MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Kontroler nie ma litości

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Poniedziałek, 29 czerwca 2009, 8:30
Aktualizacja: 9:11
Autor: Nat
Fot. .....
Zapomniałeś z domu wziąć legitymacji szkolnej uprawniającej do ulgi w autobusach MZK, lub nie masz biletu i liczysz na pobłażliwość kontrolera, który Cię przyłapał? Na próżno.

Minęły czasy, kiedy nieodżałowanej pamięci Antoni Mazurkiewicz, wieloletni „kanar” w miejskich autobusach, stosował „kary” wychowawcze. Gapowiczom lub osobom roztargnionym kazał przyrzekać uczciwość lub całować współpasażerki. Zresztą miał niebywały talent do rozpoznawania osoby, która rzeczywiście przez roztargnienie zapomniała wpisać numeru biletu do blankietu lub nie wzięła legitymacji. Wtedy kończyło się na upomnieniu i przeprosinach ze strony pasażera.

Dziś trzeba zapłacić karę. I to nie małą, bo za przejazd bez ważnego biletu należy się 112 zł. Przejażdżka bez ważnego dokumentu uprawniającego do bezpłatnego lub ulgowego przejazdu kosztuje 89, 60 zł, a jazda na podstawie biletu miesięcznego bez wpisanego trwale numeru legitymacji do biletu miesięcznego – 56 zł.
Opłaty specjalne, jeśli uiści się je w określonym terminie, podlegają częściowemu zwrotowi.

Ostatnio kontrolerzy nie próżnują. Trudno zresztą o to mieć do nich pretensje, bo to ich praca. Ale wielu pasażerów potwierdza, że nie ma ona „ludzkiej” twarzy. Kiedy kontroler kogoś dopadnie, dochodzi do „krwawego” incydentu. Niektórzy pasażerowie bywają nieustępliwi: dochodzi do bulwersujących scenek, kłótni i wyzwisk. W końcu nie każdego stać na opłacenie tak drogiego mandatu, a często też nie zawsze zasłużonego.

– W tym zawodzie nie ma miejsca na litość – usłyszeliśmy od jednego z kontrolerów. Zależy im na jak największej prowizji od wypisanych mandatów, więc polowanie na gapowiczów nie uwzględnia okoliczności łagodzących, choćby roztargnienia. Dura lex sed lex.

Ogłoszenia

Czytaj również

Usłyszał zarzut zabójstwa

Wieczór wspomnień

W obronie H. Tomaszewskiego

Komentarze (37) Dodaj komentarz

Rafael 29-06-2009 8:44
Wcale nie! Wiele razy widziałem jak panienkom odpuszczali albo jakimś cwaniaczkom. I prawdą też jest że kontrolersy mają swoich kumpli tak jak kierowcy "przechowują" koleżków przez pare przystanków task też kanarzy puszczają swoich ziomków.
MrBigBossL 29-06-2009 9:00
Od 2 miesiecy jezdze autobusem i ani razu nie widzialem kanara ;)
~panteer 29-06-2009 9:03
Wcale nie trzeba płacić żadnych kar jeśli się zapomni legitamacji albo miesięcznego, ale podejrzewam, że pracownikom firmy kontrolującej nie opłaca się informować o tym pasażerów, bo regulamin mzk mówi: "§ 35 Pobrana należność za przewóz i opłata dodatkowa po uiszczeniu opłaty manipulacyjnej podlegają zwrotowi, a w przypadku wezwania do zapłaty - umorzeniu, w przypadku udokumentowania przez podróżnego, nie później niż w terminie 7 dni od dnia przewozu, uprawnień do bezpłatnego lub ulgowego przejazdu. W razie posiadania przez podróżnego ważnego biletu, którego nie miał podczas przejazdu, do zwrotu i umarzania należności za przewóz i opłaty dodatkowej stosuje się przepis pkt 1." Opłata manipulacyjna to max ok 11zł za brak biletu(zapomnienie) lub ok 7zł za to, że nie ma się przy sobie legitymacji. A poza tym zniżki w karach (opłatach dodatkowych) sięgają 60% przy zapłacaniu najpóźniej na drugi dzień roboczy. Ale panie i panowie redaktorzy te wszyskie informacje są dostępne i należy tym bardziej ludzi poinformować o ich prawach, a nie tylko straszyć kanarami.
~ja 29-06-2009 9:15
kanaarów do kotłowni
~olo 29-06-2009 9:47
odwołać sie dostarczyć stosowne dok. i tyle
~EDWARD 29-06-2009 10:19
He to ich praca... Niekiedy niebezpieczna... ;) Prawie jak górnik...
~ja 29-06-2009 10:24
ale wtedy by nic nie zarobili
piipi 29-06-2009 10:54
~DZIECI maja teraz wakacje i ..LUBIA jezdzic "na gape" ! SZKODA,ze beda ograniczenia ..
~zak 29-06-2009 10:57
Pamiętajmy również, ze KANAR nie ma prawa zatrzymać nas w Autobusie ( jest to naruszenie naszej nietykalnosci i ubezwłasnowolnienie polegające na ograniczeniu naszych praw) za co mozna pozwac owego delikwenta do sądu:) KOlejna sprawa, kiedy juz znajdujemy sie poza autobusem, kontroler nie ma prawa a my nie mamy obowiązku podawać mu jakich kolwiek danych czy tez przyjmować mandatu:) Na ulicy kontroler traci swoje uprawnienia:) A poza tym kto kupuje bilety ?:D
~~ 29-06-2009 11:03
Podczas polowania "na prowizję", doskonałym celem są dzieci. Często zapominają biletu, legitymacji szkolnej a kanar nie jest w stanie ocenić,że dziecko jest np z trzeciej klasy SP i że obowiązuje zniżka ceny biletu na takiego delikwenta.Po wejściu do autobusu z pogardą patrzą na pasażerów, są niekulturalni, wytatuowani po szyję, przeciskając się przez tłum w autobusie pozostawiają swoisty zapaszek niedomycia ciała i zębów. Ale gdy tylko w polu widzenia znajdzie się fajna laska popisują się swoją ...hm...elokwencją hi hi.Boją się pertraktować z typkami groźnie wyglądającymi, ich najlepiej ominac z daleka i wypatrywać łatwych łupów czyli ...milusińskich
~ktosik 29-06-2009 11:07
Pani w biurze odmawia czesto poddania sie nizszej oplacie w teminie do 7 dni gdy sie zapomnialo biletu. Druga sprawa ze kontrolujacy wypisuja fikcyjne godziny "interwencji" .
~lol^^ 29-06-2009 12:04
A ja widzę kanara często,jak jest nachlany i błaznuje się w autobusie,śmierdzi alkoholem itp. nie powiem jak wygląda a nic tylko żeby MZK przed wypuszczeniem pracownika sprawdzili czy pracownik jest w stanie wykonywać pracę. Na pewno nie jeden spotkał się z tym że przemiłym kontrolerem,bo jest on dość znany w Jeleniej Górze.
~do lol 29-06-2009 13:38
Wiem, o kim mowa. Facet na oko 30 lat, prymityw, pokazuje kim to on nie jest, mając plakietkę "kontrolera". A jaki to tam kontroler, bezkulturcie takie, ostatnio przyczepił się do osoby, która podróżowała z bagażem (niezbyt dużym) i mówi "a gdzie bilet na bagaż jest" - inteligentny pasażer odpowiada "bagaż nie przekracza wymaganych 120 cm", to ten zaczął coś bluzgać i mówi, że zaraz wyciągnie metrówkę i będzie mierzył :) MZK gratuluję takich buraków - na pewno więcej pasażerów dzięki takiej niebywałej uprzejmości będzie podróżować miejskimi autobusami. Niech zrobią tak jak to było jakiś czas temu w Lublinie - zamiast kontrolerów, tzw. obsługa konduktorska, a więc nie tylko kontrola, ale także sprzedaż biletów jednorazowych. Pomysł - jak najbardziej dobry i na dodatek odciąża kierowcę.
~banderas72 29-06-2009 13:50
A jeździ taki "burak", co to nazywa siebie kontrolerem.Wygląda jak syn szmaciarza i nieraz sprawdzał bilety z piwem w ręku albo po piwie.Mocny w gębie to jest tylko do małych dzieci albo do kobiet, bo od faceta to by w ryj dostał.Potrafi zażądać od matki z małym dzieckiem zaświadczenia z przedszkola, bo "takie" są przepisy.Pogratulować MZK takich "kanarów".
~xxx 29-06-2009 13:50
kiedys wracalismy z pogrzebu i zatrzymal dwoch uczniow bo nie mieli legitymacji tlumaczyli mu ze wracaja z pogrzebu taty kolegi a ten im odpowiedzial "ze gowno go to obchodzi z kad wracaja " troche kultury by nie zaszkodzilo ale ostatnio firma ktora zatrudniw kontrolerow chyba wogule sie nie interesuje kogo zatrudniaja bo po co a oni sa tacy wulgarni a niektorym kierowcom tez wiele brakuje do kultury tez to ktos powinien sprawdzic moze jak ich sprywatyzuja to bedzie lepiej
~... 29-06-2009 14:04
Jak miałem auto w warsztacie przez 2 tygodnie musiałem korzystać z usług MZK. Kontroli było dużo-opowiem jak przebiegały. Jedzie dziewczyna-nie ma biletu-ani dokumentów-chce wysiąść przy warsztatach-kanar blokuje drzwi-nie pozwala nimi wysiąść nikomu-dziewczyna jedzie do zajezdni,gdzie czeka nań Straz Miejska. Druga sytuacja-małe dziewczynka bez legitymacji-ale z biletem miesięcznym. Kontroler wsiadł na OS. Robotniczym - dziecko max 9lat-a On na Nią wrzeszczy,żąda podania danych-nie wytrzymałem-podchodzę do dziada i grzecznie mówię,ze Dziecko ma tornister, wraca ze szkoły-i na bank tą legitymację posiada-ów Pan tak zaczął się wydzierać,że Go to nie obchodzi,że dzwoni po S.M. i będzie mandat-dziecko mówi płacząc,że to Mama zapomniała włożyć jej tej legitymacji do tornistra,i ma ją w torebce-Jego to nie obchodzi. W pewnym momencie zaczął sie ów pan awanturować do tego stopnia,że interweniowali wszyscy pasażerowie... jeszcze sytuacja sprzed lat-jechał Pan ze sprzętem wędkarskim-nie miał biletu na bagaż kontroler chciał dać mandat. Starszy Pan -pasażer-miał wiecej biletów-skasował jeden i podał rybakowi...kontroler zaatakował tego Pan fizycznie(za to,ze dał bilet rybakowi-sam bilet oczywiście posiadał)-chciał go chyba pobić...zagonił go do kierowcy-Pan chciał wysiąść-Oni nie chcieli go wypuścić-tak tak-kierowca nie otwierał drzwi... Pan zaczął te drzwi szarpać-i się otworzyły-wysiadł-a kierowca przytrzasnął mu rękę-i zaczął ruszać. Sytuacja miała miejsce w 2001roku na ul. Cieplickiej-w wakacje. Nic się nie zmieniło. Dodajmy do tego rozkład jazdy-i smród wydobywający sie z rur wydechowych. Kiedys stojąc w korku za autobusem-prawie zwymiotowałem... Co do rozkładu-w niedzielę pomiędzy 16-25,a 17-08 nie można wydostać się z Zabobrza-ot dziura w rozkładzie... Chyba powinni wywalić już w końcu tego dyrektora-bo ceny biletów najwyższe w kraju-poziom usług-najniższy... Siedzi całe lata na stołku i dłubie w nosie-a to co sie dzieje - dla niego nie ważne... syf straszny. Policja powinna pozabierać dowody rejestracyjne tym autobusom-dymią tak strasznie,że można się otruć-niszczą środowisko naszej pięknej kotliny...Też na nieszczęście jeżdżę dieslem-ale moje spaliny mają zupełnie inny zapach-więc w tych starych gratach w baczku chyba cuś innego siedzi. prawdziwa ropa w bakach prywatnych samochodów-a w autobusie opałówa;p Na 99%.
daria30119 29-06-2009 15:17
Ja zawsze będę pamiętała pana Antosia. Wspaniały z niego był "kanar". Nie raz musiałam śpiewać w autobusie lub całować jakiegoś przystojniaka ale i nie raz ja byłam całowana. Ach to były czasy-non stop się jezdziło bez biletów bo na bułkę słodką by nie starczyło. Dzisiaj już w ogóle nie jeżdżę autobusami to i o obecnych "kanarach" nic nie mogę powiedzieć.
~arlene 29-06-2009 15:19
To że nie ma miejsca na litość - ok, taka praca. Szkoda tylko, że w wielu przypadkach nie ma miejsca na kulturę osobistą.
~ 29-06-2009 15:33
By nie było problemów trzeba mieć po prostu ważny bilet. I kanary nie są z MZK.
~abcd3 29-06-2009 15:35
i pamietajcie ze kanar niema prawa wziąć biletu bo ręki morze go tylko zobaczyc
~abcd3 29-06-2009 15:38
duzo bylo takich cwanych kanarów i co tych tez sie wylapie
~ah 29-06-2009 16:13
a dlaczego ludzie jadą bez biletu lub uprawnień na ten bilet przecież to oszustwo jak tak można
~olo 29-06-2009 16:26
Słyszałem o tym dziadku mnie nie złapał ale o śpiewach i całowaniu w autobusach było głośno. To był jedyny kanar, który wzbudzał powszechny szacunek i radość, reszta dziadków w MZK i PKS była drętwa
~olo 29-06-2009 16:30
Gratuluję MZK wygrało konkurs na największą ilość hamów, jak nie problemy z wydawaniem reszty to zatrudnianie prymitywów ale dyrektor śpi spokojnie miasto da dotację !!!
~olo 29-06-2009 16:31
cześć dawno Ciebie nie widziałem
~jusdarci 29-06-2009 17:52
burakow nie brakuje
daria30119 29-06-2009 19:57
Cześć. Zaglądam na Jelonke często ale nie komentuję. Ciebie także ostatnio mniej widać.
~lol^^ 30-06-2009 11:38
Czyli widzę,że pana po 30-tce zna już wiele osób:) Raz był taki przypadek,że Pan sprawdzając bilety powiedział do staruszki stojącej na drugim schodku więc nie była oparta o drzwi,"żeby lepiej odeszła od drzwi jeżeli dupy nie chce mieć skasowanej,bo on za to nie odpowiada"!! czy nawet w kanarach musi być to chamstwo! Koleś nachlany jezdzi i sprawdza bilety,czy tak powinno być,nie sądzę,a może MZK po prostu nie ma pracowników i bierze byle kogó z ulicy!!!
~ 30-06-2009 11:46
pan Mazurkiewicz był moim sąsiadem, był spoko :)
~olo 30-06-2009 16:51
cześć wiesz gdzie odwołano koncert Soyki
~jakis gosc 30-06-2009 17:55
jak kanar jest pijany to nic tylko dzwonic na policje,on jest w pracy i podlega takiemu samemu kodeksowi pracy jak wszyscy,a z drugiej strony szkoda ze juz nie mieszkam w jeleniej,bo bym mu z checia mordeobil ,tak samo jak jego poprzednikom kilka lat temu w slynnym tescie na zabobrzu,nielubie bydlakow i prostakow ;)
crab 30-06-2009 18:09
jak kanar pijany to ktos z pasazerow powinien powiadomic policje,ich tez obowiazuje kodeks pracy i kk,a z drugiej strony to szkoda ze juz nie mieszkam wjeleniej bo chetnie bym mu obil morde tak jak kiedys jego kilku poprzednikom,modrale byli do starszych ludzi i do dzieci ,nie lubie prostactwa i hamstwa ,mam nadziej ze ten kanarek wpadnie kiedys na jakichs mlodziencow co go naucza kultury oby ;)
~`A.W. ;]` 1-07-2009 9:14
Ten Szanowny Kontroler Nie Uważa Sie za kanara! Kiedyś Mnie spisał i groził ze dostane mandat 500zł. jak się go zapytałam za co to odpowiedział że on już sobie coś wymyśli... powiedziałam 'noo tak.. to już będzie 500zł w kieszeni... i że wiem na czym polega praca kanara...' a on do mnie że nie jest żadnym kanarem tylko kontrolerem i że powinnam chodzić do szkoły na lekcje historii to bym wiedziała co to jest kanar :D tylko nie kumam jednego.... czy kanar to jest jakieś wydarzenie Historyczne ?>? Pzrd ;**
~lol^^ 1-07-2009 9:42
Hahahaahah:D na pewno kanar nie jest związany z jakimś wydarzeniem historycznym.Widać,że naszego "kontrolera" dręczą jakieś niespełnione marzenia;]] Jak tak dalej pójdzie to w końcu przejdzie do Historii miasta Jeleniej góry i MZK:)))
~wkurzona 4-07-2009 18:42
wiekszego chama od tego "kontrolera" nie widzialam juz od dawna. raz bylam swiadkiem jak jakas pani (z tego co pamietam w srednim wieku) weszla do autobusu tylnymi drzwiami (jak ona mogla?!:]), bo z przodu byl przerazliwy tlok. po wejsciu szukala biletu w torebce, zanim znalazla (czyli w ciagu kilkunastu sekund) kasowniki zostaly zablokowane (jedyny mozliwy wniosek: kierowca cham i kretyn) i za chwile przyszedl ów kontroler. zaczal pania obrazac, krzyczec na nia, nie chcial sluchac ludzi, ktorzy potwierdzali, ze nie zdazyla skasowac biletu, zaczal ja oskarzac, ze gdyby weszla przodem, to oczywiscie nie byloby problemu. co z tego, ze wtedy zapewne nie zdazylaby dopchac sie do kasownika. po calym zajsciu, jak juz tej pani ledwo udalo sie wyjsc z autobusu, koles stanal naprzeciwko srodkowych drzwi i zaczal "rozmowe" z kolega. a wygladalo to tak, ze oczywiscie na caly glos, zaczal mowic, cos w stylu, ze przeciez wchodzi sie przednimi drzwiami, ze tylko kretyni o tym nie wiedza. dodam na marginesie, ze "kontroler" ten wygladal jak burak siedzacy calymi dniami pod monopolem, a wieczorem szukajacy zaczepki pod "dyska". ciekawa jestem jak tacy panowie rozmawiaja z ludzmi przyjezdzajacymi do jg z innych miast, ktorzy zapewne nie maja pojecia o posranych zasadach panujacych w naszych autobusach:]
~ROBERTINNO 12-07-2009 10:52
ty pajacu o nazwie ja kontroler to człowiek a może tak tobie poprzypalamy ten mały móżdżek ???
~Pasazerka 27-01-2010 16:02
Nie zgadzam się z nie którymi wypowiedziami, nie wszyscy kontrolerzy są wulgarni,chamscy itp.jest pani która kontroluje jest w porządku ma wymagania ale jest kulturalna umie się zachować ,potrafi wytłumaczyć,za każdy okazany bilet potrafi podziękować, ile jest nie raz pasażerów w autobusie to każdemu podziękuje.Praca jak praca jak każda musi ją ktoś wykonywać ,a u nas z praca W Jeleniej Górze jest ciężko,jak by każdy miał bilet to by nie miał kłopotów i nie było by nie przyjemnych sytuacji.A jak zajdzie już taka sytuacja daj proszony dokument zostaniesz spisany i po krzyku.miejcie wyrozumiałość.pozdrawiam Panią kontrolerkę w długim płaszczu jasnym z czarną torebką i uśmiechniętą życzę spokojnej kontroli ,a mniej chamskich pasażerów i szarpaniny życzę powodzenia ,wytrwałości pozdrawiam

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Debatowali o bezpieczeństwie

O rozpadających się górach

Wypadek przy baniakach  

Remiza jak nowa

Jeleniogórzanka z szansą na tytuł Miss Polski

Sonda

Miejscowości turystyczne bez zakazu handlu w niedziele?

Oddanych
głosów
116
Tak
64%
Nie
34%
Nie wiem
2%