MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Kopalnie złota Jeżowa Sudeckiego z Ziemi i Kosmosu

Wiadomości: Region
Poniedziałek, 3 października 2016, 7:20
Aktualizacja: Wtorek, 4 października 2016, 8:07
Autor: Stanisław Firszt/Angelika Grzywacz–Dudek
Pozostałości szybów górniczych w lesie między Jeżowem Sudeckim a Dziwiszowem
Fot. Archiwum S. Firszta
Badania archeologiczne dawnych obszarów górniczych, szczególnie dotyczące okresów najdawniejszych tj. starożytności i średniowiecza sprawiają zawsze ogromne trudności. Po pierwsze ślady prac górniczych sprzed wielu wieków zostały mocno zatarte tak przez naturalne czynniki, tj. deszcze, osuwanie się ziemi i roślinność, jak i ludzkie. Jednym z takich ośrodków dawnego górnictwa, były kopalnie złota Jeżowa Sudeckiego.

Część z górniczych śladów została zniwelowana przez późniejsze prace rolników (orka), a dzisiaj np. w przypadku Złotoryi przez budowę nowych osiedli mieszkaniowych na obszarze gruntów dawnej wsi Kopacze. Dlatego ślady pogórnicze zachowały się do dzisiaj wyłącznie na terenach od dawna zalesionych (choć gospodarka leśna też przyczynia się do ich zacierania) oraz na nieużytkach, a tych jest coraz mniej. Pisze o tym Stanisław Firszt, dyrektor Muzeum Przyrodniczego w Jeleniej Górze.

Jednym z takich ośrodków dawnego górnictwa, były kopalnie złota Jeżowa Sudeckiego. Wokół nich narosło szereg legend i nieprawdziwych informacji. Z czasem zapomniano nawet gdzie znajdowały się pola górnicze z szybami wydobywczymi. Przypuszczano, że górnictwo złota mogło rozwinąć się tam już w starożytności (Celtowie). Po 1945 roku polscy badacze nie podejmowali badań nad dawnym dolnośląskim górnictwem. Pierwsi zainteresowali się nim geolodzy. W latach 60.i 70. XX w. prof. Andrzej Grodzicki, penetrując teren wokół Jeleniej Góry jako pierwszy wypłukał drobiny złota z piasków Złotuchy. To dzięki niemu archeolodzy podjęli temat złota. W latach 70. i 80. XX w. zajmował się nim prof. Józef Kaźmierczyk. Rozpoznano i przebadano wówczas dawne ośrodki górnicze w rejonach: Złotoryi, Lwówka Śląskiego, Mikołajowic, Głuchołaz, Złotego Stoku i niższych partii Karkonoszy od Szklarskiej Poręby po Karpacz. Pominięto jednak okolice Jeżowa Sudeckiego. Podobne badania nad dawnym górnictwem prowadzili w Karkonoszach badacze czescy.

Józef Kaźmierczyk przypuszczał, że górnictwo złota na Dolnym Śląsku rozwinęło się już w XII lub XIII wieku we wszystkich ośrodkach jednocześnie. Dziś wiemy, że tak nie było.
O jeżowskim ośrodku wiedziano przed rozpoczęciem badań terenowych ze źródeł pisanych. Wiadomo było, że wydobycie rozpoczęto tam w 1498 roku. Urządzenia górnicze budowano, m.in. w 1515 roku. Wieś Jeżów Sudecki była w średniowieczu wsią miejską Jeleniej Góry, dlatego też gwarectwo znajdowało się w tym mieście, a dom gwarków stał niedaleko Kościoła św. Erazma i Pankracego. W 1569 roku Rada Miasta Jeleniej Góry oddała kopalnię Franzowi Froehlichowi. W 1593 roku ich zarządcą był Joachim Schumann. Prace górnicze niszczyły pola toteż dochodziło do sporów górników z chłopami, którzy w odwecie niszczyli urządzenia kopalni i zasypywali szyby. W rezultacie kopalnie zamknięto w 1594 roku, chociaż jakieś wydobycie trwało tam jeszcze w XVII wieku, bowiem w Jeżowie Sudeckim funkcjonował dom górników (tzw. dom gwarków). Budynek ten istnieje do dzisiaj.

Wynika z tego, że rozwój jeżowskiego, a właściwie jeleniogórskiego górnictwa, miał miejsce szczególnie w XVI w. Wszystkie te fakty były znane, ale tak na dobrą sprawę, nikt nie wiedział, gdzie znajdowały się pola wydobywcze. Badania powierzchniowe w ramach Archeologicznego Zdjęcia Polski (w 1988 roku) na obszarze 83-16 (obejmuje Jeżów Sudecki i okolice), nie dały odpowiedzi na to pytanie. Dopiero w 1990 roku przypadkowo natknął się na ślady szybów w tym rejonie Stanisław Firszt (uczestnik badań powierzchniowych pod kierownictwem Józefa Kaźmierczyka w rejonie Lwówka Śląskiego, Złotoryi, Mikołajowic i Szklarskiej Poręby, prowadzący w latach 1984-1987 własne badania wykopaliskowe w okolicach Legnickiego Pola, Mikołajowic i Wądroża Wielkiego). W latach 1993, 1997 i 1999-2000, Muzeum Okręgowe w Jeleniej Górze (dzisiaj Muzeum Karkonoskie) prowadziło w okolicach Jeżowa Sudeckiego, zakrojone na szeroką skalę badania powierzchniowe i wykopaliskowe. W ich wyniku odkryto jedno z najlepiej na Dolnym Śląsku zachowanych pól górniczych.

Znajdujące się ono na terenie zalesionym, 3 km na północny-wschód od Jeleniej Góry, 2 km na południowy – wschód od Góry Szybowcowej, 2 km na południowy – zachód od Dziwiszowa i około 2 km na wschód od Jeżowa Sudeckiego.

Ma kształt kwadratu 250 x 250 m, jego boki ułożone są w kierunku południowy – zachód, północny – wschód, północny zachód- południowy wschód. Wokół niego znajduje się do dzisiaj 12 kamieni z wykutymi krzyżami, które wyznaczają zasięg tego pola. Wewnątrz niego przepływa niewielki strumień, a po obu jego brzegach zachowało się do dzisiaj ok. 120 śladów po szybach górniczych, a także hałdy i rozkopy. Podczas badań wykopaliskowych na jednym z szybów, w wykopie archeologicznym, odkryto ślady po słupach, jamy oraz spaleniznę, a co najważniejsze ponad 100 fragmentów naczyń glinianych, które pozwalały datować znalezisko na wiek XVI.
W ten sposób w końcu został odkryty w terenie jeżowsko – jeleniogórski ośrodek górnictwa złota. W czasie badań sporządzono stosowne dokumentacje: fotograficzne i rysunkowe. Te płaskie rysunki nie dawały dobrego wyobrażenia o skali i wyglądzie pola górniczego. Najnowsze zdobycze techniki, tj. zdjęcia satelitarne, pozwalające spojrzeć z góry na ten obszar przy eliminacji roślinności i wód, dały nadspodziewane rezultaty. Zwykłe zdjęcia lotnicze byłyby tu nieprzydatne, bowiem pole górnicze znajduje się w lesie porośniętym świerkami, a drzewa te są wiecznie zielone.

Najnowsza technika pozwala stworzyć cieniowy model rzeźby terenu (ortofotomapy), dzięki czemu powstaje mapa morfologii pola górniczego zilustrowana przy pomocy cieniowanego reliefu. Widać na niej doskonale istniejące do dzisiaj zagłębienia (zasypane dzisiaj szyby górnicze) oraz hałdy i rowy. Teren dawnych kopalni złota jest oznaczony nr 58 na obszarze 83-16 archeologicznego Zdjęcia Polski.

Jest jednym z najcenniejszych zabytków techniki naszego regionu i w związku z tym jest objęty ochroną prawną. Turystycznie jest bardzo słabo znany i wykorzystywany, a szkoda bo niewiele regionów w Polsce może poszczycić się tak dobrze zachowanym polem górniczym i to związanym z najcenniejszym kruszcem.

Ogłoszenia

Czytaj również

Koło ratunkowe dla Flory?

Wybory coraz bliżej. PiS apeluje

Rajd zdewastował las?

Komentarze (18) Dodaj komentarz

~Rico 3-10-2016 9:12
''Najpiękniejszym'' obiektem który jest pozostałością jeleniogórsko-jeżowskiego ośrodka górnictwa złota ,jest Dom Gwarków w Jeżowie Sudeckim .Jego stan jest dowodem na najnowszą działalność człowieka przez ostatnie 50 lat na naszym terenie . Jeszcze w latach 60-siątych ubiegłego wieku budynek ten lśnił swoją pięknością. Chyba już czas aby zmienić ten obraz z powodu wstydu jaki przynosi naszemu regionowi.
~ff 3-10-2016 9:50
Mnie ciekawi duża hałda górnicza o regularnym kształcie, która znajduje się w okolicach pętli jedynki w Jeżowie Sudeckim. Widać ją z daleka, podobno w XIX wieku coś tam wydobywali.
rymcycymcy 3-10-2016 10:45
"...boki ułożone są w kierunku południowy – zachód, północny – wschód, północny zachód- południowy wschód." ...przypadek ?!!! :)
~x 3-10-2016 11:04
Najśmieszniejsze jest to ,że prace archeologiczne prowadzone tu przez Niemców przed 1945, były o wiele bardziej zaawansowane i rozwinięte niż obecnie.Dzisiejsi archeolodzy jak wysupłają jakieś pieniadze na wykopki i coś "grzebną" to jest święto.
~zxzxzx 3-10-2016 12:27
Dzisiaj o 18 przed na skrzyżowaniu przed krzyżem milenijnym dziewczyny mają coś pokazać.
~do zxzxzx 3-10-2016 13:17
to leć,będziesz miał okazję dziewczyny pooglądać pierwszy raz w życiu.
~xxx 3-10-2016 13:33
do lat 90-tych na Górze Szybowcowej można było dojrzeć ślady po szybach górniczych . Byłem widziałem z bliska . Obecnie zarosły kszakami
~jt 3-10-2016 16:22
To co opisał R z 9.12 to prawda, ten dom już od dobrego czasu stoi jako obraz nędzy i rozpaczy i chyba wszyscy/?/ czekają aż się rozpadnie i będzie kłopot z głowy.W przewodnikach są jego zdjęcia ale sprzed wielu wielu lat.
~geno 3-10-2016 16:32
W 1613 Nicolaus Henel von Hennenfeld, w „Silesiographia i Breslo-Graphia”, napisał; Et auri (złoto) wydobywane było w górach Gigantycznych (Karkonosze), Grunau & Smotzseiffen diftridus Hirsbgensis pagi (Jeżówie Sudeckim i Płoszczynie w okręgu jeleniogórskim). Złoto wydobywano również z rzek „Boberus, Zacus”, (rz. Bóbr i Kamienna) oraz ich dopływów, Isara Goldbach prope Gryphiberga (rz. Izera , S. Georgenbach ad Hirsbergam”. Argentis (srebro) – wydobywane było z rzeki Izera oraz w górach Gigantycznych (Karkonosze). Aeris (miedź) – pozyskiwano w pobliżu Cupferberga (Miedzianki). Ferrum (rudy żelaza) – wydobywano w Schmidebergensi (Kowarach) a Chalcanthium siue vitriolum (szkło) produkowane było w miejscowości Schreiberau (Szklarska Poręba) oraz w Cupferberga (Miedziance).
~KrzysztofN 3-10-2016 17:52
Na początku lat dziewięćdziesiątych na stoku Góry Szybowcowej , na terenie Jeżowa Sudeckiego były sztolnie. Najdłuższa z niech miała około trzech metrów długości. Wszystkie kończyły się zawałem (myślę, że naturalnym). Szkoda, że nie posiadam zdjęć z tamtej wyprawy, mógłbym zawstydzić autora tego artykułu, którego dołączony materiał graficzny kolokwialnie mówiąc "nie powala"...
~dostawca 3-10-2016 17:57
Może ta kopalnia złota ma coś wspólnego z ulicą Topolową w Siedlęcinie pod przykrywką panów czy pana dz
~xyz 3-10-2016 21:13
czy ktoś wie do czego służy betonowa studzienka w środku pola idąc na górę szybowcową...tj mniej więcej w połowie tej łąki idąc pod górkę po prawej stronie ścieżki wydeptanej przez spacerowiczów tuż przed rozgałęzieniem na 2 ścieżki...
~zxzxzx 3-10-2016 21:54
w tej studzience ukryty jest złoty pociąg.
~Kopacz, nie ten z Rządu 3-10-2016 23:01
Faktycznie , kopałem o 525 metra dalej i wszysto widziałem lecz byłem w tamtej chwili bardzo zajęty swoimi czynnościami górniczymi kopiąc jamę na 4m w głębi gdzie ostatni sztych pożyczonej łopaty zawadził o metal , serce mi mocno przyspieszyło jak po dopalaczach więc kopałem dalej jeszcze 23 cm w głąb i co ? ujawnił się hełm niemiecki a pod nim cała postać w mundurze z wycelowanym we mnie epi i papierosem w dłoni . Przemiły pan narodowości niemieckiej w randze oberstundfircyka ryknął do mnie dawaj ogień z..rań…cu bo skręt mi już zawilgł przez te lata, o kurde myślę sobie trza dać ogień bo może wypalić z rury, więc w panice ognia grzecznie udzieliłem a ten jeszcze Panzerfaustem mi groził . Dałem dyla z tamtąd!
~Kopacz 3-10-2016 23:16
Nie kopcie tam złota, tam pełno zakopanych Niemców i straszy !!! To miejsca przeklęte !! W XIII wieku jakiś lokalny mnich z ZAKONU NIEDOWIARKÓW BOSYCH po pijaku rzucił anateme i nie odwołał łobuz jeden. Od tamtych czasów duchy w białym worku ganiają zawsze od godz. 18,30 do 4,15 rano . Mnie też pogonił, gonił mnie aż do pierwszych zabudowań Zabobrza , jeszcze tupał za mną bezwstydny , pytam więc jak tak można na porządnego człowieka napadać w nocy. Gdzie są służby narodu zapytam?? By takie orgie się działy ?
~ 4-10-2016 6:31
Browo zlalem sie ze smiechu.
~Pani z jeleniej 6-10-2016 15:57
Zdjęcia faktycznie nie powalaja xd. Ale chętnie poczytalabym jeszcze więcej artykułów tego typu. Interesują mnie takie zagadnienia dotyczące jeleniej
~Maryna z Młyna 9-10-2016 21:19
Chłopy! bierzta łopaty i szukajta złota toszto będzie dobry biznes i podatku nie trza płacić ino pocichu!

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

200 pieczątek w 24 godziny

O cieplickich zbiorach Schaffgotschów (2)

Kościół Łaski i hrabia Johann Schaffgotsch

Mniej do kasy miejskiej za płatne parkingi

Spór o Jelenią Górę

Sonda

Rowerzyści też powinni zdawać egzamin na prawo jazdy?

Oddanych
głosów
653
Tak
53%
Nie
43%
Nie mam zdania
4%