MenuZamknijRaport
Koronawirus

WIADOMOŚCI

SPORT

Środa, 8 lipca
im. Elżbiety, Eugeniusza

Karkołomna glorietta

Wiadomości: Jelenia Góra
Środa, 17 października 2007, 0:00
Aktualizacja: Środa, 17 października 2007, 12:15
Autor: AGA
Fot. Kazimierz Piotrowski
Nie dla ludu wieża kościoła św. Erazma i Pankracego.

Kiedy w minionym tygodniu pokazywaliśmy zdjęcia z wnętrza poddasza przy okazji remontu dachu kościoła parafialnego w Jeleniej Górze, wielu Internautów sugerowało, aby wieżę tej świątyni otworzyć dla turystów.
Rozciąga się z niej piękna panorama na miasto i okolice.

Wejście na jej gloriettę (tak nazywa się najwyżej położony balkon z kolumienkami) jest bardzo kłopotliwe, co uniemożliwia otwarcie wieży nie tylko dla zorganizowanych wycieczek, lecz także dla turystów indywidualnych.

Karkołomną „wspinaczkę” opisał nam Kazimierz Piotrowski, który jest inspektorem nadzoru prac przy modernizacji kościoła. On także wykonał fotografie wnętrza świątyni.
- Po wejściu na chór przechodzi się do murowanej klatki schodowej. Ma szerokość kilkudziesięciu centymetrów i mieści się tam tylko jeden człowiek – podkreśla K. Piotrkowski.
Same stopnie są wysokie, zabiegowe (przy środku wachlarza biegu są bardzo płytkie, ale ponadnormatywnie wysokie). Ta klatka murowana o schodach w kształcie wachlarza dochodzi do poziomu, na którym zaczynają się schody drewniane. Są w fatalnym stanie.

Przy nich jest wąskie i niedomykające się okienko, z którego widać ulicę Pionierów Jeleniej Góry. Wchodzący musi uważać na ptasie odchody oraz gniazda.

Następnie jest duża komora o wysokich oknach z siatkami, które są zabezpieczeniem przed gołębiami. Tu znajdują się dzwony. - Różnej wielkości i ciekawej ornamentyce. Niektóre z dzwonów są jeszcze poniemieckie, są też dzwony (np. Erasmus) wykonane w ludwisarniach polskich.

Za dzwonami jest drabinka prowadząca na wyższe poziomy. Przejście wyżej jest bardzo trudne i niebezpieczne. Wyżej jest poziom, na którym są anteny telefonii komórkowej i przejście na gloriettę hełmu wieży.

Jedynym miejscem, skąd można by podziwiać w miarę bezpiecznie okolice z wieży, jest komora z dzwonami. Jednak i tam należałoby rozchylić bardziej okiennice. Przydałby się też montaż windy lub dodatkowych schodów. Niestety, jest to niemożliwe.
Dlatego nie będzie punktu widokowego na wieży kościoła św. Erazma i Pankracego.

Ogłoszenia

Czytaj również

Oficjalne wyniki wyborów – Jelenia Góra i powiat jeleniogórski

Most do rozbiórki

Promesy dla OSP

Komentarze (13) Dodaj komentarz

~MaxMad 17-10-2007 13:38
Wielka szkoda :( Ale może z czasem proboszcz pomyśli o większym remoncie i udostępnieniu. Np. na wieżę Chojnika dojście też nie jest rewelacyjne, ale dobudowali. We Wroclawiu na wieże św.Marii Magdaleny też dorabiano stalowe schody/pomosty...
~GK 17-10-2007 15:05
Wielka szkoda, wieza napewno stalaby sie wielka atrakcja zarowno dla mieszkancow jak i turystow. Skoro nie pozwala na to,w chwili obecnej, stan techniczny czy istnieje taka mozliwosc w niedalekiej przyszlosci? Ciekawe jaki bylby koszt takiego przedsiewziecia?
~marl 17-10-2007 15:28
Wejście na wieżę na Wawelu jest też niełatwe, a można zwiedzać i podziwiać panoramę Krakowa, zresztą w tego typu obiektach nikt nie przewidywał zwiedzania, ale jak się chce to można to zrobić. Zwiedzający na pewno nie narzekaliby na trudy. Najlepiej zamknąc i powiedzieć że się nie da.
~Hmmmmm 17-10-2007 17:24
Kazimierzup popatrz na swoje pierwsze zdjęcie jaki ład i skład jest ukryty w tej naszej śródmiejskiej zabudowie. "Jak byś zajrzała na zdjęcia jesienne Rylita to zobaczyłabyś jakie bywaja reakcje na lekką dozę krytyki usytuowania niefotunnego o zbyt dużej w stosunku do tła kubatury!!! Wielu mieszkańcom, a co za tym idzie i ich wybrańcom – niektórym radnym wydaje się, że całkowita swoboda w zabudowie to przejaw najnowszych czasów! Jeżeli wjedzie się na Pogórze Kaczawskie: Łysą Górę, czy też Szybowcową to widać jak zas... jest teren pomiędzy Pogórzem, a samą Jelenią Górą. Domy, domki stawiane są jak popadnie, bez żadnego ładu i składu. Inwestorzy i projektanci wykorzystują zapisy w prawie budowlanym o zabudowie siedliskowej i mamy "siedliska rolnicze" bez rolników." – słowa kazimierzap z innego artykułu. JACY DECYDENCI TAKIE DECYZJE
~kmam 17-10-2007 17:34
Dlatego Kościół Mariacki w Krakowie zarabia na remonty a Kościół w Jeleniej Górze prosi wiernych żeby płacili na remonty .
~Naiwna 17-10-2007 18:46
Do Redaktora portalu, Czy jest mozliwe,aby Jelonka zainicjowala akcje zbierania funduszy na prystosowanie wiezy dla zwiedzajacych? Moze znajda sie chetni sponsorzy korporacyjni albo w co watpie prywatni? Jestem sklonna przeznaczyc z mojej skromnej emerytury pierwsze 100 zl na ten cel.
~kazimierzp 17-10-2007 18:49
Niestety technicznie nie ma takich możliwości. W Sobieszowie na Chojniku dobudowano klatkę schodową drewnianą po ścianie murów obronnych i wtedy straż pożarna wyraziła zgodę na zbiorowe wejścia turystów. Na Pankracym takiej technicznej możliwości nie ma!!! Wewnatrz wieży nie ma "duszy" gdzie można by wstawić szyb windowy. Na zewnątrz klatki schodowej nikt nie postawi!!! Nie znam wejścia na taras widokowy kościoła Podwyższenia Krzyża Świętego, ale wydaje mi się ze tam są możliwosci techniczne i organizacyjne zrobienia tarasu widokowego! Poproszę ksiedza Andrzeja Bokieja aby pozwolił mi pod tym katem zobaczyć tę budowlę! Postaram się pokazać jeszcze wnętrza wież Bramy Zamkowej i Bramy Wojanowskiej które też bez dużych nakładów i zmian w wyglądzie zabytku nie nadają się do zwiedzania!!! Za Niemców było pięć wież widokowych dostępnych dla turystów: w Maciejowej, grzybek na wzgórzu Krzywoustego, wieża pałacu Paulinum, wieża na górze Sołtysiej (albo Strzeleckiej) i Chojnik. Wszystkie są możliwe do ponownego użytkowania zgodnie z przeznaczeniem (chojnik już w pełni słuzy!). Panorama gór i kotliny z tych wież nie jest gorsza, a nawet lepsza niż z kościoła św. Erazma i Pankracego!!!
~Do Kazika. 17-10-2007 19:22
Kaziu mam nadzieję, że po skończonym remoncie cała dokumentacja fotograficzna powinna mieć swoją wystawę – i to powinno za sponsorować miasto – tu ukłon do Wydziału Promocji – jeśli już nie można zwiedzać to chociaż fotki. Pomyśl jeszcze o innych kościołach – Świętego Krzyżą ( garnizonowy ) też jest niczego sobie w środku, albo w Cieplicach. Pozdrowienia Zbyszek
~baff 17-10-2007 20:19
najlepsze jest zdziwienie że niektóre dzwony są niemieckie.a sam kościół to jaki jest?
~do baff 17-10-2007 21:39
Troche długi cytat ale wyjaśnia całą prawdę o dzwonach i tej tabliczce na ostatniej fotce: "Historia z dźwiękiem dzwonów Wewnątrz znajdują się kamienne schody, prowadzące do trzech wiszących tam dzwonów. Największy waży 60 cetnarów, najmniejszy, który pękł w roku 1797 i po przetopieniu przez miejscowego ludwisarza, pana Sieferta powieszony 27 listopada, waży 6 cetnarów i 28 funtów. Napisy na nich nie mają większego znaczenia. Dźwięk dzwonów jest czysty i harmonijny – odnotowuje jeleniogórski kronikarz. Hensel rzecz jasna nie może przewidzieć, że te same dzwony „zabrzmią” głuchą ciszą ponad sto lat później, po roku 1914. Trwa pierwsza wojna światowa i militarne cele są ważniejsze niż czyste i harmonijne wołanie dzwonów na niedzielne nabożeństwa. Wszystkie trafiają do przetopienia na armaty. Na nowe dzwony Hirschberg czeka niemal 20 lat. W roku 1924 – podniosła uroczystość. Zacna procesja prowadzi ku bramom Erazma i Pankracego trzy zdobione naręczami kwiatów i okolicznościowymi wieńcami dzwony. Za pomocą specjalnej dźwigni wciągnięte są na kościelną wieżę. Łatwe to nie jest: jeden z dzwonów nie mieści się w oknie piątej kondygnacji. Trzeba usunąć kilka kamieni. A że fortuna kołem się toczy, mieszkańcy Hirschbergu mają okazję przekonać się w roku 1942, kiedy to dwa z trzech dzwonów wędrują z powrotem do odlewni metali. Armia Hitlera potrzebuje armat… Dwa lata później, w lipcu 1944 roku, w ferworze przed zbliżającą się wielkimi krokami porażką III Rzeszy na wojennej światowej „ścieżce” – na kręte schodki wieży kościoła parafialnego wspina się strażak, który wszystkie drewniane elementy pokrywa specjalną, ognioodporną substancją. I odnotowuje ten fakt bardzo skrupulatnie na tabliczce, która chyba do dziś tkwi przybita do desek sprzed setek lat… A dzwony zabrzmią swoją potrójną mocą serc dopiero w roku 1966. Wówczas, przy okazji Tysiąclecia Chrztu Państwa Polskiego, parafia św. Erazma i Pankracego otrzymuje w darze milenijne dzwony z łacińską inskrypcją, w której tylko nazwa miasta jest po polsku. Jelenia Góra, a nie, na przykład, Mons Cervinus – co bardziej chyba pasowałoby do okoliczności. Jeszcze jedna nowość pojawia się sześć lat później: w miejsce sznurów, które w pocie czoła ciągnie dzwonnik, aby wydobyć z dzwonów harmonijne brzmienie, pojawia się silnik elektryczny."
~kazimierzp 17-10-2007 22:26
Do baffa! Większość dzwonów niemieckich została w czasie wojen przetopiona na armatnie lufy!!! Dlatego zdziwienie, że w naszym kościele szczęśliwie się uchowały! Przygotowywana jest we współpracy z parafią (nie pamietam nazwiska tego pana który to czyni, chyba Chmura!?!) opracowanie o dzwonach kościoła pw. św. Erazma i Pankracego. Do hmmmm! (mam nadzieję, ze żadnego "m" nie pominąłem) prawo lokacyjne niemieckie określało szerokość parceli (gdy było więcej niż trzy okna to i podatki większe), wysokość kamienicy i linię zabudowy, a także i głębokość parceli. Co do szczegółów na elewacji to już inwencja właścicieli i budowniczych. To zdjątko z okna na wysokości okapu dachu kościoła, na które raczyłeś zwrócić uwagę, pokazuje "piątą elewację" budynków, czyli dachy w większości przebudowane "za komuny". Niemniej ta strona budowli rzadko bywa doceniana i dopracowywana przez architektów!;–( i to w różnych okresach dziejów.
~gregor 17-10-2007 23:16
Jeżeli obiekty faktycznie nie nadają się do zwiedzania to pokażcie max zdjęć .Niech jelonka zobaczy trochę historii niedostępnej dla szarego człeka.W JG jest wiele ciekawych obiektów których nikt nie może obejrzeć.Mamy piękny Ratusz jest wieża z tarasem czy tam też wchodzi się po drabinie ? PS Co się dzieje z Jelonką wczoraj? Już miesiąc jak stoimy na naszej pustej stacji...
~grr 18-10-2007 3:53
fotki fajne ale chyba jakims daggerotypem wykonane, he? a tam, w polsce nic sie nie da, da sie tylko trzeba chciac, wystarczy wprowadzic ruch wahadlowy na schodach jednokierunkowych i po problemie (tzn, pewnie problemy wlasnie sie w tym miejscu zaczynaja), dla chcacego nic trudnego, ale znajac zycie, w polsce zaraz sie ktos wazny, np. ze strazy pozarnej "przypierd..." ze niebezpiecznie, niedobrze i trzeba zamknac, ot, polska wlasnie :(

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Bobry na Zabobrzu

Spotkanie z prezydentem Andrzejem Dudą

Wiceminister podsumowała kampanię prezydenta

Prezydent na Polanie Jakuszyckiej

Krakowska w budowie

Sonda

Przed nami II tura wyborów prezydenckich w Polsce. Kto ma większe szanse na wygraną?

Oddanych
głosów
1918
Andrzej Duda
40%
Rafał Trzaskowski
55%
Nie wiem
5%