MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Krucjata w obronie Wojtka Klemma

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Środa, 4 lutego 2009, 8:31
Aktualizacja: Piątek, 6 lutego 2009, 8:08
Autor: TEJO
Teatr Norwida stał się sławny na całą Polskę. Tylko czy o taką sławę chodziło?
Fot. TEJO
Choć podczas wczorajszej audycji radiowej aktorzy Teatru Norwida dali do zrozumienia, że w swoim proteście nie chodzi im o osobę kierownika artystycznego placówki Wojtka Klemma, w obronie rzeczonego stanęli liczni reprezentanci krajowego środowiska kulturalnego, dyrektorzy teatrów oraz jeleniogórscy licealiści.

Z Teatru Norwida dostaliśmy kolejne listy otwarte, tym razem wychwalające postać Klemma i apelujące do radnych, aby pomogli aktorom w ich pracy. Adresatem listów jest, między innymi, Rafał Jurkowlaniec, wojewoda dolnośląski.

– Wydaje nam się nieprawdopodobne, że lokalne władze, decydując o przyszłości Teatru Norwida, nie biorą pod uwagę prestiżu, jaki zyskał on – a co za tym idzie całe miasto – w ostatnim czasie - właśnie od kiedy prowadzi go Klemm. Od zeszłego sezonu teatralnego o jeleniogórskim Teatrze mówi się w Polsce w słowach pełnych uznania. Z naszej perspektywy – Jelenia Góra ma w swym mieście skarb – sprawny, odważny zespół podejmujący ryzyko zaznajomienia mieszkańców miasta ze sztuką różnorodną, autorską, nowoczesną i – wysokiej jakości – napisali Tomasz Konina, dyrektor Teatru im. Jana Kochanowskiego w Opolu, Iwona Kempa, dyrektor artystyczny Teatru im. Wilama Horzycy w Toruniu, Sebastian Majewski, dyrektor artystyczny Teatru im. Jerzego Szaniawskiego w Wałbrzychu, Krzysztof Mieszkowski, dyrektor Teatru Polskiego we Wrocławiu, Zbigniew Szumski, dyrektor Teatru Cinema w Michałowicach, Magdalena Grudzińska, dyrektorka festiwalu Krakowskie Reminiscencje Teatralne w Krakowie, Agata Siwiak, Grzegorz Niziołek – dyrektorzy artystyczni Festiwalu Czterech Kultur w Łodzi oraz Janusz Opryński – dyrektor festiwalu Konfrontacje w Lublinie.

List w podobnym tonie skierowali do władz miasta „ludzie kultury”, którzy wciąż podpisują się pod protestem na stronie internetowej teatru w Jeleniej Górze. – Reżyserzy, pracujący w ostatnim czasie w Jeleniej Górze należą do czołówki polskiego życia teatralnego. Zespół Teatru Norwida dołączył do najciekawszych zespołów teatralnych w kraju. Naszym zdaniem trzeba wszystkie te ewidentne sukcesy przypisać zdecydowanej linii programowej dyrektora artystycznego Teatru, Wojtka Klemma – czytamy. – Imponujące jest, że wprowadził on jeleniogórską scenę dramatyczną do pierwszej ligi teatralnej zaledwie w ciągu półtora roku. Przykro nam słyszeć, że wszystko to może zostać zniweczone jedną decyzją urzędników, zmieniających - w sposób arbitralny - statut Teatru.

- Naszym zdaniem, wielką szkodą dla kultury byłoby uniemożliwianie Wojtkowi Klemmowi kontynuowanie jego cennej pracy – pod tej treści listem podpisało się kilkadziesiąt osób, między innymi, Iga Gańczarczyk, dramaturg z Krakowa, Ryszard Grzywacz, nauczyciel klasy teatralnej II LO z Jeleniej Góry, Goran Injac, pracownik Katedry Slawistyki Uniwersytetu Opolskiego, Marta Keil, Instytut Adama Mickiewicza z Warszawy, Grzegorz Sowa, aktor Teatru im. Jaracza w Olsztynie, Monika Strzępka, reżyser, Paweł Demirski, dramatopisarz, reżyserzy: Jan Klata i Michał Zadara a także Piotr Szulkin, reżyser filmowy. Jak zazanaczono, podpisy cały czas są aktualizowane.

Obszerny list piszą także licealiści z II LO im. Norwida skupieni wokół grupy teatralnej De Novo. – Jesteśmy dalecy od polityki, której okropieństwa i „brutalności” dopatrujemy się w ostatnich decyzjach w sprawie Teatru. Nie możemy się jednak zgodzić na jej antykulturalny oddźwięk. Jako młodzi ludzie i, przede wszystkim, stali bywalcy tej prześwietnej instytucji, kategorycznie protestujemy przeciwko mieszaniu się lokalnego „establishmentu” w sprawy poziomu artystycznego tej placówki. Z całą mocą podtrzymujemy stanowisko zespołu teatralnego, który niedawno skierował do Państwa podobny apel – czytamy w liście uczniów.

Dodają, że prasa specjalistyczna pisze o teatrze z Jeleniej Góry w sposób dotąd zarezerwowany dla wybitnych placówek. – To niewątpliwa zasługa Wojtka Klemma, którego kierownictwo artystyczne wypromowało naszą scenę na ważny punkt kulturalnej mapy Polski – zaznaczają autorzy listu. – Teatr pod dyrekcją Pana Klema jest ostatnim bastionem kultury i wielkiego, naszym zdaniem, kulturalnego świata, który trzyma nas w tym mieście. Jelenia Góra umrze jako znaczący ośrodek kultury, jeśli Teatrem będą rządzili politycy.

Młodzież apeluje do radnych o rozwagę przy wprowadzaniu zmian w statucie placówki. – Nie niszczmy tego, co staje się chlubą naszego miasta! – czytamy w liście. Podpisali się pod nim: Ryszard Grzywacz, Dominik Dymitruk, Jędrzej Soliński, Mateusz Kędroń, Michał Krawczyk, Mateusz Korczyński, Michał Kazulo, Maria Siemaszkiewicz, Katarzyna Krupa, Martyna Harapin, Paulina Myrcha, Paulina Geremek, Anna Kumik, Ewelina Górska, Aleksandra Wacyra, Magdalena Szpecht, Kamil Kapusta, Adrianna Nałęcz-Socha, Katarzyna Gesperowicz oraz Lilianna Menażyk.

Całość przytaczanych listów można przeczytać na stronie internetowej Teatru im. Norwida.

Łubudubu, łubudubu…
… niech nam żyje prezes naszego klubu!”. Takie miałem pierwsze „filmowe” skojarzenie po przeczytaniu listów sygnowanych różnymi, mniej lub bardziej znanymi nazwiskami. I po raz kolejny okazuje się, jak wielkim wizjonerem był Stanisław Bareja, twórca „Misia”. Prezesa można chwalić nie tylko w Klubie Sportowym „Tęcza”, lecz także w teatrze, choćby jeleniogórskim.
Konrad Przezdzięk

Ogłoszenia

Czytaj również

VI Bieg Niepodległości – utrudnienia w ruchu

Jubileusze małżeńskie

Jeleniogórzanka z szansą na tytuł Miss Polski

Komentarze (66) Dodaj komentarz

~Ubijanie piany 4-02-2009 8:54
Wychwalanie przez kumpli po fachu Pana Klemma, czy też przez żądną awangardy młodzież, nie ma większego znaczenia dla rasowych teatromanów. Tego "wielkiego" artyzmu ostatniego czasu NIE CHCĄ zwykli Jeleniogórzanie! Przypominam: Teatr jest dla ludzi a nie dla krytyków czy dyrektorów! Nie to piękne co piękne, tylko to co się podoba! Dość już z tą klemmomanią! Mam nadzieję, że lokalne władze nie będą tracić już czasu na "ubijanie piany" tylko podejmą właściwe decyzje. A Pan Wojtek Klemm niech tworzy swój teatr dla swojej widowni! Za swoją kasę! Powodzenia!
~gość teatralny 4-02-2009 8:57
Panie Prezydencie Maiasta i szanowni Radni naszego Miasta. Nie dajcie się zakrzyczeć osobistościom kultury, dyrektorom szkół co piszą w imieniu młodzieży, aktorom i innym środowikom. Klika 20 osób drugi tydzień walczy o jakieś swoje wymaiginowane JA i EGO. Jak ten Pan jest taki super to znajdzie sobie pracę w Wałbrzychu. Wrocławiu. Warszawie, Paryżu, Londynie, nie musi nas mieszkańców uszczęśliwiać. Aktorzy tez są niezastąpieni, może parę tygodni pobytu na bezrobotnym dobrze im zrobi. Odpoczną od złości. Każdego roku szkoły kończą również dobrze przygotowani, młodzi bez chorych ambicji aktorzy. Będą w naszym mieście pracować - spokojnie. Panie Prezydencie i Radni jest przysłowie" z niewolnika nie ma pracownika"
~Polack 4-02-2009 9:03
BRAWOOOO KONRAD PRZEZDZIĘK !!!! Dokładnie jest tak, jak Pan napisał w końcówce artykułu. Na szczęście lista nazwisk - poza kilkoma wyjątkami - zawiera mniej znane postacie świata kultury RP. I to o czymś chyba świadczy Panie Klemm & spółka.
~do goscia teatralnego 4-02-2009 9:15
trafniej tego ujac nie mozna BRAWO ja tez tak mysle oraz moja 25 osobowa rodzina /no to jest nas wiecej niz sygnatariuszy listu/
~JanroW 4-02-2009 9:29
Przyłączam się do opinii Osób piszących powyżej. Tak, klika pana Klemma, ta najbliższa (aktorzy, reprezentujący delikatnie mówiąc mierny poziom zawodowy) i ci z odleglych miejscowości (ludzie, mający się za kwiat kultury), niechaj zatem stworzą dla pana Klemma, nowy teatr, placówkę, dla "wybitnego" artysty, za jakiego uważają tego pana. To tak pięknie i łatwo, bronić kogoś i domagać się dla niego, czegoś, na co się nie ponosi kosztów, ani odpowiedzialności. To łatwo dawać komuś, nie swoje pieniądze, by ten je zmarnował. Teatr jest NASZ, JELENIOGÓRZAN, bo MY, na niego wykładamy środki i MY, będziemy decydować, kto i jak nim będzie kierował. Brawo Panie Prezydencie, za właściwe decyzje, brawo Panowie Radni, za właściwe uchwały, brawo Komisja ds. Kultury. Panie Wojewodo, proszę posłuchać vix populi, a tym samych naszych Wladz Jeleniogórskich, to Oni nas reprezentują! Wszystkim, życzę szczęścia i rozważnych decyzji, a zacietrzewionemu zespołowi Teatru Jeleniogórskiego, ochłonięcia i uswiadomienia sobie, że ich byt , praca i gaża, zależy nie od osób z poza Jeleniej Góry, lecz od nas Jeleniogórzan. Pozdrawiam JanroW
~grenn 4-02-2009 9:30
Droga młodzieży z liceum. Niestety, wy również nie potraficie czytać ze zrozumieniem. Nie można wprowadzić zmian, do czegoś, czego nie ma. Pani psorka od polskiego powinna wstawić wam pały z polaka.
~aristo 4-02-2009 9:31
Co to za określenie z pierwszego postu - "zwykli Jeleniogórzenie". Chba że to przewrotność, bo jednak zwykli, ale z dużej litery. Wsród tych "zwykłych" sa ludzie wykształceni i mogący pochwalić się nieżłymi osiągnięciami również w innych dziedzinach, nie tylko wąskiej związanej ze sztuką teatralną. Tyle, że ta grupa jest mniej krzylkiwa, zorganizowana. Dlaczego? Zasadniczo zwolennicy obecnej formy teatru jeleniogórskiego skupiają się na jednym - obronie jednostki, czyli Wojtka K, przeciwnicy zaś za zmianą repertuarową mającą na celu szersze spektrum oferowanego repertuaru. Obrońcy uciśnionego z różnych rejonów Polski - weżcie sobie na utrzymanie swojego pupilka i całą jego grupę. Dlaczego jego eksperymenty mają być finansowane przez jeleniogórzan, którym w większości się to nie podoba? Przecież taki skarb możecie zagospodarować i wykorzystać sami, zwłaszcza wojewoda dolnośląski, bo ma najbliżej
~Łubudu... 4-02-2009 9:32
Berliński nabytek wspominał nam, że to będzie teatr polityczny ? I, trzeba przyznać, jest w tym konsekwentny. Powziął strategię - znalazł wykonawców od czarnej roboty ( aktorów, co zamiast pracować na scenie, to biegają po urzędach w imię swojego wodza ? ), zamieszał umiejętnie i czeka na bieg zdarzeń, patrząc przez okno na Karkonosze. O Jeleniej Górze, o naszym Teatrze, czy nawet o kraju, on ma własne zdanie ( i raczej go nie zmieni ) - co widać w spektaklach.
~ktoś_dd 4-02-2009 10:02
Panie redaktorze i wszyscy inni! Czy do Państwa naprawdę nie dociera, że istnieją osoby, którym zależy na Teatrze Norwida, i którzy w obecnym kierownictwie widzą szansę na przyszłość? Czy te wszystkie apele podpisane przez tyle osób: ludzi kultury, dyrektorów festiwali i teatrów Polskich, znanych reżyserów, itd., nic dla Państwa nie znaczą? Jak na razie ograniczacie się wyłącznie do krytyki, zresztą popartej argumentami lansowanymi przez władzę. Proszę tylko o jedno: jeśli Was to nie interesuje, to dajcie temu spokój i zajmujcie się kinem! Może w nim znajdziecie pełnie starożytnego \'oczyszczenia\'! A teatr zostawcie w spokoju! Nikt Was do niego nie ciągnie. Mało tego, jeśli do tej pory nie wykazywaliście żadnego zainteresowania tą palcówką, to milczcie i zajmijcie się czymś innym. Ta krytyka sprowadza Was, powtórzę za panem redaktorem, na płycizny intelektualne i każe nam traktować tego poważnie. Więc wszelkie komentarze, włącznie z tymi, które robią z młodych ludzi niesamodzielnych i ograniczonych w myśleniu, proszę zachować dla siebie! Nikt z nas Państwa nie obraża. O to samo i my - młodzi prosimy. Pozdrawiam!
~Joanna Czajka 4-02-2009 10:17
No to powoli sytuacja zaczyna się nam krystalizować. Nasze władze mają poparcie i są nawoływane do wytrwania w walce o r a s o w y teatr dla ---- " rasowych teatromanów " . W Jeleniej Górze ta rasa mocno się okopała a teraz przypuściła atak. Reszta społeczeństwa to podlejszy gatunek -kumpli- ( -zadżumionych- itd : wystarczy przejrzeć fora). A l e c y r k ! ! ! ! ! Było już tak kiedyś, że ten " - w aczkach " to wróg albo przynajmniej mocno podejrzany ! I sposoby walki jakieś takie podobne zaczynają być -- jakieś zalecenia wysiedleń aktorów, i wogóle z tą całą inteligencją a już szczególnie "artystami" to należy zrobić porządek bo się -to to- rożplenia w całej Polsce ! A co do łubudubu ---- widać że doświadczenia z poziomu gminnego klubu sportowego są spore. Może dlatego nie starczyło czasu na poznanie nazwisk osób kształtujących życie kulturalne Polski. A jak chwalą ich za granicą -- to musowo zdrajcy ! Niech też wyjeżdżają ! A młodzież niech się zamknie jak starszy, mocno rasowy mówi ! Ciekawe swoją drogą w która stronę teraz rozpocznie się migracja ; -- zacznie nas ubywać czy wręcz przeciwnie modnie i w dobrym tonie będzie mieć cos wspólnego z TĄ Jelenią Górą ( bo jestem pewna, że w Polsce już się mówi --- ta Jelenia Góra ---) ???
~Przyjezdny 4-02-2009 10:25
Czasami potraficie gdakać jednym głosem i to nawet sensownie .
~aristo 4-02-2009 10:27
Panie ktosiu _dd i inni. Czy do Państwa naprawdę nie dociera, że istnieją osoby, które nie chcą aby ich pieniądze, ściągane jako haracz poprzez podatki, nie były trwonione na eksperymenty dla wąskiej grupki osób? I to tylko tyle i aż tyle. Kina nie są finansowane z budżetu i to jest zasadnicza różnica, o której młodzi ludzie jak widać nie wiedzą, natomiast używają ich jako argumentu. Jeżeli grupa Wojtka K będzie działała na własnym rozrachunku, zapewne cała ta dyskusja nie będzie miała racji bytu. Zresztą przecież ma tylu zwolenników, iż ze sponsorowaniem zapewne nie będzie problemu. Tu Wojtek ma pole do popisu. Ale czy to będzie dobry geszeft?
~niemalkontentka 4-02-2009 10:50
Gratuluję młodziezy licealnej II LO polonisty, opiekuna klasy teatralnej. Rozumiem teraz, skąd czerpiecie, młodzi ludzie styl i kulturę języka, co wyraźnie słychać, kiedy przechodzi się obok was, wychodzących ze szkoły lub stojacych na przystankach autobusowych. Proponuję podsuflowac troche "wyrazów" reżyserowi Klemmowi. Rozumiem,. ze ze swoim polonistą tak rozmawiacie no. o Wyspiańskim.
~mól_książkowy 4-02-2009 11:33
Kolejny artykuł, którym "Jelonka" upodabnia się do brukowej prasy - zaszczuć, powiesić, opluć, zrobić sensacje z tego że ktoś może mieć inne zdanie niż tzw tygodnik opiniotwórczy i jego przyjaciele... Prowadzenie dyskusji na zasadzie "bijesz Klema, plujesz na aktorzyny..." traktowane jest jako coś normalnego i akceptowalnego. Jako coś co wpisuje się w prowadzoną od dawien dawna krucjatę przeciwko jeleniogórskiemu teatrowi. Czy o taki właśnie poziom kultury chodzi Państwu Redaktorstwu?? Czy poziomem do jakiego ma równać nasz teatr mają być kolejne edycje "gwiazd" tańczących czy Bóg raczy wiedzieć co robiących na lodzie bo taka "SZTUKA" znajdzie masowych odbiorców?? Czy wtedy będzie słychać głosy że my jeleniogórzanie jesteśmy z naszego teatru dumni bo w pięknym plastikowym opakowaniu zaprezentował nam coś, nad czym nie trzeba się broń Boże zastanowić tylko dać sobie włożyć do głowy, spokojnie siedząc na wypełnionej po brzegi widowni wcinającej popcorn i popijającej piwo... Czy wtedy będzie dobrze bo będzie przeciętnie??
~do | ~ktoś_dd | 4-02-2009 11:40
Jak już wielokrotnie napisano - Teatr jest nasz. Wypowiadamy się, bo nas interesuje NASZ teatr i nie zostawimy go w spokoju (czyt. na klemmo-eksperymenty). Nie obrażamy młodych; prosimy ich jednak o to, aby stworzyli swój teatr i tam realizowali swoją "samodzielność bez ograniczania w myśleniu". My (może?) przyjdziemy zobaczyć jak sobie radzicie :)))
~lol 4-02-2009 11:41
Wielu aktorom zależy na pozostaniu p. Wojtka bo mieszkają w Warszawie i od 2 lat ani razy nie byli zatrudniani przez wizjonera a pensyjka co miesiąc leci. Ten kto umie liczyć na to nie zezwoli. Młodzi koledzy p. Wojtka pasują do repertuaru i są obaszani a dla innych zatrudnionych nie ma miejsca.
~jel-ka 4-02-2009 12:39
do "ktoś_dd" : rzeczywiście, nic nas do tego teatru nie ciągnie, zwłaszcza propozycje repertuarowe ! Osoby, którym zalezny na teatrze Norwida zasiadają w dwóch rzędach dużej widowni. Natomiast właśnie z wpisów zamieszczonych na różnych forach i dotyczących tej sprawy wynika, że większość doskonale wie o czym pisze. Zajmowanie sie teatrem z całą jego różnorodnością i bogactwem, którego za obecnej dyrekcji nie uświadczy, nie wyklucza zajmowanioa sie kinem.
~vimag 4-02-2009 12:50
do : ktoś_dd możemy zająć sie kinem ale nie koniecznie finansowanym z naszych pieniędzy tylko utrzymującym się z wpływów z biletów i płacącego podatki. podobnie rzecz ma się z teatrem. nie interesuje mnie teatr w wydaniu pana Klemma a nie mam zaczątków a tym bardziej pieniędzy aby zostac mecenasem sztuki dziwnej. wolałbym aby pieniądze z podatków finansowały przedsięwzięcia teatralne, na które się wybiorą również np. moi rodzice a nie tylko grupka oddancyh fanów lub snobów. z drugiej strony ta cała "wrzawa" w obronie artyzmu przypomina "Krzesła" i zastanawiam się czy tak własnie się nie skończy ...
~Do ktoś_dd 4-02-2009 12:55
Zostawię w spokoju jak nie będą na to szły moje pieniądze - podatnik
~dgttr 4-02-2009 13:04
Matko!!! Nie ma wiekszych problemów do opisania niż ten trefny bawiący do łez teatrzyk!
~ja 4-02-2009 13:08
spotkania Teatralne - przyjeżdżaja artysci z całej Polski i dostaja owacje na stojąco. Artyści niepokorni, spektakle nierzadko ostre umie docenić lenieniogorska publiczność - bo także dzięki spotkaniom jest publicznością wyrobiona i teatralnie wykształconą- ten spór nie toczy sie jaka próbuje insynuowac Joanna Czajka , a państwo w forach pełnych nienawiści dajecie jej do tego pretekst- o to czy w JG będzie teatr komercyjny i rozrywkowy, czy artystyczny - bo jasne jest , ze powinnien to byc teatr artystyczny - ten spór jest o to,że Teatr, ktory prowadzi klemm artystyczny nie jest , a przynajmiej jego poizom pozostawia wiele do zyczenia - bo Klemm dobrego Teatru w jelenieij zrobic nie umie - niby reżyserzy dobrzy , ciekawi - ale w Jeleniej im nie wychodzi, może dlatego , że jaka np. Zadara poświęcaja tej pracy niecałe dwa tygodnie? nie dajcie sie państwo wkręcić, że ten spór jest między komercją, której żądaja podatnicy a sztuką, bo tak naprade ten spór jest pomiędzy potrzebą sztuki a teatrem, który tej potrzebie nie wychodzi naprzeciw
~ 4-02-2009 13:15
Niestety znów pojawia sie pogląd że jeśli ktoś nie rozumie sztuki wystawianej przez szacowne grono jest ignorantem i nie nalezy go słuchać . Czy najlepsza sztuka to taka na która przychodzi garstka widzów? Czy nie można pogodzić artyzmu z pełną widownią? Niemożliwe czy tak jak jest jest łatwiej?
~ktoś_dd 4-02-2009 13:31
Oczywiście! Widzę, że Państwa najbardziej boli sprawa finansowa. No dobrze. Więc przestańmy finansować teatr z budżetu, za to dajmy podwyżki np. radnym, czy urzędnikom. Na pewno wyjdzie to nam wszystkim na dobre. A kultura? Nie ma sensu, skoro tacy wielce zainteresowani teatrem ludzie mówią, że to wszystko 'kicz' i niepotrzebny eksperyment. Więc proszę bardzo. Ślijcie listy do teatru z propozycjami i programami artystycznymi. W końcu najlepsi z Was fachowcy w tej dziedzinie! Startujcie w konkursie na nowego dyrektora i przestańcie zrównywać z błotem wszystkich tych, którzy popierają obecne dokonania zespołu artystycznego Norwida. A jeśli nie, to, proszę ponownie, przestańcie ciągle być anty! do aristo: wątek kina nie był poruszony w związku ze sprawą finansów - czytanie ze zrozumieniem się kłania. do niemalkontentka: głupot się nie komentuję, dlatego się wstrzymam. Pozdrawiam Panią serdecznie! Życzę, aby Pani dziecko (jeśli je Pani ma) było równie zainteresowane kulturą jak młodzież z II L. O. do 'do | ~ktoś_dd |': mamy Teatr Norwida, a więc tam będziemy się realizować, mimo, że Tobie to przeszkadza. do vimag: powtórzę jeszcze raz. Proszę słać listy i wpływać na kwestie programowe. Jak na razie ograniczacie się wyłącznie do negowania. Pan Klemm wielokrotnie wspominał, że chce rozmawiać i spotykać się z widownią. Więc gdzie jesteście? Łatwo wypisywać coś siedząc przed komputerem, prawda? Wystarczy się przejść do teatru. Na pewno nikt Was z niego nie wygoni. Mało tego, pewnie porozmawia.
~widz ... były 4-02-2009 13:37
"...Ta Jelenia..." i TA Jonanna Czajka, która chciała , ale nie podołała nawrócić mieszkańców JG - plepsu - do kultury ? Migracja dawno się odbyła, ale Pani ciężko przyjąć fakty do wiadomości. Młodzież w liceach się wychowuje (choć coraz rzadziej w teatrze) i nikt tu tego nie krutykuje. A Pani chyba mało zorientowana, kto młodzież w II LO wychowuje ? Jeśli w ramach warsztatów teatralnych pewien Pan dyktuje tam zadania domowe: ..."proszę w domu wybrać miejsce i rozpędzić się uderzając głową w coś twardego - może być ściana..., na następnych zajęciach to omówimy...", to pewnie świadczyłoby wg Pani, iż w naszym mieście rozkwita sztuka, a "brutaliści" kształtują nową formę na rubieży ?! Przykro mi, ale chce mi się już czytać tych Pani wypowiedzi... ;), nic nowego dla mnie tam nie ma, wniosek taki: MŁYNKA MODLITEWNEGO JESZCZE PANI NIE NABYŁA (?) ;)
~Joanna Czajka 4-02-2009 13:58
Następny element przeszłej historii się pojawia. W jednym z postów (ale nie jedynym od paru dni) pojawiaja się określenia ---nas jest więcej ( -- zwykłych Jeleniogórzan do których pretenduje też jeden z wykształconych czyli trochę lepszych jak wynika z kontekstu) oraz ---ich jest mniej, trzymają się w "wąskiej grupie". No i na dodatek ci pierwsi mówią --- teatr jest ...nasz ! i wara wam / --tym drugim / od niego ! ! A ci drudzy tym bardziej uważają teatr za "nasz" czyli swój --- niemniej otwatry na wszystkich. W podtekście wypowiadającego sie w imieniu pierwszych prawie słychać pomysł referendum i tak myślę sobie kiedy na ścianie mojej chałupy z 1870r. znowu pojawi sie napis : 3 x TAK .
~do"~ktoś dd" 4-02-2009 14:07
A kto tu jest "anty" ? Jeśli ktoś tu zabiera głos, to dlatego, że jest ZA teatrem, nie przeciw. Co do rozmowy z dyr. - A ile razy można próbować rozmawiać...? Nikt mi nie zapłacił za dreptanie ścieżki do Teatru - to ja płacę: swoim czasem i za bilety. Pan Wojtek miał duużo -kilkanaście miesięcy - na rozmowy z widzami. Nie skorzystał, ale sam zdecydował, co zrobi bez niczyjej "pomocy" w swoim zakładzie pracy. I dalej: jeśli ktoś proponuje przychodzenie do teatru na proponowane spektakle to nic prostszego - zacznijcie rozdawać bilety na ulicy. Komplet na widowni będzie zawsze ...może, jeśli traficie na takich, którzy jeszcze nie byli...
~do Joanny Czajki 4-02-2009 14:20
strasznie już nudne to co Pani pisze! i takie jadowite ... Nie ma Pani nic lepszego do roboty?
~aristo 4-02-2009 14:24
No to już coś wiemy. Jeśli Pani Joanna mieszka w chałupie, to znaczy iż sztuka trafiła pod strzechy. Sztuka Wojtka zadomowiła się tam, jak z komentarzy Joanny wynika, bardzo dobrze. Czy to za sprawą słownictwa i środków wyrazu z produkcji Wojtka?
~ 4-02-2009 15:18
trzeba zmian bo nie ma spektakli, na które warto chodzić do naszego teatru, on przecież jest dla nas a nie my dla niego......
~Joanna Czajka 4-02-2009 15:21
No i komputerek zrobił psikusa zjadając -- nie-- przed czytać --widz...byłemu. Uzupełniłam niniejszym. Dziękuję za taką bezpośrednią dyskusję ! Bardzo mi przyjemnie --naprawdę. Co do zadania domowego nie było tam chyba jednak --- " na następnych zajęciach to omówimy" ale co, nie pamiętam. Uśmiałam sie zdrowo --- nie sądziłam, że to zadanie zyska taka popularność w Jeleniej Górze i aż będzie cytowane w tej dyskusji. Kto młodzież wychowuje w szkołach np w Kowarach ( 1-dynka oraz LO), w Scięgnach, w Karpaczu oraz w II LO w Cieplicach wiem, wiem też kto wychowuje młodzież w klubach narciarstwa zjazdowego (bo sama je uprawiam). Wiem też co dzieje się w szkołach muzycznuch, filharmonii, jak rozwija się festiwal oper o Duchu Gór, co dzieje się w środowisku artystów plastyków z Karpacza. Wiem -- to znaczy znam osoby które tam działają. ----O właśnie, w II LO był alarm bombowy. Prosze nie czytać --- !!!!!!!!! (może to jeszcze tajne). Jestem jedną z mieszkanek tego niewielkiego terenu. Mam znajomych od Szklarskiej i Karpacza do Jeżowa śudeckiego --- Karpacz-Jelenia to jak w Warszawie z ul. Duracza na ul. Czerniakowską/Gagarina czyli wszyscy mieszkamy jak w obrębie centrum dużego miasta. Prawie wszyscy się znamy. Zaskakuje mnie, że daliśmy się tak podzielić, tak sobie skaczemy do oczu. Czy taki mały bębenek na patyczku z dwoma koralikami na sznureczkach może być ? Bo to mam.
~do: "ja z 13:08" 4-02-2009 15:24
Święte słowa. Problem polega na tym, że "ekipa Klemma" właśnie "dobrej sztuki" nie potrafi zrobić. A Jej próby są żałosne. I dla propozycji pana Wojtka altenatywą nie bedzie komercja i upadek sztuki tylko po prostu dobrze zrealizowana sztuka teatralna. Gdyby jeszcze zróżnicować klimat i repertuar... Więcej nie trzeba nam Jeleniogórzanom.
~grenn 4-02-2009 15:29
Szanowni Dyskutanci. Sztuka, którą proponuje pan Klemm ma być z założenia sztuką zaangażowaną, poszukującą, wzbudzającą emocje i kontrowersyjną; a co za tym idzie, sztuką głośną. Niestety, spektakle, które dotykają podobno ważny spraw, są przez widzów jeleniogórskich olewane wprost. Przychodzi na nie garstka widzów, która albo również poszukuje - tak jak produkujący się na forum licealiści (którzy nie potrafią czytać), albo stara się dołączyć do ważnego (raczej z perspektywy Warszawy i Berlina) prądu artystycznego, albo ciekawscy, którzy przychodzą, bo akurat słyszeli, że spektakl będzie "głośny" i "kontrowersyjny" - jeżeli rzyganie, plucia i przeklinanie można określać w taki sposób. Reszta osób głosuje nogami i nie przychodzi do teatru. A zatem jak Wojtek Klemm ma tworzyć sztukę "głośną" i "kontrowersyjną", jeśli ta sztuka nikogo nie interesuje poza grupką płynącą z "głównym nurtem", a który to nurt w rzeczywistości ani nie jest główny ani doniosły? Ano, Klemm szuka ciągłych konfliktów. A skoro nie da się ich generować przez spektakle to generuje się je wokół sceny. W ciągu ostatniego roku mieliśmy, również na Jelonce, trzy takie konflikty: - konflikt z aktorami odsuniętymi od grania i tymi, którzy się "zaangażowali", dzięki któremu powstały w teatrze dwa konkurencyjne i przeciwstawne sobie związki zawodowe; - konflikt o finansowanie, dzięki któremu Klemm dostał wolną rękę a poziom finansowanie teatru w całości przejął budżet miasta. Pieniądze z innych wpływów (wszystkich wynajmów, wyjazdów, gastroli itp) nie są w stanie pokryć kosztów światła; - konflikt z dyrektorem Nauką, okrzykniętym "wrogiem postępu" - który zakończył się podziałem teatru na dwie niezależne instytucje. Obecnie Szanowi Państwo bierzemy udział w czwartym konflikcie, tym razem o rzecz tak bzdurną, jak statut teatru. Statut, który każda jednostka kultury mieć musi i z którego nic, ale to nic nie wynika. Czy ktoś z dyskutantów wie, jakie są zapisy w satutcie JCK? ODK? Muzeum G. Hauptamana? Nie! Nie macie również pojęcia szanowni dyskutanci, co jest w statucie nowego Teatru Dramatycznego, ani co jest w statucie Teatru Zdrojowego. Wiecie za to doskonale, że rada miasta dokonała tam hańbiących zmian. Stajecie się Szanowni Państwo, mimowolnie w spektaklu, który można nazwać "wojtek klemm robi głośną sztukę". Fakty są natomiast inne. Ani nowy statut nie zabrania panu Klemmowi pracować w teatrze, ani zmiany nie są krzywdzące, ani linia teatru nie musi się zmienić, ani "doniosła pozycja" nie musi nagle upaść, ani Jelenia Góra nie stanie się kulturalną pustynią, ani w końcu teatr nie przestanie istnieć. Jelenia Góra w całości sfinansuje w tym roku działalność teatru C.K.Norwida, bez oglądania się na frekwencję, repertuar oraz linię programową. Jego dyrekcja, ktokolwiek nią zostanie, ma ZGODNIE ZE STATUTEM (tak hańbiącym durnych radnych) prawo do kształtowania zatrudnienia oraz rady programowej w sposób dowolny, zależny tylko od dyrekcji teatru. Koszty stałe a także pieniądze na imprezy również pokrywane są z budżetu miasta i teatr nie musi wypracować ani złotówki. Doceńcie drodzy teatromani, że władze Jeleniej Góry nie ograniczyły budżetu teatru ani o złotówkę! I że ten "eksperyment", "poszukiwania" i "itd" w całości jest finansowane przez mieszkańców Jeleniej Góry! Żadne inne miasto nie pozwala na taką wolność artystyczną, jaką pan Klemm uzyskał w TEJ JELENIEJ GÓRZE. (zapyziałej, durnej i głupiej) jak raczyły się wyrazić osoby z Wrocławia, Warszawy i Opola. (że przypomnę tylko konflikt personalny w Legnicy oraz finansowy we Wrocławiu). Szanowi Państwo, tak ładnie zaangażowani w obronę Wojtka Klemma (któremu żadna krzywda się nie dzieje). Sztuka współczesna robi często idiotę z widza, ale wmanewrowanie Państwa w czwartą odsłonę konfliktu jest ewidentnym robieniem idioty z twórcy. Cóż, takie najwyraźniej są czasy. I jeszcze jedno, nauczcie się Państwo czytać, a jak wyjdziecie z sylabizowania, to przeczytajcie rzeczony statut, o którym tyle Państwo piszecie, nie widząc go na oczy. Pozdrawiam. qrenn.
~moi drodzy 4-02-2009 16:13
zamknięte grono to pisze a piszących jest około 10 razy mniej niż postów dajmy sobie spokój. wiemy kto pluje wiemy kto broni .Plujący niech tylko nie przesadzają bo te skinheadowskie posty poniżej poziomu to jednak nie świadczą najlepiej o oponentach... Luz moi drodzy
~aristo 4-02-2009 16:22
Szanowny Panie grenn. Ani Pana obszerne wyjaśnienia, ani chociażby Przewodniczącego Huberta nie trafią do adresatów, chociażby z powodów o których Pan wspomina. Mało kto też chce z tego powodu tak obszerne wyjaśnienia czytać (no może poza Panią Joanną od bębenka). Oczywiste powody popierane konkretnymi faktami trafiają w pustkę. To nie chodzi o to, iż Wojtek mógłby pracować w teatrze. On musi być wszechwładnym dyrektorem i tylko taka pozycja wchodzi tu w grę. Miasto ma tylko dawać kasę, nie zadawać głupich pytać na co i dla kogo. To wiedzą specjaliści z różnych stron Polski i to ma wystarczyć. Niedawno odbyła się nowa kontrowersyjna premiera, zapowiadana oczywiście jako hit, ekstra wydarzenie kulturalne. Miasto w ciemno wyasygnowało niemałą kasę (ciekawe czy w podanych kosztach uwzględniono wynagrodzenia cudo-twórców). Frekwencja będzie najlepszym, kolejnym obiektywnym wskażnikiem zapotrzebowania na taki rodzaj produkcji. Ale jeżeli fakty okażą się złe? No tak - wiadomo - tym gorzej dla faktów i ich orędowników. Również pozdrawiam
~Kasia2 4-02-2009 16:23
Ja lubię tradycyjne spektakle, dlatego nie lubię p. Klemma
~JS 4-02-2009 17:32
Pani Joanno Czajka i Ktosiu _dd - SZACUNECZEK!!!!!!!! Młodzieży z II LO cieszę się, ze macie własne zdanie i tyle odwagi aby je bronic.Pozdrawiam Was serdecznie.
~do grenn 4-02-2009 18:39
Popieram. Popieram. Jeszcze raz popieram.
~ago od kosmosu 4-02-2009 18:59
Pani Joanno Czajka, nie uważa Pani, iż chwalenie się, kogo Pani zna od Karpacza po Jeżów trąci trochę prowincjonalizmem? Czy posiada Pani również swoje zdjęcia ze znanymi osobistościami? To może i album z wizytówkami? Tylko że takie znajomości same w sobie o niczym nie świadczą. Natomiast chwalenie się nimi - owszem. Wiochą!
~ago od kosmosu 4-02-2009 19:02
do grenn. Popieram.
kazimierzp 4-02-2009 19:30
Jak to ostro potępiają władze miasta niektórzy "wielcy" teatralni z Polski! Najbardziej "wzruszają" mnie ci którzy tkwią na stanowiskach których nie chcą w naszym teatrze! Np. pan Krzysztof Mieszkowski Dyrektor Naczelny i Artystyczny z teatru Polskiego we Wrocławiu protestuje, czyżby tym samym przyznał się iż jego pozycja w tym teatrze jest błędem, to czemu tak bronił się w swoim czasie przed odwołaniem! Coś nie jest konsekwentny! Mam nadzieję, że Rada Miejska nie ustąpi i nie zmieni zapisów w statucie! Bo to się sprawdza i nie tylko we Wrocławiu, choć teraz zacząłem w to wątpić!;-)
~rolo 4-02-2009 19:57
jeśli Pani Joanna Czajka mogła by mi wytłumaczyć, był bym wdzięczny. W momencie objęcia przez Pana Klemma stanowiska,była mowa,że nie będzie większych zmian personalnych a tu bach! i Wnuka i Grondowego nie widzę, "Testosteronu" też nie widzę a wiem, że był to spektakl hit i skarbonka zarazem(wiecznie trzeba było rezerwować na miesiąc przed spektaklem).Pan Klemm odmłodził kadrę, robi "wielkie"rzeczy, artysta o co ten krzyk?Krzyczycie natomiast od samego początku.Najpierw atak waszej wesołej gromadki musiał odpierać Pan Nauka, potem teatralny Marketing a teraz Władze Miasta.Dla mnie jesteście tylko aferzystami a to płytkie.Panu Wojtkowi powiedziało się kiedyś:"Pozwalniam te wszystkie stare k...",tylko po ponad roku czasu kto jest teraz "starą k..."Mój wniosek jest tylko taki, że jeśli ktoś sam jest bagnem intelektualnym jak może stworzyć teatr na innym poziomie niż swój?
~ago od kosmosu 4-02-2009 20:42
do rolo. "Testosteron" nie tylko Panem Włodzimierzem Dyłą stał, ale i Panem Jackiem Grondowym. To i Testosteronu nie ma, bo kto Go w nim zastąpi? Rolę komediową bardzo trudno zagrać. A w teatrze zostały same "dramaty". Bo WD gra przecież tylko gościnnie. No się nie sklonuje.
~ago od kosmosu 4-02-2009 20:43
No i się nie sklonuje.
~do ktosdd/ jed25 4-02-2009 20:50
Brawo kolego świetnie to ująłeś! Boli, prawda?? Bardzo boli że Klemm stawia Wam zbyt wysokie progi?? Zamiast wysilić mózg lepiej kulturę zrównać z ziemą. Bo tak jest łatwiej. "Intryga i Miłość" - to tylko dla Was rzyganie, "Elektra" - niezrozumiała, "Sztuka dla dziecka" - pampers i kał. "Podróż Poślubna" - stek wulgaryzmów. Tylko to widzicie, drodzy jeniegórzanie?? Jeżeli Pana Lupę zaliczacie do "kliki Klemma", to oddał bym wiele , żeby się znaleźć w tak zacnym gronie. To ze w większosci ci sami radni siedzą na swoich stołkach i nic nie robie już nie obciąża Waszych kieszeni?? Brawo.
~Joanna Czajka 4-02-2009 21:31
Do ~ago od kosmosu z godz. 18.59: Żeczywiście wcześniej powtarzane apele o czytanie ze zrozumieniem mają swój sens. Nie chwalę się, tylko dowodzę, że praktycznie wszyscy się znamy albo mamy wspólnych znajomych, bo mieszkamy na małej przestrzeni - choć to nie "wiocha". Pozdrawiam
~ja 4-02-2009 21:32
A niech rzygają, srają, klną i uprawiaja seks na scenie - ale w dobrych sztukach - "po coś" - tu nie chodzi o rzyganie, sranie, przeklinanie czy uprawianie seksu na scenie - ten protest jest spowodowany słabym poziomem artystycznym spektakli a nie tym, że w nich rzygają, srają czy przeklinają , bo seksu jeszcze nie uprawiają ps. tylko nie piszcie tych nudnych ripost, że krytycy, festiwale i Wprost bo koń jaki jest każdy widzi, znaczy sie klemm
~do postu z 20:50 4-02-2009 21:58
...- o tych "akuratnych" progach, czy o radnych teraz ...? - bo coś mnie te argumenty o rzyganiu, pampersach, kale... raczej nie przekonują. Chyba się zakałapućkał Pan w rykoszetach ( - każdy widzi, że to tylko atrapa-rekwizyt jest - miecz z kartonu) ? Uwaga: wszystkie te spektakle z tytułami, które Pan wymienił mają przekaz brzmiący na wysokich progach..?? Ok, proszę podzielić się refleksjami, może jest coś - jakieś uniwersum - co przekona grono jeleniogórskich widzów - abnegatów - do sklemmowanej idei wyższej..? - Bardzo proszę ;)
~jed25 4-02-2009 22:19
Chodzi mi o to że z wymienionych przeze mnie (przykładowo) spektakli zapamiętuje się tylko to, co Pan przytoczył z mojej wypowiedzi. Przynajmniej jesli chodzi o echa w mediach. Natomiast percepcja jest aktem twórczym, dla każdego odbiorcy jest niepowtarzalna. Więc moje refleksje Pana nie przekonają. Nawet gdybym trzymał się 100km od teatru, to listy poparcia z całej Polski dały by mi do myślenia....
~ago od kosmosu 4-02-2009 22:21
do Joanna Czajka. "Żeczywiście" Pani dowodzi swoich racji z zapałem godnym lepszej sprawy. Pozdrawiam.
~do Czajki 4-02-2009 22:51
weż się kobieto za ortografię !
~ciekawy 4-02-2009 23:00
może tak wybitna osobowość zacznie porządki od siebie. Przestanie promować zapożyczanie się bez oddawania. (raz oberwał w "dziub na schodach bocznych/. Promowania nieprzestrzegania podstawowych przepisów bezpieczeństwa p.poż- on i jejo "klika" spaceruje z fajkami po budynku Teatru. ojmoże sie coś stac. Nie ma na to siły
~Joanna Czajka 4-02-2009 23:08
Akurat nie świadczyło w tym momencie , niestety --- podyktowałam , ale za ortografię się wezmę.
~do postu z 22.19 4-02-2009 23:29
"acha, czyli, że Pańskie refleksje "na wagę złota" są i nie do opowiedzenia plebsowi ? "list poparcia z całej Polski"..., czyli, im dalej tym "większejszą" rację mają ? a Pana zmysł percepcji nie dopuszcza refleksji i przekonań innych odbiorców ? Hmm, gdy nie ma mocy w sile przekazu coś, co wulgaryzmami próbuje się przebić, to tak, to interesujące dla mnie, bo zbijające z pantałyku takich, którzy są jak chorągwie na wietrze i zawsze łatwo nimi pokierować. Dobrze, gdy list jest z conajmniej 100km odległości ... - im dalej tym więcej "daje do myślenia", większy autorytet ? A może własne zdanie trzeba mieć, nie wstydzić się go i nie obawiać, że kumple z ferajny zrobią mi kupę do czapki ? Już nie namawiam na dzielenie się refleksjami, bo już chyba widać - jak wszyscy "sklemmowani" - niewiele ma Pan do powiedzenia na poziomie "niższych progów".
~pasażer starych autobusów 5-02-2009 14:54
w budżecie miasta jest 6 milionów zł na teatr/ tak napisał Pan Radny/.Za te pieniądze pare osób będzie "bawiło się w teatr" robiąc spektakle dla 7500 mieszkanców na przestrzeni całego roku. Proponuję Paniom i Panom Radnym skorygowć budżet miasta na 2009 rok i te pieniądze przeznaczyć na zakup 10 NOWYCH AUTOBUSÓW DLA MZK. Z tak przeznaczonych pieniędzy skorzysta 7500 mieszkańców dziennie, a nie rocznie.
~dyzma 5-02-2009 14:57
Cały gabinecik na bruczek !
~e-teatr 5-02-2009 16:39
Jelenia Góra to cała Polska Właśnie w takich momentach jak ten - gdy ważą się losy Teatru im. Norwida w Jeleniej Górze - wszyscy ludzie kultury powinni wyjrzeć ze swojego apolitycznego kokonu i zająć wreszcie zdecydowane stanowisko, mówiąc wprost o tym, co się dzieje i dlaczego trzeba się temu sprzeciwiać - pisze Paweł Mościcki w Krytyce Politycznej. «W przeciwnym razie sami obudzą się za chwilę w kraju, w którym nie będą mieli już żadnego wpływu na własny los i w całości zależeć będą od polityki urzędników. A co się dzieje? Przez kilkanaście lat teatr w Jeleniej Górze był miejscem pustym, wtórnym i nie odwiedzanym przez nikogo z zewnątrz. Ktoś tam coś sobie wystawiał, ktoś pewnie nawet to oglądał, tyle że nijak nie wykraczało to poza poziom teatralnej rozrywki. Gdy kierownictwo artystyczne sceny objął Wojtek Klemm [na zdjęciu] rozpoczęły się dwa równie niesamowite, choć zupełnie przeciwstawne procesy. Z jednej strony w ciągu półtora roku powstały w teatrze spektakle dobre, ważne i bardzo ważne. Wszystkie przygotowywane przez wyróżniające się postacie w polskim życiu teatralnym. Jelenią Górę nagle zaczęli odwiedzać krytycy i widzowie z całego kraju a spektakle oglądali jurorzy najprzeróżniejszych festiwali. Okazało się, że miejsce niepozorne i długo zapomniane może tworzyć spektakle na wysokim poziomie artystycznym a swoją działalnością pobudzać także istotne dyskusje o tym, co trawi nasze społeczeństwo. Niestety, równolegle do tego procesu rozpoczął się inny, w którego dynamikę jeszcze trudniej jest uwierzyć. W mieście ruszyła prawdziwa, zmasowana kampania przeciwko kierownictwu Klemma i jego pomysłom: od nacisków dyrektora naczelnego i jego zaufanych ludzi przez insynuacje części lokalnej prasy po zabiegi urzędników o jego zwolnienie. Trudno nadziwić się temu nagromadzeniu złej woli. Czy naprawdę miasto tak bardzo pragnie mieć wyłącznie trzeciorzędny teatrzyk zamiast sceny szanowanej w całym kraju? Czy rzeczywiście dziennikarze w Jeleniej Górze nie są w stanie dojrzeć wartości w czymś, co niemal wszyscy krytycy z różnych "obozów" uznali za prawdziwie istotne zjawisko artystyczne? Wszystko na niebie i ziemii mówi mi, że chyba wcale nie chodzi tu o teatr i sztukę tylko o jakieś interesy, które przed przyjazdem Klemma i zwróceniem świateł opinii publicznej można było świetnie prowadzić nie przejmując się artystycznym upadkiem sceny. Nie trzeba chyba nikomu przypominać, że sprawa teatru w Jeleniej Górze nie jest jedynym przykładem ordynarnej i niemądrej ingerencji urzędników w życie teatralne. Podobną sytuację przeżywały w swoim czasie teatry w Gdańsku, Wrocławiu czy Warszawie. Wszystkie te sprawy zawsze mają dwa wymiary, rozgrywają się na dwóch poziomach, ściśle ze sobą związanych. Sytuacje jak ta w Jeleniej Górze odsyłają przede wszystkim do kwestii bardzo ogólnej: jak ma wyglądać kultura w Polsce. Czy ma być prostą rozrywką zarządzaną przez urzędników wedle ich (niestety) najczęściej banalnych gustów i ignorancji, czy może stać nas na to, aby uczynić z niej przestrzeń zarówno artystycznych, jak i ideowych poszukiwań? W Jeleniej Górze urzędnicy za wszelką cenę chcą zburzyć coś, co powinno być ich zazdrośnie strzeżonym skarbem. Zamiast nieustannie pytać Wojtka Klemma co mogą jeszcze zrobić, aby umożliwić mu rozwój jego pomysłów i komfort zarządzania instytucją, wszystkimi siłami starają się rzucić nań podejrzenia lub zdezawuować jego pracę. Teraz posunęli się do tego, by za pomocą nowych przepisów uniemożliwić mu dalsze kierowanie sceną. Nie myślą o konsekwencjach, o zespole teatru (w całości stojącym murem za dyrektorem artystycznym), straconej szansy na teatr z prawdziwego zdarzenia, z najwyższej półki. To nie tylko krótkowzroczność i działanie na szkodę własnego miasta. To również czytelny komunikat państwa wobec jego obywateli: chcecie poważnej sztuki? Jedźcie do Berlina albo Moskwy. Tutaj panować będzie na wieki banał i sztampa, bo my najlepiej czujemy się w takiej mętnej wodzie. I nieźle na tym wychodzimy. W tym wymiarze sprawa nie dotyczy bezpośrednio Klemma. Klemm sobie poradzi: to reżyser, który może robić spektakle gdzie tylko chce, w Polsce lub w Niemczech, we własnym teatrze lub gościnnie. Ma do tego wystarczający talent i możliwości. Ale na innym poziomie chodzi właśnie o niego i tylko o niego. W końcu te ogólne zasady i ideały artystyczne, od których teraz urzędnicy gremialnie odwracają się plecami-musi wprowadzać zawsze jakaś konkretna osoba, wraz z określonymi współpracownikami, gotowymi wspierać jego wizję. Skoro Wojtek Klemm poświęcił Jeleniej Górze tyle czasu i energii, osiągając szybko niezwykle udane efekty, właśnie on powinien być predestynowany do kierowania sceną tak długo jak będzie chciał. Byłoby to oczywiste wszędzie w zachodniej Europie, gdzie walczy się wciąż o to, by kultura oferowała społeczeństwu coś więcej niż ponury rytuał albo bezmyślną zabawę. Byłoby to także jasne prawie wśród naszych sąsiadów, którzy intensywnie starają się wyprowadzić instytucje sztuki z iście sowieckiej zależności od horyzontów myślowych urzędnika. Dlaczego nie jest to oczywiste w Polsce? Zamiast krytykować poziom zarządzania kulturą w Polsce i zrzymać się na nieustanne nękanie działań artystycznych przez ludzi, którzy nic z nich nie rozumieją, powinniśmy zacząć czynnie starać się o to, aby to nie mieli oni decydującego głosu w naszych sprawach. Dotyczy to zarówno ludzi teatru, jak i literatury, filmu czy pracowników wyższych uczelni. Czynny udział w tych rozstrzygnięciach oznacza wejście w obszar polityki, zaangażowanie we wspólne organizowanie przestrzeni wspólnoty oraz swobodnej dyskusji. Nikt nam nie gwarantuje żadnej autonomii, trzeba ją sobie dopiero wywalczyć. Pamiętajmy przy tym o prostym rachunku: na jednego Klemma przypada w tym kraju kilkudziesięciu ludzi złej woli.» "Jelenia Góra to cała Polska" Paweł Mościcki
~była teatromanka 5-02-2009 17:03
Z autobusami to przesada, ale mnie ciekawi, ile kosztuje ściągnięcie na 2-3 spektakle teatru z Kalisza, Łodzi czy Słupska? Podejrzewam, że znacznie mniej, niż te 130 tys. My mielibyśmy wartościowe spektakle do obejrzenia, teatr by zarobił, a pan Klemm miałby swobodę realizowania swojej koncepcji artystycznej tam, gdzie go kochają. Bo podobno gdzieś go kochają... to niech go sobie wezmą, i spokój. A wystąpienie pana Lupy ciężko mnie zdziwiło, bo zawsze go ceniłam. Solidarność środowiska, nie ustępująca lekarskiej?
~Mark 5-02-2009 19:42
~aristo 5-02-2009 19:48
Przedstawienie "Sztuka dla" okazało się rozwojowe i ewoluuje w nowe sytuacje. Było zapowiadane, jako komedia, farsa i jakieś buffo, a tu pojawiają się wątki dramatyczne. Od tego tygodnia przeistoczyło się w komediodramat z przewagą dramatu jednak. A to za sprawa nowej roli aktorskiej jednej z uczestniczek Osiejowej - Gadzinowej. Rola jest wstrząsająca niezmiernie i wstawiona na początek dramatu, a polega na wzbudzeniu uczucia litości dla uczestników którzy zaraz wystąpią, a są prześladowani. Przejawia się to tym, że wstrętne władze Jeleniej Góry, choć nie całe jednak, postawiły przeszkodę na drodze guru grupy aktorskiej w sprawowaniu przez niego władzy absolutnej w teatrze. Trzeba przyznać, że jest to najlepsza rola aktorska, aktorki Osiej - Gadziny w całym spektaklu, tfu - produkcji. Aby widzowie nie zapomnieli po co przyszli, na zakończenie obsługa pozaartystyczna teatru została zobowiązana do wręczania ulotek z wyrazami poparcia dla cudotwórców kulturalnych zatrudnionych za kasę widzów, ale też i pozostałą w domach część społeczeństwa.
~rozczarowana 5-02-2009 19:51
Drodzy Państwo. Mamy tutaj chyba jakieś nieporozumienie. Jelonka.com za wszelką cenę usiłuje postawić teatr jeleniogórski w złym świetle, tylko dlaczego? Czy te osoby, które wypowiadały się o rzekomej beznadziejności Pana Kelmma w ogóle wiedzą o czym mówią? Bo ja osobiście uważam, że nie. Wszyscy widzicie Państwo 'teatr klemmowski' jako jedną wielką abstrakcję, która opiera się głównie na wysokim mniemaniu o sobie Pana Klemma. W każdym razie ja tak to widzę. Ale czy ktoś naprawdę zastanowił się czy te spektakle nie są dobre? Bo są świetne. Faktem jest, że nie zawsze są jasne, ale czy nie o to chodzi? Idziemy do teatru, żeby oderwać się od tego co nas otacza, co oznacza, że spektakl nie może być banalny i całkowicie zrozumiały. Jeżeli ktoś uważa, że 'nasz' teatr reprezentuje słaby poziom, to niech weźmie bardzo długi rozbieg i przywali w bardzo potężną ścianę. Najwyraźniej macie Państwo bardzo ograniczony świat, który zamyka się w Jeleniej Górze. Nie chcę porównywać spektakli jeleniogórskich, ze spektaklami innych teatrów, bo to nie ma najmniejszego sensu, ale wystarczyło iść chociażby na Spotkania Teatralne, które odbyły się w Teatrze Norwida w październiku. Zastanówcie się mili wszyscy o czym mówicie. Bo renoma tego teatru nie została wypracowana na jednym przedstawieniu.
~ago od kosmosu 5-02-2009 21:09
do ~05-02-2009 16:39 | ~e-teatr | IP: *.dialog.net.pl . Kto to wkleił? Bo nie sam Paweł Mościcki. Inaczej podpisałby się również przy IP, zamiast pisać "e-teatr", a tak to widać, że to jest przeniesione metodą kopiuj - wklej. Przecież każdy może przeczytać to sobie na e-teatr, jeśli zechce. Nawet odnieść się do tego nie można, bo nie wiadomo, czy Autor to w ogóle przeczyta.
~jed25 5-02-2009 23:46
Moje refleksje nie są na "wagę złota", są może i niedojrzałe, pewnie mój odbiór też jest niepełny. Ale skoro Lupa, Klata czy Zadara Pana nie przekonują, to ja tym bardziej tego nie uczynię. A moje zdanie jest takie: Teatr C.K. Norwida w Jeleniej Górze jest wielki, bez względu na te wszystkie komentarze i opinie, i wielka w tym zasługa obecnego zespołu. P.S. - brawa dla Pana Jacka;) w "Sztuce dla dziecka" - był Pan rewelacyjny;)
~jeleniogórzanka2 6-02-2009 0:10
Byłam w teatrze wczoraj... i bedę jutro. Podoba mi sie teatr W. Klemma, a własciwie bardzo podoba. Odnajduje w nim dawną zagubioną od lat magię. Magię, która gosciła tu gdy Krystian Lupa wystawił tu m.in.Pragmatystów, magię gdy na scenie grała Zuzanna Łozińska, magię Szewców również ...Kiedy po studiach we Wroclawiu wrócilam do tego miasta nie odnalazłam już \"swojego teatru\". Ta pustka i nuda trwały długo. Przestalam tu nawet w końcu chodzić... Pod koniec ubieglego sezonu calkiem przypadkiem odkryłam, że w Jeleniej Górze jest znowu teatr. Teatr, do ktorego będę chciała przyjść. Gratuluję aktorom i dyrektorowi. Jestem z Wami.
~kika 6-02-2009 15:32
Gratuluję "Jeleniogórzance2", zwłaszcza odkrycia magii. Chciałabym również powrócić do tamtych lat, zwłaszcza, że byłam o te dwadzieścia ponad młodsza ... No cóż, rzeczywiście - skojarzenia mogą się pojawić, zwłaszcza, kiedy wspomnimy "Szewców", ich niebanalne przezwiska : "Ty skierdaszony wądrołaju" na przykład, tylko z jakim fragmentem "Sztuki dla dziecka" to porównać ? Juz prędzej imię jednego z bohaterów "Szewców : SCURVY - to chyba rozumieją. No i nie wiem, z którą aktorką miałabym porównać Ewę Milde ? Z Osiej-Gadziną ?! Matko Boska ! A Jerzego Senatora z Pempusiem ?!!! Czar prysł ... się nie da - nie wrócą dawne dni ...
dziadek 8-02-2009 12:39
Uważam, że teatr (opłata za utrzymanie budynku) powinna być w gestii miasta. Gaże aktorów i kierownictwa z wpływów kasy teatru - sprawa pana Klemma zostałaby szybko rozwiązana.
~oko 18-03-2009 1:59
Starożytni grecy twierdzili że teatralne spektakle mają doprowadzić widzów do stanu katharzis czyli oczyszczenia może warto by bylo wrocić do korzeni ? Grecy może pili za dużo wina ale nie byli tacy tępi ,teatr to nie miejsce na politykę i pieniądze dla których dzisiejszy człowiek traci poczócie moralnej wartości. A potem takie portale jak ten mają niezly materiał gdy jakiś szaleniec zabija dla zemsty na systemie i w celu wyzwolenia się, niewinnych ludzi to wszystko prowadzi prosto do zagłady .Morze treba się wziąść za wychowywanie dzieci pozdrowienia dla szkoły i rodziców.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Spore zainteresowanie dopłatami

Radni KO przeciw kupcom?

Wypadek przy baniakach  

Remont tarasu Karczmy Sądowej

O rozpadających się górach

Sonda

Wypalenie zawodowe należy uznać za chorobę?

Oddanych
głosów
880
Tak
64%
Nie
29%
Nie wiem
7%