MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Kolejny rekord Guinnessa pobity w Karpaczu

Wiadomości: Karpacz
Wtorek, 12 lipca 2016, 8:57
Aktualizacja: Środa, 13 lipca 2016, 7:53
Autor: Przemek Kaczałko
Fot. Przemek Kaczałko
Czwarta edycja Mud Party zakończyła się kolejną rekordową próbą i co najważniejsze – udaną! W niedzielę (10.07) na stoku Kolorowa w Karpaczu uczestnicy off–road'owego rajdu oraz turyści przebywający pod Śnieżką mieli okazję przyczynić się do pobicia rekordu Guinnessa w ilości przejazdów wodną ślizgawką.

Współpraca Jeep-survival – organizatora Mud Party oraz Prezentu Marzeń zaowocowała szalonym pomysłem pobicia rekordu Guinnessa w ilości przejazdów wodną ślizgawką w ciągu 60 minut. Gdy organizatorzy zgłaszali chęć bicia rekordu – ten wynosił 396, ale 26 czerwca w Blackpool Brytyjczycy poprawili wynik na 529, więc poprzeczka była znacznie wyżej.

Areną kolejnego wyczynu „błotnej rodziny” był Karpacz – a dokładniej – stok Kolorowa. Już od pierwszych minut na górce ustawiali się uczestnicy rajdu oraz turyści, przebywający w mieście pod Śnieżką, bowiem w próbie bicia rekordu mógł wziąć udział każdy. Z jednej strony zjeżdżały dzieci, z drugiej dorośli, a na dolnym basenie czuwano nad bezpieczeństwem biorących udział w zabawie. Czy po udanym starcie na torze błotnym organizator spodziewał się, że i tym razem się uda? - Wierzę we wszystko co wymyślę – stwierdził Andrzej Wójcik. - Rekord jest pobity, jesteśmy najlepsi – mówił „Siojo”, nie kryjąc radości z kolejnego wyczynu.

Ostatecznie, w Karpaczu wyraźnie pobito rekord Guinnessa – w ciągu godziny zjechano 670 razy. - Bardzo chciałbym podziękować właścicielom Kolorowej, burmistrzowi Karpacza, który jest mega super człowiekiem – pozwolił nam takie rzeczy, gdzie inny to by nas chyba zamknęli do wariatkowa. Pozwolił nam wjechać terenówkami na schody wejściowe do Urzędu Miasta, mogliśmy parkować na deptaku. Mistrzostwo świata. Wielkie podziękowania, super się współpracuje i mam nadzieję, że to będzie trwało dalej – dodał pochodzący z Nałęczowa Andrzej Wójcik, który takich samorządowców życzyłby też wielu innym gminom, w tym na Lubelszczyźnie.

Ogłoszenia

Czytaj również

Studium na początek

O rozpadających się górach

Warsztaty modelarskie

Komentarze (11) Dodaj komentarz

~kx 12-07-2016 10:00
rekordy guinnessa sięgają dziś coraz większego absurdu, bo chyba już we wszystkich dziedzinach zostały wyczerpane i brak nowych ciekawych pomysłów.
~ 12-07-2016 10:26
Pod względem ilości hejterów w komentarzach do artykułów Jelenia Góra ma duże szanse... Brawo panie i panowie, świetna impreza! Nie przejmujcie się takimi jak ten wyżej i róbcie dalej swoje :)
~Real 12-07-2016 11:25
W Karpaczu? Z tego co słyszę, igrzyska trwają, a chleba nie ma. Brak strategicznych inwestycji, tylko administrowanie i pozoracja sukcesu typowa dla PO!
~do 10:26 12-07-2016 12:11
Powiedziałeś co wiedziałeś a teraz idź pobić rekord guinnessa w dłubaniu w nosie palcem u nogi.
~pff 12-07-2016 13:18
Porównałbym zwolenników tego rajdu do typka - melomana terroryzującego sąsiadów całodziennym rzężeniem z głośników .Są oczywiście fani muzyki wyżywający sie na festiwalach i koncertach ulubieńców i co za tym idzie nieuciązliwi dla sąsiadów.W Waszym przypadku tacy fani to ludzie szukający autentycznych off roadowych wrażeń ,tam,gdzie jest to nieuciązliwe dla innych i naprawdę trącu przygodą -na bezdrożach obu Ameryk,Rosji,czy Afryki Płn.Ale tak jak meloman terrorysta ,tak i Wy jesteście gołodupcami uciązliwymi dla otoczenia ,musicie zmienić hobby,pozdrawiam :)
~greenpeace 12-07-2016 14:49
fot 29 :D
~siwy 12-07-2016 17:40
fot 42 - z tą Panią to mógłbym się ślizgać do samego Miłkowa....
~### 12-07-2016 20:27
A o poszkodowanych/połamanych redakcja nie wspomni ???
~Neo 12-07-2016 23:12
Pomysł na imprezę , inicjatywa organizatorów w samych superlatywach. Bezpieczeństwo uczestników zabawy, pozostawiało wiele do życzenia. W wielu przypadkach bezpieczne wyhamowanie na końcu zjeżdżalni było niemożliwe i kończyło się wypadnięciem z toru przy dość dużej prędkości. Brak wypłaszczenia, niska końcowa banda i brak wody zmniejszającej prędkość w ostatnim etapie ślizgu był przyczyną wielu urazów u uczestników. Mnóstwo osób chodziło z obrażeniami skóry. Mimo wszystko uważam, że pomysł na imprezę bardzo udany, tylko trzeba wyciągnąć wnioski aby w przyszłości uniknąć przykrych zdarzeń.
~f 12-07-2016 23:25
karpacz to tylko sport i nic wiecej NIE samym sportem zyjemy
~fila 12-07-2016 23:46
"Neo" Kilka osób nie stosowało sie do zaleceń organizatorów którzy głośno mówili o sposobie hamowania i zachowywania się na końcu ślizgawki. Ja mimo swojej wagi nie wypadłam ani razu. Kto chciał i się słuchał to dał radę. Bicie rekordu to nie zabawa dla mientkich ciućków.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Spotkanie z historią

Wypadek przy baniakach  

W Termach Cieplickich superpromocja!

Księżna Daisy von Pless o sobie samej

Jeleniogórzanka z szansą na tytuł Miss Polski

Sonda

Miejscowości turystyczne bez zakazu handlu w niedziele?

Oddanych
głosów
26
Tak
77%
Nie
23%
Nie wiem
0%