MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Kolejna ligowa porażka koszykarek

Wiadomości: Jelenia Góra
Sobota, 7 lutego 2009, 17:14
Aktualizacja: Poniedziałek, 9 lutego 2009, 2:26
Autor: Mateusz Banaszak
Fot. Robert Ignaciak
Kolejnej porażki doznały jeleniogórskie koszykarki. Podopieczne Miodraga Gajicia przegrały po raz czwarty w tym roku i zajmują odległe miejsce w tabeli. Tym razem jeleniogórzanki przegrały z wyżej notowaną Ineą AZS Poznań 52:61 ( 13:16, 15:16, 8:9, 16:20).

To był mecz, który był odpowiedzią kibiców na to co się dzieje w jeleniogórskiej drużynie. Kolejna porażka, mimo wzmocnień, tylko podtrzymała kibiców w myśli, że za czasów Krzysztofa Szewczyka jeleniogórska gra wyglądała o niebo lepiej.
Koszykarki Finepharmu mimo zaangażowania i poświęcenia nie były w stanie przeciwstawić się silnej drużynie z Poznania, która zasłużenie wygrała to spotkanie.

Początek nie zwiastował przegranej jeleniogórzanek, które po celnej trójce Maxann Reese w 4.minucie meczu, prowadziły 5:4. Jeleniogórzanki grały jak równe z równymi, rzucając celnie z przygotowanych wcześniej akcji. Ta kwarta obfitowała w wiele pojedynków indywidualnych, z których zawodniczki wykazywały się sprytem i wolą walki, szukając drogi do przeciwnego kosza. Po ośmiu minutach na tablicy wyników widniał remis po 10. Od tego momentu „nasze” popełniły kilka prostych błędów, które wykorzystały rywalki. Po 10 minutach gry, jeleniogórzanki schodziły na przerwę przegrywając trzema punktami 13:16.

Druga odsłona miała najbardziej wyrównany charakter. Problemy jeleniogórzanek uwidoczniły się w zbiórkach pod własnym koszem, gdzie żadna z naszych zawodniczek nie mogła poradzić sobie w tym elemencie gry. Zamiast zbiórek przez nasze wysokie zawodniczki jak Joanna Szymczak – Górzyńska czy Holie Meredith, piłkę często zbierała mierząca zaledwie 172 cm - Okeisha Howard.

To nie zwiastowało niczego dobrego, ale jeleniogórzanki jak na przekór zdobywały kolejne punkty.
„Smutne, że jest to mecz ekstraklasy. Po naszych nie widać, że grają w najwyższej klasie rozgrywkowej. Tak jak zawodniczki tak trener nie panuje nad sytuacją” - dawało się słyszeć niezadowolenie kibiców z trybun.

W trzynastej minucie meczu, jeleniogórzanki przegrywały już 13:18, a rywalki wyraźnie podkręcały tempo. Po udanej akcji 2+1 Natalii Niewrzawy, po celnych trafieniach Reese, Oluchi jeleniogórzanki zakończyły tą odsłonę, przegrywając zaledwie jednym punktem 15:16. Na sam koniec tej kwarty, jeleniogórzanki mogły prowadzić, ale dwa rzuty osobiste zmarnowała, debiutująca w tym meczu Oluchi Okorie i akademiczki z Jeleniej Góry po 20 minutach gry przegrywały 28:32 (15:16)

Trzecie starcie było najmniej interesującą odsłoną meczu. Niecelne podanie, seryjnie pudłowane rzuty, spora ilość fauli z jednej i z drugiej strony - obniżyła poziom sportowego widowiska. Na pochwałę w jeleniogórskiej drużynie podczas tej odsłony zasługuje Magdalena Skorek, która popisywała się skutecznością zarówno w ataku jak i w obronie. To głównie dzięki tej zawodniczce, rywalkom nie udało się uzyskać większej przewagi. Po kolejnych 10 minutach w którym obydwie drużyny zdobyły zaledwie 17 punktów , jeleniogórzanki przegrywały 36:41.

W ostatniej kwarcie, jeleniogórzankom zabrakło pewności siebie i koncentracji przez co nie udało się wywalczyć pierwszego ligowego zwycięstwa pod wodzą nowego szkoleniowca. Własne błędy - straty, nieszczelna obrona oraz skuteczność rywalek w rzutach za trzy punkty nie pozwolilła jeleniogórzankom zbliżyć się do rywalek na więcej niż 4 punkty ( 42:46)

W trakcie tej odsłony kibicom udzieliło się niezadowolenie ze zmian jakie nastąpiły w klubie- . „Chcemy trenera!” czy „Auf wiedersehen Gajic” to niektóre gorzkie słowa jakie „leciały” z trybun, pod adresem szkoleniowca Finepharmu. To nie pomogło jeleniogórzankom w zwycięstwie. Wręcz przeciwnie w samej końcówce, jeleniogórzanki grały nerwowo i chaotycznie i w efekcie przegrały to spotkanie 52:61.

Mimo porażki, można przyznać , że był to najlepszy występ jeleniogórskiego zespołu odkąd pałeczkę trenerską przejął Miodrag Gajic. Wcześniejsze porażki z Dudą 54:90 czy z ŁKS-em 54:77, różniły się od dzisiejszej porażki. Wzmocnienia jakie przyszły z zagranicy zaczęły powoli funkcjonować. Dobry występ zanotowała Maxann Reese, a Oluchi Okorie w debiucie zdobyła siedem punktów. Dobrze spisała się również Magdalena Skorek ,dla której był to kolejny występ w, którym zdobyła kilkanaście punktów. Nieźle spisała się Joanna Szymczak – Górzyńska , która zdobyła 11. punktów. Jednak to wciąż za mało, aby jeleniogórzanki mogły myśleć o zwycięstwach.

Finepharm AZS KK Jelenia Góra – AZS Inea Poznań 52:61 (13:16, 15:16, 8:9, 16:20)
Finepharm: Magdalena Skorek 15, Joanna Szymczak – Górzyńska 11, Maxann Reese 10, Oluchi Okorie 7, Natalia Niewrzawa 5, Joanna Kędzia 4, Dorota Arodź, Holie Merideth.

Ogłoszenia

Czytaj również

Remont ulicy Drzymały – jaka decyzja?

Jeleniogórzanka z szansą na tytuł Miss Polski

Cieplice pod selfie

Komentarze (10) Dodaj komentarz

~Jordan 7-02-2009 18:41
jak mają wygrywać jak wiecznie są pijane, czy przed czy po meczu, cały czas na fazie, a na treningi nie ma już sił, nie mówiąc już o meczu, moze tak obciąc im te stypendia i wypłaty, bo chyba mają za dużo. Może wtedy zaczną lepiej grać. A od trenera się odczepić, bo ciężko pracuje żeby te leserki zmobilizować, a to że nie pije razem z zawodniczkami tak jak poprzedni trener, to tylko trzeba cenić..
~zjadacz chleba 7-02-2009 21:25
katastrofa....szewczyk lub sroka wróć!!!!!!! Gajic to pomyłka...a co poprzedniego wpisu....trenera rozlicza się z wyniku a te są kompromitacją.....i co im obcinac jak kasy nie dostają...może sponsor się wypowie....
wupe 7-02-2009 21:37
mecz można było wygrać -poznań słabo dzisiaj grał. jordan pierniczysz głupoty...
~ 7-02-2009 23:09
Bardzo nieładne zachowanie kibiców.Śpiewacie coinnego i co innego robicie.............Gajić nie zasłużył na te słowa...... to nie elegancko i NIE PO POLSKU!!! To jest jego praca , a zespół ma katastrofalny, bo co najlepsze odeszło,chociaż po tym co widziałem dziś w Polkowicach,wstrzymam się z używaniem nazwisk.Brzeg przegrał różnicą ponad 30 pkt .Szkoda Coleman i Babickiej.Do Pana Redaktora:Po meczu warto podejść do stolika sędziowskiego i wziąć obserwacje... Wtedy wyróżni Pan tylko tych co trzeba.Niestety wszystkie 3 zaganiczne są do niczego,nie na miarę aspiracji. Możęmy już nie wygrać żadnego meczu ......... ale zostaniemy w ekstraklasie.
~cichutek 8-02-2009 7:37
czy wygrywaja czy nie ja je kocham!! AZS
~jel. 8-02-2009 9:49
Tak, mecz był do wygrania, ale z Coleman zamiast tych dwóch nowych "amerykanek" i z dobrym obrońcą, który by przypilnował Skobel, żeby nie miała tyle miejsca do rzucania. No ale to już sprawa trenera, który nie potrafi tego poukładać. To ciągłe zamieszanie i zmiany w klubie nie pomagają zawodniczkom, Merideth gra coraz gorzej. Widać że dziewczyny są zniechęcone i załamane.
~DO JORDAN 8-02-2009 14:38
widze ze odzywa sie duch walki koszykarek karkonoszy heheh tylko ze gajic jest słabym trenerem brak mu rozwiązan i nic tu po ciezkim treningu ich nie trzeba mobilizowac może trener I ligi sie zmobilizuje heh gajic i Trener Iligi to mogli by stworzyc duet na miano moze dobrej gry w I;idze i tyle. pozdrówcie trenera szewczyka i dominika którzy naprawde są cenieni w polsce i w klubach są cenieni i rozliczani za gre i umiejetnosci i fachowosc a nie latanie i lizanie d.. tylko by dobrze wypasc i sie pokazac. pozdrawiam JKS SPARTAKUS GÓRĄ
~do Jordan 8-02-2009 20:50
To podłe co piszesz,że dziewczyny są pijane. To że czasem pójdą na imprezę po meczu to normalne, ale to nie znaczy że ciągle piją. Widać,że chciałyby dobrze grać, ale nie dają rady po tych wszystkich zmianach trenerow i zawodniczek,a zanim się zgrają z nowymi sezon się skończy! I w dodatku czekają nas ciężkie mecze z czołówką. Brawa dla kibiców,że jeszcze starają się dopingować drużynę!!!!!!!!!!!
~Monet 8-02-2009 23:25
Szkoda kolejnej porażki... Szkoda, bo zmiany jakie zaszły w klubie były kompletnie nie przemyślane. Po co było zwalniać trenera Szewczyka, który miał na drużynę jako taki pomysł i dobry kontakt z nią? Później rozwiązania kontraktów z Gawrońską, Babicką, Ristić i Coleman... To naprawdę nie są złe koszykarki. Może nie na miarę Euroligi, ale ta drużyna z lepszymi rezerwowymi mogła coś osiągnąć, a awans do Play-off nie powinien być wówczas dla nich żadnym problemem.
~q 8-02-2009 23:31
.....

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Wśród chłopaków również SP 11

Wypadek przy baniakach  

Niebezpieczne wyzwania

Gładkie zwycięstwo Spartakusa

W setne urodziny Tomaszewskiego

Sonda

Miejscowości turystyczne bez zakazu handlu w niedziele?

Oddanych
głosów
434
Tak
62%
Nie
35%
Nie wiem
3%