MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Klasyczny początek

Wiadomości: Jelenia Góra
Sobota, 9 września 2006, 0:00
Aktualizacja: Niedziela, 10 września 2006, 20:55
Autor: TEJO
Fot. Arkadiusz Piekarz
Udanie zaczęła nowy sezon artystyczny Filharmonia Dolnośląska.

Na scenie, obok orkiestry FD pod batutą Jerzego Swobody, pojawili się wirtuozi skrzypiec, wiolonczeli i fortepianu. Skrzypka Konstantego Andrzeja Kulki melomanom nie trzeba przedstawiać. Podobnie wiolonczelisty Tomasz Strahla, rodem jeleniogórzanina.
Na fortepianie zagrał Krzysztof Jabłoński.

Trzej panowie z towarzyszeniem filharmoników dolnośląskich zagrali Koncert Potrójny C-dur Beethovena. Sami wykonali uwerturę do opery „Łaskawość Tytusa” Mozarta oraz symfonię Brahmsa.

Brawa bili muzykom licznie zgromadzeni w sali Filharmonii Dolnośląskiej miłośnicy muzyki klasycznej. Zauważyliśmy wśród nich Stanisława Dziedzica, prezesa Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji „Wodnik” (prywatnie męża Zuzanny Dziedzic, dyrektorki naczelnej Filharmonii Dolnośląskiej).
Był też ks. prałat Józef Stec, proboszcz parafii Matki Bożej Miłosierdzia z Cieplic.

W sobotę wymieni soliści zagrają jeszcze koncert kameralny w sali Filharmonii Dolnośląskiej przy ulicy Piłsudskiego.

Ogłoszenia

Czytaj również

Konferencja Literacka w Podgórzynie

Motocykliści dla Niepodległej

Świętują Niepodległość

Komentarze (2) Dodaj komentarz

~musician 9-09-2006 14:51
Raz - Nie "Wspaniałość Tytusa" a "Łaskawość Tytusa". Dwa - Strahl dawał niezłe boki (co oznacza w muzycznym żargonie, że grał nie to co w nutach). No cóż, każdemu się może zdarzyć. Kulka i Jabłoński świetnie. Orkiestra... No cóż, zagrała całkiem przyzwoicie.
~Kielan 20-09-2006 7:31
Oj nie!!! Po bokach to dawali wszyscy. No, może jabłoński najmniej, bo jakoś trudno chyba zafałszować na fortepianie... A co do Pana Tomasza - jest to doskonały wirtuoz, solista. A przede wszystkim pedagog. Ja miałem okazję poznać go osobiście i muszę powiedzieć, żę ma świetne metody nauczania i jest bardzo wartościowym człowiekiem. Podobnie zresztą jak jego rodzice. A dla wiadomości musiciana - koncert był przygotowywany właściwie na gorąco. Proszę samemu próbować grać niemalże a vista taki kawał koncertu! Zresztą widać, że ktoś nie docenia głębi utworu a tylko technikę wykonania, którą zresztą Pan Strahl posiada genialną. Śmiało mogę stwierdzić, że jest w bardzo ścisłej czołówce polskiej wiolonczelistyki i najbardziej obleganym profesorem Akademii Muzycznej w Warszawie.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Udany Piknik Strzelecki

Danuta Sadownik o uzależnieniach

Finał z przytupem

Zaczytaj się z Jelonką.com

Studium na początek

Sonda

Wypalenie zawodowe należy uznać za chorobę?

Oddanych
głosów
787
Tak
64%
Nie
29%
Nie wiem
7%