MenuZamknijRaport
Koronawirus

WIADOMOŚCI

SPORT

Wtorek, 14 lipca
im. Kamila, Marcelina

Jelfa - Start Elbląg - relacja z meczu

Wiadomości: Jelenia Góra
Niedziela, 19 grudnia 2004, 0:00
Aktualizacja: Środa, 8 lutego 2006, 16:24
Autor: PK
Fot. Damian Milko
Jelfa Jelenia Góra 28-29 Start Elbląg
sobota 18 grudnia, Hala Miejska przy ul. Złotniczej

W sobotę Jelfa Jelenia Góra gościła we własnej hali lidera rozgrywek Start Elbląg. Komplet publiczności był świadkiem niesamowicie zaciętego spotkania, które w końcówce przerodziło się w istny thriller na dodatek zakończony nie po naszej myśli …

Od początku spotkania zawodniczki z Elbląga narzuciły jeleniogórzankom swój styl gry. Prowadziły przez całą I połowę zwyciężając ją 16-15. Niewielka to była różnica zważywszy, że momentami przewaga Startu sięgała już 4 bramek.. Tak więc z dużymi nadziejami jeleniogórska publiczność oczekiwała II połowy spotkania.

Niestety już na jej początku Jelfa straciła dwa gole i przewago przyjezdnych powiększyła się do 3 oczek. „Witaminki” starały się dotrzymać kroku rywalkom i ambitnie odrabiały straty. W 53 minucie niezawodna Agata Wypych doprowadziła po raz pierwszy w tym meczu do remisu, a dwie minuty później ku radości zgromadzonych kibiców wyprowadziła swoją drużynę na prowadzenie! Niestety była to pierwsza i zarazem ostatnia przewaga Jelfy w tym meczu. Do końca meczu trwała wymiana ciosów. W końcówce spotkania przy stanie 28-28 piłkę miały liderki Ekstraklasy, które przeprowadziły ostatni atak przerwany faulem Magdy Młot w ostatniej sekundzie meczu. Decyzja sędziów mogła być tylko jedna – karny dla Startu. Na bramkę zamieniła go Urszula Lipska i w taki sposób komplet punktów pojechał do Elbląga. Dodajmy zasłużenie, bo Start potwierdził, że jest obecnie najmocniejszą siódemką w kraju.

Nie sposób nie wspomnieć o przykrym wydarzeniu jakie miało miejsce przed meczem. Mianowicie spiker, który miał prowadzić sobotnie zmagania pojawił się w stanie mocno nietrzeźwym. Pomimo swojego stanu dziarsko złapał za mikrofon i rozpoczął przedstawianie składów czym wywołał konsternację na trybunach, która przerodziła się w salwy śmiechu. Dobrze, że działacze Jelfy szybko zareagowali i pozbawili spikera „sitka”, bo mogła wyjść z tego niezła draka.

Wracając do meczu to nie sposób nie wspomnieć o postawie Agaty Wypych, która tradycyjnie była najlepszą snajperką naszej „siódemki” zdobywając 11 goli. Pani Agata jest w tej chwili niekwestionowaną liderką Jelfy i pewnym punktem reprezentacji Polski. Pewnie też zmierza po tytuł najlepszego sportowca Dolnego Śląska w rankingu Gazety Wrocławskiej i najlepszego sportowca regionu jeleniogórskiego w plebiscycie Nowin Jeleniogórskich. Życzymy jej zwycięstwa w tej zabawie i jeszcze lepszego roku 2005 w wykonaniu Pani Agaty oraz pozostałych Witaminek!

Skład Jelfy: Alberciak, Czarna, Kowalczyk, Bąkowska, Augustyniak 5, Szafulska 2, Dyba 2, Wypych 11, Bogusławska, Buchcic, Młot 3, Stefanowska, Duran, Oreszczuk 5

Ogłoszenia

Czytaj również

Półkolonie z MOS–em po pierwszym turnusie

Śmieci przy ścieżce na Perłę Zachodu

Guwer: To będzie profesjonalny skatepark treningowy

Komentarze (2) Dodaj komentarz

~kibic 21-12-2004 8:02
Czy sama Agata grała na parkiecie? Dlaczego nie ma mowy o Anicie Augustyniak, Marcie Oreszsczuk.Przeciez zagrały również dobry mecz? Agata nie jest przecież jedyną zawodniczką na parkiecie, która prymuje w piłkarskich spotkaniach. Przeciez też zdażają jej się fatalne mecze i jakoś zawsze cisza o tym. Czyżby kibice widzieli tylko błędy innych zawodniczek?
~hej hej 24-04-2006 18:12
i tak kowal jest najlepsza:D pozdro

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Ola Zaleśny jednak nie w Karkonoszach

Czyżby Andrzej Duda?

Spotkanie z prezydentem Andrzejem Dudą

Prezydent na Polanie Jakuszyckiej

Senator zaklejał plakaty? Jest odpowiedź K. Mroza

Sonda

Powstała miejska plaża nad Bobrem, czy to dobre miejce, także na rodzinny, relaks?

Oddanych
głosów
675
Tak
46%
Nie
41%
Nie wiem
14%