MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Jeleniogórski teatr sceną do filmu Pawlikowskiego

Wiadomości: Jelenia Góra
Sobota, 4 marca 2017, 8:39
Aktualizacja: Niedziela, 5 marca 2017, 7:34
Autor: Przemek Kaczałko
Fot. Przemek Kaczałko
Na przełomie lutego i marca Teatr im. Cypriana Kamila Norwida w Jeleniej Górze zamienił się w plan filmowy pod dowództwem laureata Oscara – Pawła Pawlikowskiego. Reżyser „Idy” pracuje nad kolejną produkcją, która ma nosić tytuł „Zimna wojna”.

Wśród takich aktorów, jak Borys Szyc czy Tomasz Kot znaleźli się mieszkańcy Jeleniej Góry i okolic, gdyż w naszym teatrze nakręcono jedną ze scen do filmu. Wcześniej, w Jeleniogórskim Centrum Kultury odbywał się casting na statystów w nowym dziele laureata nagrody Amerykańskiej Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej.

Jeleniogórzanie przyznają, że na planie było ciężko, ale było warto. - Po raz pierwszy zdecydowałam się na taką przygodę jaką jest odgrywanie roli statysty. Jestem osobą, która nie lubi monotonii i uznałam, że jest to świetna okazja do poznania nowych ludzi i zobaczenie planu od podszewki – powiedziała Zuzanna Mierzwińska z ZSO Nr 1 w Jeleniej Górze. - Myślę, że każdy z nas (statyści – red.) nie może się doczekać premiery. Film zapowiada się obiecująco, a biorąc pod uwagę profesjonalizm reżysera, aktorów i całej ekipy, to oczekiwania przejdą same siebie – dodała uczennica jeleniogórskiego Żeroma.

Dla Sandry Simko z Zespołu Szkół Technicznych „Mechanik” również to był debiut. - Tak, to mój pierwszy raz jako statystka na planie filmowym i było naprawdę bardzo sympatycznie. Jako grono statystów zostaliśmy otoczeni niesamowitą opieką i mogliśmy poczuć się jak prawdziwe gwiazdy kina! Od kostiumów po fryzury i make-up. Świetnie nam się współpracowało z ekipą filmową. To naprawdę wspaniali ludzie, którzy wykonują swoją prace z pasją – stwierdziła uczennica Mechanika.

- Muszę przyznać, że praca aktora czy statysty jest naprawdę męcząca. Niby nic, ale ciągłe duble czy poprawki robią swoje, przez cały dzień filmowy nakręciliśmy tak właściwie 2-4 minuty całego filmu. Jako statyści mogliśmy zobaczyć to wszystko od podszewki i to naprawdę ciężka robota do wykonania. Do udziału w castingu zachęcił mnie chłopak. Stwierdził, że nadam się idealnie i miał rację, bo po dwóch tygodniach od castingu zadzwoniła pani i powiedziała, że się dostałam. To był ogromny szok i niedowierzanie, ale też wielka radość – przyznała Sandra. - Oczywiście z niecierpliwością czekam na premierę filmu i moment kiedy zobaczę siebie na ekranie telewizora. Rola statysty była fantastycznym doświadczeniem, bardzo się cieszę, że wzięłam w tym udział – dodała.

Szczegóły dotyczące realizacji poszczególnych scen producenci pozostawiają jeszcze w tajemnicy, osoby postronne nie były wpuszczane do Teatru Norwida.

Ogłoszenia

Czytaj również

Premiera “Kto się boi Pani Eś” w Teatrze Animacji

Radny KO: Szyszko już, a kiedy reszta?

Mazolewski show!

Komentarze (2) Dodaj komentarz

Aleksandra Saunders 5-03-2017 16:03
Sandra Simko gratulacje!
Sandra Šimko 5-03-2017 16:13
Dziękuję 😙

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Lepsze jutro w "Muflonie" – dla wszystkich

Muflon zaprasza na koncert Jacka Kleyffa  

Park już gotowy

Kleyff jesienią w Jeleniej Górze

Seniorzy na scenie

Sonda

Dla piratów drogowych, jak w Estonii, zamiast mandatu godzinny postój. To dobry pomysł?

Oddanych
głosów
89
Tak
62%
Nie
33%
Nie wiem
6%