MenuZamknijRaport
Koronawirus

WIADOMOŚCI

SPORT

Sobota, 11 lipca
im. Karoliny, Olgi

Konflikt o górskie trasy

Wiadomości: Jelenia Góra
Środa, 24 października 2018, 6:48
Aktualizacja: Czwartek, 29 listopada 2018, 8:07
Autor: Angelika Grzywacz– Dudek
Fot. Uzyczone/ Fundacja Pomba
Sporo błędów wytyka wykonawcy projektu „Pasma Rowerowego Olbrzymy” fundacja POMBA, który stworzyła projekt i była odpowiedzialna za nadzór autorski prac przy budowie tzw. Single Track w naszym regionie. Tymczasem inwestor twierdzi, że wszystko odbywa się zgodnie ze sztuką budowlaną, a zarzuty wyssane są z palca. Sprawa znajdzie swój finał w prokuraturze.
- Relacja fundacji POMBA, odpowiedzialnej za nadzór autorski prac przy budowie tras, rodzi obawy co do jakości wykonania i trwałości inwestycji, na którą liczyli miłośnicy rowerów górski z całej Polski – napisał do nas pan Stefan z prośbą o zajęcie się tematem. Podobną treść przesłali do nas pan Piotr oraz pani Anna.

A chodzi o projekt Pasma Rowerowego Olbrzymy zakładający budowę górskich tras rowerowych o długości około 70 km. Ma to być 13 tras umiejscowionych na terenie gmin: Jelenia Góra, Podgórzyn i Piechowice, w pętli od Borowic do Michałowic. Większość drogi wiedzie przez lasy należące do Karkonoskiego Parku Narodowego i nadleśnictw.

- Nad tym projektem pracowaliśmy od lipca 2014 roku – mówi Michał Jurewicz, prezes fundacji Pomba. - Wtedy też przygotowaliśmy pierwszą koncepcję przebiegu zrównoważonych tras rowerowych na terenie trzech karkonoskich gmin: Jeleniej Góry, Piechowic i Podgórzyna. W 2017 roku gminy, które są inwestorami, dostały dotację ze środków EU na realizację projektu, co pozwoliło nam przygotować finalną dokumentację wykonawczą na początku tego roku. To, co czyniło unikalnym ten projekt to przede wszystkim wysoki potencjał terenu. Jego umiejscowienie w dolnych partiach Karkonoszy gwarantuje idealne ukształtowanie do budowy tras rowerowych – bardzo różnorodne, z dużą ilością przejazdów po/przy skałach oraz punktów widokowych. Do tego planowana ilość blisko 70 km tras, podzielonych mniej więcej po połowie na trasy łatwe i średniozaawansowane, stwarzała szanse na to, że ta miejscówka stanie się nową ikoną tras rowerowych w całej Europie. Warunkiem oczywiście było wykonanie wszystkich założeń projektowych na odpowiednio wysokim poziomie. Trasy łatwe miały być wybudowane z myślą o amatorach, rodzinach z dziećmi i tych, którzy nie mają siły na poważniejsze wojaże na dwóch kółkach – wyjaśnia Michał Jurewicz. - Trasy średniozaawansowane miały być natomiast dla tych, którzy o jeżdżą na rowerze z pasji, mają już jakiś poziom umiejętności, ale nie opanowali jeszcze najtrudniejszych warunków – wyjaśnia.

Liderem projektu jest Miasto Jelenia Góra, które w kwietniu br. ogłosiło przetarg na wykonanie tych tras. Początek prac zaplanowano w czerwcu 2018, a zakończenie na luty 2019 roku. Przetarg nie wyłonił wykonawcy, ale wybrano wykonawcę w ramach wolnych negocjacji. Fundacja Pomba alarmuje jednak, że firma ABC Arek Bike Camp nie wywiązuje się z projektu i nie wykonuje inwestycji, jak powinna.

- Niestety już na samym początku realizacji projektu okazało się, że zarówno wykonawcy jak i inwestorowi zależy tylko i wyłącznie na zakończeniu budowy w terminie. Efekt końcowy jest dla nich zupełnie nieistotny – krytykuje Michał Jurewicz. - Od czerwca br. do lipca staraliśmy się zmotywować wykonawcę do naprawienia błędów, które pojawiły się przy budowie tych tras. Informowaliśmy osoby nadzorujące inwestycję o błędach, które mogą przekreślić odpowiednie funkcjonowanie Pasma Rowerowego Olbrzymy, ale zamiast pomocy, otrzymaliśmy groźby zerwania z nami umowy nadzoru autorskiego nad naszym projektem. Postanowiliśmy więc wysłać pisma do pozostałych gmin biorących udział w projekcie, złożyliśmy również pisma do Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, Karkonoskiego Parku Narodowego i nadleśnictw. Dwa tygodnie później, czyli w sierpniu br., wypowiedziano nam nadzór autorski nad projektem – dodaje Michał Jurewicz.

Błędów wytykanych wykonawcy przez fundację Pomba jest wiele: nietrzymanie się projektu, brak odpowiedniego przygotowania terenu pod trasy, zmiana przebiegu tras, nierzetelne wykonanie m.in. poprzez wykorzystanie złych materiałów do budowy czy niezabezpieczony plac budowy, w tym brak znaków informujących o prowadzonych pracach i zakazie korzystania ze ścieżek.

- Te najważniejsze to zmieniony przebieg tras, co uniemożliwia płynną jazdę na trasach łatwych, bo w obecnym stanie są one zbyt strome, by mogły po nich jeździć osoby bez odpowiednich umiejętności, a poza tym zbyt jednostajne i za mało kręte – wyjaśnia Michał Jurewicz. – Dużo miejsc jest przez to albo nudnych, albo skrajnie męczących i niebezpiecznych dla użytkowników. Najgorsze jest to, że zmiany przebiegów tras często dotyczą fragmentów szczególnie konfliktogennych, np. skrzyżowań z innymi drogami i szlakami. Trasy nie są teraz dostosowane do wymogów bezpieczeństwa. Ścieżki są też niestabilne, teren nie został odpowiednio wycięty, przez co skarpy są bardzo niebezpieczne. Nie została zerwana górna część ziemi na tych trasach, co spowoduje, że nie będą one trwałe. Dodatkowo nie są zachowywane zaprojektowane odwrócenia nachylenia, co uniemożliwia odprowadzanie wody z tych ścieżek. Projekt zakładał też budowanie tras etapami, by proces budowy jak najmniej oddziaływał na środowisko. Tymczasem obecnie jest ok. 30 km tras rozkopanych, z których żadna nie jest gotowa. Ekipy budowlane w sposób losowy pojawiają się i znikają z rożnych odcinków wykonując rożne etapy procesu budowlanego. Nawet gdy przebieg trasy jest zachowywany, pojawiają się problemy przy budowie zakładanych rozwiązaniach projektowych. Część z nich zwyczajnie nie powstaje. Np. w miejscach szczególnie narażonych na erozję tj. strome zjazdy, miejsca "dohamowań", przejazdy przez zniszczone drogi leśne, zaprojektowaliśmy tzw. nawierzchnię wzmocnioną ułożoną z dużych kamieni. Jest to kluczowe rozwiązanie do zapewnienia trwałości ścieżki. Niestety do tej pory tylko nieliczne odcinki z taką nawierzchnią zostały wykonane. Większość została zastąpiona zwykłą nawierzchnią z kruszywa, która w takich miejscach jest narażona na bardzo szybkie zużycie – wylicza projektant.

Tymczasem wiceprezydent Jerzy Łużniak, odpowiedzialny za prowadzenie tej inwestycji z ramienia inwestora, sprawę kwituje krótko:

- Z oceną wykonania prac wstrzymam się do otwarcia tras, jestem na miejscu dość często i widzę jak prowadzona jest ta inwestycja – mówi Jerzy Łużniak. – Nie chcę się jednak odnosić do żadnych zarzutów, ponieważ sprawa Fundacji Pomba została zgłoszona do prokuratury. Ta Fundacja jest bowiem znana wielu samorządom, które zdążyły sobie wyrobić już zdanie na ich temat – dodaje wiceprezydent Jeleniej Góry.

Tomasz Kowalczyk, naczelnik Inwestycji i Zamówień Publicznych UM w Jeleniej Górze zapewnia, że inwestycja jest realizowana poprawnie.

- Wszystkie zarzuty dotyczące tej inwestycji wyssane są z palca – mówi Tomasz Kowalczyk. – Nie można bowiem oceniać inwestycji w chwili, kiedy żaden z odcinków nie został jeszcze zakończony i oddany do użytku. W związku z tym, że inwestycja została dofinansowana z UE, na wykonanie całości mamy czas do lutego 2019 roku. Wykonawca mając na uwadze, że za moment może pogorszyć się pogoda, realizuje te prace na całym odcinku, które nie będą możliwe do zrealizowania przy niższych temperaturach czy deszczu. W projekcie pojawiło się wiele założeń, które w rzeczywistości były nierealne do wykonania, więc trzeba było je zmienić. Jest to zadanie wykonywane w ramach Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych Aglomeracji Jeleniogórskiej „Bliżej przyrody, chroniąc przyrodę”, czyli sam tytuł mówi jaki jest kierunek działań. Inwestycja prowadzona jest w terenach górskich, gdzie występują wszystkie formy ochrony przyrody. Zatrudniliśmy przyrodnika z tytułem doktora, który razem z inwestorem dokładnie analizuje każdy odcinek tej trasy i tam, gdzie to konieczne omija miejsce objęte ochroną, w tym m.in. pola chronionych paproci, mrowiska itp. Współpracuje on z inspektorem nadzoru, który jest na miejscu tej inwestycji codziennie i własnym nazwiskiem odpowiada za każdy ruch wykonawcy. Jesteśmy w stałym kontakcie z nadleśnictwami i Karkonoskim Parkiem Narodowym, z którymi ustalane są wszystkie szczegóły inwestycje i wszelkie zmiany projektowe. Lepszego nadzoru nad tą inwestycją nie można sobie wyobrazić, a na ocenę wykonania inwestycji trzeba poczekać do jej zakończenia – dodaje naczelnik Wydziału Inwestycji.

Twoja reakcja na artykuł?

0
0%
Cieszy
0
0%
Hahaha
0
0%
Nudzi
1
2%
Smuci
21
40%
Złości
30
58%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Przy Handlówce z darmowym parkingiem

Senator zaklejał plakaty? Jest odpowiedź K. Mroza

Tramwaj już po renowacji

Komentarze (41) Dodaj komentarz

~Wniosek jeden 24-10-2018 10:38
Czas uciekać z tego miasta
~san escobar 24-10-2018 10:48
do: ~Wniosek jeden (10:38)
droga wolna,najlepiej na ścianę wschodnią ,tam znajdziesz sporo podobnych sobie,mentalnie żyjacych w austrowęgrzech
~Ehhh 24-10-2018 10:56
do: ~san escobar (10:48)
To była metafora klakierze
~Długosz 24-10-2018 17:32
do: ~Ehhh (10:56)
Symbol przy nicku się nie zmienia.
~Leo 24-10-2018 10:57
Panie Prezydencie czy jakość wykonywanych prac jest porównywalna z tą przy tworzeniu Promenady Bobru? Jeżeli tak to wszystkim rowerzystą życzę krótkich kolejek na SORze.
~Miś 24-10-2018 11:05
jak zawsze w takich kwestiach i inwestycjach chodzi o " kasę". zawsze trzeba na czymś zaoszczędzić aby trochę w budżecie zostało a martwić będziemy się po wykonaniu prac, bo jak wszystko co w kraju było zrobione , to albo po paru miesiącach trzeba poprawiać ( tylko za czyje pieniądze ? ) albo jest nie do użytku bo po wykonaniu zostaje dużo niedociągnięć ze strony wykonawcy itp.
~Tom 24-10-2018 11:26
I cóż tu dodać " jaki pan taki kram "
~mieszkaniec 24-10-2018 11:49
A może Pomba nie dostała do kieszenie i teraz obszczekuje inwestora i wykonawcę
~Lolek 24-10-2018 11:57
Czy Pan Łużniak zrezygnuje z funkcji jaką będzie piastował jeżeli trasa będzie do bani? Pewnie nie. Tak samo mówili WSZYSCY przy budowie Parku w Cieplicach( beznadziejne ścieżki na których są tylko kałuże). Tak samo było z Termami, fontanną przy W.P. itd. Taka jest zasada że podczas budowy naprawia się ewentualne błędy wykonawcze bo po odbiorze to już będzie za późno.
~Yrezi Rewor 24-10-2018 12:04
Na "Singlach Zajecznik" w Swieradowie pokonaniem tysiące kilometrów, tak samo pod Smerkiem... Ach ten szalony "Hejnicki..." Kto był ten wie;-) Troszkę czasu tam spędziłem, poznałem specyfikę "singli" Takich wiec uwaga do Pana Luzniaka. Jeśli zaczekam Pan do końca inwestycji, to już będzie za późno! Single przetrwają może jeden sezon, a potem potrzebny będzie gruntowny remont. Kto za to zapłaci? Podatnik. Dziś stracił panowanie mój głos, Panie Luzniak.
~Kkk 27-10-2018 13:56
do: ~Yrezi Rewor (12:04)
Argumentacja p. Łużniaka to typowe mydlenie oczu. To po co płacić za stanowiska nadzoru? Wpuścić wykonawcę a za rok sprawdzimy co on tam zrobił i czy jest dobrze. Ciekawe czy jak p. Łużniakowi, buduje szafę w domu czy remontują mumupodjazd podjazd to też tak prowadzi prace bez nadzoru.
~optymista 24-10-2018 12:31
Odpowiedzialny za Termy Cieplickie Odpowiedzialny za single-tracki - Pan Łuzniak Odpowiedzialny za jeleniogórski teatr - Pan Łużniak Prezydentem Pan Łużniak??????????????????????????????????????:((((( Panie Naczelniku. Inspektor nadzoru jest codziennie i odpowiada za wszystkie ruchy Wykonawcy? Lektura Prawa budowlanego w Pana przypadku jest niezbędna. Jakość wykonanych prac jest żenująca a o sztuce budowlanej to chyba Pan tylko słyszał.
~ 24-10-2018 12:36
Kiedy informowałem tydzień temu o tej sprawie między innymi w komentarzach, to pojawiły się pod moimi wpisami komentarze treści "prosimy redakcję o usunięcie tego spamu wyborczego". Redakcja usłużnie usuwała. Dziś sama pisze artykuł. Ale mniejsza z tym, dobrze, że sprawa wypłynęła. Co do tekstów Łużniaka, że mamy poczekać na odbiór i wtedy oceniać, to absolutnie się na to nie zgadzam. Jeśli podbudowa trasy jest wykonywana ze złych materiałów, to kto przy odbiorze będzie wykonywał odkrywkę albo odwierty i sprawdzał, co jest kilkadziesiąt cm pod ziemią? Nikt. Jeżeli są błędy materiałowe i wykonawcze, to trzeba je SZYBKO usuwać, zanim zostaną zatuszowane i zasypane kolejną warstwą. Chyba, że mamy gdzieś podatników i ich pieniądze, a liczą się tylko czapeczki, baloniki i wstęgi przy otwarciu inwestycji, która rozsypie się po roku. Panie Łużniak, pan jest partaczem, ja na takiego prezydenta nie będę głosował. Całe miasto jest prowadzone byle jak i niechlujnie. Jest pan beznadziejnym gospodarzem. Ciekawe, czy u siebie w domu też ma pan dziurawe podłogi i sypiące się tynki. Prywatna firma panu upadła, a teraz chce pan doprowadzić kolejną po teatrze, zameczku i MDK miejską inwestycję do ruiny? Na pewno nie będzie na to mojej zgody.
~Lusiek 24-10-2018 13:17
Tak się składa że prezydentowi miasta zwisa to na jakiej jakości powstaną te trasy. Dla nich ważne jest to by oddać to w terminie, nie ważne czy to będzie bubel i miliony wydane w błoto. Tak samo było ze stadionem na Złotniczej i długo by wymieniać dalej. Katastrofalne jest podejście władz do jakości inwestycji w naszym regionie, liczy się tylko szybka kasa i nic więcej..
~Taa 24-10-2018 13:29
Zwolnil sie edytor tekstu w Jelonce? "Zjadanie" liter, brakujace wyrazy w niektorych zdaniach i powtarzajace sie w innych. Artykul przez to jest chaotyczny i gubi sens.
~Obserwer 24-10-2018 14:06
Miałem okazje jechać tymi trasami jeszcze trwa budowa ale ścieżki są miejscami wąskie na 0.5m na dodatek usypane w stożek z którego się spada , zakręty nie wyprofilowane na których po zewnętrznej są korzenie lub groźnie sterczące kamienie . Na serpentynach brak band do pokonywania tych zakrętów które maja bardzo ciasne 180* nawroty . Przejazdy w niektórych miejscach zagrażają bezpieczeństwu rowerzysty wywrotka w tych miejscach to pewna kontuzja , gdzie inny lekko zmodyfikowany tor uniknął by tych niespodzianek .Istnieją też po wytraceniu prędkości z powodu złego przebiegu trasy odcinki z źle zaprojektowanymi odjazdami gdzie wielu rowerzystów będzie musiało podepchnąć rower w szczytowym momencie . Nie wspominam już o takich miejscach jak wąskie przesmyki miedzy wielkim głazem a drzewem na szerokość p...łów gdzie uszkodzenie w/w lub tylnej Przerzutki to tylko kwestia czasu, czy przejazd po głazie który przy najbliższym deszczu będzie odkryty a najazd usypany z piasku zniknie a głaz będzie śliski i wygeneruje czyjąś kontuzje . Takich miejsc jest wiele naprawdę POMBA ma racje zamiast jako ostatni mieć SINGLETRAKI które przyciągną rowerzystów i z wiązaną z tym turystykę będziemy mieć pośmiewisko i wszystko z czego słynie Jelenia Góra to niedokończone i po partacku wykonane inwestycje . Pozdrawiam i zapraszam wszystkich rowerzystów na własno OCZNE przekonanie się o stanie tych robót i jakości już zrobionych po których widać ze wykonawca tam już nie wróci .
~MTB 24-10-2018 14:20
do: ~Obserwer (14:06)
Potwierdzam i dodam to nie tylko partactwo wykonawcze ale i materiałowe podsypka użyta do utwardzenia trasy to jakaś glina z piaskiem .
~Pozorovatel 24-10-2018 14:38
do: ~MTB (14:20)
Rozdwojenie jaźni, czy dialog wewnętrzny? :D
~Yrezi Rewor 24-10-2018 16:05
do: ~Obserwer (14:06)
Tu się z Tobą nie zgodzę... Przejedzi się po singlach pod Smerkiem, lub po Zajeczniku. One wszystkie są niebezpieczne i "zaskakujace" One właśnie takie mają być, niebezpieczna fabryka adrenaliny!!!
~Paweł DLP 25-10-2018 1:19
do: ~Obserwer (14:06)
Cudowna a...liza! Zafajdane internetowe booty bez tożsamości. G**no wam to da.
~*3 24-10-2018 14:08
Bylejakość i tak ma zostać.
~ed 24-10-2018 14:37
J. Łużniak właśnie stracił mój głos. Co to za podejście do inwestycji?? Byle szybko, byle w terminie, byle taniej, byle jak. Jak można czekać z oceną i naprawami do oddania inwestycji, po co wtedy nadzór. Czy jak Pan Łużniak budował swój dom to pojawił się na budowie dopiero przy oddaniu czy nadzorował na bieżąco???? - szkoda czasu żeby pisać takie oczywistości. Poza tym gdzie tu logika - jaki interes miałaby POMBA żeby robić takie zamieszanie przy inwestycji którą projektowali, gdyby wszystko było w porządku? Interes wykonawcy żeby obniżać koszty, robić coś łatwiej jest tu aż nadto widoczny. A tłumaczenie że najważniejsze jest dotrzymanie terminu tylko potwierdza że jest przyzwolenie inwestora na partactwo. Nie dziwię się że POMBA nie chce być kojarzona i brać odpowiedzialności za inwestycję wykonaną niezgodnie z projektem i po wielu monitach postanowiła sprawę nagłośnić. Jestem tak wkurzony, że zagłosuję na Mroza, mimo że nie cierpię PISu.
~Real 24-10-2018 15:08
LOL, a pisałem, ostrzegałem, że pierwszy punkt ich programu brzmi "...... i kamieni kupa". Teraz jak w radach większość ma KO, czy PO, to nie tylko Mróz nie pomoże, ale nawet upał. Już 'po ptokach'...
~ 24-10-2018 15:59
A zobaczycie co będzie przy odbiorze obwodnicy. Stadion, termy, Park Zdrojowy, teatr, zameczek i singletracki to dopiero początek spartolonych inwestycji Łużniaka. Singletracki też były dofinansowywane z unii. Wiecie, że jeśli się okaże, że są zrobione niezgodnie z projektem, to dotacja będzie do zwrotu? Za teatr też będzie do zwrotu, bo ekipa nie wyrobi się w terminie. Głupi wyborcy wybrali tego nieudacznika na kolejne 5 lat. Ciekawe ilu z tych durniów wie, że Koalicja Obywatelska i Platforma Obywatelska to to samo. Macie świadomość, że głosując na KO, głosowaliście na PO? Wiecie w ogóle coście narobili i jaką krzywdę temu miastu wyrządziliście?
~mieciuuu 24-10-2018 19:11
do: ~ (15:59)
Krzywda to byłby PiS dla jeleniej
~Anonim,,,, 24-10-2018 19:50
Dalej glosujcie na tego Pana w wyborach. Jeleniogorzanie sami sobie z radoscia grob kopia.
~JIM 24-10-2018 21:37
Czesi budowali single dużo dłużej a główny problem to czas. Budowę rozpoczęto chyba w czerwcu a koniec zgodnie z projektem to luty ,czyli w lutym POWINNY JUŻ BYĆ GOTOWE DOKUMENTY ODBIOROWE i powinno być po poprawkach które na budowach zawsze jakieś są. Już widzę testowanie tras w styczniu i lutym chyba do biegania na nartach , a może komisja odbiorowa po prostu się przejdzie i symulując jazdę na rowerze określi jakość wykonania bandy nawroty i inne elementy . Od 5 lat słyszę o singlach w okolicach JG , część tras które kiedyś miały przebiegać po trasach miasta JG, obecnie przebiegają po terenach przekazanych przez miasto KPN jakoś nie wieżę że prowadzenie singli po KPN jest łatwiejsze niż po terenach leśnych miasta JG. Single powstaną a jeżeli potwierdzą się problemy z wykonaniem to w ramach gwarancji wykonawca będzie je poprawiał ,fundusze UE zostaną rozliczone a to jest najważniejsze. Remonty tras ,naprawy to już zupełnie inne fundusze i będzie już po wyborach a banery z rowerowa stolicą znowu zawisną.
~ 24-10-2018 21:52
To najgorzej wykonane i zaprojektowane singletreki jakie widziałem. Do tych ze Świeradowa i Nowego Mesta im daleko. Zero frajdy z jazdy. Nie ma flow, nie ma szybkości a jak już się człowiek rozpędzi to nagle zakręt bez bandy, przed którym trzeba hamować prawie do zera. Nawierzchnia jest źle uformowana - po środku jest wybrzuszona i spada w kierunku poboczy. Do tego jest użyty zły materiał - za gruby i luźny żwir. Bardzo łatwo o wypadnięcie z trasy i niebezpieczny wypadek. Miało być tak pięknie a wyszło jak zwykle.
~zyx 25-10-2018 9:14
do: ~ (21:52)
Misiu, bo to jeszcze plac budowy i zakaz jazdy...
~Thespian 25-10-2018 22:06
do: ~ (21:52)
NIestety muszę potwierdzić tą opinie. Jeździłem tymi jeszcze nie otwartymi trasami i niestety są beznadziejne. Nikt do państwa nie przyjedzie po to by pojeździć po tych singlach. Każdy kto zna trasy w Świeradowie bądź teraz budowane w Bardzie wybierze tamte lokalizacje.
~ 24-10-2018 22:36
Marku T...zu, przepuść Pan jeszcze jakiś jeden tekst w kontekście anty w pełni wybieralna przez mieszkańców władza miasta. Puść Pan jeszcze choć z jeden propisowski splin, oka? My Ci tego, ludzie prezesa, nie zapomnimy. My się z tego bardzo cieszymy. My Cię lubimy i z Tobą jesteśmy. Jesteś najz...bistszy na świecie. Kąpiemy się i smarujemy tą Twoją tendencyjnością. SuperManMarek :-)
~ 24-10-2018 23:29
do: ~ (22:36)
Czy jakiekolwiek zdanie napisane w tym artykule to kłamstwo? Byłeś i widziałeś jak prace są wykonywane? Bo ja byłem. I to z rowerem. Wypieprzyłem się tam konkretnie, uszkodziłem sobie amortyzator i prawie złamałem nogę, ale oczywiście nie mogę nigdzie tego zgłosić, bo teoretycznie nie można tam na razie jeździć. To jest skandal, co się tam wyprawia. Jeśli nie zmienią profilowania trasy i nie poprawią podbudowy, która jest fundamentem takiej trasy, to miasto czeka długa lista procesów i odszkodowań za wypadki na tej trasie. Każdy proces przegrają, jeśli rowerzysta im udowodni, że zrobili niezgodnie z projektem. A na dziś dzień udowodni bez żadnego problemu. Ja porobiłem zdjęcia, żeby mieć podkładkę na przyszłość. A wykonawca niech uważa, bo jak reklama pójdzie po branży, to nigdzie więcej zlecenia na roboty nie dostanie.
~Hihihihi 24-10-2018 23:37
do: ~ (22:36)
Zwieracze popsute? 😂
~Lejkowo 24-10-2018 23:38
Mieszkam w Podgórzynie i dwie ukończone trasy testowałem. Objeździłem wszystkie trasy w Świeradowie i w Czechach i potwierdzam, kilkakrotnie mnie wyrzucało z trasy przy małej prędkości. Na ostrych zakrętach są jakieś wystające kikuty po drzewach gdzie można w łatwy sposób się na nich nadziać. Nie znam z czego z jakiego materiału buduje firma ale jakość wykonania tras to lipa, mało tego jeżdżę dużo na rowerze a miałem kilka takich odcinków że musiałem z zsiadać z roweru i go prowadzić po ścieżce, jakiś partyzant z Bogdańca to buduje? Nie będę tego porównywał do Świeradowa bo tam w jeżdżeniu na rowerze to bajka a to? Totalne dno, bubel i tyle w tym temacie.
~Lejkowo 24-10-2018 23:40
do: ~Lejkowo (23:38)
Wycięło mi tekst więc podpiszę. Mieszkam w Podgórzynie i tutaj dwie ukończone trasy testowałem. Objeździłem wszystkie trasy w Świeradowie i w Czechach i potwierdzam. Testując tutejsze trasy kilkakrotnie mnie wyrzucało z trasy przy małej prędkości. Na ostrych zakrętach są jakieś wystające kikuty po drzewach gdzie można w łatwy sposób się na nich nadziać. Nie znam z czego z jakiego materiału buduje firma ale jakość wykonania tras to lipa, mało tego jeżdżę dużo na rowerze a miałem kilka takich odcinków że musiałem z zsiadać z roweru i go prowadzić po ścieżce, jakiś partyzant z Bogdańca to buduje? Nie będę tego porównywał do Świeradowa bo tam w jeżdżeniu na rowerze to bajka a to? Totalne dno, bubel i tyle w tym temacie.
~Paweł DLP 25-10-2018 0:53
Żałosne komentarze pseudo rowerzystów. Nie chce mi się z wami gadać. Wszyscy przyzwyczajeni do świeradowa gdzie po czarnej trasie jedzie kobieta na rowerze przełajowym w 9 miesiącu ciąży. Może zajęcznik jest fajny?? a może po czeskiej stronie są wszędzie idealne podsypki co nie erodują? Jezdzicie po placu budowy i sraccie żarem. Janusze MTB.
~Giant 25-10-2018 6:10
do: ~Paweł DLP (0:53)
Pożyjemy zobaczymy... Jedno wiem, jesteś zupełnym amatorem w kwestii "singli"
~Paweł DLP 25-10-2018 8:24
Zupełnym... tak samo jak Arek Perin.
~maaarcin 25-10-2018 23:23
do: ~Paweł DLP (8:24)
a co ma do tego jakim rowerzysta jest Arek PErin ?? moze byc i mistrzem swiata w DH, ale nie nie trzyma sie projektu i go upraszcza to moze se zamknac ta swoja firemke i przeprosic
~maaarcin 25-10-2018 23:15
co za pierdzielenie ze nie mozna oceniac jak nie jest skonczona.. przeciez widac jaka nawierzchnia jest na dole polozona. Maja sciagac i klasc inna ????
~hop 28-10-2018 20:51
Po tej zimie z większości tych tras nic nie zostanie, bo tak cienka warstwa jest kładziona... Arek oszczędza na czym może, a ~20tyś ton zwietrzeliny - kto zauważy jej brak?

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Oficjalne wyniki wyborów – Jelenia Góra i powiat jeleniogórski

Promesy dla gminnych jednostek OSP

Spotkanie z prezydentem Andrzejem Dudą

Monitoring w Radomicach

Podgórna zarośnięta

Sonda

Powstała miejska plaża nad Bobrem, czy to dobre miejce, także na rodzinny, relaks?

Oddanych
głosów
190
Tak
44%
Nie
42%
Nie wiem
14%