MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Jesień ze sztuką w Bukowcu, czyli u hrabiny von Reden

Wiadomości: Region
Środa, 1 października 2014, 8:16
Aktualizacja: Poniedziałek, 6 października 2014, 3:30
Autor: Manu
Fot. Organizator
W Bukowcu w ostatni weekend września odbył się cykl wydarzeń pt. “W gościnie u hrabiny von Reden. Jesień ze sztuką w Bukowcu”. Organizatorem artystyczno–literackich, dwujęzycznych, polsko–niemieckich wydarzeń był Związek Gmin Karkonoskich oraz Fundacja Doliny Pałaców i Ogrodów Kotliny Jeleniogórskiej, Niemieckie Forum Kultury Europy Środkowej i Wschodniej z Poczdamu oraz Referentkę ds. Kultury przy Śląskim Muzeum w Görlitz.

Wszystkich przybyłych powitał gospodarz Witold Szczudłowski, dyrektor biura Związku Gmin Karkonoskich. Wójt gminy Mysłakowice Zdzisław Pietrowski w swojej przemowie zwrócił uwagę na szczególne znaczenie Kotliny Jeleniogórskiej i Bukowca. Krzysztof Korzeń z Fundacja Doliny Pałaców i Ogrodów Kotliny Jeleniogórskiej opowiedział o programie rewitalizacji założenia pałacowo-parkowego w Bukowcu.

Jednym z punktów programu była projekcja a potem spotkanie z autorami filmu historycznego pt. “Gloria i Exodus – historia szlachty śląskiej” w reżyserii Andrzeja Klamta i Ronalda Urbańczyka.

Następnie odbyło się uroczyste otwarcie wystawy pt. “Friederike i Friedrich Wilhelm von Reden - matka Kotliny Jeleniogórskiej i ojciec górnośląskiego przemysłu”. Wprowadzenia do tematyki ekspozycji dokonała kurator wystawy Urszula Bończuk-Dawidziuk z Muzeum Uniwersytetu Wrocławskiego. Z kolei dyrektor Archiwum Państwowego w Katowicach dr Piotr Greiner opowiedział o znaczeniu hrabiego Friedricha Wilhelma von Reden dla Górnego Śląska i jego przemysłu.

Wieczorem w Opactwie, Herbaciarni, w Mauzoleum oraz na zamku miał miejsce romantyczny program literacko-muzyczny. Fragmenty listów hrabiny von Reden oraz dziennika księżnej Izabeli Czartoryskiej czytał m.in. aktor Bogdan Koca.

Na zamku w Bukowcu swoją książkę zaprezentowała Dagmar von Gersdorff - autorka powieści “Na całym świecie tylko ona” (Auf der ganzen Welt nur sie).

W programie weekendu znalazły się również prezentacje filmów, wycieczki po parku, przejażdżki bryczką, gry i zabawy dla dzieci, specjały regionalnej i pałacowej kuchni oraz inne atrakcje związane z regionem.

Ogłoszenia

Czytaj również

Ruszył proces sprawców tragedii drogowej

Chcą powtórki wyborów!

„Głosowisko” – świąteczny koncert w „Muflonie”

Komentarze (10) Dodaj komentarz

~Jan 1-10-2014 17:29
A ta pani z Uniwersytetu Wrocławskiego nie ma zajęć na swojej uczelni? No tak, trzeba jeździć za chałturami. Może by dyrekcja UWr sprawdziła, co robią pracownicy tej instytucji W DZIEŃ ROZPOCZĘCIA ROKU AKADEMICKIEGO (lub tuż przed nim), tzn. gdy wszyscy wykładowcy powinni być ze studentami! Ale cóż, jaka ó-czelnia, tacy "pracownicy", jacy "pracownicy", taka ó-czelnia.
~spoxx 1-10-2014 18:15
Wszystko ok, mogli by tylko jakeś młodsze laski zaprosić a tak tylko muzeum ;)
~absolwent 1-10-2014 18:32
Jak mawiał mój profesor na studiach, pracownikom naukowym (?) polskich uczelni wakacje zaczynają się 1 października.
~Sąsiad 1-10-2014 22:15
Sztuką to jest kupić od Gminy jak radny Adam Żurowski schronisko Skalnik wraz ze sporą działką za frajerskie pieniądze (316 tys. złotych). Tak się załatwia interesy z wójtem Pietrowskim.
~ocetto 2-10-2014 4:52
do "mondrego" Jana...nie na tym polega rola pracownikow naukowych i uniwersyteckich, żeby siedzieć jak przyśrubowani do katedry i poza uczelnie nosów nie wyściubiać. Studentów tez to dotyczy. Uczelnia to nie muzeum, kto tak myśli to mentalnie siedzi w XIX wieku.
~lomnitz 2-10-2014 10:59
I tak sprzdarz przedszkola w Łomnicy to lepsza komedia
~WK 2-10-2014 12:45
@ 02-10-2014 04:52 | ~ocetto | *.dialog.net.pl (78.8.*.*): Widać, że zabierasz głos w temacie, o którym nie ma bladego pojęcia. Problem właśnie w tym, że tzw. pracownicy naukowi praktycznie w ogóle nie siedzą na polskich uczelniach, a zamiast tego biegają sobie po róznych instytucjach i odwalają chałtury. Inaczej mówiąc, etat na państwowej uczelni traktują jako zabezpieczenie socjalne (pracy tam w praktyce nikt nie kontroluje), a pieniądze w czasie, kiedy powinni być na swoich uczelniach, zarabiają gdzie indziej. Wystarczy posłuchać skarg studentów, jak to pan czy pani profesor nie pojawiają się na wykładach albo nie przychodzą na konsultacje. No ale co o tym może wiedzieć ktoś, kto pewnie nawet nie ma matury (inaczej wiedziałby, że zdania w języku polskich zaczyna się dużą literą)?
~inżynier 2-10-2014 18:09
To prawda. Gdybym ja chciał sobie urwać się z pracy na taką prezentację na jakiś interesujący mnie temat, to pracodawca od razu by mnie zwolnił. A oni sobie jeżdżą, odwołują w tym czasie zajęcia ze studentami i jeszcze uczelnia im płaci za delegację. Hobby niech każdy realizuje w wolnym czasie! Typowa współczesna "klasa próżniacza", która nieźle ustawiła się na państwowych stołkach i robi co chce (albo zupełnie nic nie robi).
~xxx 2-10-2014 20:29
co takiego było potrawą regionalną,i jaka kuchnia pałacowa jak tam kuchnia nie działa,potrawy jak na festynie w czasie koncertu na lotnisku,papierowe i plastykowe naczynia,lipa!!!!hrabia powinien jeść jak hrabia
~płk Lawless 4-10-2014 17:04
Miło i ciepło przyjęli nas organizatorzy tego wydarzenia w Bukowcu. Dziękujemy bardzo był to dla nas zaszczyt gościć u państwa. https://www.facebook.com/cezaskal/media_set?set=a.10202610788014931.1073741898.1354101859&type=1

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Kolejna przygoda z Rytmem i Melodią

Rok niespełnionych obietnic

Rozrywki tu nie będzie, powstanie market

W setne urodziny Tomaszewskiego

Napad na dyliżans – mikołajkowy poranek rodzinny

Sonda

Czy coraz więcej przepowiedni o zbliżającym się końcu świata należy traktować poważnie?

Oddanych
głosów
573
Tak
21%
Nie
70%
Nie wiem
9%