MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Jubileusz poza zasięgiem wzroku – felieton

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Niedziela, 30 marca 2008, 17:55
Aktualizacja: 17:56
Autor: TEJO
Trudno powiedzieć, aby na razie akcja promocji jubileuszu miasta była organizowana z rozmachem...
Fot. TEJO
Kiedy spotkałem grupę młodzieży, która przyjechała do Jeleniej Góry w ramach działań European Theatre Network Magic Net, spytałem, jaką pamiątkę goście zabiorą ze sobą z naszego miasta. Od razu pożałowałem tego pytania. Zmieniłem temat na jeszcze bardziej kłopotliwy.

Goście przybyli z różnych zakątków Europy ze wspaniałym pomysłem opowiedzenia historii związanych ze swoimi przodkami. O akcji pisaliśmy. Przy okazji pobytu w stolicy Karkonoszy Niemcy, Anglicy, Szwajcarzy, Estończycy, Holendrzy i Portugalczycy zwiedzają miasto. Są przy tym swego rodzaju probierzem, bo można bezpośrednio na ich przykładzie zaobserwować, jak odbierają Jelenią Górę.

Przesympatyczna Holenderka uprzejmie odpowiedziała, że bardzo jej się w Jeleniej Górze podoba, choć widać, że nie jest tu za bogato. Ale dla niej ma to nawet urok, bo znudziła jej się monotonia holenderskiego standardu i krajobrazu, gdzie wszystko jest dość majętne i takie samo. Zdziwiła się jednak, i nie tylko ona, że w naszym mieście nie ma… kramów z pocztówkami.

W państwach zachodnich nawet w najmniejszym miasteczku, gdzie tylko przebywają turyści, od razu czają się sprzedawcy widokówek, którzy wystawiają obrazki na wolnym powietrzu korzystając z różnych konstrukcji. Kolorowe pocztówki nadają danemu miejscu wiele klimatu i stanowią cząstkę lokalnej rzeczywistości. Można sobie nawet porównać przekoloryzowane widoczki z nieco bardziej szarymi rzeczywistymi oryginałami.

W Jeleniej Górze tego brak. Kiedy goście spytali, dlaczego, nie znalazłem rozsądnej odpowiedzi. Sam wcześniej jakoś nie zauważyłem, że kramików z widokówkami nie ma. Nic dziwnego: w końcu nie jestem turystą w rodzinnym mieście. A goście zawsze wypatrzą jakiś szczegół, który dla oka tubylca jest niezauważalny.

Nadmieniłem – aby zmienić dość kłopotliwy temat braku pocztówek wystawionych na ulicę – że właśnie mamy jubileusz 900-lecia założenia Jeleniej Góry. Goście zdziwili się bardzo. – To wielkie święto dla miasta, ale przecież tego wcale nie widać – dali mi do zrozumienia wpędzając znów w kłopotliwe milczenie.

Nieśmiało wskazałem flagi na placu Ratuszowym, napomknąłem, że będzie Vollenweider, no i że mnóstwo imprez się szykuje. Ale po chwili zdałem sobie sprawę, że goście wytknęli Jeleniej Górze brak świątecznych dekoracji, kolorowych plakatów, billboardów i innych informacji o trwającym właśnie jubileuszowym roku. Szybko przypomniałem sobie, że kiedy byłem we Francji na wsi w Alpach, to na jubileusz wioski wszystkie domki były barwnie przystrojone, a o świętowaniu ćwierkały nawet ptaki na drzewach. A u nas? Znów kłopotliwie zamilkłem.

Aby jakoś wybrnąć z tej niezręcznej rozmowy, spytałem przemiłych przybyszów, jakie pamiątki zabiorą z Jeleniej Góry. I natychmiast pożałowałem tego pytania, bo w oczach młodych ludzi zauważyłem pustkę. Coś tam przebąkałem o Duchu Gór, jeleniu i Neptunie, królu mórz i oceanów, który – nie wiedzieć czemu – stoi w centralnym punkcie Jeleniej Góry. Trochę mi było wstyd, kiedy uświadomiłem sobie, że nasze miasto po prostu takiego souveniru nie ma. Chyba że będą to kapcie zakopiańskie, futro z barana lub zapiekane oscypki. I jubileuszowy plakat, który na wielu słupach ogłoszeniowych przyklejony jest tak, aby nikt go nie zauważył.

Ogłoszenia

Czytaj również

Świetne półkolonie

Promesa dla powiatu

37. MFTU rozpoczęty!

Komentarze (7) Dodaj komentarz

~zuo 30-03-2008 18:08
A co z tramwajem? Kiedy będzie znów otwarty?
~ 30-03-2008 18:11
Szanowny Panie Tejo. Jak zwykle po łebkach. A dlaczego pan nie pomyśli dlaczego brak kramów z pocztówkami? To ja wyjaśnię. Marża z jednej pocztówki to złotówka. W sezonie sprzedam ich może tysiąc czyli zarobie na ZUS i nic więcej. Proszę nas nie porównywać z zachodem, bo mamy nieco inną rzeczywistość gospodarczą. U nas jak chce prowadzić legalny biznes i płacić podatki, to się mnie wali jeszcze ZUS. Dlatego siedzę na bezrobociu, bo nic nie robiąc ma kilkaset złotych.
TEJO 30-03-2008 18:25
Szanowny N/N, uprzejmie informuję, że nie jest to analiza ekonomiczna przyczyn zjawiska, tylko skromny felieton:-) Resztę pozostawiam bez komentarza - Konrad Przezdzięk
~Jane3 30-03-2008 18:59
prosze sie o nich nie martwic to ludzie ktorzy kolekcjonuja raczej znajomosci i doswiadczenia teatralna a nie widokowki poza tym w odroznieniu od wiekszosci naszej mlodziezy bardzo czesto wyjezdzaja do innych krajow i polska nie jest dla nich czyms zaskakujacym a swoja droga to brawa dla dyr Nauki za kontakty z Magic Net i dla pani Dzidki ktora zapoczatkowala te kontakty Brawo istniejemy jako jedyni/tzn Jelenia Gora/z Polski w tym projekcie
~.. 30-03-2008 19:15
a ja myslę,że to dlatego, że mysli się tylko o igrzyaskach, blichtrze, czymś co będzie biło po oczach. Nie o ulicy, codzienności, turystach czyli o tym co powinno utkwiić w pamięci tych którzy trafią tu raz, a jeżleli nie trafią po raz drugi to może by przekazali dobre wspomnienia innym.
~kate 31-03-2008 11:30
Vollenweider będzie , Jopkowa też ma być, tylko z tą drugą to pewnie będzie tak, że jak sie dowiemy kiedy, to bilety będą dawno sprzedane:( a tak nawiasem, to na jej stronie nic na ten temat nie ma, więc moze tylko przyjedzie po pocztówki ? ;-)
~@@ 31-03-2008 13:10
ale pozctówek też nie dostanie - bo niby gdzie, skoro brak kramów?

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Giną woreczki na psie odchody

Bus był zepsuty?

Bilety MZK też podrożeją?

Dużo drożej za śmieci

PiS apeluje do mieszkańców

Sonda

Czy mnożenie rządowych programów plus ma sens?

Oddanych
głosów
635
Tak
21%
Nie
76%
Nie mam zdania
3%