MenuZamknijRaport
Koronawirus

WIADOMOŚCI

SPORT

Poniedziałek, 13 lipca
im. Małgorzaty, Henryka

Len zwalnia

Wiadomości: Kotlina Jeleniogórska
Piątek, 28 października 2005, 0:00
Aktualizacja: Czwartek, 12 stycznia 2006, 16:06
Autor: Regionalny Tygodnik Informacyjny
Kolejne zwolnienia we Lnie, niegdyś chlubie Kamiennej Góry i największym dawniej zakładzie w powiecie, oznaczają koniec lniarskiej świetności miasta. We wtorek pod fabryką lnu na wiecu w obronie miejsc pracy zebrało się około 100 pracowników. Połowa załogi. Spotkali się, bo wbrew porozumieniom ze związkami zawodowymi zarząd firmy zdecydował się na zwolnienie z pracy 14 osób.

Nie wszyscy chcieli słuchać tego, co związkowcy mieli do powiedzenia. Sporo pracowników firmy chyłkiem przemykało obok związkowców. Też zapewne
w obronie swoich miejsc pracy.

- To jest jawne łamanie porozumienia z października 2004 roku, które dawało gwarancje zatrudnienia wszystkim pracującym na stałe - mówił do zebranych przewodniczący lniarskiej "Solidarności", Zbigniew Nagórny.
Jego zdaniem, zarząd firmy chce doprowadzić do sytuacji, gdy wszyscy pracownicy będą zatrudnieni na czas określony, będą pracowali za najniższe wynagrodzenie i będą zupełnie uzależnieni od firmy. Związki nie mają zamiaru do tego dopuścić. W ostateczności użyją nawet strajku.

Rozgoryczenia nie kryją przede wszystkim ci, którzy mają zostać zwolnieni. Bardzo szybko podchwytują hasła związkowców, Danuty Dranki z "Włókniarza" i Zbigniewa Nagórnego z "Solidarności" o jedności załogi, która tylko jako całość stanowi siłę. Na żadne redukcje związki nie chcą się zgodzić. Według ustaleń z ubiegłego roku, zarząd miał konsultować z załogą nowy poziom zatrudnienia, kiedy wymagać będzie tego sytuacja. Zarząd zamiast tego poinformował jedynie o zamiarze zwolnień. Pismo w tej sprawie związki dostały w ubiegły piątek. Na odpowiedź miały czas do wczoraj, czyli do środy.

- W soboty na piechotę szłam do zakładu, na piechotę wracałam - mówi Irena Kamińska.
- Teraz chcą nas zwalniać, a gdy dostaną zamówienie, to chcą, byśmy pracowali w soboty i niedziele - wtóruje jej Aniela Baranowska. - Wprowadzają wtedy system czterobrygadowy, a teraz chcą zmniejszyć zatrudnienie.

Dla pracowników wizja zwolnienia z pracy to poważny cios. Boją się, że z wykształceniem lniarskim i tylko takim doświadczeniem nie znajdą pracy.
- Mam 42 lata, wykształciłam się na włókniarza - mówi Irena Kamińska. - Kto mnie teraz przyjmie do pracy?

Ogłoszenia

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Nowy program "Moja woda"

Cieplickie place

Remont hali sportowej

Przetarg na kolejną stację

Spotkanie z prezydentem Andrzejem Dudą

Tramwaj już po renowacji

Senator zaklejał plakaty? Jest odpowiedź K. Mroza

Frekwencja dopisała. Będzie skatepark?

Sonda

Powstała miejska plaża nad Bobrem, czy to dobre miejce, także na rodzinny, relaks?

Oddanych
głosów
601
Tak
46%
Nie
40%
Nie wiem
13%