MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Królestwo serów w „Norwidzie”. Smak Francji

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Poniedziałek, 11 kwietnia 2011, 15:25
Aktualizacja: Wtorek, 12 kwietnia 2011, 7:58
Autor: TEJO
Fot. TEJO
– Posiłek bez sera to jak piękna kobieta bez oka – mawiał Anthelme Brillat–Savarin, teoretyk kuchni francuskiej. To motto było jedną z inspiracji Narodowego Dnia Sera zorganizowanego dziś w II Liceum Ogólnokształcącym im. Norwida w Cieplicach. Ser stał się pretekstem do pogłębienia wiedzy o kulturze Francji.

To drugie tego typu wydarzenie. Ostatnio o serach mowa była w „Norwidzie” w marcu ubiegłego roku. Pomysłodawca święta, Robert Zalewski, romanista z II LO, przekonuje, że nauka języka francuskiego to nie tylko wkuwanie słówek i zasad gramatycznych, lecz także poznanie obyczajów narodu, którego mowę uczniowie starają się opanować. W przypadku Francji ser odgrywa rolę szczególną.

Robert Zalewski w wyczerpującej prezentacji przedstawił wiedzę o serowarstwie. Licealiści mogli też dowiedzieć się podstawowych wiadomości o najważniejszych gatunkach serów. Tylko niektórych, bo przecież w tej dziedzinie Francja słynie z mnogości. – Jak można rządzić krajem, w którym jest ponad 300 rodzajów serów? – miał powiedzieć generał Charles de Gaulle, prezydent V Republiki. Prezentacja zawierała także przepisy na znane w świecie potrawy o serowej podstawie, choćby fondue, z pochodzenia danie szwajcarskie, które karierę zrobiło międzynarodową.

Zwieńczeniem prezentacji była degustacja, którą zafundowano ze środków rady rodziców. – Nie udało mi się nabyć wszystkich gatunków sera, które chciałem dać uczniom do skosztowania – mówił Robert Zalewski. Niemniej jednak stół był bogaty, a do serowych przekąsek podano obowiązkowe „francuskie” bagietki. Ze względów oczywistych wina – które we Francji do serów pija się obowiązkowo – nie było.

Była za to porcja wiedzy, jak łączyć różne sery z rozmaitymi winami (lub piwami) tak, aby stworzyć niezapomniany bukiet smaków. Uczniowie poznali także zasady serwowania serów obowiązujące we Francji. Zupełnie inne od polskich, bowiem w kraju nad Sekwaną nigdy nie kroi się sera w plasterki a robienie z niego tzw. kanapek jest nieznane.

Prócz degustacji uczestnicy Narodowego Dnia Sera (Journée Nationale du Fromage) sprawdzili swoją wiedzę na podstawie wiadomości, które przekazał Robert Zalewski. Do rozwiązania był błyskawiczny test, z którym najlepiej poradziły sobie panie: Dorota Beresińska (I miejsce), Ewa Jarochnowicz (II miejsce) i Karolina Matyja (trzecia lokata). W nagrodę laureatki dostały dyplomy oraz książki ufundowane przez księgarnię Pol-Anglo.

Licealistom podobało się to „święto sera” a i sery smakowały wybornie. – To na pewno bardzo ciekawe i przydatne wiadomości w dodatku przekazane w sposób profesjonalny – powiedziały nam Joanna Bilińska i Magda Kowalkowska. Wydarzenie doceniła także Jadwiga Dąbrowska, dyrektor II LO, która podziękowała Robertowi Zalewskiemu i podkreśliła, że tzw. wiedza ponadprogramowa jest bardzo potrzebna przy nauce języków obcych. Imprezę muzycznie ubarwił akordeonista Piotr, który zagrał utwory Richarda Galliano oraz Astora Piazzoli. Następny Dzień Sera – za rok.

Ogłoszenia

Czytaj również

Wyzwanie dla uczniów z Karpacza

Remont ulicy Drzymały – jaka decyzja?

Ślubowały pierwszaki

Komentarze (33) Dodaj komentarz

~prawda taka 11-04-2011 15:56
żal
~blah 11-04-2011 16:18
nie wiem czy pan Zalewski o tym wspominał ale jeśli zależy wam na zdrowiu dzieci i swoim to zwracajcie uwagę na podpuszczkę na bazie, której wyprodukowano ser. Powinna być to podpuszczka *mikrobiologiczna*. Jeśli producent nie podaje takiej informacji na etykiecie to można założyć, że użyto tej złej czyli wyciągu z żołądka zwierzęcego. Niestety drogie sery najczęściej mają tą niezdrową. W miarę bezpieczni producenci to to: Mlekovita, Leader Price, Hochland, ICC Pasłęk, Garwolin.
~Byniu 11-04-2011 16:58
Do "blah" Ty sam jesteś zła podpuszczka. Od wieków do produkcji sera używa się podpuszczki ze zwierzęcych żołądków. Ilość jakiej się używa to kilkanaście mililitrów podpuszczki na kilkaset litrów mleka więc proszę Cię nie wypowiadaj się na tematy o jakich nie masz pojęcia....
~remigiusz 11-04-2011 17:03
fot. nr 7!!!! Perforacja formy jest właśnie po to, aby serwatka mogła dalej umykać z sera:) Wykładowca się pomylił.
~:) 11-04-2011 17:16
Brawo Monsieur! :)
~buła 11-04-2011 18:37
a ja myslalem ze holandia kroloje wsrod serow!
~:) 11-04-2011 19:26
poczekamy teraz na odpowiedź żeroma
Piipi Jelonkowa 11-04-2011 19:49
~Ciekawe ? .. *oni jedzą dużo serów,ale nie mają tradycyjnego *męskiego .. brzuszka !
~żeromszczak 11-04-2011 20:28
znów ten Norwid
~hmmm 11-04-2011 20:59
ktoś kiedyś podsumował norwida i zeroma i chyba wystarczy, przerost formy nad trescią
~lalala 11-04-2011 21:13
moi drodzy, żerom już miał swój dzień francuski (; więc ten dzień sera to raczej odpowiedź norwida...
~zachwycony 11-04-2011 21:24
Brawo.! Uważam, ze organizowanie takiego "święta sera" to wspaniały pomysł. Gratuluje Panu Robertowi Z.
~al 11-04-2011 21:30
ojoj Robuś z lumpeksu :) jak miło go widzieć
~............ 11-04-2011 21:53
no to jak ci Francuzi kroją te sery, jeśli nie w plasterki?
~nonie... 12-04-2011 0:50
Norwid? niech ta szkoła się schowa,nie jest szkołą gastronomiczną więc te ich sery g**** warte i impreza bez sensu.Róbcie imprezy w stylu swojej szkoły a nie próby kopiowania profesjonalnych szkół gastronomicznych.Norwid to szkoła która musi się wywyższać i zawsze byc idealna chociaz jest zupełnie odwrotnie :) pozdro dla gastronoma i handlówki,norwid wypad!!!!!!!!!!!!!!!
~ 12-04-2011 8:48
Hm kompleksy jakieś masz ,,nonie''.I to spore:) Infantylne argumenty wynikające z nieznajomości tematu.Dzień serów był zorganizowany przez nauczyciela j.francuskiego.Nic poza tym:) Ale chyba nie rozumiesz:)
Piipi Jelonkowa 12-04-2011 10:29
..do - [~Autora postu z godz.08:48] ... **mała PODPOWIEDZ ! .. dziewczyny z "norwida" przygotowują się na fajne randez-vous z chłopakami z "gastronoma" .. i dlatego jest w tej szkole "nauka" sera ! (..patrz.fotki to "norwidowskie" Vénus ) ~FAJNIE !
~ 12-04-2011 12:01
Do produkcji serow uzywalo sie zawsze podpuszczki z wyciagu zoladka zwierzecego. I ona nie jest zla, bo w serze znajduja sie jej sladowe ilosci. Pozeracie gory miesiwa, boczku, kabanosow, kotletow a przeszkadza wam pare kropli podpuszczki!!! jaki to idiotyzm....a co di Piipi: brzuszka (czy brzuchola) nie dostaje sie od sera. Najgorsza kombinacja "brzuchotworcza" to weglowodany ( te zle, proste- biala maka) plus cukier plus tluszcz nasycone (margaryna, maslo).Czyli: torty. ciasta, makarony, biale ryze i bialy chleb. Z sera nie utyjesz, ani z chudego miesa. Nie palaszuj ciastek i bialego chleba, bedziesz szczupla.....
~ 12-04-2011 12:06
Francuzi kroja sery w trojkatne kawaleczki, jedza do tego biala (niestety!!!) bagietke i popijaja dobrym winkiem. Kanapki typu. chleb+ kielbasa+ogoreczek+pomidorek to profanacja bardzo dobrego sera, poniewaz smakiem sera trzeba sie delektowac, a nie zabijac go np. mocno wedzona szynka czy kielbasa. A impreza super. Czas najwyzszy uswiadomic Polakom, ze polska kuchnia to pomylka: za tlusto, za slodko, za duzo, za duzo zlych tluszczy i prostych weglowodanow. Kuchnia francuska jest lekka, male porcyjki. Efekty? widzial ktos na ulicach Paryza grubasa? ja nie. Chyba, ze to bedzie Polak albo Niemiec......
~ 12-04-2011 12:18
Podpuszczka jest ekstrahowana z żołądków cieląt i w handlowej postaci jest roztworem o mocy: 1:10 000 do 1:15 000, co oznacza, że jedna część podpuszczki może skoagulować przez 40 minut 10 000 – 15 000 części mleka w temperaturze 35˚C. Używana jest też podpuszczka wołowa i wieprzowa, często w połączeniu z podpuszczką cielęcą (w stosunku 50:50, 30:70, itp.). Podpuszczka w postaci sproszkowanej wykazuje 10-krotnie wyższą moc niż podpuszczka płynna. Czyli twierdzenie, ze podpuszcza zwierzeca jest niezdrowa jest IDIOTYZMEM.Zjedz kilo kabanosow (lubicie tak!!!) to moze przejrzysz na oczy....
Piipi Jelonkowa 12-04-2011 14:08
..do - [~Autora postu z godz.12:06] ..*hmm .. nie oglądam się za mężczyznami ! ..*ALE, Gérard Depardieu ..ma *nadwage!
~ 12-04-2011 14:56
....bo zyje w USA
~ 12-04-2011 22:54
Popieram, ze polska kuchnia nie jest ani zdrowa ani dobra. To mit, podobnie jak ten, ze Polacy to poligloci (mowia roznymi jezykami, ktorych sie szybko ucza ) albo, ze polskie kobiety sa najpiekniejsze. Kto tak mowi nie wysciubil nosa poza Dziwiszow albo Karpniki .Kuchnia francuska czy srodziemnomorska! palce lizac. No a Wloszki albo Francuski, Szwedki....tez palce lizac. Pozegnajcie sie z mitami, bo jestescie smieszni!
~nvm 13-04-2011 15:11
chcę zauważyć, że kłótnia od podpuszczkę to jakiś absurd, kłóćcie się z ludźmi odpowiadającymi za recepturę. Bo z tych infantylnych sprzeczek, zwłaszcza z 2 komentarza wynika, że to nasz Monsieur jest odpowiedzialny, za to co dodają do sera WSZĘDZIE gdzie jest produkowany, faktycznie powinnam mieć do niego pretensje, że umila nam dzień i robi ciekawą prezentacje odnoszącą się do języka którego się uczę, bo jak powiedziano na owym dniu sera "nauka języka francuskiego, to nie tylko wałkowanie słówek, ale i nauka o kulturze tego kraju". A tak swoją drogą, gdybyśmy chcieli się 'przysuwać' w stronę gastronoma czy tam handlówki, to rozstawilibyśmy stoliki i sprzedawali oplute pierogi, czy kotlety wcześniej ugniatane pod pachami tych 'wybitnych początkujących gastronomów' z tej szkoły. pozdrawiam was drogie dzikusy
~ 13-04-2011 17:38
Norwid serdecznie pozdrawia "profesjonalną" szkołę gastronomiczną oraz handlową. Jesteście tacy pomysłowi i kreatywni, że Monsieur skopiował wasz pomysł na dzień sera, który jak zapewne wiecie jest dniem obchodzonym przez Francuzów, a więc wiadomości o nim urozmaicają nam naukę języka francuskiego, a nie uczą o tym czy podpuszczka jest szkodliwa, czy też nie. Jednocześnie dziękujemy za zainteresowanie naszą szkołą i Panem Zalewskim, bo skoro marnujecie czas na wypisywanie bzdur, z nadzieją, że ktoś w nie uwierzy, to musimy być naprawdę ważni. Jeśli w przyszłości pojawi się pomysł na zorganizowanie wycieczki do zoo lub zrobienie prezentacji o "profesjonalnych" szkołach gastronomicznych, chętnie się do was odezwiemy. Na chwilę obecną polecam schować dumę w kieszeń, założyć fartuszek i zacząć lepić pierogi, bo przecież wy, wybitni kucharze i handlowcy tym się właśnie zajmujecie. Kształtujcie swoją przyszłość, my będziemy rozw
~młgś 13-04-2011 18:23
jak już ktoś wcześniej wspomniał, prezentacja ta służyła pogłębieniu wiedzy uczniów na temat kultury Francji! ja się bardzo cieszę, że są organizowane tego typu rzeczy, bo przynajmniej nie jest nudno :D i nauka języka francuskiego nie musi być nudna.:) a lekcje są w jakiś sposób urozmaicone. i co to za pierniczenie głupot czy norwid to szkoła gastronomiczna czy nie, blablabla. my na tej prezentacji nie uczyliśmy się o podpuszczce czy o robieniu sera ! dowiedzieliśmy się o tym w ramach CIEKAWOSTKI, a nie w ramach programu nauczania.:) bez stresu, możecie dalej być ekspertami w tej dziedzinie, nie zamierzamy odbierać wam tego tytułu. ;) pozdrawiam serdecznie! Monsieur, prezentacja udana. :)
~nvm 13-04-2011 18:30
"Jeśli w przyszłości pojawi się pomysł na zorganizowanie wycieczki do zoo lub zrobienie prezentacji o "profesjonalnych" szkołach gastronomicznych, chętnie się do was odezwiemy. Na chwilę obecną polecam schować dumę w kieszeń, założyć fartuszek i zacząć lepić pierogi, bo przecież wy, wybitni kucharze i handlowcy tym się właśnie zajmujecie" haha pięknie ! strzał w 10 :)
~122e 13-04-2011 19:29
Myślę, że pisanie komentarzy w stylu "Norwid wypad" albo "znów ten Norwid" pokazuje tylko brak własnego zdania i odwagi autora. Nie jest sztuką napisanie, poniżającego postu na anonimowym forum, dodajcie jakieś argumenty (prawdziwe!!!!!).
~enide 14-04-2011 16:02
Pan Zalewski jest przesłodki :)
~............ 14-04-2011 17:40
Napisałby ktoś cokolwiek o tych serach, co tam były, ich smaku, ale coś więcej ponadto, że były wyborne, bo że były to wiadomo. Jaki ser ma jaki smak? Do jakiego występującego u nas podobny. Ani w artykule tego nie ma, ani w komentarzach. Piszecie jakieś pierdoły o swoich szkółkach, a nie informujecie o tym, co istotne z tego całego wydarzenia - o smaku, nazwach i jakości serów! To one były clou całej imprezy, a nie jakieś panienki ze zdjęcia, jakich wiele na świecie. Fotoreporter też mógłby bardziej się wysilić i pokazać z bliska to, co było na stole, a nie zrobić dwa rzuty okiem z lotu ptaka swoim obiektywem.
~CAŁA 1D NRWD 14-04-2011 21:33
Nie rozumiemy,w jakim celu wysuwane są obraźliwe komentarze,wycelowane w kierunku Pana Zalewskiego,który stara się w jak największym zakresie przybliżyć uczniom kulturę Francji oraz poprzez organizację tego typu wydarzeń,umilić czas spędzony w szkole,dodatkowo nas edukując. To samo tyczy się szkoły. Ludzie,którzy nigdy w życiu nie mieli do czynienia z tą szkołą w żadnym wypadku nie powinni wypowiadać się na jej temat w sposób krytyczny. Nigdy w życiu nie zgodzilibyśmy się z stwierdzeniem,że Norwid stara się dorównać,jak to przedstawił wcześniejszy komentator,tym wszystkim "PROFESJONALNYM SZKOŁOM GASTRONOMICZNYM",bardzo cieszymy się,że macie taką,a nie inną opinię o swoich szkołach,więc uszanujcie fakt,że my uważamy swoją szkołę za równie profesjonalną. Jeśli chodzi o zorganizowany przez P. Zalewskiego Dzień Sera,nasza opinia jest jak najbardziej pozytywna,wszystko bardzo klarownie przedstawione,a serki wyśmienite..;) w końcu nasza
~............ 14-04-2011 21:40
@| ~CAŁA 1D NRWD - a napiszże cośkolwiek o serkach, bo piszesz dalej o swojej szkółce i o panu Zalewskim, a chyba nie o niego chodziło w tej imprezie, a o te serki, o których piszesz tylko, że "wyśmienite", czyli NIC. Eh, widzicie jedynie koniec własnego nosa... swoje własne ogonki zachwalacie... Nic dla ludzi...
~.., 16-04-2011 12:00
Le Roulé z żurawiną, polecam, skoro jesteście ciekawi. ;-)

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Jeleniogórzanka z szansą na tytuł Miss Polski

Z wizytą w Bautzen

Dzień Patrona w Lemie

Przedszkolaki w SP 7

Wędrówka Szlakiem Siedmiu Wzgórz

Sonda

Miejscowości turystyczne bez zakazu handlu w niedziele?

Oddanych
głosów
363
Tak
62%
Nie
35%
Nie wiem
3%