MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Kłamcy maturalni

Wiadomości: Kotlina Jeleniogórska
Środa, 31 stycznia 2007, 0:00
Aktualizacja: Środa, 31 stycznia 2007, 10:09
Autor: TEJO
Fot. Internet
Rozkwita sezon na handel prezentacjami maturalnymi z języka polskiego. Choć egzamin dopiero w maju, już dziś w internecie jest masa ogłoszeń chętnych na nieuczciwy zarobek. A sprawa może zakończyć się w sądzie…

Zjawisko opisała szeroko Gazeta Krakowska. Najbardziej zacierają ręce studenci polonistyki oraz sami poloniści, którzy nie pracują jako nauczyciele lub sobie dorabiają. Trzecioklasiści często idą na łatwiznę: wolą zapłacić 200 złotych niż samemu przygotować prezentację na ustny egzamin. Zdarza się też tzw. handel wtórny pracami, które już raz były przedstawione i wysoko ocenione. – Gwarantuję powodzenie. Praca jest napisana bardzo dobrze. Dostałam za nią 19 na 20 możliwych punktów – zachwala anonimowa (nie do końca, bo podaje swój e-mail) internautka.

Za pisanie prac biorą się już studenci trzeciego roku. Starsi mają w tym sporą wprawę. – Jeśli temat jest w miarę przystępny, praca jest gotowa po kilku dniach – odpowiedziała jedna z osób, którą za pośrednictwem internetu spytaliśmy, ile czasu zajmuje oraz ile kosztuje napisanie prezentacji. Cena: w zależności od objętości: 150 do 300 złotych.

Pieniądze często wysyłane są pocztą, zdarzają się przelewy bankowe. Rzadko dochodzi do osobistych spotkań zamawiających z wykonawcami. – Mimo wszystko wolę zachować incognito – przyznaje inny student, który zaoferował swoje usługi.

Nauczyciele problem znają, ale nic zrobić nie mogą. – Pewnym ograniczeniem jest lista propozycji tematycznych, spośród których uczeń musi wybrać jedno zagadnienie. Jest małe prawdopodobieństwo kupna pracy na rynku wtórnym. Trzeba pisać ją od podstaw – usłyszeliśmy od jednej z polonistek. – Dodatkowo pedagodzy sprawdzają postępy przy powstawaniu prac. – Trzeba napisać jej konspekt, przedstawić literaturę – podkreślają.

– Łatwo się zorientować na maturze, czyja praca jest samodzielna, a czyja – nie jest. Po trzech latach nauczania znam swoich uczniów i wiem, kogo na ile stać… – zaznacza nauczyciel polskiego jednej z jeleniogórskich szkół. Coraz częściej zdarza się, że w komisji zasiadają pedagodzy, którzy z referującym prezentację zajęć nie mieli i mają pojęcia o jego możliwościach.

Tymczasem sprawa nie jest błahostką, ale przestępstwem. – Do całego procederu, czyli kupowania prac maturalnych można by zastosować dwa paragrafy kodeksu karnego – podkreśla Halina Skorupska, prawnik. – Artykuł 286 kodeksu karnego stanowi o oszustwie, w wyniku którego osiąga się korzyść majątkową, a w przypadku handlu pracami maturalnymi zarówno autor pracy, jak i licealista oszukują komisję egzaminacyjną – wyjaśnia. Można by też zastosować art. 272, który mówi o wyłudzeniu poświadczenia nieprawdy od osoby upoważnionej do wydania dokumentu.

W tym przypadku jest to szkoła, która wystawia świadectwo maturalne nieuczciwym abiturientom. Komisja egzaminacyjna może złożyć doniesienie o popełnieniu przestępstwa. – Z tego, co wiem, nie było takich przypadków – dodaje H. Skorupska.

Ogłoszenia

Czytaj również

Wypadek przy baniakach  

Wokół Ratusza – to warto zobaczyć!

Spodziewany silny wiatr

Komentarze (16) Dodaj komentarz

~czytelnik 22-09-2005 19:10
"zatrzymali dwóch mężczyzn w wieku 27, 26 i 33 lata" taa...
~obserwator 31-01-2007 9:55
Jest sposob na to. Ludzie sprzedawajcie swoj czas poswiecony nad tymi pracami a nie prace ;). Nic wam za to nie zrobia.. W ogloszeniach piszcie. "Zaznaczam iz sprzedazy podleega czas poswiecony na napisanie wypracowania" i po sprawie ;)
~P.K 31-01-2007 10:07
Oni moga kazdemu kto kupił prace naskoczyc!! Szkoły dobrze wiedzą ze maturzysci kupuja prace ;-))
~K.... 31-01-2007 10:24
Sami chcieli taką maturę to teraz mają...przecież od początku było wiadomo, że maturzyści będą kupować prace...ta cała reforma jest bez sensu...
~Tiger 31-01-2007 11:42
O proszę! to jest nieuczciwe?! A na tej stronie w dziale ogłoszeń aż roi się od takich ofert. Kiedyś nawet było ogłoszenie jakiejś osoby która chciała kupić maturę... Ogłoszenie brzmiało tak - cytuję.. Maturę - Kupię... I dalej informacja że jakaś postać nawiąże kontakt z osobą która sprzeda maturę - to już jest totalny debilizm.
~ucieszona 31-01-2007 11:46
Zgroza mnie ogarnia jak to czytam.Czy naprawdę matura to nie jest również egzamin dla samego maturzysty ? Jaką wartość ma dla niego taka prezentacja, nawet oceniona na 20 pkt. jeśli napisał ja ktoś inny? Ja swoją opracowywałam kilka miesięcy, cieszyło mnie docieranie do różnych materiałów,o których nie uczyłam sie w szkole,cieszyło zainteresowanie komisjii podczas prezentacji, ucieszyło pytanie -gdzie i jak dotarłaś do tych materiałów,a oceniona przez komisję prezentacja na maxa cieszy mnie do dzisiaj.
~do Tiger 31-01-2007 11:59
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść ogłoszeń. Z pozdrowieniami!
~Monitoring 31-01-2007 13:18
Takie ogłoszenia są monitorowane przez policję. Jeśli ogłoszenie jest niezgodne z prawem, policja ogłoszeniodawcą się na pewno zajmie.
~Do ucieszona 31-01-2007 15:32
Ciekawe czy cieszyła byś sie tak jakbys pracowała 12 godzin dziennie 6 dni w tygodniu i miała dwie osoby na utrzymaniu i nie miała czasu na DOCIERANIE DO RÓŻNYCH MATERIAŁÓW. Nie wszyscy mają takie warunki jak TY.
~Maturzystka 31-01-2007 18:07
ja rozumie tych ludzi co kupuja takie prace! gdybym miala pieniadze sama bym taka prace kupila! dlaczego poniewaz nauczyciele powinni mniej zadawac do domu w klasie maturalniej aby w domu uczyc sie tylko do matury! a bierzacej nauki jest ogrom a na muture zostaje garstka czasu a zwlaszcza na prezentacje bo najpierw trzeba ja napisac a potem nauczyc sie na pamiec!! ja siedze po nocach aby tego dokonac!!
~Już mniej ucieszona 31-01-2007 18:28
No cóż,skoro w ocenie wielu ludzi trudności usprawiedliwiają nieuczciwość to nic dziwnego,że tak wygląda ten świat.Niestety. A może zamiast kupować prezentację lepiej od razu kupić świadectwo maturalne ? Zajmie to mniej czasu.
~ja 31-01-2007 19:08
do maturzystki. to nie chodzi o to ze nauczyciele duzo zadaja,poprostu nam sie nie chce i trzeba to napisac.Łatwiej jest zapłacic niz zrobic samemu,tak jest w całej polsce nawet w sejmie,uwierz.
~ten no..Yntelektułalista 31-01-2007 20:48
zapomnieliście że uczymy się dla siebie! jest mnóstwo półgłówków którzy "prześlizgają" się nawet i do końca studiów...ba oni nawet będą mieli lepszą pracę od Was bo im tzw. koneksje pomogą....a jak komuś zależy żeby się czegoś nauczyć to zrobi to sam dla siebie i to z ochotą! tylko komu teraz chce się czegoś uczyć...he he:)
~Do ucieszona 31-01-2007 23:03
Nie pisałem, że coś kupuje tylko chciałem Ci naświetlić że gdybyś była w mojej sytuacji to z nauki byś się tak nie cieszyła jak to napisałaś.
~Ucieszona ponownie 1-02-2007 10:10
Znowu się cieszę,bo widzę,że jednak sam zrobisz prezentację.To daje Ci dużą szansę,abyś mógł cieszyć się tak jak ja. To bardzo miłe uczucie, naprawdę warto. A tak na marginesie,nadal cieszy mnie nauka chociaż na co dzień widzę,że raczej jestem postrzegana jako dziwoląg co to nie ściąga na egzaminach,sam pisze referaty,chodzi przygotowany na ćwiczenia. Niejednokrotnie mam gorsze oceny niż inni, bardziej zaradni.No cóż,taki lajw. Widzę,że ten no..Yntelektualista też coś na ten temat wie.
~Agnieszka 1-02-2007 16:14
Kupic cos i do konca zycia miec swiadomosc,ze nie stac mnie bylo na samodzielne zdanie(lub tez oblanie)matury?

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Teraz lepiej widać

Będą opłaty za billboardy

Mają w nosie pieszych

O rozpadających się górach

Sentymentalny powrót Watry

Sonda

Wypalenie zawodowe należy uznać za chorobę?

Oddanych
głosów
1015
Tak
65%
Nie
28%
Nie wiem
7%