MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Kompleks Kuźni trwa

Wiadomości: Jelenia Góra
Środa, 25 sierpnia 2010, 19:59
Aktualizacja: Piątek, 27 sierpnia 2010, 9:32
Autor: arec
Fot. Robert Ignaciak
Piłkarze Karkonoszy Jelenia Góra nie zdołali dziś przełamać kompleksu Kuźni Jawor, z którą przegrali dwa spotkania w poprzednim sezonie. Dzisiejszy mecz zakończył się tak samo jak wiosenna potyczka zespołów i Kuźnia po zwycięstwie 1:0 wywiozła z Jeleniej Góry 3 punkty.

Tak jak w poprzednim meczu z BKS Bolesławiec zespół jeleniogórski miał okazje do zdobycia bramki, nie potrafił ich jednak wykorzystać. Gra Karkonoszy w pierwszych 45 minutach mogła się podobać, a po kilku ciekawych akcjach brakowało postawienia kropki nad „i”.

Już w 6 minucie po akcji lewym skrzydłem Marka Siatraka i Konrada Koguta piłkę w środku pola otrzymał Marcin Krupa, który niewiele się namyślając oddał mocny strzał na bramkę. Goalkeeper przyjezdnych efektowną paradą wybił piłkę na rzut rożny.

Kolejna groźna sytuacja, po której mogła paść bramka, miała miejsce w 18 minucie. Z odległości 25 metrów technicznym uderzeniem górną piłkę w stronę bramki posłał Marek Siatrak. Futbolówka odbiła się od poprzeczki, następnie od linii bramkowej i wypadła na 5 metr. Tam ustawiony był Konrad Kogut, który próbował uderzać głową. Dobitka jednak nie mogła zagrozić bramkarzowi przyjezdnych i wynik wciąż brzmiał 0:0.

Na tą akcję groźnie odpowiedziała Kuźnia. Dwa strzały, które powinny znaleźć się w bramce wybronił jednak Michał Dubiel, któremu zespół w tym sezonie wiele zawdzięcza. Najpierw bramkarz Karkonoszy sparował na rzut rożny mocne uderzenie rywali, by następnie niemal wyciągnąć z bramki strzał głową po kornerze.

W 22 minucie znakomitą akcję przeprowadzili jeleniogórzanie. Bardzo dobrze zastawił się Konrad Kogut, który przejął piłkę na 25 metrze i podał w pole karne do Marcina Krupy. Ten odegrał do Koguta i obrona przyjezdnych była zdezorientowana. Jednak strzał zawodnika Karkonoszy poszybował wysoko ponad bramką Kuźni. Na domiar złego arbiter spotkania dopatrzył się pozycji spalonej.

Spalone w dzisiejszym spotkaniu były zresztą zmorą Karkonoszy. Wiele potencjalnie groźnych akcji było zatrzymywanych z powodu pozycji spalonej głównie Marcina Krupa. Choć przyznać trzeba, że kilka decyzji sędziego było mocno dyskusyjnych.

W 39 minucie kolejną groźną akcję przeprowadziły Karkonosze. Podanie ze środka boiska w polu karnym otrzymał Krupa, który jednym zwodem oszukał obrońcę gości i oddał strzał na bramkę. Piłka przeleciała jednak obok słupka.

Kuźnia w pierwszych 45 minutach ograniczała się głównie do strzałów spoza pola karnego. Akcje konstruowane przez przyjezdnych rzadko docierały w obręb pola karnego, ale to Kuźnia prowadziła po pierwszej połowie meczu.
W 45 minucie po rzucie rożnym i zamieszaniu w polu bramkowym dośrodkowanie skutecznie wykończył zawodnik gości i Kuźnia strzeliła bramkę do szatni.

Gol stracony w ostatnich sekundach pierwszej połowy wyraźnie podłamał jeleniogórzan, którzy w drugiej części spotkania rzadziej i mniej groźnie atakowali. Ponadto w przerwie zmiany musiał dokonać trener Tomasz Lizak gdyż urazu doznał Marek Wawrzyniak. Oprócz środkowego obrońcy gospodarzy boisko opuścił Marcin Wojtas, którego zmienił Łukasz Kowalski.

Po przerwie najlepszą okazję na wyrównanie mieli Łukasz Kowalski i Mateusz Han. Ten pierwszy w 58 minucie wykorzystał niefrasobliwość obrońcy Kuźni, który nie zdołał przeciąć podania do napastnika Karkonoszy i znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Goalkeeper gości okazał się jednak szybszy od Kowalskiego i w porę zablokował jego strzał.

Młody skrzydłowy Karkonoszy nie wykorzystał z kolei sytuacji z 78 minuty, kiedy po rzucie rożnym otrzymał piłkę w polu karnym i zupełnie niepilnowany miał dużo czasu na przymierzenie i oddanie strzału. Bramka przyjezdnych była jak zaczarowana i tym razem futbolówka minęła słupek.

Kontrowersyjna sytuacja miała miejsce w 90 minucie kiedy po strzale Wojciecha Bijana piłka odbiła się w polu karnym od jednego z obrońców Kuźni. Piłkarze Karkonoszy sygnalizowali zagranie ręką, ale arbiter spotkania był nieubłagalny. W efekcie mecz zakończył się porażką jeleniogórzan 0:1.

- Wszyscy - i ja i chłopcy i cały klub jesteśmy rozczarowani. Zakładałem przed meczem 3 punkty – powiedział Tomasz Lizak. – Akcje znów były. Nie wiem dlaczego po strzałach Krupy i Koguta piłka nie znalazła się w bramce. Nie potrafię tego zrozumieć – mówił rozżalony trener Karkonoszy.

W trzecim meczu tego sezonu drużyna Karkonoszy nie zdołała odnieść zwycięstwa. Dziś nie udało się zdobyć nawet jednego punktu. W świetle deklaracji walki o czołowe miejsca w lidze kibice jeleniogórscy mogą czuć się rozczarowani.

Karkonosze Jelenia Góra - Kuźnia Jawor 0:1 (0:1)

Karkonosze: Dubiel, Wawrzyniak (Gałuszka), Bijan, Jurkowski, Walczak, Polak, Wojtas (Kowalski), Han, Siatrak, Kogut (Sobczak), Krupa.

Ogłoszenia

Czytaj również

Nieudana inauguracja

Porozumienia brak

Wiosna Biedronia sprawdza i zapowiada

Komentarze (11) Dodaj komentarz

~Anty KSK 25-08-2010 21:15
Brawo Karkonosze oby tak dalej Wam szło a będzie tak jak ma być !!!
~ 25-08-2010 21:19
Patałachy.
~Trener 25-08-2010 21:25
Kaleki jesteście !!!
~wysy dania 26-08-2010 8:45
gdzie jest malina pozdrawiam kiboli z karkonoszy
~FAN KSK 26-08-2010 9:37
Tak bedzie zawsze do poki klubem rzadzic bedzie WALUS!!!!! To jest chore .Prezes Duda bedziesz tym ktory doprowadzi do upadku klubu.Siedzisz z Prezydentem i nie wiesz jak Walus napieprza na ciebie.Slyszalem ze miala byc mala rewolucja w klubie ale Walus wszystkich postraszyl i wszyscy ucichli.Kto rzadzi w tym klubie ???
~spadek 26-08-2010 22:18
do spadku !!!
~fan 27-08-2010 7:41
Powinno się rozgonić towarzystwo, brak talentu i odpowiednich szkoleniowców w Jeleniej sprawia, że piłka upada. Karkonosze dno, chojnik poniżej dna inne drużyny to samo. To wszystko jest bez sensu dopóki nie zmienimy trenerów i nie zdobędziemy sponsorów
~tomecky 27-08-2010 10:35
A moze zrobic ze dwa silne klub na miare chociazby I lub II ligi, a nie tyle klubów w naszym okręgu a sukcesów brak. Są w tych klubach piłkarze, którym się chce grać, a nie gwiazdorzyć jak co niektórym panom z Karkonoszy.
~tomecky 27-08-2010 11:06
A moze zrobic ze dwa silne klub na miare chociazby I lub II ligi, a nie tyle klubów w naszym okręgu a sukcesów brak. Są w tych klubach piłkarze, którym się chce grać, a nie gwiazdorzyć jak co niektórym panom z Karkonoszy.
~futbol 27-08-2010 11:57
wystarczyłoby zebrać dobrych piłkarzy z okolicznych klubów, byłaby dobra paka, napewno na 3 ligę by wystarczyło
~fan 27-08-2010 22:41
kto by ich prowadził? Waluś? Poza tym z ludźmi chętnymi do wyłożenia kasy też nie tęgo

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Wszyscy za strajkiem

Kończy się referendum strajkowe

Orzeł pewnie pokonał Bobra

MOS: Mistrzostwo dla SP 11

Treningowe utrudnienia

Sonda

Czy wszystkie handlowe niedziele powinny wrócić?

Oddanych
głosów
234
Tak
56%
Jest dobrze, jak jest
17%
Nie
25%
Nie mam zdania
2%