MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

KPR wykonał zadanie w 100%, wygrywamy z AZS–em różnicą pięciu bramek

Wiadomości: Superliga
Sobota, 9 kwietnia 2011, 18:48
Aktualizacja: Niedziela, 10 kwietnia 2011, 22:34
Autor: red.
Fot. Robert Ignaciak
Niesamowite widowisko stworzyły szczypiornistki KPR–u Jelenia Góra i AZS–u Wrocław. W meczu o "wszystko" jeleniogórzanki po dramatycznym meczu pokonały akademiczki 30:25, prowadząc do przerwy 14:12. Stawką tego pojedynku było uniknięcie baraży i pewne utrzymanie się w Superlidze.

Obie ekipy wiedziały, że jest to najważniejszy mecz sezonu i zapowiadały mocną walkę o każdy centymetr boiska. KPR aby móc wyprzedzić Wrocław w tabeli, musiał to spotkanie wygrać minimum czterema bramkami. Mecz rozpoczął się od szybkich wymian ciosów. Po bramce Ewy Perek, AZS wyszedł na prowadzenie 3:2 w 5 min. meczu. Chwilę później potężnie rzuciła najskuteczniejsza w całym spotkaniu Marta Dąbrowska. Kolejne minuty to lekka przewaga podopiecznych Dili Samadowej, które skrzętnie wykorzystywały nerwowe zagrania wrocławianek. W 16 min. przewaga KPR-u wzrosła już do 3 bramek i stan rywalizacji z AZS-em został wyrównany. Ostatnie minuty pierwszej odsłony to szaleńcza pogoń akademiczek, która przyniosła efekt w postaci zbliżenia się do gospodyń na 13:12. Jednak ostatnie słowo należało do wspomnianej wcześniej Dąbrowskiej, która niemal z syreną dorzuciła 14-stą bramkę.

Druga odsłona meczu to nadal emocjonująca walka i bitwa gol za gol. KPR nie potrafił wypracować sobie znaczącej przewagi, a AZS nie mógł dogonić jeleniogórzanek. Wynik "na styku" utrzymywał się do 54 min., kiedy to na tablicy widniał wynik 26:24 dla Jeleniej Góry. Końcowe minuty to koncert w wykonaniu naszych dziewczyn. Niesione ogłuszającym dopingiem szczypiornistki ze stolicy Karkonoszy zdominowały całkowicie swoje rywalki szybko odskakując na 5 bramek, mecz zakończył się ostatecznie zwycięstwem KPR-u 30:25, co praktycznie zapewnia utrzymanie się w Superlidze. Pozostaje jedynie wygrać u siebie ze słabiutkim Samborem Tczew.

Jestem bardzo zadowolona z dziewczyn, grały mądrze i odpowiedzialnie, w pełni realizowały założenia przedmeczowe. Ciężko trenowaliśmy przez ostatnie dni i efekty były dzisiaj widoczne. Gratulacje należą się dla całego zespołu – powiedziała po meczu trener KPR-u Jelenia Góra Dila Samadowa.

Fantastyczne widowisko, pełne emocji i dramaturgii. Dzisiaj było wszystko: walka, wspaniałe akcje, cudowne bramki i łzy szczęścia. Właśnie taką drużynę chcemy widzieć na jeleniogórskich parkietach, drużynę która od pierwszej do ostatniej minuty daje z siebie wszystko. Wielkie brawa dla dziewczyn, one są fenomenalne – dodał cieszący się ze zwycięstwa, wiceprezes KPR-u Michał Matuszewski.

Teraz jeleniogórzanki czeka blisko miesięczna przerwa. Ostatni mecz sezonu z Samborem Tczew, zaplanowano na 7 maja.

KPR Jelenia Góra - AZS Wrocław 30:25 (14:12)

KPR: Szalek, Kozłowska – Dąbrowska 10, Załoga 7, Kocela 4, Buklarewicz 4, Fursewicz 2, Konsur 2, Odrowska 1, Tórz, Kubicka, Muras, Rykaczewska

Trener: Dila Samadowa

Kary: 8min

AZS: Słota, Boczkowska – Łukasik 5, Skalska 4, Wynnyk 4, Król 3, Pietras 3, Perek 2, Rupp 2, Żakowska 1, Olfans 1, Wojt, Dęga, Antoszewska

Trener: Marek Karpiński

Kary: 8min

Widzów: 450

Ogłoszenia

Czytaj również

Spotkanie z historią

Wypadek przy baniakach  

Studium na początek

Komentarze (13) Dodaj komentarz

~see 9-04-2011 21:25
do dzieła !!!!!!!!!!!!11
~ 9-04-2011 22:26
Mam nadzieję, że już niedługo w KPRze zobaczymy Anię Murczak.:)
~ 10-04-2011 9:22
gdzie foty!!!???
~??? 10-04-2011 10:06
a gdzie grały, domyślam się,że we Wrocławiu?
~ 10-04-2011 10:43
w jeleniej
~ 10-04-2011 13:01
a kto to zmurczak ??
~R.....o 10-04-2011 14:16
A ta Murczak ...to niby co? torby będzie zawodniczkom nosić? Bo nawet w Kamiennej Górze daleko jej do liderowania zespołowi.
~ja 10-04-2011 15:45
Kiedy doszło do zmiany trenera w jeleniogorskim klubie? Czy ktoś mnie oswieci?
~Tomi 10-04-2011 19:07
Gośka Jędrzejczak jest po operacji i nie była w stanie poprowadzic tego meczu
~yyy 10-04-2011 22:25
No ale przeciez GJ nie jest grającym trenerem, więc nie wiem, co operacja kolana ma wspolnego z prowadzeniem zespołu...
~Tomi 10-04-2011 22:41
Widocznie nie czuła się na siłach, proste. Trzeba było się jej zapytać, albo kogoś z zarządu dlaczego tak a nie inaczej.
~kibic 10-04-2011 23:32
to jest oczywiste -jak ktoś na zwolnieniu lekarskim może być w pracy,ZUS tylko czeka na takie okazje ;))
~xyz 11-04-2011 5:08
a jak nie ZUS to cała rzesza życzliwych ludzi którzy uprzejmie,choć z wielkim obrzydzeniem doniosą ;)

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Jeleniogórzanka z szansą na tytuł Miss Polski

Pożegnali Słońce

O rozpadających się górach

Teraz lepiej widać

W Karpaczu po rzutach karnych

Sonda

Miejscowości turystyczne bez zakazu handlu w niedziele?

Oddanych
głosów
26
Tak
77%
Nie
23%
Nie wiem
0%