MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Jelenia Góra w kadrach naczelnego

Wiadomości: Jelenia Góra
Środa, 10 grudnia 2008, 17:59
Aktualizacja: Czwartek, 11 grudnia 2008, 8:39
Autor: Angela
Fot. rylit
Goście BWA obejrzeli dzisiaj magiczne miejsca Jeleniej Góry zamknięte w kadrach filmu stworzonego przez jeleniogórskiego patriotę, wieloletniego dziennikarza i redaktora naczelnego naszego Tygodnika i portalu Jelonki.com, Konrada Przezdzięka. Podczas wyświetlania filmu zatytułowanego „Jelenia Góra, Magiczna Góra”, sala była wypełniona po brzegi.

Autor rozpoczął równo o 12.00 słowami wstępu. Powiedział kilka słów na temat historii naszego miasta, opowiedział ciekawostki z przeszłości stolicy Karkonoszy i zapowiedział, że to co zobaczą widzowie będzie jego subiektywnym zbiorem miejsc niezwykłych.

Historia to nie tylko miejsca, ale przede wszystkim ludzie. To ludzie i sytuacje z nimi związane tworzą historię – powiedział Konrad Przezdzięk. Zdaję sobie sprawę, że jest to temat bardzo subiektywny i trudno tu trafić w gust, bo każdy ma własny punkt widzenia. To jest jeden z możliwych sposobów patrzenia na mniej znaną Jelenią Górę.

Film trwa około godziny i jedynym komentarzem, jest doskonale dobrana muzyka. Stworzenie tego filmowego dzieła trwało kilka miesięcy. Wszystko rękami autora.

- Realizacja trwała od połowy sierpnia, kiedy intensywnie pracowałem, a w kolejnych miesiącach dogrywałem materiał – mówił twórca filmu. Kilka ujęć jest z wrześniowego jarmarku staroci, parę kadrów z października i są to głównie widoki z wieży, a ostatnie ujęcia były dogrywane na początku listopada.

Film został zlecony przez Biuro Wystaw Artystycznych w ramach projektu „Wokół Jeleniej Góry” w skład których wchodziły również dwie wystawy: historyczna czyli Jelenia Góra przed 1949 rokiem oraz wystawę współczesną przygotowaną przez wielu artystów.

- Oprócz statycznych ekspozycji chcieliśmy by pojawiło się coś dodatkowego, co dopowie temat, i w ramach tych pomysłów pojawiły się między innymi magiczne miejsca Jeleniej Góry – mówi Janina Hobgarska, dyrektor Biura Wystaw Artystycznych. Zaprosiłam Konrada Przezdzięka do realizacji tego filmu ponieważ on jako jeden z pierwszych ludzi te miejsca magiczne zaczął pokazywać w prasie. Pomyślałam, że jest osobą, która najwięcej wie na ten temat, i którego to fascynuje. To co dzisiaj nam pokazał jest bardzo satysfakcjonujące. Myślę, że i jemu, i publiczności sprawiło to sporo przyjemności. Frekwencja i zainteresowanie widzów to potwierdza.

Film obejrzało około stu osób. Jak widzieliśmy, widownia się nie nudziła, a składała się z osób w różnym wieku. Konrad Przezdzięk pokazał historię i współczesność w nowym wymiarze. Jeśli ktoś uważa, że ma inne miejsca niezwykłe, do których ma sentyment, inne niż te pokazane w filmie to tylko dowód na to, że film zrobił swoje i pobudził do zastanowienia nad intymnym krajobrazem naszego miasta.

Ogłoszenia

Czytaj również

Montują nowe "zebry"

Nowy stadion dla lekkoatletów

Piękne święto plonów

Komentarze (30) Dodaj komentarz

~Trzy grosze... 10-12-2008 18:32
... szkoda, ze nie wszyscy mogli uczestniczyc w pokazie tego interesujacego filmu...
~TeeBezNicka (dawniej Tee) 10-12-2008 19:09
Czy kiedykolwiek będzie jakakolwiek powtórka tego filmu po godzinie 16:00? Bo nie każdy może o 12:00, a też chciałby obejrzeć. Np. ja. Mam prośbę do forumowiczów, jeżeli inni tak ja też chcieliby po 16:00, bo wcześniej nie dadza rady (praca) , to może też niech to tutaj wyartykułują. Może Pan Konrad by się zgodził to powtórzyć. Albo ktoś inny, jeżeli Pan Redaktor nie może.
~Gratulujemy :))) 10-12-2008 20:02
No tak, tylko gdzie można zobaczyć ten film teraz? Nie wszyscy mogli być o godzinie 12:00. Panie Konradzie - mamy taka szansę?
~*Maura* 10-12-2008 20:30
Było pięknie- ale zbyt krótko!
~jelgór 10-12-2008 20:59
Ubolewam nad tym, że naprawdę nie mogłem być i pooglądać, choć bardzo chciałem i wybierałem się. Podziwiam Naczelnego za jego działalność prospołeczną dla miasta i uważam, że zasługuje na najwyższe docenienie, bo to już dawno nie jest tylko dziennikarstwo, ale troskliwe diagnozowanie problemów, kibicowanie Jeleniej Górze w jej codziennych zmaganiach i wspieranie wszelkich dobrych zmian w mieście. Kto się przyjrzy, ten widzi, jak ogromnym nakładem czasu, często wbrew krzywdzącym opiniom internautów, po swojemu pan Konrad tworzy Jelenią Górę- miasto z marzeń, a może z tęsknot, czy ze złości nawet na skrzeczączą pospolitość. Uszanowanie, panie Konradzie!
~TeeBezNicka 10-12-2008 21:26
Lud PRACUJĄCY domaga sie powtórki!!! Oczywiście w popołudniowych godzinach. Fajnie, że nie jestem w tym odosobniona!
kazimierzp 10-12-2008 21:29
Ktoś kto zna Konrada z Jego zdjęć, tekstów to filmu "nie musi oglądać"! Wiadomo było co i jak pokaże!;-) Ktoś kto dopiero poznaje Jego twórczość, pracę dziennikarską, reporterską powinien ten film zobaczyć. Znając film - lepiej i pełniej będzie się odczytywało Jego kolejne artykuły, fotoreportaże, pojedyncze zdjęcia! Myślę, że taki kolejny pokaz jest do dogadania z dyrektor BWA panią Niną Hobgarską! Autorowi filmu gratuluję utrzymania tak różnorodnej wiekowo sali w takim skupieniu. Mimo, że na ekranie nie było żadnych gwałtownych zdarzeń! Było jedynie miasto - nasze miasto!
~_ojdiridirachciach___ 10-12-2008 21:44
Angela piękna zajawka...pod koniec można było wykorzystać fragment znanego przeboju zaczynającego się od słów "Łubu dubu, łubu dubu niech nam żyje..." ;))) PS: Przychylam się do postulatu klona ;)
~Prawie stały czytelnik 10-12-2008 21:53
Wielki sazcunek dla Pana Konrada Przezdzięka! Ma talent prosto z nieba do filmowania i fotografowania! Gratulacje!
~TeeBezNicka (dawniej Tee) 10-12-2008 22:20
do Ojdiridirachciach: tu nie było klona, to ta sama sesja, Pan Tejo to widzi, bo jest to samo IP. Poczytałam sobie o tym, co mi powiedziałeś. Nie dodałam "(dawniejTee)". To jeszcze ja, ale klon juz dzisiaj się pojawił pod dzisiejszym artykułem o zamknięciu ul. Pijarskiej. Faktycznie w adsl trudno o stałe IP. Ale popracuję jeszcze nad tym.
~Barka 11-12-2008 0:29
Panie Konradzie w filmie przedstawił Pan swoje miasto w sposób prosty, zwyczajny,niewyszukany.Do poszczególnych obrazów dokumentujących życie miasta- komentatorem była m u z y k a. Jednym obrazom towarzyszyły utwory głośne,brawurowe,natomiast innym tonacje wyciszone,delikatne.Tych ostatnich było więcej . Powodowały one u mnie pełny relaks. Najbardziej urzekła mnie niemiecka pieśń górali po zbliżeniu kadru Jelonki na starym obrazie olejnym. Składam gratulacje i wyrazy szacunku.
~Jędruś z Jelonki 11-12-2008 10:18
Wiem od dawna, że "piękno jest rzeczą gustu" i daltego nie dziwię się, że niektórym najbardziej podobała się ilustracja muzyczna. Mnie - nie. No bo co ma wspólnego "Czardasz" mistrza Vittorio Monti (1868 - 1922), albo "Radetzkimarsch" Straussa z Jelonką? A gdzie polskie melodie? Gdzie kompozycje L Różyckiego, najbardziej znanego kompozytora polskiego związanego poprzez Zachełmie z Jelenią Górą? Gdzie melodie poprzednich mieszkańców miasta? Przecież głosimy, że jesteśmy dumni z wielonarodowej przeszości kulturowej naszej Kotliny. Można było dać przy pokazywaniu panoramy Karkonoszy melodię "Blaue Berge", którą wprawdzie napisano na "Petrovce" , ale już T Steć uczył Niemców, by zamiast "niemieckie Karkonosze" spiewali "piękne Karkonosze". No i widać było błędy w prowadzeniu kamery, ale to amatorowi należy wybaczyć. Najważniejsze jest SERCE, które ON włożył w tworzenie filmu. A ten wkład - widać to doskonale - był ogromny. Ale na przyszłość radzę poprosić o pomoc panów Dygdałowicza lub Szpaka. No i zgadzam się z Autorem filmu, że każdy ma swoje miejsca. Popieram też tych, którzy proszą o zmianę godzin prelekcji. Będzie to trudne dla BWA, bo po 14 żadna szkoła nie przyjdzie. A program ten powinien trafiać właśnie do młodzieży. Mozna by więc pomyśleć o prelekcjach w szkołach, w ramach "WOS", czy jak ten przedmiot się nazywa.
~Julia 11-12-2008 13:40
Przeździęk jest niesamowity. Jeżeli ktoś się zna na wydawaniu gazety i portalu, musi przyznać, że Przeździęk jest tytanem pracy. Jestem pełna podziwu. Film bardzo dobry.
~BWA 11-12-2008 14:23
Drodzy forumowicze, Zapraszam na powtórne spotkanie z Konradem Przezdziękiem i jego magicznymi miejscami we wtorek - 16 grudnia o godz. 17.00 do galerii BWA Czekamy na wszystkich którym nie pasowała godz. 12.oo albo chcieliby obejrzeć ten film jeszcze raz. Janina Hobgarska
~TeeBezNicka (dawniej Tee) 11-12-2008 19:10
do Jedruś z Jelonki: Gdyby pani Dyrektor BWA chciała aby ten film był polską propagandówką z lat siermiężnego socjalizmu to na pewno poprosiłaby o to nie kogo innego ale właśnie jednego z tych panów: pana Andrzeja Szpaka albo pana Zbigniewa Dygdałowicza. Widać chciała bardzo aby powstał wreszcie normalny prawdziwy i piękny obraz Jeleniej Góry zrobiony przez pasjonata PROFESJONALISTĘ zakochanego w naszym mieście, a nie laurka ku czci rządzących wcześniej i obecnie. A pewnie takie coś powstałoby, gdyby autorami filmu byli ci dwaj panowie. Odnośnie Czardasza czy Marsza Radeckiego - tak się składa, że to są utwory, których ludzie chętnie słuchają, natomiast na koncertach z muzyką Różyckiego Filharmonia Dolnośląska niestety świeci pustkami. Pana Szpaka też tam ani widu ani słychu. A Pan Redaktor Naczelny często tam bywa, to i ucho ma wyrobione.
TEJO 12-12-2008 0:02
Szanowni Internauci, Bardzo dziękuję tym, którzy znaleźli chwilę i obejrzeli moje skromne efekty filmowania. Cieszę się, że Wam się podobało, bo to dla mnie najważniejsza nagroda. Tych, którzy przyjść nie mogli, zapraszam w imieniu Biura Wystaw Artystycznych w najbliższy wtorek, na godz. 17. Film zostanie wyświetlony raz jeszcze. Być może uda się także zorganizować projekcję - nie tylko tego materiału - w Książnicy Karkonoskiej, ale - to już w przyszłym roku. Co do muzyki - ona była dobrana jako symbol pewnych zdarzeń i doświadczeń, w tym osobistych. Długo by zajęło tu ich wyliczanie i chyba nie o to chodzi. Kluczem na pewno nie była "narodowość" muzyki, pan Jędruś sugeruje, że być powinna. Muzyka jest po prostu muzyką - brzmi ponad wszelkimi granicami i potrafi swoim brzmieniem ilustrować emocje i zjawiska. Tym właśnie się kierując starałem się o odpowiedni dobór. W pewnym momencie filmu dziewczyna gra na skrzypcach walca z "Maskadarady" Chaczaturiana. Dźwięk jest autentyczny. Pan Jędruś może zapyta, co ma wspólnego Aram Ch. z Jelenią Górą. Ano to, że gra go w niej młoda skrzypaczka, która w ten sposób zarabia na wakacje:-) Dziękuję też za docenienie mojej pracy. Pragnę Państwa zapewnić, że nie czuję się w żaden sposób profesjonalnym filmowcem. Raczej dokumentalistą pewnych zjawisk i stanów. Zaznaczyłem zresztą to wyraźnie nazywając film "szkicem filmowym". A panu Jędrusiowi proponuję wycieczkę z kamerą i pokazanie swojej, zupełnie bezbłędnej pracy ze świetnie dobraną muzyką:-) Powodzenia życzę! I do zobaczenia we wtorek Konrad Przezdzięk
~Ton 12-12-2008 0:13
Panie Jędruś z Jelonki - nieistotne czy Autor wybrał do filmu muzykę kompozytorów polskich,niemieckich,węgierskich itp. Istotne jest dostosowanie rodzaju muzyki do filmowanego obrazu.W przypadku pozytywnym widz ma możliwość lepszego zapamiętania i oceny obrazu. Za przykład mogą posłużyc kadry z filmu przed kościołem parafialnym, nowożeńcy i Marsz Weselny Mendelshona.Panie Jędruś -muzyka nie zna granic,jest ponad czasowa,ponad wszelkimi podziałami.Zapytuje Pan .. "gdzie melodie poprzednich mieszkańców miasta?..Są,jedne dochodzą z głośników przy obrazach z jarmarku staroci,a inne to ludowa pieśń gór Das Lied der Berge.Niezwykle melodyjna ilustrująca stare obrazy z widokami Karkonoszy.Magia Panie Jędruś,magia.
~TeeBezNicka (dawniej Tee) 12-12-2008 7:01
Bardzo przepraszam Pana Andrzeja Szpaka i Pana Zbigniewa Dygdałowicza, że Ich nazwiska umieściłam w swojej wypowiedzi, bo w rzeczywistości to nie wiem, jakie filmy Oni by nakręciliby o Jeleniej Górze. Na pewno inne niż film Naczelnego Redaktora. Ale sugerowanie przez Pana "Jędruś z Jelonki" że powinien się z nimi konsultować sugeruje jakoby pan Redaktor Naczelny był wciąż uczniem w swoim zawodzie, co jest wierutną bzdurą i niesprawiedliwością. Dlatego mnie poniosło. Naprawdę przepraszam Pana Andrzeja Szpaka i Pana Zbigniewa Dygdałowicza. TeeBezNicka (dawniejTee).
~ 12-12-2008 14:44
Na piątym zdjęciu młodzieniec w paski jest szczęśliwy.. Ciekawe czemu:)))
~KDR 12-12-2008 21:18
A mi się marzy takie spotkanie, prelekcja i prezentacja w holu dworca w Karpaczu. ;D Niemniej przybędę na nią chętnie, gdziekolwiek by się nie odbyła. Przyłączam się do nawoływań o powtórkę i kolejne. Gratuluję Konrad i pozdrawiam. Rafał Gersten
~Andrzejm 13-12-2008 14:21
Każdy ma swoje indywidualne wyobrażenie, wyrażenie i spostrzeżenie oraz obrazy magii. Dla mnie "magiczne miejsce" to jakieś zamknięte miejsce, ograniczone przestrzennie - i to zarówno w przyrodzie jak i we wnętrzach. Niedoświetlone, zamglone, z refleksami, ponure lub wiejące grozą, ciemne, bez śladów działalności człowieka lub z pamiątkami po nim. Stare, ogromne, puste antykwariaty czy sklepy ze starzyzną, strychy z rupieciami, gdzie poruszsony kurz przśwituje w promieniach, podziemia kościelne i nieuczęszczane kaplice, klasztory i ruiny grodów, cmentarze, stare zapuszczone ogrody z "duszą" z niesamowitą roślinnością, powykręcanymi krzewami, głębokie ciemne parowy .... Magię czuję i odkrywam tylko wtedy, gdy jestem sam, bez świadków, towarzyszy i statystów. Ale Jelonka to nie Praga, gdzie miejsc magicznych moc. A co w Jelonce: na pewno otoczenie, a jeszcze bardziej wnętrze u Erazama i Pankracego - ale albo o świcie, albo w mglistą, skąpo oświetloną noc. I raczej odkryte, "skadrowane" i utrwalone fotografią niż filmem - to znacznie trudniejsze, ale możliwe. Na pewno niektóre fragmenty parku Kościuszki. I nowo odkryte dla mnie miejsce: Zamkowa Góra na poligonie przy Sudeckiej, gdzie T. Steć podejrzewał istnienie średniowiecznego obiektu warownego. Z miejsc niewiele oddalonych od miasta: Dziki Wąwóz w Maciejowcu. Wychowałem się na scenografiach Wojciecha Hasa - stąd ta estetyka. Polecam obejrzenie filmu "Sanatorium pod klepsydarą" - z wyłączonym dźwękiem. Pan Konrad - wkładając moc pracy - pokazał to, co sam czuje. Szanuję to. Ja czuję trochę inaczej.
~"To lubię" 13-12-2008 20:29
Do Andrzejm/14:21/.Piękna refleksja,a jednak zieje grozą - Maryla.
~Jędruś z Jelonki 14-12-2008 16:18
Szanowny "Tee" z dodatkami. Jeżeli twierdzi Pan, że NACZELNY jest już Mistrzem słowa pisanego, mówionego, fotografii i kamery, że posiadł już wszystkie mądrości świata jelonkowatego, jeżeli nie musi się już NIC i od NIKOGO uczyć, to proponuje okrzyknąć GO "Karkonoskim Soszo". Dam na to swój głos! Panie "Teee", spokojnie, spokojnie.... Naczelny sie rozwija i ma na to jeszcze czas. A Panu Panie "TEE" radzę do okulisty po nowe okulary i ponowne oglądnięcie filmu. Podkreślam: - widać z tego filmu, że Naczelny ma talent, ale do profesjonalizmu to jeszcze daleko. I podkreślam też, że piszę to w wielkiej pokorze, bo sam kamery w ręce nigdy nie tzymłem. A ci dwaj panowie, których wymieniłem, napewno przyspieszyli by JEGO dojrzewanie. Świąt Błogosławionych i Radosncyh.
~TeeBezNicka (dawniej Tee) 14-12-2008 18:18
do Jędruś z Jelonki: a skąd pewność, że noszę okulary? Każdy się jakoś rozwija. I proces ten trwa do końca życia. I u Pana i u mnie i u Naczelnego. Dziwi mnie jedno, jeżeli zna Pan Naczelnego Jelonki osobiście (bo wynika to z innych Pana wypowiedzi) to po co na ogólnym forum poucza Go co powinien zrobić? Po to aby zaistnieć?. Z wypowiedzi Pana można było wywnioskować, że to Pan może być którąś z tych osób, do których po nauki odsyłał Pan Pana Naczelnego. Jeśli sam Pan nie trzymał kamery w ręku to wartość ocen wypowiadanych przez Pana nie jest bardzo znacząca. Zatem może trzeba zastanowić się przed wysyłaniem na nauki dojrzałego dziennikarza i dokumentalisty. Pozdrawiam i życzę Spokojnych Świąt. PS. Nie jestem "Panem".
~Jędruś z Jelonki 15-12-2008 9:13
Dlaczego piszę do "Jelonki"? - bo uważam, że każdy wpis zwiększa zainteresowanie gazetą. Im ostrzejszy, bardziej kontrowersyjny - tym lepszy. Byle tylko był utrzymany w granicach przyzwoitości, że nie wypomnę tu "chwastu do wyrywania". Zaistnieć w Jelonce też nie potrzebuje, bo od lat pisują do gazet, i może dlatego trudno mi uznać Naczelnego za "dojrzałego" dziennikarza. Uważam, że ma talent i wiele, wiele czasu na doskonalenie swojego warsztatu. Dotyczy to też filmowania. Zresztą i sam Naczelny pisze że nie jest profesjonalistą. I ostatnie pytanie: - przeczytałem, że ...nie jesteś "Panem". Więc kim? - Panią? Bo fraternizować się z osobami nieznanymi nie lubie. Nawet jak mi b. wiceprezydent Jelonki "per TY" pisze.
~ 16-12-2008 20:54
Obejrzałam przed chwilą film Pana Naczelnego. Jest po prostu piękny, a muzyka świetnie komponuje się z tym co jest na ekranie. Krytykanci nie mają racji. Panu Konradowi cudownie w duszy gra. Film ukazuje nie tylko miejsca magiczne, ale i ludzi - mieszkańców Jeleniej Góry i niekiedy turystów. Zdjęcia kręcone o poranku nie odzwierciedlałyby w pełni rzeczywistości naszego miasta. Pokazanie postaci ludzkich na ekranie ukazuje koloryt i klimat Jeleniej Góry. Film utrwala ulotną chwilę teraźniejszości, ale umykające na filmie pociągi dla mnie już symbolizują upływający czas. Z ekranu wieje nostalgią. Uwidoczniono na filmie nie tylko szczegóły zabytkowych reliefów i rzeźb dobrze utrzymanych budynków, ale również stare odrapane domy i ... zaglądano z ciekawością do okien mieszkańców. W tym także tkwi magia Jeleniej Góry. Letnia przyroda, za którą tęskni się w grudniowy dzień, też tam jest. Widać, że Pan Konrad bardzo kocha nasze miasto. I wbrew temu co mówi jeden zaciekły krytyk, który wyżej ze mną polemizował, film jest dla WSZYSTKICH, nie tylko dla młodzieży. Na dzisiejszym pokazie (16.12.2008) większość widzów stanowili dojrzali ludzie, było nieco młodzieży, jednak sala była wypełniona, wszystkie miejsca zajęte. Publiczność entuzjastycznie przyjęła film. Jeden z widzów pytał nawet czy można będzie kupić płytę z nagraniem. Przyznam, że sama chciałabym ją posiadać. Cieszę się, że mogłam go zobaczyć i usłyszeć znakomitą ilustrację muzyczną. Pozdrawiam Pana Naczelnego i szczerze gratuluję. Aha, i naprawdę jest Pan PROFESJONALISTĄ. Nie podpisuję się, bo zapowiedziałam, że już nie użyję tego przeklętego nicka. Ale chyba tym razem nie muszę. ♣ ҉
~ 16-12-2008 22:31
do Pana Krytykanta: I co z tego, że sam Naczelny powiada, że nie jest profesjonalistą? Bo to skromny człowiek. Znałam Go jedynie ze zdjęcia na portalu i z gazety, pod cotygodniowymi felietonami, ale w końcu zobaczyłam go na żywo na tej sali w BWA i mogę to teraz sama stwierdzić. Dobrze byłoby, gdyby pokazywał więcej swoich filmów. Pani Janina Hobgarska to mądry człowiek. Umie docenić rozwinięty talent. Wielkie podziękowanie Jej za to, że nakłoniła Naczelnego do pokazania swoich "szkiców", jak Sam mówi.
~ 16-12-2008 23:26
♣ ҉
~do Pana Redaktora Naczelnego 6-01-2009 18:11
<i> na pewno poinformuję:-) proszę się nie martwić o to - pozdr </i>
~ago od kosmosu 27-03-2009 17:51
A jednak Pan spełnił obietnicę. Wielkie dzięki za umożliwienie obejrzenia ponownie tego filmu. Mam nadzieję, że jednak Pan jeszcze pokaże coś sfilmowanego przez siebie. Może teraz znajdzie Pan na to więcej czasu, no i na pisanie tych innych pięknych rzeczy (np. o dawnej Jeleniej Górze).

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Protest pod sądem

Pożar na Zabobrzu

Inauguracja ze Stradivariusem

Lista Lewicy do Sejmu

Ostrożnie podczas wędrówki na Okraj

Sonda

Czy majątki żon i dzieci polityków również powinny byc jawne?

Oddanych
głosów
90
Tak
79%
Nie
18%
Nie mam zdania
3%