MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Królewski wzlot „Orła”

Wiadomości: REGION
Piątek, 21 listopada 2008, 7:59
Aktualizacja: Sobota, 22 listopada 2008, 8:24
Autor: Ania
Te maszyny stoją, a kolejni pracownicy odchodzą z zakładu. Kiedy to się skończy? – pyta Antoni Zakrzewski.
Stojący na krawędzi przepaści niegdyś największy pracodawca w Mysłakowicach oddala się od widma upadku. Szansą na lepsze jutro są nowy inwestor z czterema milionami złotych, nowa strategia i nowa nazwa: Królewska Manufaktura Lniarska, która ma podbić zachodnie rynki.

W „Orła” zainwestował Boston Energy Partners, firma zarabiająca na transakcjach na zakup uprawnień do emisji dwutlenku węgla od polskich przedsiębiorstw. Wchodząc w interes, jej szefowie wiedzieli, co robią.
Prowadzenie firmy łatwe nie jest, bo zakład jest zadłużony po uszy m. in. w Urzędzie Gminy w Mysłakowicach, a z powodu zaległego rachunku za prąd Zaledwie dwa dni po przyjeździe nowych prezesów – funkcję tę piastują Rafał Czupryński i Marcin Szawłowski, którzy do tego czasu zarządzali zakładem, jako oddelegowani członkowie zarządu – chciano odciąć dopływ energii.

Ale nowi zarządcy nie tracą optymizmu. – W przyszłym roku „Orzeł” będzie obchodził 150 lecie działalności, prezentem będzie uzdrowienie sytuacji ekonomicznej i zyski. Perspektywy są obiecujące – mówi Rafał Czupryński.

Tymczasem „Orzeł” od lat przynosi straty, które są skutkiem gospodarowania poprzednich prezesów. – W tym roku już 6 mln złotych na minusie. Teraz robimy wszystko, żeby zakład w końcu zaczął przynosić zyski, bo to one pozwolą spłacić długi wobec załogi i kontrahentów. Warto wspomnieć o rosnącej sprzedaży i nowych klientach pozyskiwanych przez firmę – wyjaśnia Michał Makarczyk, rzecznik Zakładów Lniarskich Orzeł S. A. w Mysłakowicach.

Docelowo w „Orle” ma pracować około 200 pracowników, czyli o połowę mniej niż w lipcu. Ma to jednak pomóc fabryce w wydźwignięciu się z tarapatów finansowych.
– Nie można się jednak dziwić pracownikom, że są zdezorientowani i boją się o swoje miejsce pracy. Niektórzy zwalniają się sami, ale największe problemy mają osoby, którym pozostało rok albo dwa do emerytury, bo będą mieli problemy z zatrudnieniem – mówi Antoni Zakrzewski, przewodniczący „Związków Zawodowych Solidarność” w ZLO S. A.

Nowy inwestor rozbudził nadzieję, że fabryka, która stała na krawędzi przepaści, jeszcze może się odrodzić. I – co najważniejsze – dalej będzie dawała zatrudnienie, choć na pewno nie będzie już lokomotywą gospodarczą Mysłakowic. Czy Orzeł w końcu zacznie przynosić zyski?

– Królewska Manufaktura Lniarska, to dawna piękna nazwa, zamierzamy do niej powrócić w przyszłym roku, po angielsku brzmi równie chwytliwie. Konsumenci z krajów Europy zachodniej zwracają także uwagę na datę powstania zakładu – 1839, co również będzie uwypuklone – tłumaczy Rafał Czupryński.

Mieszkańcy Mysłakowic z niepokojem nasłuchują informacji z „Orła. Nikt chce, żeby wpisana w historię gminy fabryka stała się jedynie przemysłowym skansenem.
Anna Pisulska

Ogłoszenia

Czytaj również

Zgrzyt w KO – kandydatka rezygnuje

Dworzec do remontu

Kandydaci PO

Komentarze (15) Dodaj komentarz

~Cep 21-11-2008 8:07
"Czy Orzeł w końcu zacznie przynosić zyski? Okaże się dopiero w ubiegłym roku." ???
~hunter 21-11-2008 8:40
jezeli ktos wpakowal 4banki to musi sie zaczac robic dobrze.
~_ojdiridirachciach___ 21-11-2008 9:24
Może i coś będzie ...na razie to jest "Orła cień" ;)
~x 21-11-2008 10:52
Ktoś powinien pomyśleć o zatrudnieniu projektantów, bo te ubrania mają kroje, które były modne wiele lat temu...
~wolfmann 21-11-2008 11:10
Bzdura. Cena tkaniny lnianej z Chin jest o 1/3 niższa niż sam koszt wyprodukowania w Polsce. "ORZEŁ" nic nie znaczy, ma zaledwie kilkanaście szybkobieżnych krosien DORNIER, a reszta to skansen poradziecki. Nie można z takim parkiem technicznym wyjść z zapaści finansowej. Zwłaszcza gdy firma nie jest zbudowana i zarządzana jak nowoczesny zakład, tylko jak manufaktura z czasu księcia Ferdynanda. Kto jest mądry to już dawno odszedł z Orła, a resztę czeka wegetacja i kolejka do pośredniaka.
jgajewski 21-11-2008 12:40
Doprawdy ciężko zrozuieć, jak ta CHinska ekonomia działa. Ale faktem jest, że ich towary /czasem niezłe/, są tańsze niż u nas sam materiał. Ostatnio kupiłem podnosnik warsztatowy za 870,- zł. Taki sam , naszej produkcji, kosztuje 4500,- zł. Wieęc kto go kupi !!! Zakład który to produkuje, musi splajtować !!! Tak samo ORZEŁ , ANILUX , itp. nasze zakłady tej branży. Ostatnio w Biedronce /na Zabobrzu/, otwarto CHińskie Centrum. Towaru tam całe piętro. Niezłe buty zimowe, można kupić za 35,- zł. Czarno widzę interesy naszych handlowców. I pomyśleć że przyrost PKB w Chinach, to ok. 10,5 %. Szkoda naszego ORŁA w Mysłakowicach.
~xxx 21-11-2008 14:22
i po co takie podniecenie przecież to ewidentnie jakieś przekręty po co komu taki zdechły zakład który produkuje coś czego nie można sprzedać sprzedadzą prawa do emisji CO2 za parę milionów zakład sprzedadzą za kolejne kilka milionów(ziemia i budynki) i będą zarobieni
bravka1 21-11-2008 19:38
widziałem orla cień...
~mark 21-11-2008 19:54
To jest straszne zakłamanie bo powoli to pada a panowie z Warszawy nie żle się bawią .
~Grzegorz_26 21-11-2008 19:56
Tak, a prezesem Boston Energy Partners jest p. Rafał Czupryński (tak wynika z ich KRS-u). Czyli dwie firmy mają jednego, tego samego prezesa. http://pdi.cors.gov.pl/KRSSED/Podmiot.aspx?nrkrs=0000270430 Dla mnie to jest bardzo dziwne :)
~kama 21-11-2008 20:08
wszystko w tym artykule to banialuki jak możecie pisac te bzdury Orzeł powoli dogorywa a Ci niby prezesi to po prostu mają niezłą zabawę w poniżaniu ludzi jeszcze tam pracujących!!!!! A ten niby wielki związkowiec co się tam wypowiada to pierwszy powinien odejśc bo nikomu nigdy nie pomógł!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
~Sabath 21-11-2008 22:26
takie życie ...
~soft 21-11-2008 23:00
Bzdury totalne. Obecny zarząd robi ludziom wodę z mózgu. Oni są większymi cwaniakami niż Wam się wydaje. Przeczytajcie ostatnie raporty na giełdzie. I proszę wysnujcie wnioski o ile potraficie. To samo się tyczy autora artykułu, bo artykuł jest tendencyjny. To co zarząd obecny opowiada to zwykły melodramat. I mówienie, że za straty firmy odpowiada poprzedni zarząd to najzwyklejsza bzdura. Ale skoro wierzycie, to wasza sprawa. Czy Wy nie widzicie, jak jesteście manipulowani?????
~adad 9-02-2010 8:55
Ludzie nie dajcie sie otumanic, jest potrzeba wizyty NIK i sprawdzic sprawozdanie po spólce z o.o,która rzekomo to miala zlecone.
~tiuf 27-02-2010 4:47
po co nowa emisja i zmiany w RN.Co to oznacza

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Czyja to studzienka? (aktualizacja)

Rozdano kwiaty za elektroodpady  

PiS zaprezentował kandydatów

PiS ujawnił listy kandydatów

Drzymały do remontu

Sonda

Czy poprzez budżet obywatelski mieszkańcy powinni mieć coraz większy wpływ na miejskie inwestycje?

Oddanych
głosów
605
Tak
86%
Nie
9%
Nie mam zdania
4%