MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Koniak w zdroju szkodzi nerwom

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Piątek, 30 maja 2008, 7:18
Aktualizacja: 7:25
Autor: AGA
Zgrzytem w całej sprawie jest zalecenie, które można przeczytać na karcie leczenia uzdrowiskowego: picie alkoholu niweczy wyniki kuracji.
Fot. TEJO
Zbyszko Bachorski z Gdańska, podpułkownik w stanie spoczynku, od trzech tygodni przebywa w sanatorium w Cieplicach. Chwali sobie piękną okolicę i przyjazny klimat. Z takimi wspomnieniami wróciłby za tydzień do rodzinnego miasta, gdyby nie sytuacja w cieplickiej kawiarni „PP Cafe”.

– Zamówiłem koniak. Kelnerka zaproponowała z lodem, ale odmówiłem wyjaśniając, że tego trunku z lodem absolutnie się nie podaje. Wtedy do rozmowy wtrąciła się stojąca obok właścicielka pytając, jakim prawem zwracam uwagę personelowi – skarży się kuracjusz. Opowiada, że wywiązała się dyskusja, do której dołączył jeszcze mąż właścicielki.

– Zapytałem o księgę skarg i zażaleń, na co usłyszałem, że w lokalu coś takiego nie istnieje. Właściciele nie potrafili też wskazać mi instytucji, gdzie mógłby złożyć skargę. A gdy powiedziałem, że w takim razie ze sprawą pójdę do prezydenta, dowiedziałem się, że i tak nic nie wskóram, bo to jego znajomy – oburza się Z. Bachorski.

Właścicielka kawiarni wyjaśnia, że sytuacja wyglądała trochę inaczej, a odczucia pokrzywdzonego klienta są bardzo subiektywne. – Owszem, kelnerka zaproponowała koniak z lodem, ale wynikało to z jej niewiedzy – w pracy jest bowiem dopiero od kilku dni – tłumaczy.

Twierdzi, że mężczyzna zaatakował ich w innej sprawie. – Zapytał co oznacza niemiecki plakat reklamowy będący częścią wystroju lokalu. Ponieważ nikt nie potrafił mu przetłumaczyć, wywiązała się z tego powodu kłótnia – mówi właścicielka kawiarni.

Dodaje, że nie będzie tłumaczyć się z tego, co mówiła, ani tym bardziej wskazywać miejsca czy instytucji, gdzie kuracjusz będzie mógł na nią złożyć skargę. – Powiem tylko, że ten pan zachowywał się w sposób arogancki i bezczelny, a do tego obrażał mnie i personel. Nie mogę sobie pozwolić na takie zachowanie w lokalu – tłumaczy.

Pan Zbyszko przyznaje, że w trakcie dyskusji powiedział może zbyt dużo, ale oburza go fakt, że właściciele lokalu potraktowali go w ten sposób. – Nie wymagam wiele. Każdy klient powinien być traktowany w miarę przyzwoicie. Poza tym właściciele powinni wziąć pod uwagę fakt, że przyjeżdżają tu osoby chore, które mają nadszarpnięte zdrowie i nerwy – mówi Z. Bachorski.

Dodaje jednak, że sprawy nie pozostawi. – Jestem tu jeszcze przez tydzień i na pewno wybiorę się z tym do prezydenta. Jako osoba nie pochodząca stąd nie mam w tym żadnego interesu. Zależy mi tylko na tym, aby inne osoby nie zostały potraktowane w podobny sposób. Przyjeżdżamy tu przecież po to, aby odpocząć, a nie denerwować się.

Zgrzytem w całej sprawie jest zalecenie, które można przeczytać na karcie leczenia uzdrowiskowego: picie alkoholu niweczy wyniki kuracji.

Czytaj również

W obronie zwierząt

Z Ziemi czerpane...

Odpust na szczycie

Komentarze (41) Dodaj komentarz

~mkmal 30-05-2008 7:42
Czy ostatnio fotki do artykułów są robione w HDR? Naprawdę fajnie wychodzą... <br><br> <i> to nie jest hdr - tylko lekka kosmetyka </i>
~Ryba 30-05-2008 7:52
~ 30-05-2008 7:53
co racja to racja ale obsługa w PP Cafe to do najlepszych nie należy ...
~Klient 30-05-2008 8:05
Wszcząć awanturę o lód w szklance!!! Zaiste powód zacny i słuszny, tylko czy to świadczy pozytywnie o adwersarzu? A może za dużo procentów było? Nie oceniam która ze stron ma rację. Nie widziałem. Natomiast życzyłbym sobie, aby obsługa tej kawiarni na równi traktowała klientów mówiących po polsku i po niemiecku. Bo bywając tam od czasu do czasu, zastananawiam się czy ja na pewno jestem w Polsce. A może powinien tam być napis "Nur fur...."- nieważne. Z klientem zza Odry taka dyskusja w ogóle nie miałaby miejsca, choćby nie wiem jak chamsko sie zachowywał - wiadomo- ten naród ma to we krwi, tak jak nasz naród ma we krwi służalczość wobec obcych nacji. Myślałem że złotówka ma identyczną siłę nabywczą - o w jakim ja byłem błędzie. Natomiast co do wystroju lokalu- a niech sobie wisi plakat i po mandaryńsku - ważne że w lokalu jest czysto, miło i estetycznie. I chętnie będę tam wracał. Pomimo wszystko, bo jak mawiali mądrzy tego świata : dogodzić wszystkim nie sposób. Zdając sobie sprawę z błahości moich zastrzeżeń pozostanę wiernym klientem tej kawiarni. Ot taki kamyczek od stałego bywalca- oby reakcja poszła w dobra strone.
~bn 30-05-2008 8:15
Funkcjonariusze policji leczą nerwy w szpitalu MSWiA przy Cieplickiej. Pan był pewnie nerwowy - co nie znaczy, że nie miał racji co do książki skarg.
~hirsch 30-05-2008 8:40
a nie mowilem, ze obrebalski pija koniaki w lokalu...
~jejcam 30-05-2008 8:43
~isa 30-05-2008 8:53
piipi 30-05-2008 9:13
...a ja lubie..lody bananowe+koniak.
~kml 30-05-2008 11:29
koniak z lodem... coz za ignorancja :P
~bunia 30-05-2008 11:32
Dokonale znamy właścicielkę PP Cafe w Cieplicach, niestety nie jest to osoba, która powinna pracowac w usługach. To że ktoś ma pieniądze aby otworzyć kawiarnię nie znaczy, że może tarktować swoich klientów tak ja ta Pani ma w zwyczaju - arogancko to bardzo delikatnie powiedziane. Na szczęście jest kilka przyjemniejszych miejsc w Cieplicach i nie trzeba tam chodzić.
~Greg 30-05-2008 12:43
"nawet żeby kopać rowy trzeba mieć coś w głowie"
~iga 30-05-2008 13:02
Emerytowani wojskowi niestety są wyrywni....
~Ciepliczanin 30-05-2008 14:02
Sam miałem niemiłą sytuację w tym lokalu, kiedy przyszedłem jakieś pół godziny przed jego zamknięciem na mrożoną kawę, a poza mną siedziało wewnątrz i na zewnątrz jeszcze kilkoro klientów... Generalnie miałem wrażenie, że tym ludziom (obsłudze) w ogóle nie zależy na nas (klientach). Siedząc wewnątrz przy stoliku, pół godziny przed zamknięciem lokalu, rozpoczęto porządki na całego, włącznie z zamiataniem pod moimi nogami i chowaniem ciastek (na które akurat miałem ochotę) z oszklonej chłodni przed moimi oczami. Widać najważniejsze, że jest czynne od... do... i choćby się waliło, paliło i tabuny klientów siedziały przy stolikach, to najistotniejsze, że końcowy bilans się zgadza i kropka. Więcej profesjonalizmu szanowni restauratorzy, bo z takim podejściem, to wiejskie budki z nalewkami pozostanie wam co najwyżej prowadzić i to pewnie nie długo, bo do amatorów tego trunku też trzeba mieć podejście.
cieplice 30-05-2008 14:24
W tym lokalu powinno pisac "Nur fur Detsch". Niestey Polacy sa tu źle traktowani. Nie wierzycie zróbcie doświadczenie (dla tych opanowali język obcy). Wynik zaskakujacy. Zalogowałam się specjalnie, bu nie pisać anonimu. I to nie tylko winna obsługi. Do kontaktu z Klientami nie wszyscy się nadaja (samam pracuje z Klientami i nieraz bym cos powiedziła, ale co sobie pomyślę......).
~:)))) 30-05-2008 14:48
nie dziwię się że kelnerki pracujące w tym lokalu zachowują się tak a nie inaczej ponieważ właściciele traktuja ich jak oni klientów.A o arogancji właścicieli słyszałem juz nie z jedngo źródła. W tym lokalu brak elementarnego poszanowania dla klienta jak i dla pracownika.
~fan komury z kowar 31-05-2008 7:18
mysle ze kuracjusz mial racje w tym lokalu to prawie jak w misiu bareji ,tylko w wydaniu terazniejszym mysle ze gdyby w uzdrowisku mowili nie idz do tej czy do tej kawiarni ,knajpki etc. to dostali by szybko nauczke , bo miejscowi to wiedza ze tam nie warto zagladac
~ciepliczanin 1-06-2008 21:12
Wyrazy wspolczucia dla Pana Prezydenta za takich znajomych
~Z.Bachorski to ja spowodowalem cale zamieszanie za ca urazonych serdecznie przepraszam,jednak tych wlascicieli wybaczcie ,ale nie 2-06-2008 13:17
Fakty sa troche przeinaczone,jestem po zawale i lampka koniaku czy czerwonego wina w tym przypadku jest zalecana przez lekarza,z zona wieczorem czesto wypijamy nawet dwie (zona jest lekarzem).Alkohol jest dla ludzi wiedzacych ile i jak go pic.Jednak tu nie chodzi o alkohol,ale o kulture i profesjonalizm obslugi klienta ,ktora byla na poziomie ZERO.Zycze wszystkim Panstwu udanego urlopu i wypoczynku z powazaniem Z.Bachorski.
~mnbv 2-06-2008 13:30
Niech Pan kuracjusz sie cieszy ze nie dostal w "ryj"
~byly milosnik Cieplic 2-06-2008 13:33
Milosnicy Cieplic-fajny ten wasz Prezes i jego malzonka
~I.Sus,właścicielka kawiarni 2-06-2008 18:32
Bardzo dziękuję za dobre słowa od zadowolonych klientów, z tych niezbyt dobrych opinii na pewno wyciągnę wnioski, bo kawiarnię prowadzę z myślą o ludziach i dla ludzi. Zapraszam.
~pracowniczka 3-06-2008 0:09
Powiem tak. Pracuje tam od ponad trzech lat i jakoś nigdy nie zauważyłam, żeby kiedykolwiek klienci byli traktowani źle. Sytuacja, która miała miejsce z Panem Bachorskim była dla nas równie nieprzyjemna. Pan najpierw obraził koleżanke, która była ledwie drugi dzień w pracy, tylko dlatego, że zaproponowała koniak z lodem, ponieważ jak wiadomu nie wszyscy znają sie na alkoholach, a ponadto obraził nas wszystkie zwracając sie do nas bardzo niewłaściwe. dla mnie osobiście było to bardzo przykre, że klient potraktował nas w ten sposób bez większego powodu. szefowa stanęła w naszej a potem i swojej obronie a z tego zrobiła się awantura. jeśli chodzi natomiast o inne zamieszczone tu posty to w zupełności sie z nimi nie zgadzam. Jako pracownik mogę z pełną świadomością i uczciwie powiedzić, że my jako pracownicy staramy sie jak tylko możemy, bywaja dni, że stajemy na głowie żeby klienci byli szybko i dobrze obsluzeni choc czasami przy duzym ruchu jest nam naprawde ciezko, bo co bysmy nie robili ludziom wciaz cos nie pasuje i ciagle sa jakies niesluszne, podkreslam niesluszne pretensje. i tacy przychodza skarza sie a potem my, mimo ze staramy sie wykonywac swoje obowiazki jak najlepiej obrywamy za to ze jklienci sie skarza. a jak wiadomo klient ma zawsze racje:( powiem tylko tyle ludzie nie maja dla nas zrozumienia i nie doceniaja naszej pracy. jesli chodzi o zamykanie staramy sie sprzatac jak klientow juz nie ma,czesto siedzimy duzo dluzej bo sa jeszcze ludzie, z drugiej strony siedzimy tam od 9 30 czyli ponad 10 godzin ludzie TROCHE ZROZUMIENIA!!!!!
~mag 3-06-2008 9:46
kto się orientuje w jeleniogórskiej polityce, to wie, ze Pan prezydent nie gustuje w przedstawicielach wspólnego miasta, więc watpliwe jest by bywał w tej kawiarni... a że własciciele się na niego powołują to odpowiednio o nich świadczy...
~~pracowniczka 4-06-2008 17:07
Jest mi naprawdę bardzo przykro, po przeczytaniu tych wszystkich postów. Kelnerki, barmanki jak i wlaścicielka robią wszystko, aby lokal byl czysty, estetyczny a zamamowienia w ekspresowym tempie podawane. PP Cafe jest jedynym lokalem w Jeleniej Górze- tak profesjonalnym.Czasami warto przemyslec to co sie pisze-miejmy troche szacunku dla siebie nawzajem. SERDECZNIE ZAPRASZAM:)
~~pracowniczka 4-06-2008 17:09
a tak nawiasem mówiąc obelgi, beznadziejne uwagi skierowane do personelu jaki i szefostwa sa nie na miejscu-wstyd
jelonek_bambi 5-06-2008 10:18
A może lokalik funkcjonowałby lepiej, gdyby "pracowniczki" zamienić na pracownice...
~pracowniczka 5-06-2008 22:13
nie bo to nie brzmi dobrze.
~darek 6-06-2008 23:08
to jest bardzo fajna kawiarnia a obsługa jest miła , ładna i sympatyczna:)
~"Wielbicielka" Irminy ;/ 8-06-2008 23:36
~ 14-04-2009 9:51
żałuje ze dopiero teraz trafiłam na ta stronę bo tez mam coś do powiedzenia byłam tam w sprawie pracy pani włascicelka nie potraktowała mnie zbyt miło nawet nie powiedziała czego ode mnie oczekuje a po nie całych 15 minutach podziękowała!!! Tak nie traktuje sie ludzi!!!! co do wystroju i obsługi kelnerki i barmanek nie mam zastrzeżeń tylko do pani i życzę żeby panią tak kiedyś potraktował...
~jeg 17-10-2010 23:04
Primo Bachorski to zaden podpulkownik tylko jakis tam wojskowina od 20 lat na rencie ktora to zalatwila mu jego zonka lekarka zdrowy fizycznie jak byk tylko z glowa cos nie tak secundo cierpi na maniakalna nizszosc i kompleks wyzszego wyksztalcenia
~Ela S. 6-01-2011 15:20
Tercio - a Pan/Pani "jeg" na co cierpi? Zazdrość, zgryźliwość czy generalnie samemu/samej ma coś z głową:-)
~ewa 11-10-2011 13:51
Do pracowniczki a właściwie do właścicielki , bo to ona na pewno pisze. Nikt przy zdrowych zmysłach i mający odrobinę poczucia własnej wartości nie pracuje tam więcej niż 2-3 miesiące. Miałam tam dwie koleżanki i obie po 1 miesięcy uciekały stamtąd gdzie pieprz rośnie. Właścicielka i jej mąż niezrównoważeni psychicznie wpadają bez przerwy w szał (a dziw , że sami się jeszcze nie pozabijali)dziewczyny bez przerwy zestresowane za .... 6 ZŁ BRUTTO na godzinę:))))jA POSTULUJĘ ZAMKNĄĆ TEN LOKAL !!!!!
~super okazja 21-02-2012 12:50
6zł na godzinę w zeszłym roku to SUPER PŁACA!!! Lecę tam złożyć CV, może sie uda dostać pracę, bo lokal jest extra i dziewczyny zawsze uśmiechnięte ( chyba nie są tak zestresowane?)...
~kri 14-05-2013 13:42
Byłem w Cieplicach na przełomie czerwca i lipca 2012r. Odwiedzałem ten lokal codziennie.Jestem bardzo zadowolony z miłej obsługi,a zwłaszcza z młodej , ślicznej blondyneczki , której imienia niestety nie znam lecz serdecznie pozdrawiam.
~Magdalena 2-07-2015 19:29
A ja się właściwie nie dziwię, że tak wyszło. Gdy odwiedzałam ten lokal z rodziną, obsługa nie była zbyt miła - na grzeczne pytanie córki o toaletę, jedna z kelnerek odburknęła podniesionym głosem: "Tam jest,nie widzisz?!" w mało pokojowym tonie. Ceny bardzo wysokie, a jedzenie średnie... Generalnie nie polecam.
~Żona taksówkarza. 5-12-2016 16:51
Pan Bachorski ma problemy nie tylko w cieplicach.na też kłopoty a Gdańsku. sprawa w sądzie o nie zapłacenie za kurs taxi .z agencji Bodega w chyloni do miejsca zamieszkania Osowa
~ 12-01-2017 20:04
Ciekawe czy żona pijąca z panem dwa koniaki dziennie wie co to jest BODEGA i co się tam robi. Polecam też pani doktor odwiedzić z mężem Witomino_ul. Pańska 8. Wizyta będzie pouczająca.
~on 12-03-2018 18:07
"pan" Bachorski jest jak rechot żaby...
~on 12-03-2018 18:19
i do tego prymityw...

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Lech Wałęsa w Świeradowie Zdroju

Będzie park rekreacji

PiS ujawnił listy kandydatów

Będzie klub seniora

Praca wakacyjna – są jeszcze miejsca

Sonda

Czy poprzez budżet obywatelski mieszkańcy powinni mieć coraz większy wpływ na miejskie inwestycje?

Oddanych
głosów
389
Tak
87%
Nie
8%
Nie mam zdania
5%