MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Leśny savoir vivre i akcesoria dla dobra natury

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Niedziela, 29 stycznia 2012, 8:14
Aktualizacja: 8:15
Autor: Agrafka
Fot. Agrafka
Nie dokarmiać i nie płoszyć zwierzyny leśnej, a psy w lasach prowadzać na smyczy, z tymi zasadami można wybrać się do lasu na spacer, aby obcować z naturą, w której ciekawe akcesoria potrafią zaskoczyć niejednego spacerowicza.

W podgórzyńskich lasach można spotkać nie tylko sarenkę, czy zająca, ale również drewniane chatki, „tajemnicze” rury i multum metalowych płotów. Wszystkie te leśne gadżety, świadczące o ingerencji człowieka w naturę robione są właśnie dla dobra przyrody.

Nie należy więc niszczyć paśników, które prócz sianem będą wypełniane w mroźne i śnieżne dni także kukurydzą, czy też różnymi ziarnami. Uzupełnianiem zapasów zajmują się koła łowieckie. Nieopodal karmików znajdują się zazwyczaj tzw. lizawki, czyli drewniane pieńki z solą, dzięki którym zwierzęta przez cały rok mogą uzupełniać sobie mikroelementy zawarte w tzw. soli bydlęcej. Nadleśnictwo Śnieżka zakupiło ponad 300 kg specjalnych kul m.in. z tłuszczem z nasion słonecznika dla leśnego ptactwa.

- Spacerowicze nie powinni dokarmiać zwierząt, gdyż uczą je bezradności. Myśliwi dokarmiają zwierzynę łowną dopiero, gdy spadnie obfity śnieg i duży mróz. Wtedy np. dziki nie maja możliwości wygrzebania pokarmu z ziemi. Wiele zwierząt ginie niepotrzebnie lub zaplątuje się w siatki przez psy biegające swobodnie bez kagańców. Jest nakaz, który mówi o obowiązku prowadzenia psa na smyczy w terenach leśnych. Za jego złamanie grozi wysoka kara – powiedział Sławomir Orłowski, zastępca nadleśniczego w Nadleśnictwie Śnieżka.

Ciekawymi przedmiotami, jakie można spotkać w lesie, są rury Boregarda, czyli pułapki na szkodniki, a dokładniej na korniki, które zabijają drzewa. W środku czarnej harmoniki z dziurkami znajduje się feromon, który przyciąga te szkodniki. Po wejściu do otworu spadają do butelki lub specjalnej substancji, gdzie giną. Chuligani niszczący takie urządzenia skazują pobliskie drzewa na chorobę i pożarcie przez szybko mnożące się korniki.

W lasach można zaobserwować coraz większą ilość metalowych siatek, które utrudniają swobodne poruszanie się spacerowiczom, czy grzybiarzom. W takich miejscach tym bardzie należy uważać by nie płoszyć zwierząt, gdyż wystraszona sarna może uderzyć w takie siatki, a dzik po prostu je zniszczy. Ogrodzenia te chronią gniazda upraw przed zwierzętami. W staniszowskich lasach jest dużo upraw drzew liściastych takich, jak dąb, buk, jawor, a także iglastej jodły i mimo, że często przeszkadzają w dotarciu do obranego celu, są bardzo potrzebne. Bowiem coraz więcej drzew jest wycinanych i łamie się na skutek potężnych wichur, a nim sadzonka ze szkółki stanie się dorodnym drzewem musi minąć bardzo wiele lat.

Ogłoszenia

Czytaj również

Będzie referendum w Jeleniej Górze?

Lemury z Czech w wałbrzyskiej Palmiarni

Manewry: pościg, strzały, 30 rannych

Komentarze (22) Dodaj komentarz

~ 29-01-2012 9:33
i co z tego jak i tak mało kto przestrzega tych zasad, w okolicach Łomnicy w każdą niedziele tabuny ludzi z pieskami bez smyczy
~ 29-01-2012 9:41
cd, kornik nie jest takim szkodnikiem jak CZŁOWIEK
~dfg 29-01-2012 11:01
Katolik wierzy że człowiek jest boskim stworzeniem z duszą.A reszta to coś co ma zaspakajać potrzeby człowieka. No i nie ma duszy i dlatego jest niegodne litości i uwagi.A św. Frańciszek to tylko kwiatek do kożucha.
~ 29-01-2012 13:12
Podpisuje sie CALA GEBA pod wpisem z godz.11:01- "...czyncie zwierzata swoimi poddanymi". Tak stoi w biblii. I czynia co chca.Yorka nosza na rekach, a reszta zwierzyny niech zdycha. KUNDLE NA SMYCZ.(korektura mojego wpisu).
~Wiesława 29-01-2012 14:00
Tzw. sól bydlęca to jest najsmaczniejsza i najzdrowsza sól! Nasza sól kamienna z Wieliczki czy innych miejsc za grosz się do niej nie umywa. Nie rozumiem, dlaczego najlepszą sól przeznacza się dla zwierząt, a dla ludzi pozostają same bezwartościowe ochłapy? Rozumiem, że zwierzęta należy chronić, ale czy ludzie dzisiaj są już gorsi od zwierząt? Polecam każdemu spróbować, jak kiedyś będzie w lesie! Wystarczy, że ktoś raz poliże i już się od tej soli nie odzwyczai. Ja albo mój mąż zawsze gdy idziemy do lasu, bierzemy zapas takiej soli do domu. Wystarcza na pewien czas, a przy tym człowiek żyje zdrowiej i taniej, bo nie musi kupować soli w sklepie. Pozdrawiam
~kjf 29-01-2012 14:22
Złodziejom soli z lasu ,czyli bezmózgowcom i kreaturom ewolucji należy się porcja soli z dubeltuwki w zadek.
~ 29-01-2012 15:11
Droga Wieslawo...sprobuj jeszcze siana i slomy oraz psiej karmy. A co- GORSZA jestes od kundelka? a tak na powaznie- doczepic mozna sie zawsze, jak widac na zalaczonym obrazku. Nawet komus przeszkadza, ze zwierzeta w lesie (marznace i glodne oraz szczute kundlami) maja lepsza sol. Niby lepsza. Bo tak naprawde nie jest ona nadajaca sie do spozycia pezez czlowieka, jest mikrobiologicznie nieprzystosowana, by spozywal ja czlowiek. Szanownej pani Wiesi zycze milego lizania w lesie. (ja tam do lasu chodze na spacery, a nie po to, by zwerzetom podkradac karme, ale sa widac rozne zboczenia.).
~ktoss 29-01-2012 16:13
Trzeba bedzie montowac kamery nie tylko na zlodziei drewna czy smiecacych ale takze na zlodziej soli i karmy
~AA 29-01-2012 16:25
Ech! Szkoda gadać! "Pora umierać!" Gondolowa turystyka zrobiła swoje. Wjechać, popić piwka, posikać bez skrępowania (widziałam), powrzeszczeć i zjechać.
~ 29-01-2012 16:40
Co do tego, że psy w lesie mają być na smyczy, to przecież kilka dni temu na łamach Jelonki ukazał się artykuł o sarnie, która wbiegła w siatkę i zginęła. Pod artykułem pojawiły się komentarze że psy powinny być na uwięzi a jak mają się wybiegać to w lasach albo polach. Skoro jest zakaz puszczania psów w lasach to gdzie one się mają wybiegać!? Przecież wszystkie pola są b. blisko lasów lub przez nie otoczone to najlepiej w ogóle psów nie puszczać niech siedzą w domach. Oczywiście w mieście właściciele powinni sprzątać po pupilach z nałożonym kagańcem na smyczy, ale nie w lesie, no ludzie! Sam nie mam psa ale rozumiem tych którzy je mają i chcieliby aby ich zwierzaki się wyszalały (co oczywiście nie zmienia faktu, że po nich powinni sprzątać).
~ 29-01-2012 16:50
Do 16:40- jedz 11 albo 3 na lotnisko. Tam mozes kundelka spuscic ze smyczy, nie ma tam saren ani ludzi.Psa nie wolno puszczac w lesie, bo tam lesna zwierzyna jest w "swoim wlasnym domu". Respektuj to, egoistyczna wlascicielko czworonoga. Albo psiur na smycz, ty dobre buty i biegaj z nim. Dziala niezle na nadwage, ktora w Polsce ma 89% ludzi po 40-tce, wiec statystycznie rzecz biorac- przypuszczalnie i do nich nalezysz. A tak swoja droga- patrzac obiektywnie na wpisy czytelnikow robi sie slabo: najpierw Wieslawa, ktory chce zezrec sol w lesie, a tu nastepna "milosniczka " zwierzat. Ech ludzie, za czesto chodzicie chyba do kosciola....
~qwe 29-01-2012 16:57
Ajak szaleja psy w dużych aglomeracjach/?Psy to zwierzeta przydomowe i oswojone.Lasy śą dla wolnożyjących.Cały świat to rozumie,a najlepiej ten bez naszej wynaturzonej cywilizacji.Tylko w ultrakatolickiej Polsce zakute łby tego nie rozumieją/
Piipi Jelonkowa 29-01-2012 17:59
~OCH .. pustka ! .. bo *Agrafka wystraszyła wszystkie lesnie zwierzątka ! /patrz.zdj. /
~sqandal 29-01-2012 18:49
.... czyżby by była aż tak jędzowata ( Agrafka ) ze wszystkie zwierzaki wystraszyła ?
~do 16:50 29-01-2012 19:19
Przecież po pierwsze napisałem że nie mam psa po drugie nie wiem czy na lotnisku można tak sobie psa puścić. Zresztą nie jestem "egoistyczną właścicielką czworonoga" bo nie mam i nie miał bym zamiaru mieć psa. Często jest wspominane, że trawniki są usiane "minami" więc jeśli dużo ludzi by na 11 puszczało swoich pupili, to było by to dobitnym tego przykładem, a znaleźć taką "niespodziankę" swojego psa na trawniku było by ciężko właścicielowi ( w zasadzie nie wierzę żeby ktokolwiek się tego podjął). Jednak mimo wszystko pewnie by się znalazły takie miejsca gdzie można go puścić (jak np pole na zabobrzu między Wiejską a Powstańców Śląskich). Problemem jest to że ludzie nie rozumieją że pies to nie zwierzę do małego mieszkania i na potęgę kupują je swoim dzieciom czy sobie.
Piipi Jelonkowa 29-01-2012 20:37
..do - [~Sqandal] .. nie wszystkie ! .. bo *te na fotce nr.02 to utopili lesnicy !
~czupaczups 29-01-2012 21:25
brakuje jeszcze tylko pouczenia, co by spacerowicze nie srali polesie
~ 30-01-2012 8:15
Slabo robi sie na widok wielkich psow trzymanych w 40 metrach na przepieknym zabobrzu. Nie pojmuje zupelnie, czym kieruja sie tacy ludzie, biorac wilczura albo jeszcze innego wielkiego psa. To jest meczarnia. A potem powtarzaja w kolko "ze pies musi sie wybiegac". Chyba w calej Europie nie ma tylu psow, co w Polsce. I to ma byc milosc do czworonoga?
~ 30-01-2012 8:52
ejże Droga Pani Jelonkowa te zwierzaki na fotce nr. 2 to sie nie liczą. Zostały podstępnie zwabione < zapachem > płci przxeciwnej a to już sqandal , pozdrawiam
~ 30-01-2012 10:15
Nie mam stajni, nie kupuje konia. Nie mam obory, nie trzymam swin. Nie mam posesji, nie boire wilczura albo jakiegos bydlaka ze skosnymi oczami (amstaf?).Proste. Szkoda, ze nie dociera do "odwaznych inaczej", ktorzy trzymaja duze psy w klatkach dla krolikow, jakim jest Zabobrze.
~sqandal 30-01-2012 11:12
sorry pani Agrafko za żart a zwierzaki i tak dadzą sobie rade
Piipi Jelonkowa 30-01-2012 18:31
..do - [~Sqandal] .. mylisz się ! .. bo *Leśnicy powinni "zatrudnic" prawidziwego fachowca od korników tj.dzięcioła

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Stop marginalizacji średnich miast

Trudny dojazd do szkoły

Radny KO: Szyszko już, a kiedy reszta?

Forum Turystyczne

Wyniki głosowania w jeleniogórskim BO  

Sonda

E-papierosy są lepsze od zwykłych?

Oddanych
głosów
742
Tak
15%
Nie
65%
Nie wiem
21%