MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Książka w prezerwatywie, czyli upadek piękna

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Środa, 11 marca 2009, 19:24
Aktualizacja: Czwartek, 12 marca 2009, 20:16
Autor: TEJO
Fot. TEJO
Pisać każdy może, jeden lepiej, drugi – gorzej. Tego powiedzonka trzyma się wiernie Jaś Kapela, który w swojej książce „Stosunek seksualny nie istnieje” Polaków nazywa nekrofilami, Piłsudskiego określa przymiotnikiem „j…..any”, a miłość porównuje do kotleta schabowego.

Autor powieści, swojego debiutu prozatorskiego, opowiadał dziś o swojej książce i o sobie podczas spotkania, zorganizowanego przez Klub Krytyki Politycznej, w Empiku. Gościa odpytywał Wojciech Wojciechowski a fragmenty „Stosunku…” czytała aktorka Teatru Dramatycznego im. Norwida Małgorzata Osiej-Gadzina. Do jednego z egzemplarzy powieści przyklejono „na wabia” prezerwatywę.

Sam Jaś Kapela dał się poznać jako wyluzowany młodzian w bluzie z kapturem, który zaciągał na głowę w oczekiwaniu na początek spotkania. Kiedy się zaczęło, już kaptur go nie interesował. Z nieodłącznym uśmieszkiem na twarzy, słownictwem także niezbyt wyszukanym, bez skrupułów mówiący „zaj….sty”, emanował „fajnością”.

Pisarz przyznał, że sam tytuł jego powieści jest prowokacyjny i powinien ucieszyć „dewotów”, którzy wykluczają seks z życia codziennego. – Powinni być zadowoleni, że stosunku seksualnego nie ma – kpiąco mówił J. Kapela. Okazało się także, że prowokująca jest cała powieść, a seks stanowi tylko jeden z jej elementów.

Już na samym początku autor zaznacza, że książka nie jest wysokich lotów, ma nieskomplikowaną fabułę i nie bardzo nadaje się dla kobiet. To zbulwersowało Małgorzatę Osiej-Gadzinę, która przyznała, że kiedy przeczytała wstęp, musiała pochłonąć resztę.

Rozmowa między Wojciechem Wojciechowskim a Jasiem Kapelą, w rzeczy samej, nie dotyczyła tylko seksu, lecz przede wszystkim ogólnego wymiaru powieści, w której autor stara się obnażać złe – jego zdaniem – cechy Polaków. Wychodzi mu to nieźle. Rodaków nazywa nekrofilami, bo lubują się w czczeniu ludzi zmarłych (mamy rok Słowackiego, Herberta). W jednym z dialogów marszałka Józefa Piłsudskiego określa epitetem „je…ny”, a Powstańców Warszawskich nazywa „ciotami”. Drwi z Polaków w sposób niewybredny, a jego tonu nie powstydziłby się najbardziej zagorzały polakożerca.

Sporo w jego książce modnej fascynacji wydzielinami. Jeden z bohaterów wspomina o napisaniu pracy magisterskiej o czynnościach fizjologicznych po 1989 roku w prozie. – To takie sranie, sikanie i pocenie się – mówi na kartach powieści. O Angielkach pisze, że mają tłuste dupy i są największymi świniami. Miłość porównuje do kotleta schabowego, który smakuje tylko na początku, a potem przejada się. Autor – który swoją prozę suto okrasza niegodnymi zacytowania słowami – nie kryje przy tym, że pisał „Stosunek” między innymi, po to, aby czytelnika na pewne sprawy „uwrażliwić”.

Jaś Kapela okazuje się także zwolennikiem spiskowej teorii dziejów. Jak powiedział, zawsze w niej jest jakaś cząstka prawdy i stanowi dobre narzędzie do wytłumaczenia sobie powodów niepowodzeń i znalezienia winnych. O współczesnych książkach polskich mówi, że nie ma dużo takich, które czytałby z pasją i zaangażowaniem. Nie zostawił suchej nitki na Dorocie Masłowskiej, którą cenił za pierwsze powieści, ale – kiedy zaczęła sprzedawać się teatrowi – straciła swój styl i zmieniła się. – Wyjechała teraz do Berlina, bo – jak uważa – tylko tam można porządnie wychować dziecko – zdradził plotkę Jaś Kapela.

Zgromadzeni w Empiku dowiedzieli się także, że Jaś Kapela jest zwolennikiem sprawiedliwości społecznej i nie bardzo może zrozumieć, dlaczego bogaci nie chcą się dzielić majątkiem z biednymi. – Ludzie nie muszą pracować, a każdy człowiek powinien dostawać pieniądze gwarantujące mu nie dostanie, ale godne życie – mówił pisarz. Przyznał przy tym, że ma świadomość, że jest krytykowany, a niektórzy krytycy – których zresztą w większości nie ceni – twierdzą, iż marnuje papier, który byłby bardziej pożyteczny jako toaletowy. Dodał także, że pracuje nad kolejnymi książkami, a w pisarstwie dopingują go jego „dziewczyny”, rodzice i wydawca.

Powodzenie książki Jasia Kapeli to smutny symptom upadku systemu wartości, do którego się przyzwyczailiśmy i odrzucenie na śmietnik walorów literackich stanowiących normę literackości, czy literatury pięknej. „Stosunek” to literatura brzydka, wręcz obrzydliwa, trącąca rynsztokiem, prymitywizmem i brakiem uczuć wyższych bohaterów. Jak prawdziwe jest w tym kontekście spostrzeżenie, że w skarbach literatury jest bardzo mało dzieł prozatorskich twórców bardzo młodych. Kiedyś powołani do tego zaczynali pisać, kiedy się już nieco zastarzali i nabyli wiedzy o świecie. Dziś, kiedy pisarzem może być każdy, bębni się w klawiaturę i zapomia, że nawet stosunek seksualny może być w końcu przyjemnością. Czego nie można powiedzieć o lekturze rozważań samego autora.

Ogłoszenia

Czytaj również

200 pieczątek w 24 godziny

Wybory coraz bliżej. PiS apeluje

Koncert na rzecz pogorzelców

Komentarze (45) Dodaj komentarz

~Dag 11-03-2009 19:30
Panie redaktorze kochany, a czego pan się spodziewał po takich a nie innych spektaklach naszego teatru? We wszystkich aspektach sztuka ostatnio zjeżdża do rynksztoka, a swoi do swoich lgną. Źle jest, niestety, ale cóż można zrobić? Przeczekać i nie dotykać chyba tylko.
~Kami 11-03-2009 19:40
No bez przesady - mam wrażenie, że autor nie czytał książki, a jednie odtworzył krok po kroku przebieg spotkania w Empiku. Skąd wniosek, ze w książce "SPORO" fascynacji wydzielinami? Tylko dlatego, że pojawiły się w jednym, krótkim cytacie? Prezerwatywa nie była przyklejona do jednego egzemplarza "na wabia", ale jest dołączona do każdego egzemplarza. A propos Jasia wiary w sprawiedliwość społeczną - odniosłam wrażenie, że ma to więcej wspólnego z antyglobalizmem niż z naiwną utopią, z którą kojarzy się wypowiedź autora artykułu.
~Kami 11-03-2009 19:44
A tytuł artykułu chyba powinien brzmieć "Prezerwatywa w książce"???
~Kalinnka 11-03-2009 19:55
myśli że prowokacją ściągnie czytelników.. owszem-prowokacja przyciąga,ale trzeba mieć jakieś poczucie smaku i honoru.
~Joanna d'Arc 11-03-2009 20:19
w końcu ktoś przełamuje schematy, ileż można pisać w kółko to samo?? czepiacie się niewyszukanego języka i prymitywizmu- jakie to ma znaczenie? co z tego, że reszta książek jest napisana ładnym językiem skoro zawiera powielone schematy i nie wnosi nic nowego??
~Cień 11-03-2009 20:19
No akurat Piłsudski został określony językiem który sam stosował więc chyba krzywdy pamięci tego prostaka nie uczyniono. Upadkiem jest akurat to że facio odpowiedzialny za śmierć setek ludzi ma w każdym mieści ulicę.
~ago od kosmosu 11-03-2009 20:41
Z uwagi na reklamę tego w telewizji nabyłam dwa tygodnie temu i zaczęłam czytać, ale jak do tej pory - ledwo dobrnęłam do strony 68, dalej nie dałam rady - z nudów. Iść na to spotkanie zatem nie było po co. Współczuję Redakcji, że musiała wysłuchiwać wywodów zadowolonego z siebie młodego aroganta, który o kobietach wie tyle, co Elton John, Piasek, Jacek Poniedziałek i Rupert Everett razem wzięci, przepraszam, trochę wie - jakiej pomadki i tuszu do rzęs użyć do makijażu, aby wyglądać w nim w miarę naturalnie.
~czytadło 11-03-2009 20:45
Jaś Kapela to typowy buntownik - takich jak on w dziejach literatury było już setki(jedni bardziej uzdolnieni inni mniej). Reakcja na ich pisarstwo zawsze jest podobna...
~Nauczycielka 11-03-2009 20:57
Na spotkaniu nie byłam, ale po przeczytaniu tekstu chcę tylko zauważyć, że tego typu literatura ma także odbiorców wśród mieszkańców Jeleniej Góry i myślę, że dobrze stało się, iż takie spotkanie miało miejsce w naszej prowincjonalnej Jeleniej Górze. Szok, jaki wywołało spotkanie z młodym, gniewnym pisarzem może uczyć wiele właśnie o współczesnej literaturze. Jaś Kapela wydał też 2 tomy poezji, wygrywa liczne konkursy poetyckie... Jest awangardowy, krnąbrny i nie ceni wartości do których przywykliśmy.... Ale warto pokazać twórczość takiego pisarza, choćby po to, aby pokazać pewien kontrast i różnorodność bez ocenienia przydatności tego typu dzieł, które na pewno wiekopomne nie są, acz potrafią wywołać masowe zainteresowanie.... O Kapeli jest głośno w dużych polskich miastach, więc miło, że i zagościł w naszej pięknej stolicy Karkonoszy.
~ktz 11-03-2009 21:08
Skoro powstańcy to cioty, to jak nazwać tego maminsynka w kapturze na zdjęciu? Litości... A i poglądy polityczne tego dzieciaka mnie ubawiły setnie - chociaż to raczej śmiech przez łzy, gdy patrzę na zdjęcia osób, które uczestniczyły w tym "spotkaniu", z powagą wysłuchujących owych "mądrości" - to miasto się stacza na równi pochyłej...
~alt 11-03-2009 21:14
Chyba byliśmy na różnych spotkaniach panie redaktorze. Jas Kapela nie nie przeklinał, dobrze mówił i mądrze choć ciut za cicho.Sympatyczna i dobrze przeprowadzona rozmowa. To mądry chłopak i właściwie to pan go oczernił, a książkę zjechał nie czytając ale po co? To co przeczytała Pani Osiej wskazywało na interesujący materiał. Młody, ale na litość boska to 25 latek. On ma prawo myśleć po swojemu.To utalentowany człowiek.
~ktz 11-03-2009 21:21
Skoro powstańcy to cioty, to jak nazwać tego maminsynka w kapturze na zdjęciu? Litości... A i poglądy polityczne tego dzieciaka mnie ubawiły setnie - chociaż to raczej śmiech przez łzy, gdy patrzę na zdjęcia osób, które uczestniczyły w tym "spotkaniu", z powagą wysłuchujących owych "mądrości" - to miasto się stacza na równi pochyłej...
~ 11-03-2009 21:30
Biedny, skaleczony przez los chłopczyna. Pisarczyk inaczej.
~jaco 11-03-2009 21:34
Odnosze wrażenie ze to zaden buntownik tylko zwykła ofiara systemu lekko spaczony niedojda zyciowy
~Zagwozdka 11-03-2009 22:11
Taki czupurek i mocno zbuntowany !!! Jakoś tylko mi ten bunt nie pasuje do całej machiny pracującej nad promocją, reklamą i sprzedażą takie literackie MTV sorki za "literackie"
~EMPIK się stacza .... 11-03-2009 22:20
dzisiaj Jaś Kapela (he-he Fasola) a jutro następny "artysta" Klemm. Z Jasia Fasoli można się pośmiać (głupawka rozluźniająca) ale po spotkaniach organizowanych dla takich chłopaczków - to tylko można płakać! Pani Nino !!!! a co Pani tam robi !?! Kierownictwo n/Empiku już-już niebawem zaprosi pewnie na rozprawę o pięknie odchodów ludzkich (?)
~Andi 11-03-2009 22:20
~Ludwik 11-03-2009 22:47
To wszystko nie było warte nawet wspomnienia na łamach Jelonki.
~Ludwik 11-03-2009 22:50
Pseudo pisarz, pseudo książka, pseuda krytyk literacki i teatralny, pseuda wydarzenie, pseudo miasto... pseudo etc.
~Nie zgadzam się 11-03-2009 23:22
Nie sądzę, aby Empik się staczał. Wręcz przeciwnie - dzieje się tam coraz więcej. Spotkania (różnorodne) odbywają się często i wiele wnoszą w życie kulturalne miasta. Czasem tematy są bardzo poważne, czasem mniej. Są koncerty muzyki poważnej, jak też prezentacje multimedialne. Czasem bywają tam goście wielkoformatowi, a czasem kontrowersyjni, mający swoich przeciwników, jak i zwolenników. Myślę, że nikt nie mógł przewdziec tego, jak zachowa się i będzie odpowiadał na pytania pisarz, którego promuje (i wydała książkę) Krytyka Polityczna. Tu oceniać należy już poziom kultury pisarza z Warszawy, który przedstawił się tak, jak chciał i umiał. , a nie spotkań w Empiku, które w naszym mieście są potrzebne. To jaki jest twórca i jakie jest jego pisanie można było poznać na spotkaniu. Nie byłoby tego, gdyby do tego spotkania nie doszło.... A co do spotkania z Wojtkiem Klemmem - ma on w Jeleniej Górze wielu przeciwników, ale też zwolenników. I o tych drugich nie należy zapominać... I choćby dlatego, że nie wszyscy w naszym mieście nienawidzą Klemma, cieszę się, że takie spotkanie będzie miało miejsce, choć też nie wezmę w nim udziału...
~prowincjusz? 11-03-2009 23:24
do Nauczycielki ; jakaż Pani biedna . Ma Pani kompleks prowincji. Wspólczuję.
~Andi 12-03-2009 7:56
Prawdopodobnie to jakis zboczeniec ktory spełnia sie przy filmach porno przy monitorze swojego komputera nie szkoda pieniedzy na taki chłam
~leki 12-03-2009 7:56
Jasio przejawia pewne cechy zespołu FAS... składając wszystko do kupy nie dziwi treść, oprawie książki i audytorium... natomiast zastanawia fakt kto wydał takiego gniota? szkoda było zbrukać papier tymi wypocinami...
~patriotka 12-03-2009 8:12
No niestety! W czasach, gdy chcąc nie chcąc, jako element szeroko rozumianej Kultury musimy postrzegać zjawiska typu Rutowicz - Doda -Nieznalska - Kozyra itp. itd. w/w jaś jest już tylko smutnym uzupełnieniem macdonaldyzacji rzeczywistości. Bo można prowokować jak Duda Gracz a można jak Nieznalska i jak Jasiu. Kwestia progu wrażliwości "na ból", który nietety wciąż się podnosi. A wybór ponoć zależy od nas. Niestety to nieprawda bo wszechwładne media i tak nam ich wcisną. Cóż pozostaje??? Kulturalna emigracja wewnetzrna???
~Agulka 12-03-2009 8:24
szkoda słów,a do pisarza(jak nazwano go w artykule)brakuje mu 1000000lat świetlnych,porażka
~zniesmaczona 12-03-2009 8:39
Że też empik do takiego poziomu się stoczył. Proponuję na następne spotkanie zaprosić np. Jolę Rutowicz - poziom ten sam.
~clle 12-03-2009 8:43
Sluchałam tego niby pisarza i uwazam ze chłop ma takie kompleksy ze głowa staje odniosłam wrazenie ze to jakis pedofil szkoda artykułu
~horn 12-03-2009 9:43
Widać że to homo-kochaś z lejem po bombie sfrustrowany swoją życiową niezaradnościaą ...
~byłam tam wczoraj 12-03-2009 10:25
Nie czytałam książki omawianej wczoraj na spotkaniu z Jasiem Kapelą, więc mogę się odnieść jedynie do tego, co autor powiedział i fragmentów czytanych przez M.Osiej-Gadzinę. No cóż, jeśli ten młody człowiek tak pisze, jak mówi, to szkoda czasu na lekturę. Powinniśmy się już zresztą przyzwyczaić, że tak się jakoś porobiło, że każdy, kto ma komputer, zaczyna cos tam pisać – jaki nie bloga, to powieści. A jeszcze jak znajdzie wydawcę i pieniądze na wydanie swoich wypocin (chociaż, pozostając w zgodzie ze stylem pisarstwa i przedmiotem zainteresowań Autora, powinnam zmienić jedną literkę w tym wyrazie), to mamy wysmażony gotowy produkt literacki. Jeśli dobrze oprawimy go marketingowo, to może ktoś się da nabrać na nasze wynurzenia. Wydana przez Krytykę Polityczną książka promowana był wczoraj przez apologetę twórczości Pana Klemma, W.Wojciechowskiego i ubarwiona mizernym udziałem p.Osiej Gadziny – czołowej artystki tego teatru, której język giętki potrafi powiedzieć wszystkie słowa, które podpowie jej autor lub dramaturg. Czytanie jej jednak kiepsko szło. Na sali zauważyłam też inną artystkę teatru Norwida, która jednak nie wytrzymała i wyszła przed końcem spotkania. Nie dziwię się, bo nudne było niemożliwie. Pan Jaś Kapela, to nie Jaś Fasola (że odniosę się do jednego z wpisów). Ten pierwszy sili się na oryginalność tak bardzo, że mu żyły nabrzmiewają i konceptu własnego i kolegów nie starcza na sensowne refleksje. Ten drugi jaki jest – każdy widzi ! Własna mizeria nie przeszkodziła panu Kapeli (przy wtórze Pana Wojciechowskiego) podsumować kolegów po piórze (tak się mówi, chociaż wątpię, czy wymienieni chcieliby się do tegoż przyznać). Tak więc, według naszego wczorajszego bohatera, p.Masłowska dwie książki miała dobre, a sztuki teatralne nie, pisze je zresztą na zlecenie Niemców i właściwie nie wiadomo dlaczego, bo jeszcze niedawno twierdziła, że teatr jej nie interesuje. P.Maliszewski jest kiepskim krytykiem, grafomanem i sam promuje grafomańską literaturę. Zainteresowani wiedzą, a niezainteresowanych informuję, że Karol Maliszewski jest guru młodej krytyki literackiej, prozaikiem, poetą, eseistą, nauczycielem akademickim U.Wr. i KK. No cóż zawsze lepiej się wypada na tle gorszych, a jak ci „gorsi” są lepsi, to trzeba tło troszeczkę „podczyścić i od razu samopoczucie lepsze. A Panu Nowakowskiemu odpowiem : sądzę, że z Jasia Kapeli nie wyrośnie Jan Kapela – na szczęście …
~ 12-03-2009 10:31
Powodzenie książki Kapeli nie jest żadnym symptomem upadku jakiś wartości, tylko zwyczajną reakcją rynku na literacką nowość. Książka adresowana do specyficznego odbiorcy o poszerzonych nieco horyzontach, prowokująca do dyskusji nie tylko o kwiatkach i miłości nieskażonej. Podobnie łamał schematy i podobnie był krytykowany chociażby Konwicki :) Może więc, zamiast spuszczać w kanał, warto poczekać co z tego kaptura wyrośnie ? ;)
~mincia 12-03-2009 11:07
poprawcie opis w nagłówku!!! : ,,stosunek seksualny nie istnieje", na "stosunek przerywany nie istnieje!!!" to karygodne żeby tak poprzekręcać tytuł!!!!!!!!!!
~interbolek 12-03-2009 11:15
Ale się tu wszyscy emocjonują jakimś kolesiem bez wąsa pod nosem, który na przekór wszystkim postanowił odmrozić sobie uszy. LOL To, że napisał, coś co przypomina z wyglądu książkę nie robi z niego idola i wieszcza narodu :P Koleś robi karierę na skandalu jak wspomniana już tutaj Jola Rutowicz (dorzuciłbym jeszcze Wojewódzkiego – dziadka udającego młodzieniaszka). Bez zbędnych emocji Panowie i Panie - już dawno teatr i książka przestały być głosem i mądrością narodu. Jedynie garstka dekadentów odświeża jeszcze książki i teatr itp. niczym czerstwe pieczywo. Przejdzie to wraz z Jasiem do lamusa, jako relikt mienionej epoki. Chcecie, czy nie forma przekazu, jakim jest książka i teatr są skazane na wymarcie jak dinozaury wraz z pokoleniem ludzi wychowanych bez internetu. Gdyby nie lektury szkolne większość młodych ludzi już by po ksiązki nie sięgała. To że jakaś grupa ludzi się tym jeszcze emocjonuje nie czyni z nich super/extra mędrców, tylko pasjonatów, których można będzie już niedługo nazwać archeologami :P Bez obrazy ale w nowej epoce nie będzie miejsca dla książek... Informacja musi być teraz podana zwięźle i szybko, a historie romantyczne i przygody amantów ogląda się teraz na ekranach. No chyba, że Jaś zostanie politykiem jak Palipies i swego bloga założy :P Może wtedy ktoś go przeczyta. Od razu odpowiem na kilka pytań: tak, tak - jestem niekulturalnym człowiekiem, który nie wie co to opera (dla mnie to przeglądarka internetowa :P), teatr to doskonałe miejsce do śmiecenia słonecznikiem, a książki nadają się na opał. I co z tego?? :P
~dfhfgh 12-03-2009 11:41
gosciu na ostatnim zdjeciu po lewej - to jest prawdziwy buntownik! ;)
~jaś kapela 12-03-2009 14:58
Dziękuje za ładne zdjęcia, co do tekstu można się spierać, no i pięknie. Rozumiem, że pod określeniem "lektura" ma pan na myśli wysłuchanie fragmentów podczas rzeczonego spotkania? Sprostować muszę tez opinię pani "byłam tam wczoraj". Nigdy nie nazwałem Karola Maliszewskiego grafomanem. Powiedziałem tylko, że chwali grafomanów. Gdyby robił to na sposób grafomański, nie byłoby problemu. Serdecznie pozdrawiam wszystkich obecnych oraz dyskutujących na forum, Jaś Kapela.
~Kami 12-03-2009 15:40
Jaś już ma swojego bloga, a nawet trzy, a posty swoje podpisuje "Jaśnie Pan"... Wymuszony dekadentyzm i wybujałe ego?
~do "byłam tam wczoraj " 12-03-2009 16:01
Pani Urszula Liksztet ???
~zVOrnik 12-03-2009 16:26
Ciekawe, kto z was wszystkich na codzień czyta nowele Czechowa albo powieści Dostojewskiego. Wszyscy podniecacie się jakimś młodzieńcem, a nie zauważacie, że wszystkie wielkie i wspaniałe dzieła zostały już napisane i czekają na połkach w bibliotece, aż ktoś się nad nimi zlituje i po nie sięgnie. Telewizja i internet zabijają w ludziach myślenie. Książka i rozmowa z drugim czlowiekiem - tylko to gwarantuje rozwój własnej osobowości.
rymcycymcy 12-03-2009 17:14
Tym razem z logowaniem ...Powodzenie książki Kapeli nie jest żadnym symptomem upadku jakiś wartości, tylko zwyczajną reakcją rynku na literacką nowość. Książka adresowana do specyficznego odbiorcy o poszerzonych nieco horyzontach, prowokująca do dyskusji nie tylko o kwiatkach i miłości nieskażonej. Podobnie łamał schematy i podobnie był krytykowany chociażby Konwicki :) Może więc, zamiast spuszczać w kanał, warto poczekać co z tego kaptura wyrośnie ? ;) I jeszcze ciekawy cytat fragmentu recenzji z "Gościa Niedzielnego": "Wstrętne, antysemickie, polakożercze, nihilistyczne, bezbożne wywalanie własnych banalnych flaków. Żenada...." :) ...jakby podobnie, hmmm ...:)
~~do do"byłam tam wczoraj" 12-03-2009 19:25
~ago od kosmosu 12-03-2009 19:31
do ~zVOrnik. A myślisz, że po Dostojewskim i Czechowie to już niczego dobrego nie napisano? Ile Ty masz lat? Sto?
~BC do 12-03-2009 17:14 | rymcycymcy | 12-03-2009 19:36
strzał w "10" :))))))
~ago od kosmosu 12-03-2009 19:48
rymcycymcy. Największym grzechem Jasia Kapeli jest to, że wypisuje nudy na pudy. Pisarzowi nie przystoi pisać tak, że czytającemu za chwilę przychodzi ochota na drzemkę. Ja to zacżęłam czytać, ale nie dałam rady dobrnąć do końca - nie szło.
~zVOrnik 12-03-2009 20:36
do ~ago od kosmosu: napisano. Np. książki Manna albo Herlinga-Grudzińskiego. Na pewno nie są arcydziełem utwory Jasia Kapeli. Najpierw należy przeczytać klasykę, potem można sobie zajrzeć, co też taki Jaś Kapela wymodzil.
~ 12-03-2009 22:42
http://popkulturalny.blog.polityka.pl/
~nick 14-03-2009 21:53
młody błazen, kropla w morzu zdziczenia w tym kraju, przeminie z wiatrem...

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Rafał Fronia o "Rozmowie z górą"

Słoneczny festyn w Jeżowie Sudeckim

Finał "Teatrrrałek 2019"

Jak dodać włosom wiosennego blasku

Potrącenie na pasach

Sonda

Rowerzyści też powinni zdawać egzamin na prawo jazdy?

Oddanych
głosów
284
Tak
50%
Nie
45%
Nie mam zdania
5%