MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Jestem amatorką – mówi poczytna pisarka

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Czwartek, 26 lutego 2009, 19:04
Aktualizacja: 19:04
Autor: TEJO
Fot. TEJO
Izabela Sowa, lubiana autorka powieści dla pokolenia czytelników w średnim wieku, spotkała się dziś z wielbicielami swoich książek w Książnicy Karkonoskiej.

– Miałam swoje pięć minut szczęścia, kiedy wysłałam wydawcom rękopis jednej z powieści, „Smak świeżych malin” – mówiła Izabela Sowa. Od jednego dostała pozytywną odpowiedź. Książka poszła do druku i otworzyła karierę znanej dziś, zwłaszcza w kobiecych kręgach (ale nie tylko) popularnej pisarki. Z wydawcą tym zresztą zerwała współpracę.

Zapytana, skąd czerpie inspirację do swoich postaci, odpowiedziała, że z tym bywa różnie. – Czasami wykorzystuję moje cechy, również te negatywne – zaznaczyła. Podkreśliła, że prototypami niektórych bohaterów są ludzie poznani lub spotkani przez przypadek w rzeczywistości. Osoba napotkana w barze, elegancki mężczyzna w pociągu, czy też korespondentka jednej ze studenckich rozgłośni radiowych.

Izabela Sowa podzieliła się z zebranymi swoimi przemyśleniami na temat kondycji pisarzy. – Podzieliłabym ich na dwie grupy: amatorów i profesjonalistów – powiedziała. Amatorzy to tacy, którzy piszą to, o czym naprawdę chcą napisać, a profesjonaliści – zanim zabiorą się za pisanie – zbadają, jakie są oczekiwania czytelników i dopiero potem piszą książki. Nierzadko na zamówienie, choć kompletnie wbrew temu, co ich rzeczywiście trapi. – Z tego punktu widzenia jestem amatorką – wyznała literatka.

Podkreśliła też, że nie wie, jak długo będzie trwała jej przygoda z literaturą. Przyznała jednak, że pisanie ma znaczenie terapeutyczne. – Nie lubię stanu bezsilności, a dzięki literaturze wiem, że coś mogę zrobić, wyrazić swoje zdanie, bo nie ma nic gorszego od obojętności – usłyszeli zebrani. Dowiedzieli się także, że Izabela Sowa jest osobą wierzącą, choć nie traktującą Boga jak autorytet. – Rozmawiam z Nim, gdy dowiaduję się o tragediach codzienności. Pytam: gdzie Ty jesteś? Dlaczego na to nie reagujesz? – opowiadała pisarka.

Odpowiadała też na pytania zgromadzonych dotyczące konstrukcji swoich bohaterów, a także o planach na przyszłość. Ma zamiar wydać kontynuację swojego dzieła, choć nie wie jeszcze, czy będą to dwa tomy, czy jeden. Jest autorką trylogii: „Smak świeżych malin”, „Cierpkość wiśni”, „Herbatniki z jagodami”, a także wielu opowiadań zawartych w zbiorach: „Opowieści wigilijne” i „10 minut od centrum”. Ostatnio wydała powieść „Świat szeroko zamknięty”.

Ogłoszenia

Czytaj również

Pożegnali Słońce

Studium na początek

Pożegnalna wystawa braci Osipików

Komentarze (10) Dodaj komentarz

~kam. c. 26-02-2009 19:30
genialna klasyfikacja :/ ta pani rzeczywiście jest amatorką
mesjah 26-02-2009 21:15
Pani amatorko,rozmawianie ze soba moze jeszcze nie jest choroba psychiczna,no chyba ze na głos:D ale budowanie obrazów w głowie i przemawianie do nich juz jak najbardziej:D pozdrawiam!
~no 26-02-2009 22:20
tłuuuumyy.....
~mm 26-02-2009 23:27
pozazdrościć frekwencji - gdyby nie pracownice biblioteki to pani amatorka pogadalaby z fotelami.
~chiliout 27-02-2009 7:29
trzeba bylo sie ruszyc i przyjsc, mielibyscie okazje powiedziec wszystko autorce osobiscie, a nie jak zwykle, wszyscy sa madrzy bo moga pod pseudonimem sobie ponarzekac. gratuluje
~JJ 27-02-2009 9:19
mm po jedenastej się śpi a nie wypisuje takie złośliwości
rymcycymcy 27-02-2009 9:53
Kolego | ~JJ | o 9.19 się pracuje, a nie wypisuje takie uszczypliwości na temat złośliwości ;)
mesjah 27-02-2009 23:55
do JJ,o tej godzinie to my pracujemy ciezko a nie piszemy takie nic nie wnoszace do tematu bzdury:D chiliout,chcesz mnie poznac? ostrzegam w realu jestem gorszy od podejscia Dr.Housa do problemów zdrowotnych ludzi:D strzelam cięte riposty,wiele ludzi potrafi tylko przypalic cegłe i spuscic łeb po wiazance...jestes pewny/a ?
~ago od kosmosu 28-02-2009 12:34
do mesjach. Gratuluję dobrego samopoczucia, chwalipięto! ;-)
mesjah 28-02-2009 23:50
ago,taka jest prawda,internet wiele skoryguje i doda troche odwagi a twarz w twarz to juz inaczej:D a humorek i pozytywizm trzeba miec w dzisiejszych czasach na medal:P bez tego ani rusz,zacietrzewiłbym się tylko i zamulił:) sie nie chwale,zaiste:D

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Wypadek przy baniakach  

Jeleniogórzanka z szansą na tytuł Miss Polski

Już 50 lat razem

Lwowiacy uczcili Święto Niepodległości

Spotkanie z historią

Sonda

Miejscowości turystyczne bez zakazu handlu w niedziele?

Oddanych
głosów
114
Tak
63%
Nie
35%
Nie wiem
2%