MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Klasyków należy palić? Przyszłość teatru w młodych umysłach

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Sobota, 28 maja 2011, 12:38
Aktualizacja: 12:40
Autor: Agrafka
Fot. Agrafka
Wczoraj w Klubie „Kwadrat” odbyło się spotkanie z Jackiem Poniedziałkiem, Krzysztofem Mieszkowskim i Wojciechem Wojciechowskim na temat oblicza współczesnego teatru i szkół teatralnych. Dyskusja zorganizowana była w ramach Międzynarodowego Festiwalu Teatrów Awangardowych Pestka 2011.

Goście próbowali odpowiedzieć na pytania: czy należy radykalnie postępować z klasyką teatralną, czy może całkowicie ją odrzucać, aby tworzyć nowatorską sztukę? Krzysztof Mieszkowski stwierdził na festiwalu w Łodzi, że „klasyków należy palić”.

- To zależy jakim tematem i tekstem zajmujemy się w danym momencie. Po prostu bierzemy tekst do ręki i próbujemy go dzisiaj ludziom opowiedzieć w tym sensie palenie klasyków, czy tez ubieranie ich we współczesny strój mentalny, to zdecydowanie metaforycznie bym się z tym zgodził. Jednak bez solidnej bazy, na której aktor mógłby się oprzeć nie ma wolności, ale ta wolność musi być wobec czegoś. Jednak przyzwyczajenia i nawyki mentalne są rzeczą niedobrą – powiedział Jacek Poniedziałek, aktor.

Już wiele lat minęło po rewolucji teatralnej, której goście są zarówno dziećmi, jaki współtwórcami. W Polsce wciąż trwa nieustająca walka o nowoczesną sztukę, o obalenie zastanych nawyków myślowych, na których nie ma miejsca we współczesnym teatrze polskim.

- Faktycznie powiedziałem, że trzeba spalić Szekspira, Dostojewskiego i tak dalej, ale w kontekście na temat szkół teatralnych, skuteczności ich obecności w naszym życiu kulturalnym, na ile uczniowie tych szkół mogą uczestniczyć w nowoczesnym teatrze. Moim zdaniem szkoły te są przesiąknięte konserwatywnym myśleniem i nauczaniem, psują młodych ludzi poprzez to, ze zamykają ich światopogląd i pasje, wychowują konformistów. Z tego powodu proces wyłaniania artysty jest w Polsce skazana na jakąś karykaturę – stwierdził Krzysztof Mieszkowski.

Jacek Poniedziałek jest absolwentem Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Krakowie. Występował na deskach m.in. Teatru im. Juliusza Słowackiego oraz Teatru Starego w Krakowie. Od 1999 roku jest aktorem Teatru Rozmaitości, a od 2008 członkiem zespołu Nowego Teatru w Warszawie.

Krzysztof Mieszkowski jest dziennikarzem i krytykiem teatralnym. W 1991 roku założył i został redaktorem naczelnym „Notatnika Teatralnego”, czyli kwartalnika poświęconemu teatrowi współczesnemu. W 2006 roku został dyrektorem naczelnym i artystycznym Teatru Polskiego we Wrocławiu.

Czytaj również

Prace zgodnie z planem

W śmieciach miasto tonie

Nastrojowo w ZTA

Komentarze (3) Dodaj komentarz

~zetka 28-05-2011 16:04
No i mamy nowego teatralnego guru. Po piątkowym spektaklu [co to było?!] wypowiedz P. Poniedziałka już mnie nie dziwi...
~Muflon 28-05-2011 21:43
Ot, powiedział, co wiedział wielki pan reżyser. Zwyczajnie do klasyki nie dorasta i woli bełkot, który by przykrył smutny fakt, że nic nie ma widzom mądrego do powiedzenia.
~............ 29-05-2011 8:41
A czym zastąpić klasykę? Bez dobrej bazy czyli klasyki nie ma jakości w teatrze. Nic nowego pan KM nie wymyślił, czym można by zastąpić starą klasykę. Niech będzie nowe OBOK starego, bo nie każdy lubi przekleństwa i fekalia na scenie.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Młodzież z Lema dzieciom

Głosy za strajkiem?

Wiosna Biedronia sprawdza i zapowiada

30. Ro(c)k bez kurtyny

Prezesi spółek miejskich o cenach energii

Sonda

Czy wszyscy młodzi do 26. roku życia powinni być zwolnieni z podatku PIT?

Oddanych
głosów
978
Tak
38%
Nie
54%
Nie mam zdania
8%