MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

KPN: Notujemy wzrost!

Wiadomości: Region
Poniedziałek, 9 września 2019, 12:30
Aktualizacja: Środa, 11 września 2019, 6:57
Autor: Przemek Kaczałko
Fot. Przemek Kaczałko
Część lokalnych polityków alarmuje o wykluczeniu komunikacyjnym Kotliny Jeleniogórskiej, tymczasem Karkonoski Park Narodowy w lipcu i sierpniu br. zanotował bardzo duży wzrost liczby turystów! Ze statystyk wynika, że mimo utrudnionego dojazdu, turyści coraz chętniej wybierają nasz region.

Wakacje za nami, więc to dobry moment, by podsumować dwa miesiące letniego sezonu turystycznego w Karkonoszach. Choć lokalni politycy twierdzą, że Kotlina Jeleniogórska z uwagi na remonty dróg i kolei została "odcięta od świata", statystyki Karkonoskiego Parku Narodowego mówią zupełnie coś innego.

Z pewnością było znacznie więcej turystów, niż w ubiegłym roku. To widać po statystykach, szczególnie w drugiej połowie lipca i w sierpniu. To były miesiące, gdzie przyjechało od kilkunastu, nawet do 25 procent turystów więcej! - podkreślił Andrzej Raj, dyrektor Karkonoskiego Parku Narodowego.

Wśród tej dużej rzeszy turystów jest znaczna grupa, która po raz pierwszy przyjeżdża w Karkonosze, czy w ogóle w góry.

Nie są przygotowani do wędrówek w górach i na surowe warunki górskie. To, że w Karkonoszach nie było takiej tragedii, jak na Giewoncie w Tatrach, to tylko przypadek. W Karkonoszach nie mieliśmy tak ekstremalnych zjawisk pogodowych, burz, co jest normalne w naszych górach. Stopień nieprzygotowania ludzi do wędrowania w górach jest zastraszający - całe rodziny wychodzą w góry w koszulce z krótkim rękawem, spodenkach, bez plecaka z odzieżą ochronną, bez napojów i zapasowego wyżywienia. Ich buty to zazwyczaj sandały, albo tenisówki... Czeka nas wielka praca edukacyjna - dodał A. Raj, który przestrzega przed powtórką z Giewontu, gdzie podczas burzy ucierpiało mnóstwo ludzi, w tym były ofiary śmiertelne.
Remonty dróg to jest utrudnienie, ale statystyki pokazują zupełnie coś innego - w Karkonoszach było znacznie więcej turystów. Również w maju i czerwcu zanotowaliśmy więcej turystów, niż w latach poprzednich - zaznaczył dyrektor KPN, który zwraca uwagę, że w całej Polsce trafiamy na remontowane odcinki i są to okresy przejściowe, aby w przyszłości jeszcze łatwiej dojechać do celu.

Twoja reakcja na artykuł?

31
67%
Cieszy
0
0%
Dziwi
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
4
9%
Złości
11
24%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Rozrywki tu nie będzie, powstanie market

Rok koalicji Bezpartyjnych Samorządowców z Prawem i Sprawiedliwością

Młodzi przeciw zmianom klimatycznym

Komentarze (21) Dodaj komentarz

~Sowinek 9-09-2019 13:16
Równie dobrze można Karkonosze od tych turystów odciążyć by oni mogli zwiedzać inne okolice. Problem polega na tym że urzędnicy nie są ku temu zainteresowani. Przykładów można mnożyć na terenie Jeleniej Góry, gminy Podgórzyn, Mysłakowic czy Kowar, generalnie cały powiat Jeleniogórski. W okolicy mamy dużo atrakcji które są pozapominane, punkty widokowe zarośnięte samosiejkami lub ograniczone widoki do minimum. Dojście do atrakcji nie zaznaczony w żaden sposób, brak jakikolwiek ławek barierek zabezpieczających lub wiat turystycznych dawne założenia parkowe obecnie ścieżki drogi zarośnięte, jednym słowem tragedia. Owszem dzieje się w parku w Bukowcu, lub tam gdzie się dzieje to tylko przez ludzi prywatnych którzy na własną rękę próbują coś robić, przykład to zamek księcia Henryka, gmina Podgórzyn podchodzi do tego olewając. Nic dziwnego główne atrakcje na pogórzu Karkonoskim to jedne wielkie nierozumienie o ile część coś jest porobione to większość i tak została zapomniana. Jelenia Góra dba tylko o jeden park Kościuszki a co z resztą parków? Dla Jeleniej Góry była by to atrakcja numer jeden. Kowary, założenia parkowe pozakładane w okolicznych lasach dzisiaj pozapominane a ścieżki pozarastane na amen, między innymi parki przy szpitalach, ukryte są w nich duże atrakcje obecnie jeden wielki syf. A potem pan Raj dyrektor KPN-u się dziwi że tak wrósł ruch w Karkonosze, nic dziwnego jak się o nic więcej w naszej kotlinie nie dba a szkoda.
~waz 9-09-2019 13:42
do: ~Sowinek (13:16)
Święta prawda !
~Pralineczka 10-09-2019 22:16
do: ~Sowinek (13:16)
Święta prawda, widać że nieudacznicy nagminnie dają ci minusa, kciuk w dół, patologia.
~abc 9-09-2019 13:25
Przecież Oni nie dbają nawet o swoją nową siedzibę w Palacu w Sobieszowie, a co dopiero o inne rzeczy. Panie Raj kiedy zaczynacie remont palacu?
~Elis 9-09-2019 15:40
do: ~abc (13:25)
Wszystko gnija,nawet ci co jeszcze żyją.
~Olo 9-09-2019 13:51
Przyjechali pierwszy i ostatni raz .....bo jak sobie pomyślą jaki drogami jechali to się im odechce......i to samo powiedzą swoim znajomym jak wygląda dojazd.
~Turysta 9-09-2019 14:49
A o ile wzrósłby ruch turystyczny w Karkonosze gdyby nie było tych remontów dróg i kolei? O 50 procent? KPN pozamieniał górskie szlaki w miejski deptak brukując wszystko co się da, to nic dziwnego że ludzi w górach na gwałt przybyło. Dawniej cepr wczasujący się w Karpaczu szedł w klapkach co najwyżej do miejskiego parku, dzisiaj wygodny równy chodnik zaprowadzi go do Samotni a nawet na Śnieżkę. KPN trzepie kasę (bilety wstępu mamy najdroższe w Polsce z wszystkich parków narodowych), ale czy przyroda na tym korzysta? Na pewno nie. W jednym tylko trzeba przyznać rację dyr. Rajowi. To cud, że nie doszło jeszcze w Karkonoszach do podobnej tragedii jak w Tatrach, bo ta masa ludzi obecnie pchająca się w wysokie góry jest zupełnie nieprzygotowana do wycieczek górskich. KPN sam do tego doprowadził a teraz leje krokodyle łzy. Zabrakło wyobraźni, która pozwoliłaby uchronić unikatowy teren górski przed zrobieniem z niego podmiejskiego parku?
~wojteK 9-09-2019 15:36
do: ~Turysta (14:49)
Bardzo trafny komentarz! O tym, że dla dzisiejszych turystów Karkonosze to taki podmiejski park świadczy chociażby fakt, że przechodzą przez barierki żeby posiedzieć na trawie (np. na Śnieżce) przy okazji ją zadeptując w ogóle nie mając świadomości, że to nie trawka w parku. KPN nie potrafi teraz rozwiązać tego problemu mimo, że sam napuścił w góry laików. Dlatego już nie chodzę w Karkonosze, bo co to za przyjemność kilometrami iść po równym bruku w towarzystwie hałaśliwego tłumu? Na szczęście są obok Izery, Rudawy czy Kaczawy których żaden park narodowy jeszcze nie zniszczył. A dyrektor parku niech się teraz użera z pseudoturystami zadeptującymi murawy alpejskie, układającymi spirale na gruntach strukturalnych czy podchodzącymi nad samą krawędź wodospadów. Sam sobie wybrał takich "turystów" przez swoją chciwość na kasę.
~pro pa ganda 9-09-2019 14:55
Park Narodowy wprowadził nowy system sprzedaży biletów! Szczelny system. Nikt nie zbadał o ile skuteczniej teraz liczą więc wyniki nie są do końca miarodajne. Poza tym turysta górski jak jedzie w góry to na pewno w nie pójdzie... a inni turyści , nastawieni na lekkie spacery po okolicy wybiorą łatwiejszy komunikacyjnie zakątek Polski. Nic się tu nie wyklucza dla tego wkurza mnie kolejna manipulacja Jelonki z podtekstem, że lokalni politycy nie mają racji - otóż mają !!!
~Elka rudzik 9-09-2019 16:50
To prawda, że przyjemniej wędruje się po Izerach. Przede wszystkim o wiele mniej ludzi i szlaki jeszcze normalne, a nie wybrukowane. Rudawy też są piękne.
~Piedzimąka 9-09-2019 18:29
do: ~Elka rudzik (16:50)
Góry Kamienne to dopiero dzicz
~f-a 9-09-2019 17:55
Jak to sie ma do polityki KPN zamykającego góry dla turystów.Zakazy dla jeżdżących na rowerach,nartach,sankach .
~KoLesław 9-09-2019 18:13
Bo trzeba w papuciach do tego raju!
~jamnik 9-09-2019 20:16
To wzruszająca i wiekopomna chwila!! Publicznie dotarło do świadomości, że turyści jadą do Szklarskiej, Świeradowa czy Karpacza a Jelenią zdechłą dziurę omijają szerokim łukiem. Brawo, rychło w czas.
~prowda tylko prowda 9-09-2019 22:13
Czego się nie dotkniecie lub uczestniczycie popada w ruinę. Wasza niemoc i niechęć do inwestycji jest porażająca. Liczy się tylko kasa z biletów. Gdzie obiecane tereny wypasowe i wprowadzenie bydła i owiec na Polanę i rejon Złotówki, gdzie inwestycja w zbiornik retencyjny na żółtym szlaku w Karpaczu, gdzie zgoda, którą obiecał dyrektor na wjazd rowerzystów, gdzie inwestycja na Kopie w Karpaczu w tereny dla Ośrodka Przygotowań Olimpijskich. Wszystko zablokować, opóźnić decyzje , zniechęcić inwestorów a samemu tylko kasować za bilety, nabić parę desek na szlaku i chwalić się remontem szlaku. Panie dyrektorze czas na emeryturę, nie wiem czy zasłużoną
~f-a 10-09-2019 10:37
do: ~prowda tylko prowda (22:13)
Pan raj nie wspomniał ze od tego sezonu jest wiecej osób wyznaczonych do sprzedazy biletów wstepu do KPN.Sprzedaż biletów jest prowadzona w wiekszej liczbie miejsc.Ponadto bilet otrzymują osoby które sa zwolnione z opłaty(mieszkańcy np JG) .Jak nowy system poboru opłat bedzie funkjonował kilka lat to wtedy bedzie mozna wyciagac wnioski.
~c 10-09-2019 11:00
do: ~prowda tylko prowda (22:13)
Tak jest bezpieczniej dla zachowania stołka i emeryturki.
~Tomasz Miroszkin 10-09-2019 11:46
Dyrektor KPN usprawiedliwia projektu remontów dróg?! K*rwa w kinie tego jeszcze nie grali!
~abc 10-09-2019 15:06
A jak dyrektor parku walczy z przepisem ustawy, według którego do miejsca kultu religijnego czyli kaplicy na Śnieżce każdy może iść za darmo! Nawet na stronie parku zamieścili bałamutne oświadczenie, że kaplica nie jest miejscem kultu religijnego bo nie odbywają się tam regularnie nabożeństwa. To ja się pytam pana dyrektora, czy kaplica na Grabowcu w Sosnówce według niego też nie jest obiektem kultu religijnego, bo też tam nie odbywają się regularnie nabożeństwa? I wiele innych podobnych obiektów sakralnych? Normalnie chciwość tego człowieka nie zna granic. Żeby tylko ktoś czasem nie wszedł za darmo, bo rodzinom tak licznie pościąganym do KPN nie wystarczy na pensje! Aż się prosi, żeby ktoś zadarł ze strażnikami parku w tej sprawie, po czym skierował sprawę do sądu i nagłośnił zjawisko na całą Polskę.
~Suprema lex 10-09-2019 15:53
do: ~abc (15:06)
"Nawet na stronie parku zamieścili bałamutne oświadczenie, że kaplica nie jest miejscem kultu religijnego bo nie odbywają się tam regularnie nabożeństwa". To taka akcja w stylu "wszystko robimy w rodzinie". Żona pana dyrektora Barbara prawniczka z wykształcenia "wierząca ale nie praktykująca" (zawodowo zajmuje się w pracy turystyką ale jakieś tam studia z prawa ma). Napisałem celowo imię bo pan Andrzej ma jeszcze drugą żonę Żaklinę (innego wyjścia nie ma bo przecież nie może to być córka albo inna krewna zatrudniona ZA SAMO nazwisko). Otóż pani Barbara przypomniała sobie co nieco ze studiów i znalazła w internecie uzasadnienie jednego z wyroków,co z tego że w zupełnie innej sprawie ważne że bardzo ładnie wpasowało się w formułkę napisaną wcześniej przez męża. Podobnych wyroków w innych sprawach ale mówiących już coś wręcz przeciwnego również łatwych do znalezienia w internecie jakoś pani Barbara "nie zauważyła". "Wytłumaczenie" na miarę jej możliwości. Z niecierpliwością czekam aż przekrętami w KPN zainteresują się PRAWDZIWI prawnicy.
~marex 10-09-2019 19:13
No cóż Dyrektor umie czytać tylko co mu podłożą . A podłożyli minę, liczba turystów jest obecnie liczona razem mieszkańcami / są zwolnieni z opłat/ , i to zaważyło na wzroście wejść do parku

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Barbórkowa feta

Mikołajki wolontariuszy z kowarskiego Lema

Cieplice nie chcą Jeleniej Góry?

Motocyklowe Karkonosze dzieciom

Karolina wśród najpiękniejszych!

Sonda

Czy coraz więcej przepowiedni o zbliżającym się końcu świata należy traktować poważnie?

Oddanych
głosów
733
Tak
21%
Nie
70%
Nie wiem
8%