MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Latem również adoptują psy

Wiadomości: Jelenia Góra
Wtorek, 1 sierpnia 2017, 10:08
Aktualizacja: Środa, 2 sierpnia 2017, 7:48
Autor: Przemek Kaczałko
Fot. Przemek Kaczałko
Zazwyczaj okres wakacyjny kojarzy się z licznymi porzuceniami zwierząt, jednak w tym roku ta liczba nie jest aż tak duża, jak w ubiegłych latach, a nie brakuje też ludzi, którzy przybywają do jeleniogórskiego schroniska w celu adopcji pupila. Po dwóch latach udało się także uzyskać prawa do psa z Kamiennej Góry, którego właścicielka nie chciała się zrzec.

W 2015 roku – na mocy umowy z Kamienną Górą – schronisko przyjmowało zwierzęta z tamtego terenu i właśnie tak do Jeleniej Góry trafił mieszaniec amstafa z bokserem. Okazało się wtedy, że nie udało się pozbawić praw do psa ówczesnej właścicielki, która niedługo później trafiła do aresztu na 1,5 roku. - Prośby kierowane do niej o zrzeczenie się psa spotykały się z odmową i przez ten czas zwierzę przebywało w jeleniogórskim schronisku – wspomina Eugeniusz Ragiel, kierownik schroniska dla zwierząt. Po wyjściu kobiety z aresztu urzędnikom udało się ją przekonać do zrzeczenia się własności i od niedawna pies stał się własnością placówki przy ul. Spółdzielczej w Jeleniej Górze.

Zarządcy schroniska ubolewają, że w ciągu ostatnich dwóch lat były dwie rodziny, które chciały adoptować psa, jednak aktualnie nie są już zainteresowane, bowiem najprawdopodobniej znalazły inne pupile. - W tej sytuacji szukamy odpowiedzialnego domu dla tego pieska – ma niecałe 4 lata, jest dobrze zbudowany, mocny i lubi zabawę. Ma wszystkie szczepienia i pełną dokumentację. To nie jest mały piesek do ciągłego leżenia i głaskania na kanapie, tylko potrzebuje dużo wybiegu, sportu, ruchu i właściwej ręki – powiedział Eugeniusz Ragiel.

To nie jedyny pies, który czeka na adopcję – aktualnie przebywają w schronisku 44 psy, co może świadczyć o tym, że tym razem nie mamy do czynienia z pospolitym porzucaniem zwierząt w okresie wakacyjnym. Jak wspomina kierownik, bywały lata, że w okresie letnim było tu około 100 piesków. - W czerwcu przyjęliśmy około 30 piesków, ale na szczęście ponad połowa wróciła do swoich domów, bo była zaczipowana – podkreślił E. Ragiel.

W trakcie wizyty dziennikarzy, w schronisku pojawiła się kobieta z Rybnicy, która wraz z wnukiem adoptowała jednego z piesków. Jak podkreśla, wybrali zwierzę ze schroniska, bo one cierpią, a są bardzo miłe i sympatyczne. - To był mój pomysł, żeby wziąć psa ze schroniska. Kiedyś mieliśmy wielkiego psa, ale babcia będzie miała już swoje lata i takiego wielkiego psa nie udźwignie – mówił z uśmiechem i troską wnuk pani Joanny.

Ogłoszenia

Czytaj również

Lech Wałęsa w Świeradowie Zdroju

Wichura nie narobiła szkód

PiS ujawnił listy kandydatów

Komentarze (1) Dodaj komentarz

~JG 1-08-2017 16:36
Lato i okres wakacji to dobry okres na dokonanie adopcji i rozsądne wprowadzenie psa do nowego domu. Mając dla niego więcej czasu unikniemy niepotrzebnych błędów i przejdzie to płynniej, w końcu " on musi nauczyć się nas, a my jego".

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Akcja Segregacja

Samotnie na Mount Everest

Adam Małysz wspiera ratowanie skoczni w Harrachovie  

Chińczycy zainwestują?

Kiedy zaczną na Nadbrzeżnej?

Sonda

Czy poprzez budżet obywatelski mieszkańcy powinni mieć coraz większy wpływ na miejskie inwestycje?

Oddanych
głosów
553
Tak
86%
Nie
9%
Nie mam zdania
5%