MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Jeleniogórzanie szykują się do Igrzysk Olimpijskich

Wiadomości: Jelenia Góra
Piątek, 29 grudnia 2017, 12:18
Aktualizacja: 12:21
Autor: Przemek Kaczałko
Fot. Przemek Kaczałko
Maciej Kurowski i Wojciech Chmielewski byli gośćmi konferencji prasowej na terenie kompleksu sportowego przy ul. Złotniczej. Nasi olimpijczycy szykują się do ZIO w koreańskim Pjongczangu i od jakiegoś czasu korzystają z bazy sportowej Term Cieplickich.

Tor jest ciężki i nie wiadomo czego się spodziewać, bo byliśmy na treningu przedolimpijskim - temperatura była plusowa, a jak spadnie dosyć pokaźnie, to ten tor będzie jeszcze cięższy - ocenia Maciej Kurowski, który wystartuje w "jedynce" i celuje w czołową "15". - Nie ukrywam, że chciałbym powtórzyć wynik z Pucharu Świata - wyznał jeleniogórzanin, który w lutym 2017 r. zajął na koreańskim torze rewelacyjne 11. miejsce, a w sztafecie Polacy w składzie Maciej Kurowski, Ewa Kuls, Wojciech Chmielewski/ Jakub Kowalewski byli na 8. pozycji.

Przed olimpijskim startem, naszych saneczkarzy czekają występy w Pucharze Świata: Oberhof, Koenigssee i Lillehammer. - Jestem dobrej myśli - dodał Kurowski, który przyznaje, że z tyłu głowy pozostaje myśl, że wkrótce Igrzyska, więc będzie się starał bezpiecznie przebrnąć przez najbliższe starty w Niemczech i Norwegii. - Stawiamy sobie wysokie cele, bo znamy te tory. Z roku na rok robimy postępy i chcielibyśmy tę tendencję utrzymać - wyznał Wojtek Chmielewski, który w parze z Kubą Kowalewskim zeszły sezon zakończył na 12. miejscu. - Tor w Pjongczangu zawsze jest dobrze przygotowany, są elementy, które zaskakują zawodników - trudne technicznie, aczkolwiek z tą ilością ślizgów możemy powiedzieć, że będziemy tam walczyć, a nie walczyć z torem - stwierdził Wojciech Chmielewski, który na Igrzyskach celuje z partnerem w pierwszą dziesiątkę.

W saneczkarstwie bardzo istotną rolę odgrywa sprzęt i możliwość regularnych treningów. Przypomnijmy, w Polsce nie ma żadnego toru z prawdziwego zdarzenia, a od lat mistrzostwa Polski rozgrywane są w łotewskiej Siguldzie. - Na pewno ze sprzętem przeskoczyliśmy kolejną półkę, jednak ciężko jest doścignąć najlepszych, bo mają swoje tory i cały czas nad tym pracują, mogą coś zmieniać, a my takich możliwości nie mamy - dodał Chmielewski.

Jeleniogórscy sportowcy przygotowują się do startów w obiektach Term Cieplickich, pod okiem Pawła Zimonia i jak widać, efekty są widoczne - za naszymi saneczkarzami najlepszy sezon w karierze (Kowalewski/ Chmielewski na początku 2016 roku wywalczyli w Koenigssee młodzieżowe mistrzostwo świata). - Przede wszystkim korzystaliśmy z sali zapaśniczej, siłowni, bieżni tartanowej, odnowy biologicznej, a także z gabinetu fizjoterapii prowadzonego przeze mnie - powiedział Paweł Zimoń. - Sam trening to tylko składowa tego wszystkiego - psycholog, dietetyk sportowy, przygotowanie i podejście do treningu, trener - to ogromne puzzle, które trzeba poskładać, mieć wyczucie na zmiany - wyznał P. Zimoń, który wypłynął na szerokie wody m.in. dzięki współpracy z Mają Włoszczowską. - Z chłopakami znamy się już 3 lata - są to wspaniali zawodnicy, niesamowicie pozytywni ludzie. Borykali się z problemami zdrowotnymi i stwierdziliśmy, że warto zrobić taki program pilotażowy i jest to baza do dalszej pracy - dodał Zimoń.

Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Pjongczangu zaplanowano w dniach 9-25.02.2018 r.

Ogłoszenia

Czytaj również

Czech pobił rekord  

Zacięta i efektowna walka w Przesiece

Dużo drożej za śmieci

Komentarze (3) Dodaj komentarz

~Gość 30-12-2017 17:59
Powodzenia!!!
~ben 2-01-2018 11:33
Fajnie, tylko jakiej dyscypliny tyczy się ten artykuł ?
~kibicka JG 2-01-2018 21:47
Jazda na i po lodzie 🙃

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Co z tym SOR–em?

Kabaretki na Lodowcu

Giną woreczki na psie odchody

Jeleniogórzanie uwielbiają festiwal teatrów ulicznych

PiS apeluje do mieszkańców

Sonda

Czy mnożenie rządowych programów plus ma sens?

Oddanych
głosów
814
Tak
22%
Nie
75%
Nie mam zdania
3%