MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Jezuici w Jeleniej Górze prowadzili kolegium, budynek został

Wiadomości: Jelenia Góra
Poniedziałek, 18 listopada 2013, 7:50
Aktualizacja: Wtorek, 19 listopada 2013, 8:10
Autor: Mea
Fot. Mea
W 1517 r. Marcin Luter wywiesił na drzwiach katedry w Wittenberdze 95 swoich tez, czym rozpoczął reformację, wielki rozłam w Kościele. Pierwszym kaznodzieją ewangelickim w Jeleniej Górze był Georg Langnickel, który od 1524 r. zamieszkał na plebani kościoła katolickiego Św. Erazma i Pankracego. W tej świątyni głosił również kazania. Obiekt był w tym czasie używany zarówno przez katolików, jak i ewangelików.

- Uczniowie Lutra już w 1518 r. dotarli na Dolny Śląsk, a pierwsze kazanie na tym terenie zostało wygłoszone w kościele w miejscowości Nowy Kościół koło Złotoryi. Zabytek ten istnieje do dziś, Istniejący tam kościół ewangelicki, zbudowany w XVIII w. jest obecnie zadbanym kościołem katolickim – powiedział Stanisław Firszt, dyrektor Muzeum Przyrodniczego w Jeleniej Górze.

- Pod koniec XVI w. większość mieszkańców Dolnego Śląska było ewangelikami. W 1566 r. to oni zaczęli budować nową szkołę w Jeleniej Górze, w miejscu starej szkoły katolickiej. Jest to istniejący do dzisiaj budynek z przejściem od kościoła Św. Erazma i Pankracego do ul. Konopnickiej, w którym obecnie znajduje się plebania. Ewangelicy prowadzili tę szkołę do 1629 r. – mówił dyrektor.

W 1618 r. wybuchła Wojna 30-letnia, podczas której zmagali się ewangelicy z katolikami. Cesarz (Habsburg) wspierał katolików, a król szwedzki oraz książęta piastowscy na Śląsku ewangelików. Walki prowadzone były również pod Jelenią Górą. Zniszczyły one miasto oraz bardzo zubożyły mieszkańców. W 1620 r., po bitwie pod Białą Górą, kontrreformacja przybrała na sile. W 1634 r. i w 1636 r. cesarz zabiegał, by kościół Św. Erazma i Pankracego odebrać ewangelikom i zwrócić katolikom. Tymczasem Szwedzi sstacjonujący pod Jelenią Górą w 1639 r. przepędzili z parafii ostatniego księdza katolickiego Roberta Mathiadesa.

- Kiedy szala przechyliła się na stronę katolików w 1651 r. ze szkoły i probostwa odszedł ostatni kaznodzieja ewangelicki Johann Ullmann. Jego miejsce zajął katolicki proboszcz Christoph Franz Hubrick. Gdy ten zmarł na plebanię przybyło, prawdopodobnie z Wrocławia, czterech jezuitów w 1653–1654 r. Zakon ten był bowiem najbardziej odpowiedni do walki z reformacją. W domu parafialnym założyli misję, po stu latach panowania ewangelików w Kotlinie Jeleniogórskiej. Katolicy nazywali w tym czasie ten teren „winnicą zdziczałą”. W latach 1672-1688 r. rozbudowali istniejącą szkołę przy kościele Św. Erazma i Pankracego, w której rozpoczęli nauczanie. W 1688 r. prowadzenie parafii przejęli księża katoliccy, a jezuici zajęli się tylko edukacją – zaznaczył Stanisław Firszt.

Jezuici wystąpili w tymże roku do biskupa wrocławskiego oraz do rady miasta Jeleniej Góry o zgodę na utworzenie i budowę Kolegium, w którym prowadziliby nauczanie. Do miasta miał przyjechać rektor Augustianus Geynitius z Wrocławia, który na bazie istniejącej szkoły miał utworzyć Kolegium. Niestety, zdaniem biskupa i rady, Jelenia Góra była zbyt małym i za biednym miastem, by zrealizować ten pomysł, więc nie otrzymali zgody. Po dziesięciu latach znów wystąpili o zgodę, tym razem na budowę nowego budynku. Otrzymali ją 3 kwietnia 1699 r.

- Wydzielono w tym celu plac w ramach posesji należącej do Kościoła przy murach miejskich, przy obecnej ul. Kopernika i wzniesiono budynek Kolegium. Jezuici opuścili dawną szkołę parafialną i zamieszkali w budynkach nie istniejących już dzisiaj przy tej ulicy, wykupionych od miasta. Były to dwa domy, „dom gwarków” – zarządu prac górniczych i „dom farbiarzy”. W nowym budynku Kolegium, budowanym na początku XVIII w. znalazły się sale lekcyjne i kaplica. Miejsce to stało się centrum kultury, religii i nauki jeleniogórskich katolików – opowiadał dyrektor.

Ewangelicy nie mieli świątyni, toteż starali się wybudować własny kościół. Stało się to możliwe po ugodzie altransztadzkiej z 1 września 1707 r. i dodatkowej umowie z 27 stycznia 1709 r. Na Śląsku zaczęto budować nowe, solidne, ewangelickie świątynie, na co „ z łaski” zgodził się cesarz. Zbudowano kilka „Kościołów Łaski”, m.in. w 1709 r. kościół Podwyższenia Krzyża Świętego (będący do niedawna Kościołem Garnizonowym, który stoi przy obecnej ul. 1 Maja). Przy tym nowym kościele powstało centrum życia ewangelików. Wybudowano tam też szkołę. Jelenia Góra miała teraz dwa centra życia religijno-kulturalnego, katolickie i ewangelickie.

- Oba kościoły i obie szkoły rywalizowały ze sobą, by przyciągnąć jak najwięcej wiernych. Robiono to również poprzez sztukę. Dlatego mimo, że świątynie ewangelickie z założenia miały być skromne, w kościele jeleniogórskim powstał piękny i bogaty wystrój, będący konkurencją dla kościoła katolickiego – podkreślał Stanisław Firszt.

W 1740 r. Śląsk zajął król pruski Fryderyk II (ewangelik). Jezuici znaleźli się na straconej pozycji, bo to oni byli głównym motorem walki z reformacją. Kolegium zaczęło podupadać, a w 1766 r. prawie przestało istnieć. W 1776 r. sekularyzowano zakon jezuitów. Zmuszano ich do opuszczenia Jeleniej Góry, co nastąpiło w 1778 r. Ewangelicy znowu byli górą w mieście.

- Ok. 1780 r. opuszczone kolegium oraz teren przylegający do niego zostały sprzedane bogatemu mieszczaninowi jeleniogórskiemu Christianowi Thoamannowi. Urządził on tam letni ogród z salą koncertową (budynek dawnego Kolegium). Teren ten należał do niego do początku XIX w. Później w byłym Kolegium urządzono resursy (kluby) m.in. Towarzystwa Jeleniogórskich Kupców i małą szkołę katolicką. W 1834 r. do budynku dobudowano drugie skrzydło. W 1850 r. jego część, gdzie obecnie funkcjonuje Klasztor Żeński Zgromadzenia Sióstr Św. Marii Magdaleny od Pokuty, przejęły władze powiatu jeleniogórskiego z przeznaczeniem na areszt i więzienie. Obok nadal znajdowała się szkoła katolicka. W 1863 r. przeniesiono ją do nowego budynku, wybudowanego za kaplicą św. Anny. W byłym kolegium mieściły się biura i urzędy. Tak obiekt ten przetrwał do II wojny światowej, po której wrócił do parafii kościoła Św. Erazma i Pankracego – powiedział dyrektor.

W ostatnich latach narodził się pomysł utworzenia w budynku po byłym Kolegium Jezuickim gimnazjum katolickiego. Obecnie gimnazjum to czasowo funkcjonuje gościnnie przy parafii Matki Bożej Miłosierdzia w Cieplicach. Budynek byłego Kolegium ma być odremontowany i przystosowany do prowadzenia w nim zajęć lekcyjnych. Wróci więc do pierwotnego przeznaczenia, nabierze blasku i ożyje. Jest to wspaniały obiekt architektoniczny, a jednocześnie jeden z najważniejszych zabytków związanych z kontrreformacją. Wzniesiono go w stylu barokowym, w czasie kiedy Jelenia Góra podnosiła się z upadku po wojnach, by w XVIII w. osiągnąć apogeum swego rozwoju opartego na przemyśle lniarskim i handlu woalami. Jest też przykładem ideologicznej walki ewangelików z katolikami, stojący w tym samym rzędzie co Kościół Łaski, szkoła ewangelicka, wystrój kościoła Św. Erazma i Pankracego, kolumny maryjne, nowy kościół Św. Jana Chrzciciela w Cieplicach i freski w prepozyturze cieplickiej klasztoru w Krzeszowie.

Ogłoszenia

Czytaj również

Boże Ciało 2019

O prawosławiu w Jeleniej Górze

Gdzie są podziemia?

Komentarze (26) Dodaj komentarz

~soc-lib 18-11-2013 8:32
Możecie remontować ALE za swoje nie z budżetu miasta .Ateizacji nic już nie powtrzyma .
remember 18-11-2013 9:35
Brawo! Najwyższy czas aby ten obiekt odnowić i przeznaczyć na cel wspomniany. Tam uczęszczałem na lekcje religii.
~ 18-11-2013 9:48
taki nasz grajdoł, myslałem że Palikot zrobi porządek z sukienkowymi
~ 18-11-2013 9:49
09:35 zaraz sie odezwie dyżurny owczarek poniemiecki i powie żeś uczęszczał, boś ciemny i ograniczony, idziemy o zakład?
~sowa 18-11-2013 10:45
O kazdy obiekt w miescie warto zadbac i remontowac ale przeznaczenie tych objektow to inna sprawa.Ci co chca lekcji religi to wlasciwe miejsce nie szkoly,w szkolach potrzeba jest wprowadzenie spotkan z psychologami,ginekologami,psychiatrami itp.Moze sie w ten spoosb spoleczenstwo wyprostuje,bo religia w szkolach nie dala zadnych efektow powiem wrecz odwrotnie.U Pana ksiedza Steca (ma olbrzymie pomieszczenia ,rowniez lekcje religi moglyby sie odbywac. Dzieciakow nie powinno sie betonowac ,lepiej dac im szanse w rozwojach manualnych czy rekreacyjnych.
~ansz 18-11-2013 11:03
To wspaniale, że jest taka szkoła, przydałoby się też utworzyć liceum katolickie, to bardzo cenna inicjatywa. Powodzenia !
~profesor 18-11-2013 13:55
Co to za dziwaczny artykuł? Wywiad-rzeka z panem Firsztem? Może Jelonka za jakiś czas wyda książkę z tymi wywiadami? Kim ten pan jest, oprócz tego, że jest dyrektorem jakiegoś prowincjonalnego muzeum? Sorry, ale znam wielu wybitniejszych historyków, więc żadna atrakcja, tym bardziej że w tych wywiadach roi się od błędów.
~ansz 18-11-2013 14:16
Wspomnę jeszcze o zamiejscowej siedzibie Radia Maryja. Obecnie mieści się obok w budynku przylegającym w fatalnych warunkach. Pora, aby w końcu otrzymało godną siedzibę. Miasto powinno zadbać również o wolne media, a nie tylko finansować tych, których dziennikarstwo odbiega od oczekiwań społecznych, a ponadto bez problemu stać na budowę nowoczesnych siedzib.
rymcycymcy 18-11-2013 14:44
Pomyślałem też o Jelonce.com ! :) ...może znalazł by się tam jakiś kącik w sensie ze trzysta metrów dla redakcji i działów handlowych ? :) Wolne i fajne media powinny być szczególnie traktowane ! :)
~gość II 18-11-2013 15:58
Profesor a jakich znasz specjalistów? może Panią Gabi Prezydentową?
~ 18-11-2013 19:36
DOLNOŚLĄZAK. W roku 1000 w Gnieźnie utworzono pierwszą polską diecezję rzymsko-katolicką. W skład tej polskiej diecezji wchodziła archidiecezja wrocławska, której podlegały wszystkie polskie świątynie chrześcijańskie na Dolnym Śląsku także te jeleniogórskie. Pomimo germanizacji Słowian zamieszkujących Dolny Śląsk do 1821 Watykan nigdy nie zgodził aby archidiecezja wrocławska wyłączona została spod polskiej jurysdykcji Diecezji Gnieźnieńskiej. Po dziś dzień Archidiecezja Wrocławska nigdy nie została włączona pod jurysdykcję germańską. Warto o tym pamiętać przy analizowaniu polskości ziem na których obecnie żyje nasz naród.
~ada 18-11-2013 19:39
do ~soc-lib "Ateizm to jest wiara ludzi zdrowych" - Jan Parandowski Lwów
~ 18-11-2013 19:44
Cd. z 19:36. Dziś - prawie po 1000 latach - chylę czoło przed Watykanem, które nigdy, przenigdy żadnym dokumentem, /pomimo gafy Kazimierza Wielkiego/ nie potwierdziły przynależności ziem na wschód od Odry do państwa teutońskiego. DOLNOŚLĄZAK
~@ gość II 18-11-2013 19:56
To, że ty nie znasz specjalistów, jeszcze nie oznacza, że ich nie ma.
~ 18-11-2013 20:02
Ad.~profesor. Nie ironizuj, gdyż kabaretowo wcale się nie zapowiada. Pan Firscht /sorry Firszt/ jest jeleniogórzaninem z autorytetem. Człowiekiem bardzo znanym, uznanym i szanowanym. Ocieplanie wizerunku naszego zachodniego sąsiada służy - miedzy innymi - eliminowaniu resentymentów, jakie od lat występują między naszymi narodami. To trzeba robić. "Topory wojenne" należy zakopywać, tym bardziej że obecnie funkcjonujemy w grupie państw pozbawionych granic. Warto jednak nie zapominać o naszej tożsamości narodowej oraz polskości nie tylko Dolnego Śląska. Warto zdać sobie sprawę, że wśród współczesnych Niemców nikt nie ociepla wizerunku Palaków. DOLNOŚLĄZAK. Cdn.
~ 18-11-2013 20:15
Cd. z 20:02. Pan Firscht /sorry Firszt/ przy okazji historycznej narracji zdarzeń, które faktycznie miały miejsce, przemyca wątpliwej jakości historię, która pisana jest w RFN po 1990 roku. Historia ta upowszechniana dominuje wśród byłych Hirschbergere i ich potomków. I tu zaczyna się poważny problem, gdyż - po dziś dzień - wielu byłych Schlesien's i ich potomków uważa, iż niemiecki Dolny Śląsk jest pod tymczasowa polską administracją. DOLNOŚLĄZAK.
Piipi Jelonkowa 19-11-2013 0:06
..do - [~Profesor ] .. to wysluchaj na uzupelnienie - wirtualne Interwiev od Naszego Stworcy w Niebie: - "Czlowieku,przechodzac wypowiedz prosbe: - "Boze badz milosnierny dla mnie i wszystkich" - czyt.na luku prawej arkady Kaplicy
~Bolko. 19-11-2013 0:55
"DOLNOŚLĄZAKU" - ale!: rzekomo z powodu braku traktatu pokojowego po II wojnie światowej, w roczniku papieskim „Annuario Pontyficio”, jeszcze w 1955 roku nadal podawano nazwy sprzed 1939 roku w odniesieniu do obszaru naszych Ziemiach Odzyskanych, które weszły pod polską jurysdykcję decyzją konferencji poczdamskiej z 1945 roku. Wobec tego władze państwowe skierowały protest w tej sprawie do Stolicy Apostolskiej i Episkopatu Polski (co obecnie K.K. uważa za PRL-owską histerię). Z tym "pochylaniem czoła", nie ma więc co przesadzać.
~ 19-11-2013 18:25
Rzeczywiście z "pochylaniem czoła" nie ma co przesadzać. Ale historycy narodowości polskiej nie powinni obojętnie traktować informacji osób publicznych z autorytetem wrzucanych - niby mimochodem - w przestrzeń publiczną. Informacji zamierzonych i celowych, które rozmijają się z historyczną prawdą. Niewykluczone, że wskutek takich informacji Polacy na Dolnym Śląsku, wkrótce dowiedzą się, że są mniejszością narodową funkcjonującą w strukturach innego państwa.
~zorientowany 19-11-2013 18:40
Profesor ma rację. Pan Firszt jest "autorytetem" co najwyżej wśród internetowych trolli, takich jak Piipi i Dolnoślązak. Czyli ignorantów, którzy dużo gadają, a mało wiedzą. Gdyby pan Firszt był autorytetem, to by pracował jako uznany, utytułowany naukowiec z osiągnięciami, a nie dyrektor prowincjonalnego muzeum. Wspierany przez ekipę "samych swoich", z którymi zna się jak łyse konie, bo bez tego tak długo by nie utrzymał się na stołku. Układy i układziki rządzą Czerwoną Kotliną - wie to każdy, kto choć trochę poznał od wewnątrz to towarzystwo wzajemnej adoracji. Więc nie róbmy autorytetów z ludzi, którzy na to nie zasługują.
~ 19-11-2013 18:54
ale marudy, hehe, a ciekawostki historyczne o Jeleniej Górze fajne ;)
~ 19-11-2013 19:43
Kim jest pan Firscht /sorry Firszt/?
Piipi Jelonkowa 19-11-2013 21:26
,,do - [~Zorientowany] .. w Czerwonej Dolnie zdarzaja sie cuda !.. bo *tutaj mieszka Liczyrzepa.~Wiesz ? .. "Zlym ludziom,ktorzy odnajdywali w gorach zloto,zamienial w kamienie,a biednym kazal zbierac kamienie,ktore pozniej zamienial w zloto" - twierdzi Pan Firszt
~ 19-11-2013 22:07
Piipi, nudzisz już. Naprawdę nie widzisz, że już dawno przestałaś być atrakcją tego portalu?
~Ja 21-11-2013 12:26
I tym sposobem, mądry poczyta a głupcy jadem się opluwają wzajemnie
~do Ja 21-11-2013 15:08
A ty? Uważasz, że nie jesteś głupcem? Po co zabierasz głos na forum, skoro dyskusja ci nie odpowiada?

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

„Pan Twardowski” – willa w Zachełmiu

Ratował w Cieplicach polskie dobra kultury

Cztery rocznice Jana Ewangelisty Purkyne

To jest już koniec...

Kontrowersyjne nagranie nauczyciela

Sonda

Czy reklamy przy drogach i ulicach dekoncentrują kierowców?

Oddanych
głosów
1082
Tak
78%
Nie
18%
Nie mam zdania
4%