MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Król kier na wylocie. O miłości z cierpieniem w tle

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Czwartek, 16 czerwca 2011, 8:15
Aktualizacja: 9:11
Autor: Accipiter
Fot. Organizatorzy
W piątej odsłonie siódmej edycji Festiwalu Muzyki Teatralnej zorganizowanego przez michałowickie Stowarzyszenie Teatralne Teatr Cinema, na scenie Miejskiego Domu Kultury „Muflon” w Sobieszowie gościli artyści z warszawskiego Studium Teatralnego ze spektaklem „Król kier znów na wylocie” wg powieści Hanny Krall w reżyserii Piotra Borowskiego.

Po groteskowych brzmieniach członków zespołu Małe Instrumenty na zabawkowych i egzotycznych instrumentach w sobotnim spektaklo-koncercie „Elektrownia Dźwięku” oraz niedzielnej operze kameralnej „Ogród Marty” z kompozycjami Cezarego Duchnowskiego i librettem Piotra Jaseka na głos sopranistki Agaty Zubel z ElettroVoce na scenie Jeleniogórskiego Centrum Kultury, poniedziałkowym koncercie pieśni Johna Dowlanda „School of the night” w wykonaniu sopranistki Marii Skiby przy akompaniamencie lutnisty Franka Pschichholza w Kościele p.w. św. Antoniego Padewskiego w Piechowicach oraz wtorkowym widowisku „Hotel Dieu” gospodarzy festiwalu - Teatru Cinema w reż. Zbigniewa Szumskiego, tym razem w nowej wersji z oryginalnym brzmieniem berlińskich muzyków, na deskach MDK „Muflon” w Sobieszowie, w środowy wieczór w „Muflonie” odbyło się spotkanie z twórcami Studium Teatralnego z Warszawy, obecnie w opinii krytyków jednego z najlepszych krajowych teatrów awangardowych.

Występ stołecznej niezależnej grupy teatralnej poprzedził pokaz filmu dokumentalnego „Koniec pieśni” z podróży artystycznych zimą 1980/81 na Białostocczyznę, w której uczestniczył założyciel Studium Teatralnego - Piotr Borowski i trójka jego przyjaciół - aktorów. Przez trzy miesiące artyści chodzili pieszo, ciągnęli swoje bagaże na sankach i docierali do wsi w strefie przygranicznej pomiędzy Puszczami - Augustowską i Knyszyńską, gdzie prezentowali swój teatr. Bohaterowie filmu spotykali ludzi różnych narodowości i wyznań (Białorusinów, prawosławnych, staroobrzędowców i Tatarów). A tytułowe pieśni śpiewane były przez mieszkańców wsi w geście wdzięczności za prezentowane spektakle.

Grupa Studium Teatralne istnieje czternaście lat z inicjatywy Piotra Borowskiego, który od roku 1975 współpracował z Jerzym Grotowskim przy tworzeniu spektakli eksperymentalnych we wrocławskim Teatrze Laboratorium. Następnie jako aktor i muzyk pracował w Ośrodku Praktyk Teatralnych „Gardzienice” prowadzonym przez Włodzimierza Staniewskiego, a później w latach 80. i 90. znalazł się w zespole Ośrodka Jerzego Grotowskiego - Workcenter of Jerzy Grotowski we włoskiej Pontederze.

Aktorzy Studium Teatralnego z Warszawy wykonali dla widzów festiwalu przedstawienie „Król kier znów na wylocie” inspirowane powieścią Hanny Krall pod tym samym tytułem. Dramat martyrologii i cierpienia społeczności żydowskiej w czasie drugiej wojny światowej posłużył tylko jako tło do ukazania przejmującej opowieści o młodej Żydówce Izoldzie R., która decyduje się na ucieczkę z getta. Żyjąca miłością do męża, walczy o szczęście małżeńskie i jego przyszłość. Podaje się za Polkę i Niemkę, chce tym sposobem odnaleźć swego męża i uwolnić go z rąk hitlerowców.

Dobrze wyważone w rytmach widowisko Piotra Borowskiego charakteryzuje się permanentnym napięciem, wydobywa brutalność opowieści o potędze miłości i mocy ludzkiego oddania. Reżyser mówi językiem teatru epickiego o charakterze alegorycznym. Już sam początek spektaklu klarownie przedstawia jego założenia: jeden z aktorów posługuje się komentarzem („Była rodzina”).

Przedstawienie jest podzielone na obrazy, w jego skład wchodzą kompozycje Johna Zorna. Skromna i ascetyczna scenografia Marty Białoborskiej oraz kostiumy Agaty Nowickiej są tylko tłem i koncentrują uwagę widza na znakomitej grze aktorów (Piotr Aleksandrowicz, Gianna Benvenuto, Piotr Borowski, Waldemar Chachólski i Martina Rampulla). Bo tutaj prostota i klarowność formy służą radykalności przekazu. Sceny zagłady czy tortur zyskują na sile i stają się przejmujące za sprawą artystycznych środków wyrazu na pograniczu tańca współczesnego i teatru ekspresji fizycznej. Każdy gest i mimika mają tu tak wielką siłę oddziaływania i są bardzo precyzyjne.

„Król kier znów na wylocie” ma wymiar uniwersalny. Skupia się nie tylko na pokazaniu w groteskowy sposób absurdalnych nieporozumień w relacjach międzyludzkich. Uwidacznia brak tolerancji i okrutne traktowanie Żydów, lecz także nie pomija motywów tragicznych wyborów, dylematów i problemów, przed którymi stanąć może każdy, niezależnie od historycznych okoliczności i realiów.

Przed nami kolejne dni festiwalu. Jeszcze dziś (czwartek) o godz. 17. w Galerii BWA pokaz 30-minutowego archiwalnego zapisu filmowego spektaklu „Salome” (z 1969r.) w wykonaniu Wrocławskiego Teatru Pantomimy na podstawie scenariusza Andrzeja Brzozowskiego i Henryka Tomaszewskiego. Jest to biblijna opowieść o grzesznej miłości króla Heroda III do żony swego brata Heroda Antypasa oraz konsekwencji jawnego krytykowania ich pełnego rozpusty życia przez Jana Chrzciciela. Tytułowa Salome swym zmysłowym tańcem pobudza żądze Heroda i pod namową matki doprowadza do stracenia Jana Chrzciciela, otwarcie potępiającego ten związek. Natomiast jutro (piątek) o godz. 19. w sali głównej Filharmonii Dolnośląskiej odbędzie się koncerto-spektakl multimedialny z muzyką do sztuk Henryka Tomaszewskiego w wykonaniu Orkiestry Filharmonii Dolnośląskiej pod dyrekcją Mieczysława Gawrońskiego, Wrocławskich Kameralistów Cantores Minores Wratislavienses pod dyrekcją Piotra Karpety oraz solistki – Agaty Zubel. W programie utwory Augustyna Blocha, Zbigniewa Karneckiego, Zbigniewa Karneckiego, Rafała Augustyna i Jadwigi Szajny-Lewandowskiej. Koncert dedykowany pamięci Henryka Tomaszewskiego, którego dziesiątą rocznicę śmierci obchodzimy w tym roku.

Ogłoszenia

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Dołącz do Teatru "Na Progu"

Zaczytaj się z Jelonką.com

Złoty Krokus dla...

Wypadek przy baniakach  

Studium na początek

Trwa remont Krakowskiej

O rozpadających się górach

Jeleniogórzanka z szansą na tytuł Miss Polski

Sonda

Wypalenie zawodowe należy uznać za chorobę?

Oddanych
głosów
1011
Tak
65%
Nie
28%
Nie wiem
7%