MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Leśne gangi

Wiadomości: Kotlina Jeleniogórska
Poniedziałek, 9 października 2006, 0:00
Autor: TEJO
Fot. Jelonka.com
Sezon na kradzieże drewna z lasu właśnie się zaczyna. Złodzieje są bezczelni i bezkarni. Nie ma na nich sposobu?

W lasach grasują gangi, które na handlu zrabowanym świerkiem, brzozą i sosną robią niezły interes. U przestępcy za kubik bali można zapłacić dwa razy mniej niż w legalnie prowadzonym składzie

Pan Waldemar z Mysłakowic, dla którego drewno jest jedynym źródłem ciepła w domu, od października codziennie z wózkiem objeżdża pobocza lasów. – Nie jestem złodziejem! Zbieram porzucone gałęzie. Trafiają się grubsze konary. Starczy na ogrzanie mojego mieszkania, a na węgiel mnie nie stać – mówi mężczyzna. Do wózka zabiera też resztki drewna pozostawione przez drwali.

Złodzieje, którzy plądrują lasy, potrafią w kilka dni wyciąć kilkadziesiąt drzew. W ubiegłym sezonie dwóch rabusi wpadło na gorącym uczynku z łupem i piłą. Zajął się nimi sąd.

Jednak wielu ludziom przyłapanych w okolicach lasów z drewnem nie sposób udowodnić, że są przestępcami. – Mówią, że drewno znaleźli porzucone i sobie wzięli – tłumaczą policjanci. Mundurowi pobłażliwie traktują też tych, którzy tłumaczą, że ukradli drewno, bo nie mają pieniędzy na opał.

– Sprzedają pokątnie porąbane pnie dwa razy taniej. Wielu woli u nich kupować. A koniunktura się nakręca. Podrożał gaz i węgiel: coraz więcej mieszkańców pali drewnem w kominkach i piecach – mówi pan Robert (nazwisko do wiadomości redakcji). Sprzedawca zaopatruje się legalnie w drewno w nadleśnictwach. Złodziejska konkurencja sprawia, że na razie interes idzie marnie.

Bogdan Szumowski, komendant Państwowej Straży Leśnej w Nadleśnictwie Śnieżka przyznaje, że w lasach działają nie tylko prości złodzieje, ale i gangi, które za pomocą specjalistycznego sprzętu wycinają potężne dęby i wiekowe buki. Grupy są dobrze zorganizowane. Przyjeżdżają ciężarówkami i – podobnie jak złodzieje samochodów – mają dziuple. Tam składowane są potężne pnie, kradzione na zamówienie.
Kradzione dęby i buki to cenny materiał do produkcji mebli i forniru.

Strażnicy i leśnicy są często bezsilni. Jest ich za mało, aby przypilnować tysięcy hektarów lasów. Złodzieje często kradną drewno, które już jest gotowe do sprzedaży i ustawione w stosach przez firmy pracujące dla nadleśnictw.

Złodzieje panoszą się też w lasach, które nie należą do nadleśnictw, ale do miast i gmin. W okolicach Jeleniej Góry to najczęściej tereny dawnego poligonu przy ulicy Sudeckiej, lasy w rejonie Staniszowa i Siedlęcina. – Policja ma do wyboru: albo zapewnić bezpieczeństwo ludziom, albo drzewom. Wybieramy to pierwsze. Nie mamy możliwości ustawienia patrolu przed takimi lasami – wyjaśnia oficer operacyjny.

Straż leśna będzie prowadziła kontrolę punktów sprzedaży drewna. Jeśli handlujący nie mają dokumentów zaświadczających legalny zakup towaru, będzie on uważany za trefny. Sprawa trafia na policję.
Z kolei nadleśnictwa chcą zniechęcić do kradzieży i wycinania drzew oferując za niewielkie pieniądze tak zwane drewno gałęziowe, które dobrze spala się w piecach i kominkach. Zainteresowany musi jednak sam zatroszczyć się o zbiórkę opału i jego pocięcie oraz transport.

Ogłoszenia

Czytaj również

Problemy krwiodawców

Już 50 lat razem

Studium na początek

Komentarze (5) Dodaj komentarz

~nowa 4ta RP 9-10-2006 9:28
...chore państwo i tyle.... na nic nikogo nie stać a bezrobocie przecież spada i gospodarka rwie do góry. tylko ciekawe kto korzysta z tego dobrodziejstwa??
~Kleszcz 9-10-2006 9:53
niestety masz rację... Smutnie bardzo jest to stwierdac. Kto korzysta? To proste; Ten co stworzył przepisy :((
~kibitz 9-10-2006 17:10
z niczym nie dajemy sobie rady. Jedynie wybory potrafimy jakoś zorganizować ,tylko ci wybrańcy jacyś nie tego.
~Arkadiusz 9-10-2006 18:39
Mieszkam na osiedlu Czarne. Bliski NALEŻĄCY DO MIASTA las został już nieżle przetrzebiony. Wycina się wszystko, małe i duże, dęby i brzozy. Urzędników miejskich ten problem w ogóle nie interesuje. A pierwszą rzeczą którą należałoby wprowadzić, to ustawienie szlabanów na dróżkach dojazdowych do lasu. Szlabany takie nieźle funkcjonują w lasach w okolicy n.p. Łomnicy.
~MIESZCZUCH 9-10-2006 22:05
STRAŻ LEŚNA W PIERWSZEJ KOLEJNOŚCI POWINNA ZADBAĆ O: - pozostawianie przez lesników drwali porządku po scince drzew,( jak tu nie pozbierac pozostałości po niechlujnych leśnikach i drwalach) - sprawdzać kolejarzy - sam byłem swiadkiem jak wywozili drezyną drewno bukowe z okolic Górzyńca. Czy dużo załadowali nie wiem, ale drezyna z pół godziny stała w lesie, a te mizeraki uwijali sie jak w ukropie. A kondycje lub potrzeby mieli ogromne, bo dwukrotnie obrócili.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

O rozpadających się górach

Artystycznie na rzecz czystego powietrza

Radni KO przeciw kupcom?

„Grabarów” bezpieczny

Tu też świętowali

Sonda

Wypalenie zawodowe należy uznać za chorobę?

Oddanych
głosów
908
Tak
64%
Nie
29%
Nie wiem
7%