MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Jubileusz Dolnośląskiej Izby Rolniczej

Wiadomości: Jelenia Góra
Sobota, 17 grudnia 2016, 14:34
Aktualizacja: Niedziela, 18 grudnia 2016, 8:58
Autor: Robert Czepielewski
Fot. Robert Czepielewski
Wczoraj (16.12) w Jeleniej Górze odbyła się uroczystość XX–lecia Dolnośląskiej Izby Rolniczej.
Na uroczystość przybyło wielu działaczy, którym prezes DIR Leszek Grala wręczył odznaczenia oraz pamiątkowe medale z okazji XX–lecia samorządu. Jego początki sięgają 1995 roku kiedy to 14 grudnia Sejm przyjął ustawę o izbach rolniczych.

- Właśnie wtedy był to czas zmian systemowych w Polsce - mówi Leszek Grala. Samorząd rolniczy, jako samorząd gospodarczy zrzeszający wszystkich rolników, miał być i myślę, że stał się istotnym elementem nowego ładu gospodarczego w Polsce - dodaje.

Leszek Grala zapytany o namacalne osiągnięcia DIR, bez wahania wymienił powstanie Partnerstwa Izerskiego, które obecnie na terenie 17 gmin realizuje program LEADER. Wdrożono program atestacji opryskiwaczy, czy też program rekultywacji gleb zakwaszonych.

Podczas rozmów oficjalnych i kuluarowych uczestnicy spotkania nie ukrywali, że działalność izby w obecnym kształcie nie spełnia ich oczekiwań. -W tej chwili zajmujemy się głównie opiniowaniem i szkoleniami - mówi Tadeusz Baranek - a przede wszystkim potrzebujemy więcej kompetencji. Gdyby rozszerzono nam uprawnienia, to działalność samorządu rolniczego byłaby bardziej zauważalna.
- Pragnę zwrócić uwagę, że nadal niedoprecyzowana jest ustawa o obrocie ziemi. Niektóre decyzje zamiast zapadać na dole są w gestii Ministra Rolnictwa. Do tego dochodzi wyłączenie gruntów z użytkowania rolniczego. To są tematy, które utrudniają funkcjonowanie rolnika podkreśla Tadeusz Baranek, przewodniczący rady powiatowej Dolnośląskiej Izby Rolniczej powiatu zgorzeleckiego.

O refleksję o stanie rolnictwa w powiecie jeleniogórskim poprosiliśmy Bożenę Mulik reprezentującą Lokalną Grupę Działania „Partnerstwo Izerskie”. - Jeżeli chodzi o Pogórze i Góry Izerskie, to jest to rejon trudny, charakteryzuje się słabą jakością gleby, ale rolnicy radzą sobie i na dzień dzisiejszy mamy jednak więcej rolników, którzy sieją, mniej mamy hodowców bydła. Pamiętam lata 1996 – 2000, kiedy na naszym terenie mieliśmy owce i bydło mięsne. Później rolnicy zaczęli uprawiać tylko zboże, gdy było to bardziej opłacalne niż hodowla bydła mięsnego. Niestety problem też dotknął mleczarni, które po reformie zostały masowo zamykane, to też miało wpływ na zanikanie zwierząt hodowlanych - mówi. - Światełkiem nadziei dla rolników wydaje się być wejście w życie nowej ustawy związanej z handlem bezpośrednim, dzięki której będziemy mogli kupić żywność w małych gospodarstwach rolnych - dodaje.

Anna Konieczyńska, starosta jeleniogórski zauważa jeszcze jeden pozytywny aspekt, a mianowicie produkowane na coraz szerszą skalę produkty regionalne, jak chociażby zdobywające rynek sery łomnickie czy też wyroby wędliniarskie. Zdaniem A. Konieczyńskiej ci mali regionalni producenci żywności świetnie uzupełniają ofertę coraz lepiej rozwijającej się branży agroturystycznej.

Leszek Grala zapytany o najbliższe plany związane z działalnością DIR powiedział: - Moim marzeniem jest, żeby w Karkonoszach i Izerach znowu pojawiło się bydło, tak jak ma to miejsce w Austrii, Francji czy Szwajcarii.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

W śmieciach miasto tonie

Prezydent wezwany przez prokuratora

Udana zbiórka zachełmian

Głosy za strajkiem?

Niedoróbki na drodze

Miłośnicy zabytków na swoim kolejnym zlocie

Cmentarzysko drzew

Ogołocili drzewa

Sonda

Czy wszyscy młodzi do 26. roku życia powinni być zwolnieni z podatku PIT?

Oddanych
głosów
942
Tak
38%
Nie
55%
Nie mam zdania
7%