MenuZamknijRaport
Koronawirus

WIADOMOŚCI

SPORT

Sobota, 11 lipca
im. Karoliny, Olgi

Jeleniogórzanka: Matka biła dziecko za swój brak wyobraźni

Wiadomości: Jelenia Góra
Piątek, 1 maja 2015, 7:43
Aktualizacja: 7:45
Autor: Czytelniczka
Fot. Archiwum
Byłam świadkiem niemiłej sytuacji w jednym z marketów. Dwie kobiety (matka z córką) robią zakupy. W wózku na zakupy siedzi może 1,5–roczna dziewczynka a obok wózka drepcze druga, około 3–latka. Kobiety odwrócone tyłem do wózka grzebią w ciuchach i raptem słychać łomot. Upada wózek z zakupami, mniejsze dziecko wypada z wózka, a wózek przygniata dziecko starsze. Babka łapie mniejsze sprawdzając, czy jest całe, a matka wyszarpuje spod wózka za rękę starszą dziewczynkę. Zaczyna ją lać po pupie i na nią wrzeszczeć...

Reakcja ludzi? Żadna. Moja reakcja była natychmiastowa. - Co ty robisz głupia babo? To wasza wina! Nie dopilnowałyście dzieci, zajmując się łachami i jeszcze karcisz za to dziecko? Wy jesteście obie winne!

W odpowiedzi padły oczywiście teksty: - To moja sprawa, zajmij się własnymi dziećmi;
- Moje dziecko, mogę z nim robić co chcę; itp.

Nie odpuściłam. Nie wolno stać bezczynnie i gapić się bez reakcji, jak bite jest dziecko. Ochrona sklepu i kasjerki w końcu zaczęli reagować, to samo inni klienci, którzy do mnie dołączyli.

Mój apel do ludzi: Reagujcie na przemoc wobec dzieci i takie sytuacje! Ta mała dziewczynka, gdyby nie to, że upadła na butelki z napojami, uderzyłaby główką w podłogę z wysokości ok. metra. Bóg wie, jakie mogłoby to mieć konsekwencje. No jak tak można?

Ogłoszenia

Czytaj również

Krakowska w budowie

Kolorowe wakacje w MDK

Czy uda się zniszczyć toksyczną roślinę?

Komentarze (41) Dodaj komentarz

~Czytający😧 1-05-2015 8:01
Czyja to wina,że tą matkę jak była mała,matka zamiast kaarmić butelką z mlekiem ,biła ją"PO GŁÓWIE" butelką. Dzieci powinno się uczyć dobrych wartośći.
~2+2=4 1-05-2015 8:19
W którym? Nazwa bo nie będzie wiarygodne.
~? 1-05-2015 8:26
Ustawa o przeciwdziałaniu przemocy nakłada obowiązek na świadków przemocy , by reagowali na akty przemoc. Przemoc ma różne oblicza ale zawsze jest przestępstwem ,art.207kk. Bicie dzieci jest szczególną formą przemocy i powinno budzić właściwe reakcje ludzi. Nie bójcie się reagować. !!! Chrońcie bezbronne dzieci przed przemocą nieodpowiedzialnych rodziców.
~ 1-05-2015 8:48
takie pisanie ze gdzies ktos i kogos nic nie daje to pachnie jakims naciaganiem sprawy albo pisaniem dla pisania no i jeszcze brak podpisu autora tekstu- sytuacja opisana mogla zaistniec ale tu w tym wypadku czuje tylko wyobraznie piszacej
~Maciekkk 1-05-2015 9:12
Zgadzam się w 100 %, że w takich przypadkach nie można pozostawać biernym i należy działać, tylko trzeba się zastanowić w jaki sposób to zrobić. Taki ostry atak słowny na matkę (niezależnie od tego czy był słuszny czy nie), spowodował jeszcze większą jej złość i niestety obawiam się, że odbije ona sobie potem w domu, na dziecku, gdzie nikt już tego nie zobaczy. A w tym przypadku najważniejsze jest dziecko, jego dobro i zdrowie. To o nim musimy pamiętać reagując na takie sytuacje.
~luis 1-05-2015 9:22
tak a dzieci się wam. odwdzięczą na starość oddając w trybie natychmiastowym do domu spokojnej starości........lać lać i jeszcze raz lać żeby wychować na człowieka
~@ 1-05-2015 10:07
Czasmi klaps w pupe może uchronić dzieciaka przed jakimś niebezpieczeństwem, w tym przypadku pożądny kop w pupe należał sie matce bez wyobraźni. I własciwie to ona była winna narażając małoletnie dziecko na utratę zdrowia. Oczywiście sytuacja mogła być fikcyjna.
~Nie wiem 1-05-2015 10:11
My "bite" pokolenie wyrośliśmy na ludzi, dzisiejsza "niebita" młodzież wsadza na głowy nauczycieli kosze i zabija staruszków... NIKT normalny nie jest za katowaniem dzieci, ale strofować należy, to temat delikatny, mój najstarszy syn był "bity", czyli klaps, raz na miesiąc jak już przegiął a ja cierpliwa jestem, dwa razy w życiu pas /z czego dumna nie jestem/, pozostałe moje dzieci nigdy nie były karane biciem, najlepiej wychowanym dzieckiem jest mój najstarszy syn...nie wiem dlaczego? Oddałam cały czas mój rodzinie, dużo czytałam, dużo opowiadałam, dzieci wychowywałam jednakowo, choć każde ma inne potrzeby i wymagania, to odwieczna zagadka, jak wychowywać aby wychowywać dobrze, może własną godną i spokojną postawą i przykładem? Powtarzam, nie jestem za katowaniem dzieci!
~ 1-05-2015 10:16
Klapsa nie wolno dać bo to stress dla dziecka a te nieklapsowane dzieci ledwo odrosna nie wiadomo skad wiedza jak zamordowac , okraśc szantażować mobbingować kolezanki inne małe dzieci ,rodziców starsze osoby kraść wyłudzać a jak juz pracują bezczelnie" odpalać"interesantów itd.Skad bierze się tyle okrucieństwa w młodzieży? w dzieciach? przecież tyle tego kiedyś nie było? Kto ma skłonności sadystyczne to bedzie katował ale klaps zawsze uczył że trzeba uwazac od mała że to kara za nieuwagę i nieposłuszność a MATKA TO NIE NIEWOLNICA ma też swoje zycie i może popatrzeć na ciuchy wcale nie musi całego swojego zycia poswiecać dzieciom ,mezowi.DZIECI TO NIE BOZKI -musza zyć jak wszyscy ludzie i jakoś maja sie tego nauczyc choćby przez klapsa od np 3-go roku zycia.Ważniejsze są od kobiet?
~Maciekkk 1-05-2015 10:31
A przykładowo, przed jakim niebezpieczeństwem klaps w pupę może uchronić dzieciaka? Skąd przekonanie, że dzisiejsza młodzież jest "niebita"? Przeważnie bici, bija swoje dzieci, bo taki moją wzorzec, bo zawsze mają wytłumaczenie, my wyrośliśmy na ludzi. A jaki niby "człowiek", daje sobie prawo do bicia drugiego człowieka, tym bardziej małego i całkowicie bezbronnego? Kiedy klaps nie jest już klapsem? Gdy ręka nam się obsunie? Gdy mieliśmy gorszy dzień w pracy, i nawet przypadkowo uderzyliśmy zbyt mocno? Poza tym jeżeli strofować to zachowanie dziecka, a nie samo dziecko. I można to robić słownie, a nie poprzez kary cielesne (klaps też do takowych należy). Jaki dajemy przykład dzieciom w ten sposób? Gdy brakuje nam argumentów czy cierpliwości to sięgamy po rozwiązanie siłowe.
~cd z 10,16 1-05-2015 10:44
Wszystko zwala sie na kobiety Facet nic nie musi, dzieci też .Za wszystkich musi myśleć i przewidywac kobieta nic jej nie wolno musi wszystko wiedzieć i za wszystko odpowiadac przebaczać i poświęcać sie pracować dla siebie dla dzieci.Dzieciom wszystko wolno bo mama musi tylko dla nich żyć nawet kupic nic nie może bo znajdzie sie "polka- opiekunka" i zrobi aferę.Dziecko które nie zna słow nie zrozumie zagrożenia a musi byc posłuszne na słowo "nie wolno" lekki klaps wymusza to.Bezkarne dzieci to tragedia.Odróznijcie wreszcie klapsa od bicia.strach jest nieodłączny od życia kara słowna /odbior komorki zakaz internetu/ nie trafia do wszystkich mózgów-klaps jest lepszy niż nastepstwo nieuwagi.Z czego bierze się tyle półgłowków? narkomanów itp własnie z tej beztroski a kobiety też maja prawo
~do ~luis 1-05-2015 10:46
Tobie na pewno się tak odwdzięczą! Lać lać to Ciebie ... za takie gówniane podejśćie! Takich Jak Ty to powinno się pus...ć w przepaść! Co to za podejście ,,lać,, ? Jak samemu się jest idiotą i nie potrafi rozmawiać z dzieckiem, tłumaczyć i uczyć to nic dziwnego że ma się najprostszą i najbardziej nieskuteczną metodę... musisz być człowiekiem bez serca! za pewne starą, zakompleksioną babą!!! Współczuje Twojej Rodzinie! A już na pewno twoim dzieciom !
~kf 1-05-2015 10:47
Bicie jest jedynie nasza porazka ! W ten sposob pokazujemy swoja slabosc. Moja corka nie dostala ode mnie jeszcze klapsa, choc u mnie cierpliwosc jest naprawde bardzooo slaba. Trzeba sobie zadac pytanie, czy dziecko ma sie nas bac, czy nas szanowac. Tak samo jest z przemoca psychiczna. Jakie poczucie wartosci ma 3 letnie dziecko slyszace od matki ( o ile tak mozna nazwac ta kobiete) slowa ,,ty d...lu,, zamknij sie,, i bedace zmuszone do jedzenia az zwymiotuje. Raegujmy na krzywde najmlodszych, bo to ,jaki swiat im pokazemy i jakimi ludzmi beda zalezy przede wszystkim od nad
~Elli 1-05-2015 10:57
Niektóre kobiety nie powinny mieć w ogóle dzieci, a jak idą na babskie zakupy, powinny oddać dzieci pod opiekę. Kiedy widzę sytuacje, gdzie matka dosłownie wyładowuje się na dziecku, sam bym jej przylała. Reaguję podobnie, gdy widzę, jak bije się małe bezbronne dziecko. Według opisu matka poniosła winę. Byłam świadkiem dwóch incydentów nad morzem. Gdybym stała blisko, zareagowałabym, ale w tłumie ludzi trudno mi było wrzeszczeć. Na plaży matka z babcią i może 9 letnią dziewczynką się opalały. Dziewczynka chciała pójść się popluskać w morzu. Poszła. Matka nakazała jej, by się nie oddalała. Sama siedziała i nie poszła z dzieckiem. Nagle, jak opętana szukała dziewczynki, bo straciła ją z oczu. Mała przemieściła się nieznacznie i mamuśka już jej nie zauważyła. Kiedy mała wróciła dostała klapsa
~Elli 1-05-2015 11:04
c.d. Zawiniła matka, która nie powinna pus...ć małej samej, tym bardziej, że ludzi na plaży dużo i zniknęła w tłumie. Nie miała racji bijąc dziecko, bo powinna pójść z nią i tam jej pilnować. Inna sytuacja. Deptak. Mnóstwo ludzi. Z przodu przede mną Niemka z dzieckiem i starszą panią. Na deptaku przewraca się tzw. "potykacz", reklama. Matka wściekła "wlepia" małej solidne dwa klapsy wrzeszcząc, czy nie chce jeszcze "dokładki", bo uznała, że dziecko przewróciło szyld. Byłam za daleko, aby dać kobiecie do zrozumienia, że niczego nie wywróciło, tylko któryś z przechodniów zahaczył o szyld. Ludzie reagują zbyt impulsywnie. Nie potrafią panować nad swoimi emocjami i należycie wychowywać dzieci. Bicie potęguje złość i niczego nie zmienia.
~do Maciekkk 1-05-2015 11:28
Masz rację, że krzyk niewiele tu da, ale widząc coś takiego, nie dziwię się, ze kobieta tak, a nie inaczej zareagowała. Odzywki typu, "to nie Pani sprawa" itd. są dalece nie na miejscu. Tacy ludzie nie powinni czuć się bezkarni tylko dlatego, że według ich, nikt nie powinien wtrącać się do ich metod wychowawczych. Bicie dzieci jest zabronione i dlatego popieram wtrącanie się osób trzecich. Jestem zwolennikiem reakcji, niż "znieczulicy" i zupełnego braku reakcji także w sytuacji, gdy zza ściany słychać płacz bitego dziecka.
~do Maciekkk 1-05-2015 11:33
Masz rację, że krzyk niewiele tu da, ale widząc coś takiego, nie dziwię się, ze kobieta tak, a nie inaczej zareagowała. Odzywki typu, "to nie Pani sprawa" itd. są dalece nie na miejscu. Tacy ludzie nie powinni czuć się bezkarni tylko dlatego, że według ich, nikt nie powinien wtrącać się do ich metod wychowawczych. Bicie dzieci jest zabronione i dlatego popieram wtrącanie się osób trzecich. Jestem zwolennikiem reakcji, niż "znieczulicy" i zupełnego braku reakcji także w sytuacji, gdy zza ściany słychać płacz bitego dziecka.
~Precz z PATOLOGIĄ 1-05-2015 11:58
Patologii, co raz więcej! Jak tu z nią walczyć, MASAKRA!
~Maciekkk 1-05-2015 12:32
Tak jak napisałem wcześniej, ja też jestem zwolennikiem reakcji. Tylko, że czasami ta reakcja może przynieść odwrotny skutek od zamierzonego. Reagować jak najbardziej, w ogóle nie ma o czym tutaj dyskutować, tylko trzeba zrobić to w umiejętny sposób, aby nie skupiło się to potem na dziecku. Nie jest to oczywiście łatwe, bo każdy rodzic jest inny i inne argumenty do niego trafiają. A są i tacy, do których nic dotrze, niestety :(. Ale mimo wszystko, biernym pozostać nie wolno. To na pewno nie.
~18sqandal 1-05-2015 13:05
... oj tam , dała pare klapsów w nerwach i zaraz afera
~SpEjsON 1-05-2015 13:43
taka akcja przy ludziach a co dzieje sie w domu gdzie nikt nie patrzy?
~Do ~18sqandal 1-05-2015 14:32
Żadne oj, tam. Obie szły na zakupy z dzieckiem, tylko, że o dzieciach zapomniały. Potem, gdy wózek się przewrócił i hrabini wściekła, że incydent przerwał jej zakupowy wypad, wyładowała swoją złość na dziecku. W życiu nie wybrałabym się na zakupy z dzieckiem, które po jakimś czasie staje się marudne, chce już iść do domu... Co tu dużo mówić. Nie tędy droga. Dziś co niektóre mamy są wygodne. Dziecko "zapakuje" do wózka i ma wsadzić mordę w kubeł. Kiedy się urodziłam rodzice mieszkali na 3 piętrze. Nie było windy i tak moja mama najpierw zaniosła mnie do mieszkania, potem wracała po wózek i zakupy. Pełna organizacja i żadnego utyskiwania.
~ja 1-05-2015 22:38
Nie bije się dzieci, nie bije się zwierząt, nie bije się innych dorosłych. Ogólnie przemoc nie jest rozwiązaniem. Ale żeby to zrozumieć, trzeba być nieco bardziej ogarniętym, kwestia inteligencji emocjonalnej. Głupcy biją, mądrzy nie.
~Jerzy Petarda 1-05-2015 23:02
no i się wysypali sami fachowcy od bezstresowego wychowania dobrze że nie mam dzieci bo w tym kraju po prostu nie da się bo społeczeństwo d...li (jakby było mało tego że rząd uprzykrza życie ) już teraz zakładają wam śmietniki na głowę a wy dalej swoje ____ to w takim razie co proponujecie zamiast tego klapsa tak aby dziecko nie popełniło 2-gi raz błędu ???????
THX1138 1-05-2015 23:35
a kiedy walka o prawa rodziców ??????
~ 2-05-2015 1:36
za PRL-u to nie był żaden problem i dlatego ludzie wychowani w tamtych czasach rzadko robią problemy
~Maciekkk 2-05-2015 9:59
Do pana Jerzego Petardy. 1.To że nie stosuję kar cielesnych, nie znaczy, że jestem zwolennikiem wychowania bezstresowego. Co prawda uważam, że mało kto w Polsce wie jak wygląda takie wychowanie permisywne i jestem zdania, że rzadko kiedy ktoś je stosował w takiej czystej, poprawnej formie. 2. Skąd przekonanie czy wiedza, że to dzieci niebite zakładają nam śmietniki na głowę??? 3. Trzeba rozmawiać i tłumaczyć dziecku, przecież to normalny człowiek, jak ja czy Pan. Kiedy dziecko jest jeszcze na tyle małe, że pewnych rzeczy nie rozumie należy je po prostu pilnować. Każdy popełnia błędy i każdy ma do nich prawo, na nich się uczymy. Do THX1138. Podstawowym prawem i obowiązkiem rodzica jest wychowanie i opieka nad swoim dzieckiem.
~Maciekkk 2-05-2015 10:11
To że w PRL-u bito dzieci i nie robiono z tego problemu, jest pokłosiem tego co dzieje się dzisiaj. Przemoc rodzi przemoc i dlatego jest coraz gorzej. To jest oczywiście bardziej skomplikowany problem, ale w ogromnym skrócie tak to właśnie wygląda. Jak ma się czuć dziecko, które jest bite czy też non stop strofowane i krytykowane przez dwie osoby, które są dla niego najważniejsze i najukochańsze. Zamiast miłości, wciąż otrzymuje komunikaty, że coś robi nie tak, a co gorsza, że z nim jest coś nie w porządku. Traci całkowicie wiarę w siebie, jego samoocena jest na bardzo niskim poziomie. I jak ma potem radzić sobie w życiu. Jedyne co umie, to to co "dostał" od rodziców - bije, narzeka, krytykuje wszystkich i marudzi jak to jest źle i do dupy. A działania zero. Przykre i smutne :(.
~ 2-05-2015 10:39
może jakby stosunek wypłat do cen był taki żeby tylko 1 rodzic musiał pracować a 2-gi mógł cały czas zajmować się dzieckiem , gdyby przedszkola były darmowe , gdyby nasz rząd nie pozwolił pracodawcom orać rodzicami 24/7 , gdyby rodzicielstwo nie oznaczało konieczności rezygnacji ze wszystkiego co przyjemne ---------------------- to z pewnością rodzice byliby mniej zestresowanie/zaganiani i mogliby trzeżwiej pomyśleć na każdym krokiem wychowawczym , bo za pewne nikt nie pomyślał że być może ta matka miała serię nie fortunnych zdarzeń w tym dniu
~Maciekkk 2-05-2015 11:00
Rodzicielstwo nie oznacza konieczności rezygnacji ze wszystkiego co przyjemne. Na pewno nie. Fakt z niektórych rzeczy musimy zrezygnować, ale pojawiają się tez nowe możliwości. Z drugiej strony, jeżeli masz takie zdanie o byciu rodzicem, to przecież nikt Cię do tego nie zmusza. To Twoja (Wasza) decyzja, i jeżeli nie chcecie mieć dzieci, to ich nie macie. Bo po co? Żeby się męczyć. Szkoda wówczas i Ciebie (Was) i dzieci. Każdy z nas ma co chwilę jakąś serię niefortunnych zdarzeń, takie życie. Ale nie jest to powód, aby odreagowywać to na niczemu niewinnych dzieciach. Z jednym się zgodzę, sytuacja ekon. państwa, a co za tym idzie przeciętnej rodziny nie sprzyja procesom wychowawczym. Ale nie sprzyja, to nie znaczy uniemożliwia. Często też zasłaniamy się tą ekonomią, ale to już inna sprawa.
~do 11:00 2-05-2015 12:38
nikt nie zmusza ? (mnie nigdy nie zmuszą) w sumie nie, tylko biadolenie że nie będzie miał kto na emerytury / jakie to rodzicielstwo fajne itd .. a jak już ktoś da się złapać w tą propagandową pułapkę ..... no to ma przerąbane musi sam sobie radzić o wszystko z całym światem walczyć ______ zasłaniamy ekonomią ? na pewno nie rodzice porównaj sobie co daje państwo rodzicom w naszym kraju a w innych w stosunku do wysokości podatków ( przede wszystkim liczby godzin jakie trzeba przepracować by zapłacić te podatki) ___ mimo iż nie jestem rodzicem nie mam nic przeciwko by podatki szły na darmowe w szerszym zakresie otwarte przedszkola z izolatką/pielęgniarką dla chorych dzieci (bo na tym polega idea "państwa" że wszyscy się zrzucamy na dobra dla obywateli a nie drogie obiadki dla polityków
~ 2-05-2015 12:50
10.11 Naprawdę ? To co się teraz dzieje to po prl -owska przemoc ? Sądzę raczej: bezstresowe wychowanie pokolenia ,ktore zachłysnęło się zachodnią "wolnoscią ". Najlepszy dowód to klęska bezstresowego wychowania Naczelnej niani III - p.Doroty Z.( synuś gwałciciel czy coś takiego ?). Pytasz co dobrego dały klapsy na spodnie , ano dały. Być może uratowały życie malemu smykowi. Mój synek , 4 latek, dawno,dawno temu, był bardzo żywy i lubił uciekać na jezdnię. Kiedyś wyrwał rączki z rąk moich i babci i migiem na ruchliwą jezdnię. W ostatnim momencie ,tata go zatrzymał i długo tłumaczyl też i w domu, dlaczego tak nie można.Za jakiś czas objuczona zakupami, wózkiem z drugim dzieckiem, wracałam z zakupów do domu. Sytuacja się powtórzyła,w ostanim momencie chwyciłam malca i wymierzyłam parę
~ 2-05-2015 12:54
klapsów na spodnie. Od tego momentu malec załapał czego robić absolutnie nie wolno. Miałam kaca mo...lnego, Ale teraz syn szczęśliwie bez wypadku ,jest dorosłym czlowiekiem . A nawiązując do art. i tej konkretnej sytuacji raczej chyba ratowałabym oboje dzieci...
~Maciekkk 2-05-2015 17:49
Moim zdaniem, to pokolenie o którym mówisz, nie potrafiło wychowywać swoich dzieci, bo nikt ich tego nie nauczył. Dodatkowo kapitalizm, który wówczas się rozpoczął, spowodował że wiele osób zajęło się wówczas biznesem i temu poświeciło cały wolny czas. Pozostawiono dzieci samopas i zaczęto się tłumaczyć, iż to wychowanie bezstresowe. Co jest oczywiście kompletną bzdurą. Bo nie na tym takowe polega. Z tego co wiem, Naczelna niania, nigdy nie propagowało wychowania bezstresowego, a wychowanie oparte na miłości i akceptacji z jednej strony, ale stawianiu wymagań i granic dziecku z drugiej. I ten przykład to żaden dowód, bo program w tv to jedno, a w jaki sposób pani Z. wychowywała swoje dzieci (dziecko) tego nie wiemy.
~Maciekkk 2-05-2015 18:04
Co do Twojego przykładu z przebieganiem przez jezdnię. Nie znam dziecka, które by tego nie zrobiło. To że klaps być może uratował życie to tylko Twoje racjonalizowanie, żeby ten kac był mniejszy. Ale to akurat nie ma teraz znaczenia. Może gdybyś drugi raz wytłumaczyła, też by już nie wbiegł. A może musiałabyś zrobić to jeszcze raz, nie wiem. Wiem jedno, Twoje dziecko nie wbiegło więcej na ulicę dlatego, że bało się iż dostanie lanie. Nie dlatego że to niebezpieczne. Ktoś może powiedzieć, co za różnica, cel uświęca środki. Ja chcę żeby moje dziecko nie ćpało, bo to jest niebezpieczne, a nie dlatego że dostanie ode mnie lanie. Bo co będzie wówczas, gdy pojedzie na wakacje i będzie miało świadomość, że jeżeli weźmie, to ja się o niczym nie dowiem. Nie na tym mi zależy.
~ 3-05-2015 0:16
PiS mówi bije się ale się nie wykręca i tyle , hej !!!
~w prl-u 3-05-2015 7:38
W PRL-u każdy starszy miał prawo zwrócić obcemu dziecku uwagę że źle robi tak nas wychowano.Dzisiaj starzy sie boją i młodzi też. Mamy prawo popaprańców tylko dla władzy nie dla normalnego człowieka.Zero normalności w Polsce!!!
~ 3-05-2015 11:38
Dzieci agresywne , to dzieci bite i nie szanowane w domu . Wychowanie wynosi sie z domu i taki mialy przyklad , bo innego nie znaja,
~ 4-05-2015 19:34
Szanowny Maćku k, skladanie klapsów ( i rózeczek) na tyłek ,jak trzeba bylo, ma tradycję znacznie dłuższą niż socjalizm. Klapy na doopę, należą się dużemu Maćkowik, za to, ze gdy trzeba było, lektur nie czytał... zapraszam do lektury nowel Prusa, Sienkiewicza, Konopnickiej...Są to autorzy, zapewniam, nie komunistyczni i żyli trochę wcześniej niż nastał w Polsce "komunizm". Nb. w Wielkiej Brytanii nadal stosuje się kary cielesne w szkolach i " ściąganie" tam jest nie do pomyślenia . I chyba to kraj trochę bardziej uporządkowany niż I I I RP
~Maciekkk 5-05-2015 9:34
Proszę raz jeszcze przeczytać uważnie całą dyskusję. Moja wypowiedź dotycząca wychowania w PRL-u była jedynie odpowiedzią na inny post i dotyczyła jedynie tego okresu w naszej historii. Nic nie pisałem o latach wcześniejszych, ani że "klaps" miał swój początek w czasach komunizmu. W Wielkiej Brytanii ściąganie jest nie do pomyślenia, ma Pan (Pani) rację, ale nie jest to spowodowane karami właśnie - 1. nie ściągam, dlatego że to jest po prostu nieuczciwe, jest to oszustwo; 2. nie daję ściągać, bo to jest nieuczciwe, poza tym to mój zasób wiedzy, moja praca i się z nią nie dzielę. I na pewno nie stosuje się kar cielesnych w szkole :).
~Maciekkk 5-05-2015 10:26
Proszę raz jeszcze przeczytać uważnie całą dyskusję. Moja wypowiedź dotycząca wychowania w PRL-u była jedynie odpowiedzią na inny post i dotyczyła jedynie tego okresu w naszej historii. Nic nie pisałem o latach wcześniejszych, ani że "klaps" miał swój początek w czasach komunizmu. W Wielkiej Brytanii ściąganie jest nie do pomyślenia, ma Pan (Pani) rację, ale nie jest to spowodowane karami właśnie - 1. nie ściągam, dlatego że to jest po prostu nieuczciwe, jest to oszustwo; 2. nie daję ściągać, bo to jest nieuczciwe, poza tym to mój zasób wiedzy, moja praca i się z nią nie dzielę. I na pewno nie stosuje się kar cielesnych w szkole :).

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Oficjalne wyniki wyborów – Jelenia Góra i powiat jeleniogórski

Skatepark za frekwencję?

Victoria pokonała ekipę z Marciszowa

Podgórna zarośnięta!

Spotkanie z prezydentem Andrzejem Dudą

Sonda

Powstała miejska plaża nad Bobrem, czy to dobre miejce, także na rodzinny, relaks?

Oddanych
głosów
171
Tak
44%
Nie
41%
Nie wiem
15%