MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Kolejny udany koncert promenadowy za nami

Wiadomości: Jelenia Góra
Niedziela, 17 lipca 2016, 10:55
Aktualizacja: 11:02
Autor: Robert Czepielewski
Fot. Robert Czepielewski
Wczoraj (16.07) w cieplickim Parku Zdrojowym wystąpił Daniel Gałązka z zespołem. Razem z artystą wystąpił też Piotr Brymas – poeta i autor wszystkich tekstów DGZZ. Licznie zgromadzona publiczność mogła posłuchać bardzo zróżnicowanej muzyki: z jednej strony z zacięciem jazzowym, rockowym a z drugiej – ocierającej się o nurt poezji śpiewanej.

- Kiedyś słyszałem pewną historię jak pewna pani zapraszała, kolegę na nasz koncert i ona powiedziała: wiesz to jest taka muzyka trochę smutna i trzeba myśleć. To chyba dobre określenie. Każdy z muzyków DZGG wnosi do naszej muzyki inne style, gatunki. To jest niepodważalną zaletą. Jednak przede wszystkim ważne jest słowo i ważna jest muzyka – mówi Daniel Gałązka.

Na wczorajszym koncercie publiczność mogła delektować się wspaniałą muzyką i pięknymi, poruszającymi tekstami autorstwa Piotra Brymasa. - Piszę na ogół poezję, którą Daniel później wykorzystuje w swoich utworach. To są moje intuicje, o które się potykam i dobrze, że się potykam, bo często to stwarza mi obraz tego co piszę, co chcę napisać. Życie podsuwa mi tematy – mówi.

Współpraca Daniela Gałązki i Piotra Brymasa trwa kilkanaście lat. Zazwyczaj ten pierwszy odnosi się muzycznie do powstałych tekstów. - Ja po prostu znalazłem muzyczny klucz do tekstów Piotra - dorzuca autor muzyki.

Daniel Gałązka zapytany o wrażenia po koncercie odpowiedział, że są bardzo pozytywne. - Kiedyś było tak, że koncerty kameralne najbardziej mi odpowiadały. Dzisiaj jednak lubię grać koncerty plenerowe. Wynika to też z tego, że czuję duże wsparcie kolegów z zespołu. Koncerty promenadowe takie jak np. w Cieplicach rządzą się swoimi prawami, tu ważny jest rytm, żeby ludzie się trochę pokiwali, pobujali, żeby po prostu się dobrze bawili - podkreśla.

Ogłoszenia

Czytaj również

Dołącz do Teatru "Na Progu"

Trwa remont Krakowskiej

Wystawa o Staffie w muzeum Hauptmanna

Komentarze (3) Dodaj komentarz

~ 17-07-2016 12:31
Jakaś masakra. To już na koncerty chodzą tylko staruszki? A młodsi co robią w wakacje? Gonią za pokemonami? Borowice to samo...
~gluś 18-07-2016 12:04
fantastyczna inicjatywa, a że chodzą "staruszki" no cóż takie mamy czasy, że w zasadzie tylko Seniorom chce się chcieć, młodzi albo zagonieni albo leniwi
~staruch 18-07-2016 20:28
młodzi przed komputerem albo na imprezie

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Wypadek przy baniakach  

Zaczytaj się z Jelonką.com

O rozpadających się górach

W Filharmonii dla Niepodległej

Mają w nosie pieszych

Sonda

Wypalenie zawodowe należy uznać za chorobę?

Oddanych
głosów
1015
Tak
65%
Nie
28%
Nie wiem
7%