MenuZamknijRaport
Koronawirus

WIADOMOŚCI

SPORT

Poniedziałek, 13 lipca
im. Małgorzaty, Henryka

Krew śląskich Piastów płynie w żyłach Schaffgotschów

Wiadomości: Jelenia Góra
Poniedziałek, 18 maja 2015, 7:32
Aktualizacja: Piątek, 22 maja 2015, 7:21
Autor: Mea
Johann Anton Schaffgotsch
Fot. Muzeum Przyrodnicze w Jeleniej Górze
Rok 1675 nie zapowiadał wielkich wydarzeń. W Świętym Cesarstwie Rzymskim Narodu Niemieckiego, w granicach którego znajdował się Śląsk, władał cesarz Leopold I (od 1657 r.). To za jego czasów, wiele lat później, w 1683 r., miała miejsce odsiecz Wiednia, w której wzięli udział Jan III Sobieski (król Polski od 1674 r.) oraz Krzysztof Leopold Schaffgotsch (syn ściętego w 1635 r. Hansa Ulryka Schaffgotscha).

W Prusach władał książę Fryderyk Wilhelm, będący jednocześnie Wielkim Elektorem, margrabią brandenburskim i księciem krośnieńskim (na mocy traktatów welawsko – bydgoskich z 1657 r. księstwo pruskie przestało być lennem polskim).

- Trzy wydarzenia tego roku zapisały się szczególnie w dziejach Cieplic, Kotliny Jeleniogórskiej, Śląska i Polski, bo to co miało wówczas miejsce wpłynęło po latach na całą historię, a ich skutki odczuwamy do dzisiaj. 19 kwietnia 1675 r. we Wrocławiu urodził się Johann Anton Schaffgotsch, najstarszy syn Krzysztofa Leopolda Schaffgotscha, wnuk ściętego za zdradę Hansa Ulryka Schaffgotscha i Barbary Agnieszki, księżniczki legnicko–brzesko–wołowskiej, córki piastowskiego księcia Christiana. Anton Schaffgotsch był późniejszym hrabią cesarstwa, założycielem fideikomisu Chojnik, podskarbim cesarsko – królewskim, tajnym radcą rzeczywistym, namiestnikiem i kanclerzem Księstwa Świdnicko – Jaworskiego, dziedziczym sędzią, ziemskim Świdnicy, dyrektorem Urzędu Zwierzchniego we Wrocławiu, Kawalerem Orderu Złotego Runa, budowniczym Uniwersytetu Wrocławskiego. Był też twórcą Biblioteki Majorackiej i jej bogatych zbiorów, czym dał podwaliny pod bibliotekarstwo i muzealnictwo w tej części Śląska – wymienił Stanisław Firszt, dyrektor Muzeum Przyrodniczego w Jeleniej Górze.

31 sierpnia 1675 r.m, od uderzenia pioruna wybuchł pożar i doszczętnie stracił niezdobytą nigdy twierdzę górską, jaką był zamek Chojnik. Ta średniowieczna fortalicja, której początki sięgają prawdopodobnie końca XII lub pierwszej poł. XIII w., a budowa zasadniczej jej części XIV w., była od 9 września 1399 r. w rękach Gotsche II Schoffa. Datą przejęcia zamku jest 16 maj 1400 r., kiedy to protoplasta rodu Schaffgotschów kupił zamek z rąk Benesza z Choustnik, reprezentującego jako starosta Księstwa Świdnicko – Jaworskiego, króla czeskiego Wacława IV. Od tamtego czasu zamek Chojnik był główną siedzibą Schaffgotschów, teraz po pożarze Krzysztof Leopold Schaffgotsch postanowił przenieść się na stałe do pałacu w Cieplicach.

- 21 listopada 1675 r., w Brzegu, zmarł po ciężkim przeziębieniu, którego nabawił się na polowaniu, piętnastoletni książę piastowski legnicko–wołowsko–brzeski Jerzy IV Wilhelm (wg niemieckiej genealogii Georg Wilhelm I), którego cioteczną babką była Barbara Agnieszka, żona Hansa Ulryka Schaffgotscha, siostra Jerzego Rudolfa księcia legnickiego i Jana Christiana, księcia brzeskiego, ojca Christiana, księcia wołosko–legnicko–brzeskiego i dziadka ostatniego Piasta. Na młodym księciu wygasła książęca linia Piastów brzesko–legnickich i całego rodu Piastów w ogóle. Wcześniej zmarli jego stryjowie, w 1663 r. Jerzy III książę brzeski, w 1664 r. Ludwik IV książę legnicki, a w 1672 r., jego ojciec Christian, książę wołowski, a po śmierci braci, książę wołowsko–brzesko–legnicki. Co prawda, Księcia Jerzego Wilhelma przeżył hrabia August (zmarł w 1679 r.), który był tylko naturalnym synem księcia Jana Christiana, ale bez prawa dziedziczenia. Żyła też jeszcze siostra Jerzego Wilhelma, księżna Karolina – opowiadał dyrektor.

Pierwsze oraz trzecie wydarzenia miały i mają do dzisiaj ważne skutki historyczne. W wyniku trzeciego, zamek Chojnik popadł w ruinę i przestał być na stałe zamieszkały. Rozwój turystyki od XVIII w., a szczególnie w XIX w. uczynił z niego urokliwą, romantyczną ruinę, bogatą w legendy, co spowodowało, że stał się jedną z największych atrakcji turystycznych regionu i pozostaje nią do dzisiaj.

- Urodziny Johanna Antona Schaffgotscha i śmierć w tym samym roku księcia Jerzego Wilhelma to znaczące wydarzenia nie tylko dla Śląska, ale i całej Polski. Oto bowiem wymarł "po mieczu" sławny ród Piastów, który dał Polsce 24 królów i licznych panujących, Śląskowi 123 książąt, a kościołowi 6 arcybiskupów i biskupów. I jednocześnie urodził się najbliżej skoligacony z tym Rodem członek rodu Schaffgotschów (protoplasta linii cieplickiej). Tymczasem do osieroconego przez Piastów księstwa, włączonego teraz bezpośrednio do cesarstwa, roszczenia wysunęli Hohenzollernowie, tj. margrabia brandenburski Fryderyk Wilhelm jak wspomniano wyżej, jednocześnie książę pruski (usamodzielniony od Polski w 1657 r.) i jednocześnie książę krośnieński. Powoływał się on przy tym na układ o wzajemnym dziedziczeniu, jaki w 1537 r. zawarł Fryderyk II, piastowski książę legnicko–brzeski i Joachim II z elektorskiej linii Hohenzollernów. Jeszcze w 1546 r., cesarz Ferdynard Habsburg unieważnił ten pakt, ale Hohenzollernowie cały czas mieli pretensje do tej sukcesji – mówił Stanisław Firszt.

Także Jan III Sobieski (od 1674 r. król Polski) myślał o rewindykacji Śląska, a także Prus Wschodnich do Polski. W tej sprawie, przy dużym udziale królowej Marii Kazimiery d' Arquien (od 1665 r. żona Jana III Sobieskiego) podpisany został na zamku letnim królów polskich w Jaworowie, tajny traktat z Francją. Polska miała poprzeć Francję przeciwko Brandenburgii, a później przeciw Austrii, a Francja w zamian miała poprzeć Polskie pretensje do Śląska i Prus Wschodnich. Plany te spełzły na niczym, bowiem wspólne zagrożenie Cesarstwa i Rzeczypospolitej ze strony Turcji, zbliżyły Habsburgów i Sobieskiego, i w tej sprawie, w 1681 r. zawarto przymierze. Odzyskanie dla Polski Śląska i Prus zostało znowu odłożone w czasie.

- Powołując się na układ o wzajemnym dziedziczeniu Piastów legnicko–brzeskich i Hohenzollernów z 1537 r. (chociaż unieważniony), w 1740 r. Fryderyk II król pruski wkroczył na Śląsk i zajął go w trzech wojnach dla Prus. Kiedy w 1741 r. wkroczył do Wrocławia, hrabia Johann Anton Schaffgotsch, dyrektor Urzędu Zwierzchniego, powinowaty Piastów ewakuował się do Czech. Rok później musiał jednak wrócić, bowiem jego wszystkie dobra i majątki znajdowały się na Śląsku i chciał złożyć hołd królowi Fryderykowi II. Nie uzyskawszy nic, wrócił do Cieplic i tu zmarł 15 marca 1742 r. Dopiero w 1763 r., król zgodził się aby syn hrabiego Karol Gotard Schaffgotsch przejął majątki rodowe. Tak więc historia zatoczyła koło, Prusy będące lennem Polski (od 1525 r.), wzmocnione przez Brandenburgię, zajęły Śląsk należący przed wiekami do Polski – powiedział dyrektor.

Ród Piastów wymarł "po mieczu" w 1675 roku, a książę Jerzy Wilhelm jest pochowany w Mauzoleum Piastów, wzniesionym przez księżnę Karolinę przy kościele Św. Jana w Legnicy, a ona sama zmarła w 1707 r. i jest pochowana w Trzebnicy przy swojej praprababce księżnej Św. Jadwidze.

- Hrabia Johann Anton Schaffgotsch pochowany jest w kościele św. Jana Chrzciciela w Cieplicach, a w żyłach jego potomków z cieplickiej linii Schaffgotschów nadal płynie krew Piastów – podsumował Stanisław Firszt.

Ogłoszenia

Czytaj również

Czyżby Andrzej Duda?

Jak Cieplice nie uratowały swojej niezależności

Cieplickie place

Komentarze (10) Dodaj komentarz

~ 18-05-2015 7:52
o jak miło!!!
~Anzelm B. 18-05-2015 8:07
Nauka z tego taka, iż z wysokim prawdopodobieństwem Piastowie witali się Gruss Gott ! A tak na poważnie, to informacja taka sama, jak i te dzisiejsze wywiady ze słynnymi Amerykanami, potomkami polskich emigrantów. Ale, niestety, ni w ząb po polsku. A jeszcze poważniej, to musimy sobie uzmysłowić, że w naszych żyłach płynie krew tatarska, mongolska, ż...owska, niemiecka; także mieszkańców Czarnego Lądu. I to jest właśnie globalizacja. Następuje ona jednak w czasie; w trybie nieprzyspieszonym. I tego się trzymajmy. Przyspieszanie mieszania narodów i kultur, wiemy jak skończyło się w starożytnym Babilonie.
~do wyżej 18-05-2015 8:33
Kto ma mieszane, ten ma mieszane...W polskich wioskach, z dala od dużych ośrodków krew mieszała się między "swoimi", i dlatego w niektórych miejscowościach masz 90% występowania jakiś nazwisk na tle całego kraju, mieszkańcy takich wiosek ruszyli się albo na emigrację przed II wojną, albo zostali ruszeni dopiero po wojnie. Ani Tatar, ani żyd, ani Niemiec wcześniej się nie domieszał. Ale ta domieszka krwi piastowskiej u Schafgtschów godna uwagi, ostatnio dużo mówi się o poszukiwaniu króla:P;>
~A.B. do wyżej 18-05-2015 8:53
Akurat ! Karczma była w każdej wiosce. A któż to niby był właścicielem lub dzierżawcą ? Wiadomo. A wiejskie panny i mężatki potrzebowały na ko...le, suknie, chusty, itd. Skąd niby to brały ? Od własnych chłopów ? Wiecznie pijanych ?
~AD966 18-05-2015 9:48
do wyżej >> były takie enklawy jak na Kurpiach czy w cieszyńskim/luteranizm/ ,tam wystepowaly choroby krwi i rozwojowe. Zaczeto likwidować toto po IIWŚ. Czasy niewoli zsyłek ,a dzieci się rodzily ,nie wszystkie zrobil pleban .Czy wyjazdy na tzw. saksy i powroty z dobytkiem nie mieszaly rasy?
~świetny artykuł 18-05-2015 12:14
Brawo Mea!
~do AnzelmaB 18-05-2015 17:52
A skąd niby masz takie infirmacje historyczne? Raczej nie masz korzeni na polskiej wsi tylko wiadomości z lewackich podręczników, wiadomo , gdzie pisanych albo z "Kolorowego ptaka". Moi pradziadowie i dziadkowie posiadali duże grunty, praktycznie wieś podzielona była między trzy rodziny, były porządne budynki gospodarcze, wyrabiano wędliny a na żonę czy męża nie wybierano byle kogo. Co z tego, że karczma czy gospoda, to nie znaczy że wszyscy zapici leżeli pod płotem i używali na prawo i lewo. Jedna z sióstr mojej babki popełniłą przed wojną samobójstwo, bo się nieszczęsliwie zakochała a kawaler był oficerem. Myślisz, że jak piszesz o globalizacji to już coś mądrego napiałeś?
~wertyuiop 19-05-2015 0:14
no krew to się skutecznie mieszała podczas wszelkich wojen, wojenek, najazdów, podjazdów itp. bo w końcu jakaś rozrywka wojom się należała...
~Grześ 19-05-2015 7:38
Czytelniku! Przecież przez nasze ziemie, wioski i miasta przewędrowały w ciągu setleci hordy przeróżnych Tatarów, Niemców, Rosjani Żydów którzy korzystali z urody naszych prababek, my braliśmy branki w naszych wyprawach, sprowadzaliśmy osadników dla zasiedlenia różnych ziem. Jacy więc czystokrwiści jesteśmy? Pełna zgoda, że gdyby przeprowadzić takie badania - zacząłbym od najgłośniej wieszczących czystość rasową (tzw bycie prawdziwymi Polakami), to wyniki kogo mamy za przodków mogły by zadziwić. To absolutnie nic nie znaczy w kwestii bycia i czucia się członkami naszego narodu.
~heretyk 20-05-2015 7:37
Po zbadaniu relikwii JPII wyszło by że DNA pochodzi prosto od ADAMA.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Przetarg na kolejną stację

Paul von Hindenburg, Jelenia Góra i Cieplice

Cieplickie kramy i stragany

Wędrówki przedmiotów w Jeleniej Górze

Frekwencja dopisała. Będzie skatepark?

Sonda

Powstała miejska plaża nad Bobrem, czy to dobre miejce, także na rodzinny, relaks?

Oddanych
głosów
575
Tak
47%
Nie
39%
Nie wiem
13%