MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

KPR powalczył z faworytem

Wiadomości: Jelenia Góra
Sobota, 21 listopada 2015, 19:25
Aktualizacja: 0:40
Autor: Przemek Kaczałko
Fot. Tomek Raczyński
Skazywane na wysoką porażkę szczypiornistki KPR–u Jelenia Góra pozostawiły po sobie pozytywne wrażenie z meczu z Pogonią Szczecin, jednak z przekroju całego sezonu statystyki są nieubłagane – jeleniogórzanki jako jedyny zespół w Superlidze, z zerowym dorobkiem punktowym zamykają tabelę. Następne spotkanie w styczniu, a zarząd klubu zdaje się nie mieć recepty na ratowanie jedynej w stolicy Karkonoszy drużyny ekstraklasowej.

Ku uciesze wiernych kibiców żółto-niebieskie od początku sobotniego (21.11) spotkania kontrolowały przebieg gry utrzymując ok. 3-bramkowe prowadzenie. Już w 7. minucie było 4:1 dla miejscowych, dziesięć minut później 7:4, a w 22. minucie nawet 10:6. Z bardzo dobrej strony pokazywała się Ania Mączka, która w pierwszej części gry zdobyła aż 7 bramek. Zdziwienie mogły budzić decyzje trenerki Alicji Łukasik, która po wykorzystanych trzech rzutach karnych przez "Mąkę" do kolejnego karnego postanowiła wpuścić powracającą do gry Joannę Załogę, która bramki ze stałego fragmentu nie zdobyła. Ponadto po raz kolejny słabe spotkanie rozegrała Tetiana Bilenia, której rzuty z łatwością broniła nasza była bramkarka Martyna Kozłowska. Mimo to, trenerka ściągnęła Bilenię dopiero w końcówce meczu, gdy było praktycznie "po zawodach". Wyraźnie było też widać, że jeszcze dużo czasu do powrotu do formy potrzebują Załoga i Kobzar - mimo to wchodziły na boisko notując straty. Po raz kolejny cały mecz na ławce spędziła Justyna Fijałkowska - nasza "wieża", która gdy dostała szansę gry pod koniec września (przeciwko Łączpolowi Gdańsk) zdobyła 9 bramek.

Wracając do przebiegu gry należy podkreślić ogromną wolę walki KPR-u. Indywidualnego krycia doczekała się Ania Mączka, przez co w drugiej połowie tylko dwukrotnie wpisała się na listę strzelczyń. Do 44. minuty kibice przecierali oczy ze zdumienia, "czerwona latarnia" rozgrywek walczyła zaciekle o pokonanie wiceliderek. Na tablicy wyników było wtedy 17:15, ale kolejne 7 trafień zaliczyły przyjezdne (17:22) i wydawało się, że to koniec emocji. Ambitne jeleniogórzanki podjęły jednak walkę i dopisały do swojego dorobku 3 gole, przez co kibice uwierzyli, że nie wszystko stracone. Mimo kilku okazji żółto-niebieskie nie zbliżyły się do rywalek na jedną bramkę, a wynik na 20:23 ustaliła w 58. minucie Yashchuk.

KPR Jelenia Góra - Pogoń Baltica Szczecin 20:23 (12:9)
KPR:
Demiańczuk, Hoffman - A. Mączka 9, Uzar 3, Bilenia 3, Grobelska 2, Jasińska 2, Michalak 1, Nowicka, Tomczyk, Oreszczuk, Załoga, Kobzar.
Pogoń: Kozłowska, Orowicz - Szczecina 7, Zimny 4, Yashchuk 4, Sabała 3, Gadzina 2, Stasiak 1, Masna 1, Kochaniak 1, Głowińska, Koprowska, Zawistowska.

Widzów: 200.

Ogłoszenia

Czytaj również

Niechlubna pamiątka

Wiosna Biedronia sprawdza i zapowiada

Kończy się referendum strajkowe

Komentarze (14) Dodaj komentarz

~ghrh 21-11-2015 19:54
zwolnią wrescie tą jebaną trenerkę cy nie cy to ma byc ostatni sezon kpr-u w ekstraklasie
~jura 21-11-2015 20:49
Końcowo liczy się wynik, a dobra gra w pierwszej połowie ma mniejsze znaczenie. Zarząd klubu musi mieć jaja i podjąć poważne decyzje a nie kryć się po kątach. Panowie prezesi trzeba odwagi - wywalcie bardzo słabą Bilenię i zastanówcie się nad trenerem !!! Jeśli mamy mieć w Jeleniej superligę to Prezesi do roboty !!!
~R-1 21-11-2015 20:50
Kolejny mecz do wygrania przepieprzony przez dyletantkę na trenerskiej ławce. Siedem bramek przeciwnika - brak reakcji trenera. Czas dla drużyny - dla P. trener wystarczy 15 sek... więcej wskazówek nie ma? Indywidualne krycie Ani Mączki- brak recepty, podpowiedzi ( widocznie kolejna luka w wiedzy). 45 minut harować żeby w najważniejszym momencie meczu nie mieć wsparcia. Czy P. trenerka też grywała w meczach po 40- 45 min? jak niektóre z dziewczyn dzisiaj? Tak się nie da dzisiaj grać w żadnej lidze. Tym bardziej że ławka pełna. MAMY TERAZ PRZERWĘ.NIECH ZARZĄD SIĘ OBUDZI WRESZCIE. JESZCZE NIE WSZYSTKO STRACONE. ALE TEJ PANI TRZEBA PODZIĘKOWAĆ JAK NAJPRĘDZEJ !!!!!
~ 22-11-2015 0:47
Zawsze wszystko koncentruje się na trenerce, zazwyczaj jestem przeciw, ale tym razem dziewczyny zagraly dobrze a błędy były po stronie trenerki właśnie. Tetiana zagrała cały mecz, a nie zasłużyła, znowu brak Fijałkowskiej na parkiecie. I jeszcze jedno, jak się Anka nie myli w karnych to po co wstawiać Aśkę Załogę? Zresztą tak jak napisał redaktor Ani Aśka ani Sabina jeszcze nie są gotowe do gry. W tym zespole jest potencjał, nie zmarnujmy go!
~hahah 22-11-2015 8:49
nie no ruda to z ta kiecka i tymi bucikami to przesadzila chyba prosto z meczu na dyskoteke jechala! kiedy w koncu na boisko wejdzie zamiast sie stroic na trybunach?
~Bhg 22-11-2015 9:29
"Ruda" jak to napisales/napisałaś nawet nie ma kontraktu w KPR. I zakończył na najbliższy czas swoja karierę sportową...
~ktośś 22-11-2015 9:58
Ruda w swojej kiecce to najładniejszy obrazek z wczorajszego meczu. Nie wiem o co wam chodzi. Jesteście zazdrosnymi dziewczynami czy gejami?
~do ktośś 22-11-2015 10:01
Brawo! Dokładnie tak. Mąka wyglądała rewelacyjnie i szkoda, że nie gra, ale miejmy nadzieję, że wróci jeszcze do ręcznej!
~ 22-11-2015 12:02
a moim zdaniem sloma z butow wystaje bo raczej nie ma 99% kobiet tak ubranych na trybunach
~kibic 22-11-2015 12:30
Szkoda i jeszcze raz szkoda że dziewczyny tak zapierdzielały a pani trener zaś rozwaliła ich pracę brakiem koncepcji, niepoważnymi decyzjami -zmiana egzekutorki karnych!! I ta słaba Bilenia która przy kryciu Mączki wpadła w panikę ...co ja teraz mam zrobić? Poważne zmiany powinny być pani trener jest beznadziejna i nie ma pomysłu jak pomóc ,w trudnych chwilach dla zespołu i jak utrzymać dobrą passe dziewczyn. Mączka z ogonem miotała się po boisku, środkowa robi zagrywkę i trzy zawodniczki z Mączką i jej ogonem spotykają się na lewym skrzydle, gdzie w tych momentach trenerka???I nie widzi że Załoga jeszcze potrzebuje czasu by dojść do formy i pewności siebie na boisku bo wczoraj miotała się jak dziecko we mgle.Troszkę Sylwie trzeba okiełznać i wytłumaczyć że nie zawsze ma konczyc rzutem.
~beta 22-11-2015 14:22
O każdym meczu można wiele powiedzieć, w zależności gdzie kto siedzi. Ja widziałem przede wszystkim grającą super Mączkę, dobry czas gry Bilenii, obydwu bramkarek, Oreszczuk grającą bez respektu, indywidualne wejścia Jasińskiej, walkę Michalak z super Szczeciną. Waleczne jak zwykle Uzar i Grobelska. I to było do 45 minuty. Brak zmian w I połowie, bojaźń wpuszczenia Fijałkowskiej i po meczu. Uważam go za najlepszy w tym sezonie i dlatego przesyłam w/w dziewczynom podziękowanie za walkę. A Pani Alicji radzę brać wiele nauki od trenera gości.
~prosba 22-11-2015 14:32
Panowie prezesi ,miejcie odwagę prezesa z Nowogrodzkiej i nawet po nocy podejmujcie decyzje naprawcze.Alleluja i do przodu.
~... 22-11-2015 15:37
i nie mogę rozumieć decyzji personalnych pani trener raz gra Tomczyk ,prawie cały mecz na ławie siedzi Oreszczuk , Bilenia, Fijałkowska , nastepnym razem gra Oreszczuk na ławie Tomczyk , potem Fijałkowska raz udało się dużo rzucić , na następnym było trochę gorzej i jest bardzo słaba w obronie więc powinna być koniecznie zmieniana. Następnie w ogóle nie wychodzi a w tym meczu powinna wyjść bo po odcięciu Mączki nie było zagrożenia z drugiej linii. Bilenia pograła chodz powinna być zmieniona w 20 min pierwszej połowy , dobra gra w obronie mocno pracowały wszystkie dziewczyny i brawo bramkarki Demiańczuk i Hoffman , całe szczęście że tej trzeciej nie wypuściła bo nie nadążyłaby za akcją. Podsumowując wynika że pani trener nie zna swoich zawodniczek i nie ma wyczucia sytuacji...
~xx 23-11-2015 13:54
trenerka nie potrafi nawet zmian zrobić przegrana na własne życzenie

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Na poranku działo się!

Wszyscy za strajkiem

Poznaliśmy mistrzów Licealiady piłki ręcznej

Turniej z sukcesem

Głosy za strajkiem?

Sonda

Czy wszystkie handlowe niedziele powinny wrócić?

Oddanych
głosów
627
Tak
62%
Jest dobrze, jak jest
14%
Nie
24%
Nie ma zdania
1%