MenuZamknijRaport
Koronawirus

WIADOMOŚCI

SPORT

Czwartek, 2 lipca
im. Marii, Urbana

Kościelne schody będą jak nowe

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Piątek, 3 kwietnia 2009, 8:13
Aktualizacja: 8:13
Autor: Angela
Fot. Angela
Ponad 26 lat mają schody prowadzące do kościoła św. Wojciecha na Zabobrzu, które obecnie są remontowane. Kruszące się lastriko zastępuje trwały granit.

Schody przed kościołem powstały w 1983 roku. Od 26 lat nie były naprawiane, ani wymieniane. Czas oraz warunki atmosferyczne znacznie naruszyły ich nawierzchnię. – Powoli nasze schody zaczęły się już rozsypywać, dlatego podjęliśmy decyzję o wymianie ich posadzki na granitową – mówi ks. prałat Tadeusz Dańko, proboszcz parafii św. Wojciecha.

– Jako proboszcz muszę bowiem dbać o bezpieczeństwo naszych wiernych. Remont z pewnością uchroni ich przed potknięciem się i złamaniem nogi. Środki na ten cel zostały zebrane z ofiar parafian, nie zwracaliśmy się z prośbą o pomoc do urzędu miasta bo mamy świadomość trudnych czasów – dodał.

O kwocie, jaką pochłonie ten remont, proboszcz nie chce jeszcze mówić. Nie ma jeszcze kompletnego kosztorysu wszystkich prac. W planach jest jeszcze remont wnętrza kościoła, jednak zdaniem proboszcza, jest to kwestia następnych 15 – 20 lat.

Świątynia została rozbudowana na początku lat 80. minionego wieku. O trudach powstawania inwestycji, dobudówki do zabytkowego, ale miniaturowego kościółka w Raszycach, ksiądz Tadeusz wie najlepiej, bo sam niejednokrotnie przebierał się w roboczy drelich i pracował na budowie.

Parafianie zbierają też pieniądze na urządzenie elektroniczne, dzięki któremu można na bieżąco wyświetlać tekst śpiewów liturgicznych. Koszt takiego urządzenia to około 30 tyś zł. – Prosimy o składanie datków na ten cel do specjalnie przygotowanych kopert, które będą rozdawane przez ministrantów od przyszłej niedzieli tj. 05.04.2009 po każdej mszy św. Ofiary można złożyć na tacę lub przekazać ks. proboszczowi – piszą na stronie parafii przedstawiciele Zespołu Synodalnego przy parafii św. Wojciecha w Jeleniej Górze. Za wsparcie serdeczne – „Bóg zapłać”.

Ogłoszenia

Czytaj również

Drastyczne billboardy

Tarcza finansowa dla samorządów

Spotkali się z Beatą Kempą

Komentarze (37) Dodaj komentarz

~ 3-04-2009 8:21
SZOK !!!!!! Stare schody oklejane są cieńkimi (pozagatunkowymi) płytami granitu i to nazywa sie remont ???!!! A wysztko przez wizytacją Biskupa..... Kościół popada w ruine. A wierni cały czas ofiary składają. Normalnie ręce opadają - rocznica śmierci Jana Pawła II - a kościół zamknięty na 10 spustów !!!!! Jedyne co wczoraj było oświetlone to plebania.
krkonos 3-04-2009 8:24
Piszecie "Kruszące się lastriko zastępuje trwały granit". Ale czy czasem się także czytacie? Na mój gust to: "Trwały granit zastąpi kruszące się lastriko". Pozdrawiam.
~portier 3-04-2009 8:38
to właśnie jest gospodarowanie w wykonaniu księży... rozpoczynają prace nie mając kompletnego kosztorysu?!!! a może parafii w ogóle nie jest stać na takie schody?... chociaż co ja piszę :) przecież zawsze znajdą się mohery które od ust sobie odejmą by móc wesprzeć kościół...
~moozi 3-04-2009 8:39
napiszcie o bezsensownych zakupach proborszcza ;) z kiepurowa i rosnących długach parafii
ebee 3-04-2009 9:01
Do Szanownych trzech pierwszych komentujących internautów w tym "polonisty". Polonisto, czepiasz się nieistotnych drobiazgów. Zdanie którego "poprawność" podważasz jest prawidłowe. Natomiast Twoje pytanie: - " czy się czasem czytacie" jest błędne. Można bowiem się myć, golić, ale na pewno nie czytać. Więc nie poprawiaj innych, skoro sam masz kłopoty z pisownią. A tym którzy tak bardzo interesują się wydatkami proboszcza i klasą płyt granitowych, proponuję zrobić trochę porządku koło siebie. Można też popracować społecznie w Kościele. Może szybciej uda się go otworzyć. A dla Proboszcza- wielkie brawa !
rymcycymcy 3-04-2009 9:37
Coś tu chyba kolega ~portier 08:21 i 08:38 miał jakiś interes do tych schodów. Bez powodu nie wydala się z siebie aż takiego bełkotu !! ;)
~dady 3-04-2009 10:06
I wiecznie kościół jest zamykany. Kilka razy chciałem pokazać ten zabytek (stary kościółek) osobom przyjezdnym i wstyd mi było, że nie mogą wejść. Nie mówiąc o tym, że wiele osób chętnie pomodliłoby się w ciszy i spokoju, bez uczestniczenia w mszy. Jedyne co w tej parafii daje znać o sobie to przeraźliwie głośny dzwon.
~Hydra 3-04-2009 11:08
Kościól w Polsce to kabaret Europy z wszelkimi dobrami niewidzialnymi i biznesami - kościól zawsze szedl bogato i szeroko rownież w interesach.Dzisiaj jest stal sie najwiekszym obszarnikiem ziemskim w Polsce - budzet państwa z wypracowanych podatków polakow placi 260 milionow skladek na Watykan, ktory doskonale sobie radzi od zawsze,bowiem jak podaly zachodnie fachowe czasopisma Watykan zrobil ostatnio doskonaly interes bo swoje ogromne miliardowe aktywa wycofal przed kryzysem z największych bankow świata i innwestycji - ciekawe skąd Bank Watykano -wiedzial aby to uczynic. Więc na takie schody nawet z bialej marianny powinien dofinansować Watykanik ks.Tadeuszowi tylko niech zloży podanie , bo spolecznośc Polska systematycznie placi lenno Watykanowi zgodnie z ustawa, więc niech obowiązują zasady jak w unii - placę skladki i otrzymuję korzysci. To jest robota dla rady parafialnej.
~tutek 3-04-2009 11:29
do krkonos - Przeczytałeś się ?... Jaka różnica jest między Twoim, a redakcyjnym stwierdzeniem? Ja nie widzę żadnej. Lepiej by było, gdybyś zaproponował np. " W miejsce kruszącego się lastriko zostanie położony trwały granit", ale czy to ważne...
~ 3-04-2009 14:23
Brawa dla proboszcza ????? Ktos tu chyba oszalał. Najbardziej zapyziały kościół w Jeleniej Górze. Remonty nie przeprowadzane od chwili wybudowania. Obecnie proboszcz nie ogarnia zaistniałej sutuacji, a młodzi tylko patrzą, gdzie sie wkręcić na darmową imprezkę.
~ 3-04-2009 14:26
A może by tak jeszcze ogrzewanko zrobić, bo zimno w kostnicy !!!!!
~stella 3-04-2009 15:53
rzeczywiście... Schody muszą lśnić jak nowe, a dzieci głodują...
~cieplik 3-04-2009 19:43
ciekawy jestem ,ile dał każdy z tych krytykujących że tak wypominają,napiszecie,na pewno nie a jeśli to i tak to nie będzie prawdą,bo słyszę jak was sumienie dręczy,zapewniam was że nie jestem moherem ,WESOŁYCH ŚWIĄT.
~joks 3-04-2009 20:28
ksiezulek sie nie przyzna jaki koszt remontu bo by sie wydalo ile barany daja na tace
~Spity Gonzales 3-04-2009 20:49
SKANDAL , SKANDAL!!! Co za brak szacunku dla Dobrodzieja ! Na zdjęciu widać , że dwóch klęczy na jednym tylko kolanie a trzeci ledwie w lekkim ukłonie. Ale się obcyndalają! Niech pracują powoli ale za to klęcząc na obu kolanach. Cała ekipa!
~parafianin 3-04-2009 21:19
Dobrze, że się coś robi. Tylko materiał /granit/ nie nadaje się na schody. Gdy będzie zima, popada trochę śnieg, gdy do butów będzie się przyklejać śnieg to wtedy nie będzie można wejść to tych pięknych schodach. Tak było kilkanaście lat temu na Pl. Ratuszowym. Po licznych złamaniach kończyn zdecydowano się wymienić granit, bo był to nietrafiony pomysł. Zanim coś się zacznie robić a szczególnie /nie za swoje pieniądze/ to należy to wielokrotnie przemyśleć. A tak nawiasem to chylę czoło i mam wielką wdzięcznoność dla wszystkich księży z mojej Parafii. Szczęść Boże!
~ED 3-04-2009 23:02
Do wszystkich plujących na Kościół, dlaczego chrzcicie swojej dzieci, dlaczego posyłacie je do komunii, a w końcu po co Wam ślub? Większość plujących na Kościół ma za sobą wszystkie wymienione przeze mnie "uroczystości". Nie podoba się Wam to co robi Kościół? dobrze, ale nie zatruwajcie sobie umysłu tym wszystkim żyjcie sobie. Droga stello jak widzisz głodujące dzieci pomóż, jeśli to robisz - jesteś wspaniałym człowiekiem, oby więcej takich wspaniałych ludzi. Tadeusz Dańko to porządny facet i nawet czerwoni zawsze za takiego go uważali, każdy kto miał z nim do czynienia potwierdzi moje słowa, nie wrzucajcie wszystkich do jednego worka, bo w każdej społeczności są ludzie lepsi i gorsi. x Dańko zdecydowanie należy do tej pierwszej kategorii.
~Trzy grosze... 4-04-2009 2:18
...konia z rzedem dla tego, kto znajdzie "pozytywny" komentarz na forum Jelonki! Cokolwiek by sie w miescie nie wydarzylo, o kimkolwiek by nie pisano - zawsze jest to samo - krytyka, niezadowolenie i zawisc dominuje najczesciej w zamieszczanych wypowiedziach, wyrazanych czesto wulgarnym jezykiem... mnie osobiscie bardzo drazni idiotyczne okreslenie"moher", zareczam wszystkim dzisiejszym "mlokosom",ze jezeli im szczescie dopisze, maja szanse w niedlugiej przyszlosci, rowniez dozyc "moherowych lat". Nie wiem jakiego rodzaju epitetow bedzie sie wtedy uzywac , na okreslenie ludzi w wieku podeszlym, ale podejrzewam, ze nieraz ich taki glupawy "stereotyp" zaboli... Jezeli chodzi o Ksiedza Tadeusza, to jest to ksiadz z prawdziwego zdarzenia, ktory moze byc przykladem dla innych ksiezy. W zeszlym roku, bodajze w marcu, w Nowinach lub w Jelonce byl bardzo ciekawy artykul opisujacy dzialalnosc Ksiedza na przestrzeni lat, moze warto byloby poznac niektore fakty, zanim zacznie sie krytykowac... I na marginesie do wszystkich tych, ktorzy tak jadowicie ujadaja, co sami bezinteresownie robicie, czy np. dyskretnie wspomagacie biednych, cierpliwie wysluch...jecie i pocieszacie tych, ktorzy tego potrzebuja,oferujecie pomocna dlon samotnej, starszej sobie, ktora byc moze kolo was mieszka, a moze pomagacie bezpiecznie przejsc przez jezdnie? Mozliwosci jest wiele, aby zmienic otaczajacy nas swiat, ale zmiany trzeba zaczac od siebie, niestety... duzo latwiej przychodzi nam krytykowanie i szkalowanie innych...pozdrawiam w nadzei, ze moze cos sie w nas zmieni i staniemy sie bardziej zyczliwi i optymistyczni, a pozniej juz bedzie z gorki...
~ago od kosmosu 4-04-2009 7:38
do Trzy grosze - a czytała Pani słowa ED-a? Bo to właśnie jest bardzo pozytywna wypowiedź! Wielki szacunek dla Eda za to co napisał! I może lepiej nie wrzucać wszystkich internautów do jednego worka? W końcu Pani także pisze komentarze (zresztą bardzo dobre)... Pozdrawiam! ago
~ 4-04-2009 11:15
Nic na kościół nie dałem i nie dam - to odp. dla kogoś tam. - -> Trzy grosze - "moherowy beret" nie jest określeniem osób starszych, co sugerujesz. Jest to miano jakim się określa ludzi o określonych poglądach, a jest to na tyle istotna różnica, że warto o tym wiedzieć. Co do demonstrowanej tutaj krytyki, to myślę, że jest to bardziej, efekt współczesnego myślenia dzisiejszej młodzieży, bo wiedza o współczesnym świecie nie pochodzi już z kościoła, prócz księdza czytać w dzisiejszych czasach potrafi już przedszkolak. Ksiądz dzisiaj już nie jest autorytetem takim jak był w latach sześćdziesiątych, i nie dla tego że ma on mniejszą wiedzę, tylko dlatego, że młodzież ma większą i czasami dużo większą niż ksiądz. Co do schodów, to mnie akurat ten problem absolutnie nie obchodzi, chociaż uważam, że dobrze się dzieje, że coś się remontuje, nawet jeżeli to jest kościół do którego nie chodzę. Ważne jest to, że nie za moje pieniądze. A do kościoła ludzie zawsze będą chodzić, chociażby po to aby dziecko ochrzcić, albo zawrzeć związek małżeński - i nie dla tego, że ktoś jest wierzący ! tylko zgodnie z wielowiekową tradycją, tak samo jak tradycją jest uczestniczenie w pogrzebie bez względu na to w jakim obrządku chowany jest zmarły. A więc daruj sobie człowieczku idiotyczne pytania, dlaczego to, a dlaczego tamto, bo często robi się coś nie dla siebie tylko dla innych. Bo ty na pewno będziesz wymagał od swoich dzieci aby wzięli ślub kościelny, nawet wtedy jaki ci powiedzą że oni w tego twojego boga nie wierzą, a ty może byś przystał na to, że bez ślubu kościelnego - ale co na to cała twoja rodzina, znajomi ? a może ksiądz później odmówi pochowania cię na poświęconym miejscu ?
~ED do kogoś z 11:15 4-04-2009 16:25
Moje pytania nie były idiotyczne, ale oczywiście spodziewałem się takiego ataku. Dla małej kontry powiem Ci kimkolwiek jesteś, Ci że ja np nigdy nie obchodzę Ramadan`u , ale także nie szydzę z tego i szanuję innych ludzi bez względu na wyznanie. Nie będę wymagał od swoich dzieci aby myślały inaczej, bo ludzi nie da się sformatować, ale można pokazać im inne myślenie. Ty sugerujesz abym myślał inaczej i swoją obraźliwą odpowiedzią wyraziłeś pogląd, że masz problem z tym że jestem katolikiem i zwolennikiem Kościoła. Gdybym był niewierzący nigdy bym się nie wyspowiadał, nie przyjął komunikatu, nie ochrzcił dziecka, bo nie robię czegoś w czym nie widzę sensu. Jak słabym trzeba być człowiekiem, aby zrobić coś "bo tak się robi" ale nie być do tego przekonanym. Jeśli ksiądz nie chciałby pochować kogoś z mojej rodziny to bym go pozdrowił i poszedł do innego, ale raczej nie zależałoby mi na tym. Życzę Ci wszystkiego dobrego z okazji święta jajka i zajączka :) głównie pogody ducha i pozytywnego nastawienia do ludzi.
~Trzy grosze... 4-04-2009 17:17
...oczywiscie, ze dostrzegam rowniez pozytywne wypowiedzi, dlatego w moim komentarzu znalazlo sie okreslenie "najczesciej dominuja", bo tych niepozytywnych i czesto nieprzemyslanych jest, niestety ,wiecej...nie jest moim zamiarem obrazanie nikogo, ani nie zamierzam byc "sumieniem" Jelonki , bo nikt nie jest doskonaly i ja od czasu do czasu tez wyrazam swoj krytycyzm, ale staram sie aby byl on konstruktywny... Ksiedza bronie nie z powodu przekonan religijnych, ale przez szacunek dla Jego dokonan i nie obchodzi mnie w tym momencie ile zbiera na niedzielna tace...to dobrze, ze mamy taka swiatla mlodziez, ale doceniajmy i szanujmy rowniez tych, ktorzy swego czasu byli dla wielu z nas autorytetem...z jaka przyjemnoscia czytalo sie artykul "Jak Tosiek jezdzil tramwajem" i te wszystkie cieple komentarze - wspomnienia... i wlasnie takich komentarzy chcialoby sie widziec jak najwiecej...a co do okreslenia moher, zdarza sie, ze internauci uzywaja go rowniez do okreslenia ludzi starszych i nie ma to wtedy nic wspolnego z ich swiatopogladem...
~ED 4-04-2009 19:05
Artykuł o Panu Tośku jest rewelacyjny, co do moherów, słowo jak słowo, jednak w tym konkretnym przypadku jest jakby łatką odpowiednikiem gwiazdy Dawida. Nie jest to kulturalne określenie starszych ludzi o konserwatywnych poglądach, a o czarnogrodzie to zrobiły media nie mieszkańcy naszego miasta, ale po co utrwalać czyjąś nienawiść?
~ktoś z godz.11.15 do ED 5-04-2009 15:37
Dziękuję za życzenia i mam nadzieję, że ze szczerego serca płynęły, a nie był to slogan kurtuazyjny - również życzę Ci wszystkiego najlepszego, chociaż okazją do ich złożenia nie muszą być święta. -- Co do pytań, to jeszcze raz potwierdzę, że były bardzo idiotyczne! i nie mam na celu obrażenie akurat Ciebie, nie tylko ty takie pytania zadajesz, zadaje je większość mało rozgarniętych fundamentalistów religijnych. Ale postaram się Ci to wytłumaczyć w miarę przystępny sposób. Otóż Twoja wiara oparta jest na niewiedzy i braku dociekania prawdy. Urodziłeś się w rodzinie wierzącej, religijnej. Powiedziano Ci, że jest bozia do której należy się modlić itd. później religia i coniedzielne uczęszczanie do kościoła i wszystkie obrządki, począwszy od chrztu aż po mszę pośmiertną w przyszłości. Twoja wiedza o wyznawanej wierze opiera się na katechizmie i książeczce do nabożeństwa i tym co usłyszałeś na niedzielnych nabożeństwach i nic ponadto. Twierdzisz, że nie obchodzisz ramadanu, jednak nie szydzisz z tych co go obchodzą - i masz rację, bo Allah to ten sam bóg co Jahwe, ale o tym należy wiedzieć, a Ty dowiedziałeś się dopiero ode mnie, chociaż i tak przekonany jestem, że mi nie wierzysz, bo ksiądz na mszy czy rekolekcjach o tym nie wspomina, a samemu pędu do zdobywania wiedzy raczej się nie ma! Ale wracajmy do tych idiotycznych pytań. Otóż widzisz, ja też urodziłem się rodzinie wierzącej, też chrzest itd. tylko od dziecka miałem wątpliwości. Jak w pierwszej klasie zacząłem uczęs...ć na religię, sądziłem że tam czegoś się dowiem, no bo jak to tak bóg rozwalił wierzę Babel, a nie strącił Gagarina? Głośno zadane pytanie na religii skończyło się wyrzuceniem mnie za drzwi, i była to moja ostatnia religia. Później matka siłą doprowadziła do tego, że udzielono mi pierwszej komunii. Później zamierzałem się ożenić, a ponieważ była to córka kościelnego, nawet mowy nie było o rezygnacji ze ślubu kościelnego, słyszałeś takie stwierdzenie, że miłość nie wybiera ? W związku z tym musiałem dać się po bierzmować, a na moim ślubie był nawet proboszcz. Widzisz, dla mnie żaden bóg nie istnieje, jego nie ma, ale ja nie należę do fundamentalistów zwalczających wiarę, kościoły itp. bo coby się stało z takimi ludźmi jak Ty i moherowymi beretami? Jeżeli zakochałbym się w muzułmance, to zawarcie związku w jej obrządku też nie stanowiłoby dla mnie problemu. A Ty mi sugerujesz, że najpierw powinienem przekonać całą rodzinę, że boga nie ma a dopiero się ożenić. Oczywiście, w ten sposób postępują fundamentaliści. Ale ja nie chcę zmieniać świata - kapujesz ? Moje dzieci też przeszły wszystkie egzorcyzmy, bo ich matka jest wierząca, chociaż obecnie również już w coś takiego jak bóg nie wierzą, ale akceptują takich jak TY - a TY nie akceptujesz takich jak ja - wiesz już dlaczego Twoje pytania są głupie. I nie zadawaj ich więcej, bo wrzucając pieniążka do studni na zamku Chojnik wcale nie musisz wierzyć, że spełni się wypowiadane życzenie, i chyba nikt w to nie wierzy, a jednak ludzie rzucają tam pieniądze. I naucz się tolerancji, a nie afiszuj się tak ze swoim fundamentalizmem. I myślę, że na tym ta dyskusja powinna sie skończyć, bo ja wiem dlaczego nie wierzę i wiem niemal wszystko na temat twojej wiary o której Ty wiesz tyle co dowiedziałeś się na kazaniach, bo biblię zapewne w domu masz ale jej nie przeczytałeś i nie przeczytasz. Wszystkie książki i filmy o papieżu też pewnie w domu masz, jednak niczego jeszcze nie przeczytałeś, a nawet jakbyś przeczytał, to i tak nie jesteś w stanie stwierdzić, czy napisał tam prawdę czy kłamał, bo podstawy wiary są ci obce.
~ago od kosmosu 5-04-2009 18:22
Do "falistego" niepodpisanego z vectranet. - A ja bardziej szanuję takich, co NIE chodzą do kościoła i NIE biorą ślubu kościelnego BO SĄ NIEWIERZĄCY, niż takich co czynią to, bo "TAK WYPADA", bo "CO LUDZIE POWIEDZĄ", a czynią tak wbrew temu co sami myślą. Mam znajomych niewierzących i wierzących, i ze ślubem kościelnym, i takich żyjących bez ślubu kościelnego. To ich sprawa, a nie moja. Przecież każdy ma prawo wyboru, życie bez ślubu kościelnego nie jest obecnie żadnym dziwem natury. Mam znajomych już po rozwodzie, oni nie mogą wziąć ślubu kościelnego. Czy mam się przez to od nich odwrócić? Dlaczego żyć w zakłamaniu? Jeśli ożeniłeś się z kobietą, to przecież tylko z Nią wziąłeś ślub, a nie z całą Jej rodziną. Przecież Ona także, kochając Ciebie, mogłaby dostosować się do Twojego światopoglądu. Po co przekonywać to tego CAŁĄ rodzinę? Wystarczy tę jedyną, ukochaną Osobę. Chyba, że nie jest się pewnym Jej uczucia... Ale jeśli Ona Ciebie kocha ... to pójdzie za Tobą na koniec świata, i nie będzie patrzyła na to, co jej rodzinka powie, wierz mi. Nie trzeba żyć w zakłamaniu i być przez to tchórzem przez całe życie. Ed jest jednak bardziej jednoznaczny i wyrazisty. Wie, że otrzyma "łatkę" fundamentalisty, ale się tego nie boi. Jest odważny. Myślę, że lepiej przyznać się do ateizmu, niż być ni pies, ni wydra. Nie trzeba się bać. Przecież nikt za to głowy nie ukręci. PS. Nigdy nie wrzuciłam pieniążka do studni na zamku Chojnik, bo nie wierzę, że to coś przyniesie. A czasem tam bywam. :-) I mam w domu tylko jedną książkę o Janie Pawle II - otrzymałam ją w klasie maturalnej - od księdza katechety. :-) I na koniec życzę Tobie abyś nie lękał się, człowieku! A z Twoją filozofią to Ty także jesteś niezłym fundamentalistą! Tylko, że zakłamanym...
~ago od kosmosu 5-04-2009 19:57
Poprawka: do nie podpisanego, a nie "niepodpisanego".
~Niepodpisany 5-04-2009 21:54
ago od kosmosu - myślę, że filozofia nie jest twoją mocną stroną ale jak chcesz to możemy podyskutować - a ponieważ już coś wspomniałaś, to może tak niechcący zapytam, czy ty może wiesz dlaczego Sokrates jest uznawany za filozofa chrześcijaństwa, jeżeli nie wiesz, to nie wiesz też nic o filozofii. A filozofia to nie to co sama sobie wymyślisz, tylko konkretny kierunek wiedzy i żeby tylko jeden. No i jak widzisz już się nam sprawa filozofii wyjaśniła ! Używasz mocnych słów "zakłamany" obawiam się, że nie zrozumiałaś tego co napisałem, tak samo jak nie znasz znaczenia słowa "fundamentalizm" - następnym razem nie próbuj demonstrować chłopskiej filozofii i używać słów których nie znasz znaczenia. A niepodpisany pisze się razem, czyli za pierwszym razem napisałaś dobrze, tylko nie byłaś pewna. Acha, jak widzę próbujesz dawać ludziom dobre rady - skarbie to nie ten poziom ! nie rób tego, bo sądzę, że nie tylko ja nie zamierzam korzystać z twojej filozofii życiowej. I sorry za szorstkość, bo jak widzisz przeważnie mówię ludziom to co o nich myślę, bez zbędnego owijania w bawełnę, czyli nie obawiam się. A jak już będziesz miała w domu więcej niż jedną książkę, to jeszcze postaraj się je przeczytać, ale kto ci da następną książkę jak już jedną masz ? Postaraj się też zrozumieć słowo ateizm, bo wg tego co napisałaś, to raczej nie wiesz!
~do nie podpisanego 6-04-2009 9:32
Wyraz "podpisany" jest imiesłowem czasownikowym biernym", "nie" z imiesłowami czasownikowymi p(i biernymi i czynnymi) iszemy osobno, chyba, że oznaczają stałą cechę, np. "niepalący", w tym wypadku to "ago" ma rację, nie Pan, chyba, że niepodpisywanie się (tutaj to rzeczownik odczasownikowy) jest Pana stałą cechą i z zasady niczego pan nie podpisuje, panie Anonimie. W internecie nie zawsze jest poprawnie, nawet pod linkiem sjp.pl, trzeba mieć trochę więcej wiedzy o ortografii, którą niestety Pan, w przeciwieństwie do ago, nie dysponuje.
~do nie podpisanego 6-04-2009 10:14
cd. Do tego można dodać jeszcze, że w pana wywodzie wcale nie odnosi się pan do przekazanej panu treści, lecz czepia się czyichś błędów ortograficznych jak kundel nogawek, na dodatek nie znając piszącego z góry go pan poniża. Cóż, można i tak, jak się nie posiada żadnych innych argumentów w celu obrony WŁASNEJ ZAKŁAMANEJ FILOZOFII ŻYCIOWEJ.
~Tuptuś 6-04-2009 12:18
-->ago od kosmosu - Nawiązując do meritum sprawy, to z uporem maniaka demonstrujesz tutaj na forum jakiś dziwny sposób myślenia, bardzo charakteryzujący się brakiem tolerancji w stosunku do tych co nie zachowują się zgodnie z twoim sposobem na życie. Twoje rady dawane tutaj innym użytkownikom forum, jak mają postępować, bardzo wyraźnie wskazują na to, że pochodzisz z patologicznej rodziny, ale udało ci się wyjść na prostą i przekonana jesteś, że jest to jedyny poprawny sposób na życie. Jeżeli ktoś tu pisze, że nie wierzy w boga a ożenił się z osobą wierzącą i wychował dzieci, to wskazuje na to, że jest osobą tolerancyjną, jego druga połowa również charakteryzuje się niebywałą tolerancją. Skoro jest im z tym dobrze i nadal są razem, to znaczy że jest to udane małżeństwo. A ty proponujesz komuś sprawdzanie, „jak kocha to rzuci więzi rodzinne, rzuci wiarę i pójdzie za tobą”, a jak kocha i nie rzuci rodziny ? jak kocha i nie zrezygnuje ze swej wiary ? Ty proponujesz temu człowiekowi aby przestał być tolerancyjny. Dziecko kochane, ucz się tolerancji, bo tolerancja w życiu to najważniejsza rzecz. Pozwala ludziom żyć ponad podziałami, tworzyć trwałe związki bez względu na wiarę czy jej brak. Miej to na uwadze, że najważniejszy dla człowieka jest drugi człowiek, a nie wiara, pochodzenie, kolor skóry, czy poglądy. Możesz też uważać, że to co piszesz jest w jakiś sposób zabawne, ale prawda jest tka, że to co tu piszesz, jest po prostu głupie. A z okazji zbliżających się świąt, życzę ci abyś rozumiała to co czytasz, nie pisał tutaj głupot, no i jeżeli już chcesz coś na tym forum demonstrować, to proponuję więcej tolerancji, a jak będziesz używała jakiegoś słowa, to rzeczywiście, zapoznaj się z jego znaczeniem, bo zarzucanie niewierzącemu, który wziął ślub kościelny, fundamentalizmu, wskazuje na bardzo ograniczoną twoją wiedzę, jeżeli nie wręcz głupotę. --->do osoby kierującej swoje dwa posty do "nie podpisanego" zademonstrowa-łeś/łaś to co zarzucasz ww. również przyczepiłeś/łaś się do niego jak głupi kundel nogawki listonosza. Przyganiał kocioł garnkowi
~do Tuptuś 6-04-2009 13:32
Są różne rodzaje fundamentalizmu, bo to bardzo szerokie pojęcie. Nie wydaje się panu, że BARDZO MODNE OBECNIE atakowanie katolicyzmu oraz jednoczesna, bardzo agresywna zresztą, obrona postawy życiowej opierającej się na podwójnym myśleniu i postępowaniu (myśleć jedno, a czynić co innego - aby za wszelką cenę przypodobać się otoczeniu), które prezentuje "Niepodpisany", także jest swego rodzaju "fundamentalizmem"? Ale ma Pan rację, może to określenie nie jest zbyt adekwatne do takiej filozofii życiowej.
~ 6-04-2009 13:39
do Tuptuś cd. A jak Pan nazwie maniakalną obronę relatywizmu mo...lnego?
~Tuptuś 6-04-2009 13:56
Po pobieżnym przeczytaniu dwóch postów do "nie podpisanego", stwierdziłem, że ktoś wystąpił w obronie "ago od kosmosu", chociaż w postach brak jest metoryki odnoszącej się do jego tekstu, a najpierw wyjaśniający imiesłów i jak się to pisze - a kogo w gruncie rzeczy to obchodzi ? jeżli wrzucasz w słownik Word i słownik nie podkreśla błedu ? Jednak dla "ago ....." ma to istotne znaczenie. I ten zwrot o zakłamanej filozofii .... później przeczytałem jeszcze raz bardzo uważnie i okazało się, że to "ago od kosmosu" bardzo ładnie wystąpiła w roli swojego obrońcy ! "ago......." tak się nie robi, inaczej nazywa się to działaniem nietycznym, ale cóż ci się dziwić, przy twoim poziomie, na co innego byłoby cię stać ? Z tego co napisałaś jesteś bardzo przekonana, że bardzo dobrze zrobiłaś. Jeżeli ja mam to oceniać, to podkreśliłaś tylko swoją głupotę. A on zaproponował ci dyskusję o filozofii. Ty nie wiesz co to jest filozofia, ale przekonana jesteś, że jego filozofia życiowa jest zakłamana. TOLERANCJA to jego filozofia życiowa, tylko ty nie jesteś w stanie tego zrozumieć.
~Niepodpisany 6-04-2009 16:43
ago od kosmosu, coś mi sie wydaje, że za wszelką cenę próbujesz udowodnić, że masz rację, no cóż garściami chybaby należało czerpać twoją mądrość i życiową także, i chyba czujesz się zawiedziona, że miast pochwał i poklasku dostajesz reprymendy i podważa się tutaj twoje możliwości prawidłowego myślenia - ale, nazwałaś mnie "niepodpisanym" i bardzo dobrze to napisałaś bo razem, bo utworzyłaś mi nazwę, miano, czyli rzeczownik. Twoje poprawienia się na na "nie podpisany" było błędem, bo ja jestem osobą, tak mogłabyś napisać o dokumencie, który de facto może mieć każdą inną nazwę. Proste ? Jeżeli chcesz to baw się w swoje zawiłości gramatyczne i udowadniaj nadal, że to ty masz rację. Twoje nie podpisywanie się w wypowiedziach kierowanych do mnie jest raczej żałosne, a stwierdzenie że "ago miała rację" jest wręcz fantastyczne, później opowiedz sobie jak to ktoś na forum wystąpił w twojej obronie. Co do twojej wypowiedzi o zakłamanej filozofii życiowej, to ty chyba tego raczej nie potrafisz zrozumieć, a dorabiasz do mojej wypowiedzi własną chłopską filozofię. Zapewne chodziło ci o tzw. dwulicowość, z jednej strony niewidoczny na forum szydzi z ludzi wierzących, a co niedziela w pierwszej ławce w kościele. Pisałem, chociaż nie do ciebie post był kierowany, ale tamten człowiek widać bardziej rozumny i pojął w czym rzecz. Ty dorabiasz własny tok rozumowania i zarzucasz komuś zakłamaną filozofię życiową. A to nie tak! Ty sugerujesz mi postępowanie fanatyka i śmiesz twierdzić, że skoro nie postępuję jak fanatyk ateizmu, to znaczy, że jestem zakłamany. Stawiasz ostre zarzuty przeciwko "człowiekowi którego nie znasz i nic o nim nie wiesz" - wiesz dlaczego zastosowałem cytat ? Tuptuś napisał ci o tolerancji, jednak dla ciebie to zapewne czczy frazes, jak dla przeważającej większości katolików i to nie tylko w naszym kraju, będą święta to przyjrzyj sie wiadomościom z Irlandii gdzie katolicy polują na protestantów chociaż wszyscy razem to chrześcijanie. Co do obecnej sytuacji związków, to jedne są zalegalizowane inne nie, rozwód to w dzisiejszych czasach to normalka, tak samo jak trzeci czy czwarty mąż. Ale skoro pisałem, że wychowałem swoje dzieci, to chyba jestem trochę starszy, a że pochodzę z małego miasteczka, to niestety nie było się gdzie ukryć i stać się anonimowym jak w Warszawie. A w tamtym okresie moherowe berety nie popuszczały nikomu, taki związek nazywał się "na kartę rowerową" lub "na kocią łapę" chociaż muszę się przyznać, że nie mam pojęcia o głębszym sensie tego drugiego epitetu. Co gorliwsze dewoty pluły za kobietami które żyły bez kościelnego ślubu. Co do sugerowanej mi dwulicowości, to przed nikim nie udaję wierzącego, to że ja nie wierzę to jest ateizm, ale postaraj się zrozumieć definicję ateizmu i nie wymagaj ode mnie fanatyzmu, a sprawa stanie się nawet dla ciebie prosta i jasna, i więcej nikomu o podobnych poglądach nie zarzucisz zakłamanej filozofii. Kościół i wszelkie związane z tym egzorcyzmy wystarczy traktować jako tradycję, tak samo jak ty traktujesz śmigus dyngus, zajączka, jajko, chociaż te atrybuty świąt są pogańskimi reliktami dawnych wierzeń, których niestety kościół nie potrafił zwalczyć i musiał je zaakceptować. Tutaj pytanie kierowane nie do mnie, ale może też zapytam, dlaczego maniakalną obronę ? relatywizmu mo...lnego. Wydaje mi się, że powinnaś zagłębić się troszeczkę w filozofię, chociaż należałoby zacząć co najmniej od Sokratesa i Platona, ale jeżeli nurtuje cię relatywizm mo...lny to może skup się na Fryderyku Nietzsche.
~ago 7-04-2009 9:45
Dla takiej głupiutkiej gąski jak ja takie wielkie epistoły! :-) Doprawdy nie wiem czymże sobie zasłużyłam na aż tak wiele uwagi i poświęcenia od obu Panów na raz? Albo od jednego Pana, bo Pan Tuptuś i Pan Nienazwany to jedna i ta sama osoba. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za mądre słowa i wszelkie rady do mnie skierowane. Od dzisiaj wracam do trzech tomów W.Tatarkiewicza, a potem poczytam wszystkie dzieła, które umieścił w bibliografii. W swoich poprzednich postach powinnam dodać słowo "życiowa" do słowa "filozofia" i wtedy wszystko byłoby ok. Tylko wtedy Pan nie miałby argumentów o moim niedouczeniu (ale i tak pewnie wynalazłby inne moje braki - cóż nikt nie jest doskonały, ja też). Co do tolerancji - ja toleruję wszelkie nie uświęcone związki, a zwłaszcza jeśli pozostają takimi z przekonania. A lubię tych, którzy NIE BOJĄ SIĘ mówić o swoim braku wiary, a jeśli są nie wierzący, to - wg mnie - lepiej aby NIE chodzili do kościoła w ogóle niż chodzili do niego bo TAK WYPADA lub BO TO TAKA TRADYCJA. Na tym polega odwaga, o której mówiłam na samym początku. Fajnie, że odważył się Pan wyrazić swoje zdanie przynajmniej na tym forum. Jeszcze raz pozdrawiam!
~Tuptuś 7-04-2009 13:44
Co do mądrych słów i rad, to przekonany jestem, że i tak zostaną one odłożone na bok, bo jakoś tak się składa, że ludzie, starają się żyć zgodnie z normami etycznymi wpajanymi im od dziecka, oceniać innych również. Ty masz akurat takie jakie tu zaprezentowałaś i z tego w jaki sposób tu piszesz wcale nie wynika, że zamierzasz je zmienić. A tolerancyjna nie jesteś, nie zamierzasz doszukiwać powodów dla których matka się upije ....... Tak zastanawiam się co masz na myśli używając określenia o maniakalnej obronie relatywizmu mo...lnego, niby kto i kiedy prezentuje taką maniakalną postawę ? podaj przykład na czym miałaby ta maniakalna obrona polegać, czy jak się przejawiać. Jeżeli relatywizm etyczny głosi, że wartości i związane z nimi normy i oceny mają charakter względny, zmieniają się w czasie i są zależne od miejsca, i od oceniającego, to znaczy ni mniej ni więcej tyle, że każdy ma prawo do życia zgodnie z własną ideą fix, jeżeli nie narusza prawa konstytucyjnego! i nie myl z prawem do wolności wyznania, bo akurat tu uważasz, że to obowiązek. Jeżeli nikt cię nie zmusza do postępowania zgodnie z własnymi zasadami, czego akurat ty się domagasz od nie podpisanego, że ma namawiać żonę do odejścia od wiary, bo jak on jest niewierzący a ona wierząca to wg ciebie żyją oboje prawdopodobnie w zakłamaniu. To jedyną osobą u której zauważyłem manię zmuszania czy namawiania do określonego zachowania to jesteś ty czyli maniakalnego wymagania określenia się po jakiejś stronie. Co do tolerancji nie uświęconych związków, to po prostu nie masz innego wyjścia, bo inaczej nie będziesz akceptowana przez tych ludzi.
~Niepodpisany 7-04-2009 21:44
ago.... , gdyby nie Tuptuś to walnąłbym twojemu obrońcy tekścik...., zawierzyłem jemu i okazało sie że on miał rację. Dlaczego sadzisz, że jesteśmy jedną osobą? odpowiedź jest bardzo prosta, każdy sądzi według siebie, czyli ty oszukujesz i będziesz o to wszystkich posądzać. Co do tekstu napisanego przeze mnie, to ja nigdzie nie napisałem, że chodzę do kościoła, czy ty to rozumiesz ? Napisałem, że uczestniczę w obrzędach które mają dla kogoś szczególne znaczenie, również że kościół i wierzący są elementem kultury danego społeczeństwa w którym ja żyję. Nie jestem Dawkinsem, chociaż jak podejrzewam i on zaproszony przez kogoś na ślub który odbywa sie w kościele, udałby się na niego bez żadnych skrupułów. Jeżeli nie ma boga, bo jeżeli znalazłby się ktoś kto miałby niepodważalny dowód na jego istnienie, to byłoby to największe odkrycie w dziejach ludzkości, więc co to za różnica na jaki obrządek się udasz i jaki szaman będzie odstawiał hocki klocki. Jeżeli dla kogoś innego ma to znaczenie, to należy mu zrobić przyjemność, nawet jeżeli wie że ty nie wierzysz. Ty natomiast namawiasz mnie, abym powiedział komuś zapraszającemu mnie na ślub, odwal się, ja w żadnego boga nie wierzę, jesteś głupi, gadać będziemy jak przestaniesz wierzyć. Jeżeli zakochałbym się w muzułmance, to bez najmniejszych problemów zawarłbym z nią związek w ich obrządku, również bez najmniejszych skrupułów. Bo skoro nie ma Jahwe, to nie ma też Allaha, Manitu i wszelkich innych mniej lub bardziej krwiożerczych bożków. Tylko widzisz, do tego sposobu myślenia należy dorosnąć, a żeby dorosnąć potrzebna jest wiedza i to niejednostronna, Dawkinsa należy czytać na równi z Tisznerem, chociaż wcześniej czy później wyjdzie ci na to, że to wszyćko to gówno prowda. Może kiedyś i tobie się uda, bo mówią, że tylko krowa nie zmienia poglądów.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Remont na szlaku do schroniska Nad Łomniczką

Policja i Straż Miejska sprawdzą pasażerów

Mieszkańcy o inwestycjach w Jeleniej Górze  

Plaża nad Bobrem otwarta

Jest absolutorium, czy będzie referendum?

Sonda

Przed nami II tura wyborów prezydenckich w Polsce. Kto ma większe szanse na wygraną?

Oddanych
głosów
958
Andrzej Duda
41%
Rafał Trzaskowski
54%
Nie wiem
5%