MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Koncert życzeń pod Szrenicą

Wiadomości: SZKLARSKA PORĘBA
Czwartek, 29 kwietnia 2010, 8:50
Aktualizacja: 15:26
Autor: Karolina
Fot. Karolina
W Szklarskiej Porębie zakończył się właśnie cykl spotkań przedstawicieli władzy z mieszkańcami poszczególnych części miasta. Samorządowcy pochwalili się dotychczasowymi osiągnięciami, czyli większymi i mniejszymi inwestycjami oraz przedstawili swoje kolejne wizje. Druga strona, czyli mieszkańcy zadawali mnóstwo pytań i kierowali do rządzących nie mniej próśb. Okazuje się, że nie wszystko jest tak „różowe”, jakby się mogło wydawać.

Łącznie wszystkich spotkań z burmistrzem, przewodniczącym rady miejskiej oraz niektórymi radnymi odbyło się w mieście sześć. Każdego dnia w innym miejscu tak, żeby każdy zainteresowany mógł dojechać lub dojść. Duży problem stanowiła frekwencja ze strony mieszkańców, która była stosunkowo niska. Zdarzały się i takie spotkania, gdzie przedstawicieli władzy było więcej niż elektoratu. Ci mieszkańcy, którzy jednak zdecydowali się poświęcić swój czas przychodzili przygotowani, z pytaniami wypisanymi na kartkach, i zdeterminowani do wyrażenia swojego pozytywnego bądź negatywnego zdania.

Najczęściej zadawane pytania dotyczyły największych inwestycji w mieście. Mowa tu o przedsięwzięciu wodno-kanalizacyjnym oraz o remoncie ulicy 11 Listopada o długości 1846 metrów. Mieszkańcy przede wszystkim chcieli się dowiedzieć kiedy będą mogli podłączyć się do nowych kolektorów, kiedy poprawi się jakość wody w ich kranach i kiedy polepszy się ogólny stan dróg w Szklarskiej Porębie. – Wiemy, że w naszym mieście jest jeszcze dużo do zrobienia – powiedział zastępca burmistrza, Zbigniew Brożek. Uwagi mieszkańców są bardzo cenne dla władzy, ale nie mogą też przypominać „koncertu życzeń”, ponieważ nieodłącznym elementem każdej inwestycji są pieniądze, których jak wiadomo ciągle jest zbyt mało.

O słuszną sprawę dla siebie i młodych piłkarzy nieprzerwanie walczy Mirosław Skalik, reprezentujący Klub Sportowy Woskar. Po raz kolejny skierował on swoją prośbę do burmistrza o utworzenie pełnowymiarowego boiska w Szklarskiej Porębie. Mimo, że w ostatnim czasie na terenie miasta powstały trzy nowe boiska, to są one nieprzydatne małym sportowcom. Powód jest jeden - boiska nie mają odpowiednich wymiarów, aby móc na nich rozgrywać mecze. Idealnym miejscem wydaje się być tzw. Czerwonak, czyli plac przy ul. Kasprowicza. – Zróbmy boisko przy użyciu małych środków finansowych – przekonywał Skalik. Brak pełnowymiarowego boiska skutecznie uniemożliwia odbywanie treningów członkom klubu.

Młodzi zawodnicy muszą tułać się po różnych sportowych ośrodkach, ponieważ nie mają boiska w swoim miejscu zamieszkania. Jedna z obietnic przedwyborczych obecnej władzy brzmiała: „Nie jedno duże boisko na Czerwonaku, ale kilka mniejszych w każdej dzielnicy miasta”. Dzisiaj widać, że ta obietnica jest konsekwentnie realizowana. Z nowych boisk korzystają dzieci i młodzież, a nawet dorośli, ale nie piłkarze z KS Woskar. W odpowiedzi pan Skalik usłyszał, że gmina nie ma pieniędzy na wybudowanie takiego boiska i liczy na zgłoszenie się odpowiedniego inwestora. Dla obecnej władzy ważniejsze jest teraz wybudowanie nowego przedszkola, na które potrzeba ponad 4 mln złotych.

Jakiś czas temu Szklarska Poręba została wyróżniona w konkursie na najlepszy interaktywny samorząd. Oficjalna strona internetowa miasta została zauważona i doceniona. Jednak zawsze znajdzie się coś, co można jeszcze poprawić. Pani Maria, mieszkanka wykazująca dużą aktywność lokalną, zwróciła uwagę na brak pełnej informacji publicznej na tej właśnie stronie. Za przykład podała ostatnią wzmiankę o możliwości dzierżawy i kupna nieruchomości, ale po dalsze szczegóły trzeba zgłosić się już osobiście, ponieważ są one wywieszone na tablicach informacyjnych w magistracie. – Dlaczego pełen wykaz nie może zostać umieszczony na stronach Biuletynu Informacji Publicznej? – pytała pani Maria. Nie każdy mieszkaniec ma czas na wizyty w Urzędzie Miasta, ponieważ pracują albo nie pozwala im na to zły stan zdrowia. Burmistrz Arkadiusz Wichniak zgodził się z przedmówczynią, że ta sprawa jest rzeczywiście do załatwienia.

Mieszkańcy zarzucili też władzy nieprzestrzeganie terminów procedur odnośnie do udzielania pisemnych odpowiedzi na prośby czy zapytania obywatelskie. Jedna z pań twierdziła, że nie otrzymała jeszcze odpowiedzi na pismo z 8 lutego i zapytanie podczas spotkania 23 lutego br. Burmistrz bronił się, że wszystkie procedury muszą być przestrzegane, ponieważ jego pracownicy są z tych działań rzetelnie rozliczani. – Sprawdzę to – obiecał Wichniak. I ostatnie z „koncertowych życzeń”. Mieszkańcy ul. 1-go Maja, wspominając niedawną zimę, skarżyli się na zasypywanie przez „wredne” pługi swoich dopiero co ręcznie odśnieżonych wjazdów do garaży oraz ścieżek do ich domów.

Sprzęt Miejskiego Zakładu Gospodarki Lokalowej nie posiada niestety takich łopat, które potrafiłyby jednocześnie odśnieżyć śnieg na ulicy i nie zasypywać przy tym prywatnych bramek i wjazdów. W rzeczywistości wyglądałoby to tak, że co 20 metrów pług zostawiałby hałdy śniegu na drodze. – Coś za coś. Po co komu odśnieżony wjazd, jeżeli odcinek drogi przed domem zostałby nie odśnieżony? – zapytał retorycznie kierownik MZGL, Robert Szawłowski. W tym przypadku karty rozdaje pogoda, ponieważ tego typu problemy pojawiają się w przypadku obfitych opadów śniegu. – Tak to mieszkańcy mają pretensje, ale jak wyrzucają odgarnięty śnieg na miejski chodnik, to jest dobrze! – oburzył się na koniec sekretarz Feliks Rosik.

Wybierający i wybierani, mieszkańcy i przedstawiciele władzy. Obie strony są w pełni świadome, iż zbliżają się kolejne wybory samorządowe. Włodarze miasta podkreślają, że służą całej lokalnej społeczności i bez pomocy ludzi niczego tak naprawdę nie są w stanie zrobić. Jednak władza potrafi też utemperować zbyt wygórowane oczekiwania swoich wyborców, nazywając je przysłowiowym „koncertem życzeń”. Niską frekwencję podczas minionych spotkań jedni tłumaczą sobie, że jest tak beznadziejnie, iż gorzej być nie może, a drudzy, że jest tak fantastycznie, że rozmowy z władzą są zupełnie nie potrzebne. Prawdziwy rachunek sumienia trzeba będzie jednak w końcu kiedyś zrobić. Najbliższy termin w listopadzie...

Ogłoszenia

Czytaj również

Rozbudowa SOSW rozpoczęta

Tak w szpitalu zachował się lekarz?

KSON: Góry otwarte dla wszystkich

Komentarze (3) Dodaj komentarz

~ 29-04-2010 15:04
Bardzo fajna relacja. Tyle, że ostatni akapit powinien być oddzielony od tekstu jako komentarz autorki. Ale autorka ze względu na mały staż pracy i niewielkie doświadczenie nie musi o tym wiedzieć. Ale redaktor naczelny wiedzieć już powinien.
~taka prawda 29-04-2010 20:26
Pan Rosik ma rację: cwaniaków i krytykantów trzeba gonić precz.
~ 30-04-2010 9:13
Powodem małej frekwencji mieszkańców na tych spotkaniach jest ogólne przeświadczenie bezsensu.Władza w Szklarskiej jest tak niechętna ludziom że nawet jak człowiek ma rację to i tak nie jest w stanie wygrać z ogólnie panującym kolesiostwem i kumoterstwem.Rada Miasta to grupa potakiwaczy i myśli tak jak Sekretarz, Przewodniczący i Zastępca Burmistrza bo jak wszyscy wiedzą Burmistrz to figurant.Jak idą do wyborów to mają pełne usta frazesów a potem szybko o tym zapominają z prostego tchórzostwa bo jak się przeciwstawią to zgnoją i zaszczują ich tak jak Pana M.Może miasto zaoszczędzi na na wydatkach i zrezygnuje z Rady,propozycja godna rozważenia.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Wizyta gości z Chin i... wpadka

Tworzą grę karcianą

Podsumowanie drogowego projektu  

Muzeum szuka pamiątek po „dywanówce”

Marszałek Senatu w Jeleniej Górze

Sonda

Czy majątki żon i dzieci polityków również powinny być jawne?

Oddanych
głosów
477
Tak
81%
Nie
15%
Nie mam zdania
4%