MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Kod Leonarda - fakty i mity

Wiadomości: Dolny Śląsk
Sobota, 16 września 2006, 0:00
Aktualizacja: Sobota, 16 września 2006, 11:42
Autor: TEJO/PAP
Fot. Archiwum
We Wrocławiu trwa IX Dolnośląski Festiwal Nauki. Jak doniosła Polska Agencja Prasowa, ciekawym wydarzeniem w piątek był wykład ks. prof. Sławomira Stasiaka na temat bestselleru Dana Browna „Kod Leonarda da Vinci”.

Naukowiec i biblista uważa, że popularność książki wynika z ignorancji i lenistwa czytelników oraz z żądzy sensacji.
– Wykład nosił tytuł „Czy istnieje kod Leonarda da Vinci?”. W auli
Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu prelekcji słuchało
około 40 osób.

Duchowny tłumaczył, jakie w tekście Dana Browna są pomyłki. Jego zdaniem część z nich wynika ze złego tłumaczenia starożytnych tekstów, część – z nadinterpretacji. Zdaniem biblisty, autor pisząc książkę oparł się na trzech ludzkich przywarach: ignorancji, lenistwie i żądzy sensacji.

– Ignorancja, bo nie można wiedzieć wszystkiego o wszystkim. Fizyk
atomowy nie może być specjalistą w teorii literatury. Lenistwo, bo jak książka jest dobrze napisana, to nikomu się nie chce szukać źródeł i sprawdzać. A żądza sensacji, bo jak ktoś wyjdzie na mównicę i ogłosi: Jezus Chrystus był mężem Marii Magdaleny, to chwyta od razu – czytamy w relacji PAP.

Zdaniem prelegenta Brown nie ma pojęcia o języku hebrajskim. W książce wspomina się o tym, że Ewa zerwała w raju jabłko. Tymczasem w Księdze Rodzaju nazwa „jabłko” nie pada, a tylko raz mówi się o „owocu”.

Brown z dużą pewnością pisze o związku Jezusa i Marii Magdaleny, wskazując wręcz, że byli oni małżeństwem. Z treści powieści wynika, że była ona określana jako "towarzyszka" Chrystusa, a w tamtych czasach tak nazywano małżonkę, oraz to, że w Ewangelii Filipa pisze się, że całowała ona wielokrotnie Jezusa w usta.

To zdaniem ks. dr. Stasiaka – nieprawda.
– Mianem „towarzyszy” określało się też uczniów Jezusa, a były wśród nich kobiety. A całowanie nie miało podtekstu erotycznego. Wśród pierwszych chrześcijan tak przyjęło się witać nawzajem. Poza tym, w żadnych ewangeliach, kanonicznych i apokryficznych nie ma wzmianki o związku Jezusa i Marii Magdaleny, tylko w Ewangelii Filipa – podkreślił naukowiec.

Ks. prof. Stasiak zaznaczył, że każdy sam może przeczytać książkę Browna, choć on sam uważa ją za słabą. Ale przyznał, że zabierał się za czytanie z zainteresowaniem i bez uprzedzeń, bo lubi thrillery sensacyjne. Jednak już po 40 stronach był rozczarowany – podsumowuje PAP.

Ogłoszenia

Czytaj również

Promowali się w stolicy

Świętują Niepodległość

Apel Pamięci w SP 15

Komentarze (8) Dodaj komentarz

~Maura 16-09-2006 12:04
Zamieszanie wokół "Kodu" uważam za burzę w szklance wody. Książka jest świetnie napisana, czyta się ją z przyjemnością, a żaden katolik nie powinien mieć watpliwości, co jest prawdą, a co fikcją literacką.
~Wontek 16-09-2006 13:20
Maura racja.
~jelonek 16-09-2006 13:43
Mauro, cała religia jest fikcją literacką... chyba że potrafisz udowodnić że nie mam racji.
~do jelenia 16-09-2006 17:29
A ty potrafisz udowodnić, że masz rację? Pomyśl trochę...
~Pascal :) 16-09-2006 19:31
Religia... Konsensusem dla jelonków będzie zakład Pascala :) Każdy ma swoją rację :) Make peace :)
~Maura 17-09-2006 12:38
do jelonka- a po co mam udowadniać? Chcesz mieć rację? to ją sobie miej.
~aaa 17-09-2006 16:28
dlatego kraj sie cofa... kazdy ma swoją racje i nie jest otwarty na inne spojrzenie, tkwi w swoim zdaniu choć dobrze nie wie o czym mowi...
~Wave 17-09-2006 18:39
większą fikcją od "kodu" wydaje się być biblia Mojżesz napisał część kilkadziesiąt lat po własnej śmierci). czy jest prawdziwa, czy nie - nie ważne.:P Książka Browna wciąga, intryguje, rodzi domysły. Katolicy i inne zatwardziałe mohery odbierają ją jako bluźnierstwo. dlaczego? ponieważ są ludźmi ograniczonymi. wierzą w przesądy i wydarzenia sprzed około 2 tys. lat, na które nie jest tylko jeden dowód - biblia. więc czy ograniczone babunie, wychowujące kolejne pokolenia w nieudowodnionych, przekłamanych tradycjach na poziomie chłopa pańszczyźnianego nie mogą przeczytać książki?? każda bijąca rekordy książka o interesującej, nie zawsze prawdziwej, jednakże interesującej tematyce musi być wymysłem Szatana?? nie ma na świecie uczciwych pisarzy, którzy po napisaniu ciekawej książki odnoszą sukcesy?? A propos: "Kod da Vinci" jest jak cała biblia - rodzi domysły i NIE DA SIĘ RACJONALNIE UDOWODNIĆ PRAWD W NIM ZAWARTYCH.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Nowe zasady kontroli drogowej  

Nie dla tego masztu

Plac zabaw gotowy

O rozpadających się górach

Marcin Wyrostek patriotycznie w Jeleniej Górze

Sonda

Wypalenie zawodowe należy uznać za chorobę?

Oddanych
głosów
789
Tak
64%
Nie
29%
Nie wiem
7%