MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Lekcja angielskiego nie musi być nudna

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Czwartek, 10 marca 2011, 8:49
Aktualizacja: 8:50
Autor: Angela
Fot. Organizator
Około 170 uczniów z jeleniogórskich szkół podstawowych, gimnazjów i liceum w minionym tygodniu wzięło udział w nietypowych zajęciach z języka angielskiego. Doskonaleniu umiejętności władania obcym językiem towarzyszyły gry i zabawy oraz lekcja żywego języka. Całość poprowadził zaproszony gość: Richie Mulaney z Irlandii.

Zajęcia odbyły się w Szkole Podstawowej nr 6 oraz w Zespole Szkół Rzemiosł Artystycznych w Jeleniej Górze w ramach unijnego programu „Nauka bez granic”.
- Z racji funkcji doradcy metodycznego do języków obcych zainteresowałam się tym projektem i zorganizowałam zajęcia dla uczniów z naszego miasta. Widzę potrzebę organizowania tego rodzaju imprez, bo widzę ile przynosi on korzyści – mówi Renata Sigrist, organizatorka zajęć.

Gimnazjaliści i licealiści mogli poznać elementy slangu, skróty najczęściej używane przez młodzież brytyjską i irlandzką oraz wiele ciekawych zwrotów. Wszystko w atmosferze zabawy i odprężenia. Zajęcia były prowadzone w formie wykładu aktywnego. Uczestnicy wzięli udział w scenkach, mieli też możliwość rozmowy z zaproszonym gościem.

– Zajęcia z rodzimym użytkownikiem języka pokazały uczniom, że warto uczyć się obcych języków. Nie wszyscy mają okazję rozmawiać z obcokrajowcami nawet podczas wyjazdów zagranicznych, więc im więcej możliwości ćwiczeń "na żywo" dostarczymy im podczas lat szkolnych, tym lepiej. Cieszę się ponadto, że uczniowie swobodnie czuli się w rozmowie z prelegentem z Irlandii, który dał im sposobność zaznajomienia się ze śpiewnym irlandzkim akcentem – mówi Renata Sigrist.

Świetnie bawili się również angielskimi słowami uczniowie szkół podstawowych, którzy spotkali się z Szkole Podstawowej nr 6. Tu uczestnicy poznali ciekawostki kulturowe o Irlandii, włącznie z elementami tańca czy obchodzonym w marcu dniem św. Patryka, patrona Irlandii.

– Z pewnością będziemy kontynuować współpracę z projektem „Nauka bez granic”, a także poszukiwać wielu innych możliwości uatrakcyjnienia nauki języka angielskiego. Cieszę się również, że wielu nauczycieli chętnie odpowiada na zaproszenia i aktywnie uczestniczy w proponowanych wydarzeniach, za co im dziękuję, bo często udział w różnych spotkaniach i wydarzeniach wiąże się z ich dodatkową pracą – konkluduje R. Sigrist.

Ogłoszenia

Czytaj również

Ekologiczna autobomba

Dzień otwarty w izerskim liceum

Matury – czas start!

Komentarze (5) Dodaj komentarz

~ 10-03-2011 9:09
angielski to bylo moje hobby od malego... zmienilo sie to jednak gdy poszedlem do chemika i zaczela uczyc p Kr..p, ta kobieta zawalala glowe setkami nowych wyrazow co chwile... fakt ze mature zdal kazdy z mojej grupy ale poprzez nieumiejetne pakowanie wiedzy obrzydzila mi ten jezyk... mozna miec wielka wiedze ale zeby ja komus sprzedac to tez nie takie latwe..
~dd 10-03-2011 12:20
Moj brat tez chodzil do chemika i tez mial problemy z angielskim. Nie wiem czy uczyla go ta pani czy inna. Ale wiem ze jego nauczycielka od angielskiego wymagala od nich zdecydowanie za duzo i przerosło go to. Wczesniej sie dobrze uczyl a przez ta pania odechcialo mu sie wszystkiego bo wiedzial ze i tak nie zrobi wszystkiego tak jak ona chciala.
~Doblyn Syty 10-03-2011 16:28
Uczcie sie dzieci angielskiego, uczcie żebyscie po przyjezdzie do Irlandi umiały załatwic sobie wszystkie dostepne zasiłki :):):)
~Pole 10-03-2011 16:35
Najlepszy tekst z zeszłorocznego wydania Evening Echo w Cork - "Cork beat Down", czyli korki wygrały z daunami :):):) , tak na marginesie mecz był całkiem fajny :)
~ 11-03-2011 0:49
Mnie tez uczyla angielskiego ta pani, i wiesz co, jestem jej wdzieczna za kazda lekcje. Dzieki niej nie mialam problemu ze zrozumieniem Amerykano, Brytyjczykow itd., Dzieki tej pani, na poczatku mojego pobytu w Stanach moglam prowadzic swobotne konwersacje na dowolny temat.... Wlasnie ona przez "pakowanie" tony slowek z roznych dziedzin i gramatyki, przekazala mi wiedze, ktora moge uzywac do dzisiaj..... Moze najwyzsza pora zrozumiec, ze do szkloly chodzimy po to , aby sie czegos nauczyc, a nie zeby posiedziec i spotkac sie towarzysko...Faktem jest,ze nauczanie jezyka obcego w Polsce, w kazdej publicznej szkole(i nie tylko publicznej) to dramat.....Lekcje powinny odbywac sie wylacznie w jezyku obcym, jest trudno, ale latwiej sie nauczyc... Ja serdecznie pozdrawiam ta pania i caly chemik....

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Dzień otwarty w Liceum Społecznym STO – 16 maja (czwartek)

Wybory coraz bliżej. PiS apeluje

Bezpłatny kurs operatora koparki–ładowarki

Koło ratunkowe dla Flory?

Rajd zdewastował las?

Sonda

Rowerzyści też powinni zdawać egzamin na prawo jazdy?

Oddanych
głosów
796
Tak
53%
Nie
43%
Nie mam zdania
3%