MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Jarmarczna starówka: starocie w odwrocie

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Sobota, 25 września 2010, 12:38
Aktualizacja: Niedziela, 26 września 2010, 7:48
Autor: TEJO
Fot. TEJO
Od ulicy Jasnej, poprzez plac Ratuszowy, aż do skweru przy cerkiewce (ulica 1 Maja) rozłożyli swoje kramy handlarze i kolekcjonerzy. Wśród towaru – różności: przysłowiowe mydło i powidło. Rzeczy naprawdę cennych – mało, za to sporo tandety.

Tłumy gości i jeleniogórzan odwiedzają dziś śródmieście naszego miasta. Wszystkich przyciągnęła kolejna edycja Jarmarku Staroci i Osobliwości, który – tradycyjnie – jest ostatnim punktem Września Jeleniogórskiego. Słychać rozmowy w różnych językach. Oprócz polskiego dominuje czeski i niemiecki, a także francuski i angielski. Transakcji niewiele – za to oglądających masa.

Z tytułowych „staroci” – cudów na jarmarku raczej nie ma. Oferta wydaje się uboższa niż rok temu. Stylowe meble kosztujące fortunę, stare instrumenty (na przykład piękny szpinet), zegary (wspaniała secesja!), lustra, fajanse, bibeloty, ozdoby, a nawet kamieniarka (sic!) pochodząca z jakiegoś wyszabrowanego parku lub ruiny. Niektóre przedmioty nie znalazły nabywcy rok temu i ponownie kuszą oczy wyglądem, ale odstraszają ceną.

Za to mnóstwo jest wszelakiej jarmarcznej tandety. Błyskotki od Azjatów, po które ustawiła się kolejka pań, kiczowate krasnale, figurki słoni w różnych odmianach, jarmarczne pejzaże i sakralia – to wszystko zalega wiele kramów. Niektórzy wystawcy opróżnili szafy z woniejących naftaliną futer i kołnierzy z lisów po babci. Swoje zabawki, z których już wyrośli, sprzedają najmłodsi mieszkańcy miasta. – Popatrz, dziewczynka ma same gołe laleczki po złotówce! – entuzjazmowała się starsza pani pokazując wnuczce jedno ze stoisk.

Nad jarmarkiem rozciągają się aromatyczne opary grillowanego mięsiwa, kiełbas i cebuli. Mała gastronomia ceną (jakością raczej niekoniecznie) skutecznie wygrywa bój o klienta z restauracjami na placu Ratuszowym. Impreza to świetna okazja na podreperowanie finansów u restauratorów. Wielu wystawców przyjeżdża z różnych zakątków Polski i przebywa w Jeleniej Górze nawet trzy, cztery dni.

Nie obyło się bez kłopotów „administracyjnych”. – Pewien wystawca z Holandii zarezerwował sobie miejsce wcześniej, a kiedy przyjechał do Jeleniej Góry, okazało się, że jego plac już jest zajęty – mówi Sławomir Zakrocki ze straży miejskiej. Co ciekawe: osoba, która wykupiła to samo miejsce, uczyniła to legalnie. Gość z Holandii poczuł się oszukany przez zarząd dróg i mostów. Zapowiada skierowanie sprawy do sądu.

Poza tym impreza, zorganizowana przez Osiedlowy Dom Kultury, przebiega bez większych zakłóceń. Porządku pilnują strażnicy i policjanci. W śródmieściu zapanowała atmosfera „kolorowych jarmarków z balonikiem na druciku”. Przygrywa cygańska kapela, a czas płynie jakby troszkę wolniej. Impreza potrwa do jutra.

Ogłoszenia

Czytaj również

Gdzie wymienią oświetlenie?

Lech Wałęsa w Świeradowie Zdroju

Odpust na szczycie

Komentarze (26) Dodaj komentarz

~ktoSIK 25-09-2010 16:54
JAKIE MIASTO - TAKI JARMARK , RĘCE I CYCKI OPADAJĄ
~cdr 25-09-2010 17:06
W tym mieście jedynie co się rozwinęło, to jarmark staroci. I mówię tu o faktycznym jarmarku, nie emerytach :-) którzy też przeważają w mieście, bo młodych jak na lekarstwo. Wszystko tną lub jest w zaniku (teatry itp) a jarmark z 1-dniowej imprezy stał się regularną dwudniówką.
~ 25-09-2010 18:00
w tym roku udało się wyeliminować stoiska z odzieżą, butami i jadłem etc. z samej imprezy stricte, na Ratuszu znalazły się starocie i osobliwości w dowolnym, w/g uznania tego słowa znaczeniu -meble, precjoza, oręż, ichniejsze agd, pocztówki itp. miejsce na "bazarowkę" znalazło się na ulicach przyległych do Rynku, zgodnie z założeniami ideowymi imprezy, nie obyło się bez "drobnicy" -parkowanie w podwórkach, poszukiwanie organizatora, zabrudzone toyki, trąbienie samochodów na tłum zwiedzających(zaopatrzenie, spóźnialscy wystawcy, orszaki ślubne z USC, itp. opisany incydent (sprostowanie pana Zakrockiego którego na miejscu zdarzenia nie było- polak mieszkający w Holandii z wystawą solarium) nie był odosobniony, kilka osób zgłaszało podobne względem organizatorów na Ratuszu ale obeszło się bez interwencji, wystawcy "podogadywali" się między sobą i jakoś poszło, "bałaganu" możemy się spodziewać jutro w godzinach popołudniowych i wieczornych, kiedy wystawcy będą chcieli się spakować
~blablabla 25-09-2010 18:37
sądze że jutro będzie wiele więcej luzi, jedzenia jest od groma... OSCYPKI PO 2ZŁ... rozumiem 1,50zł... ALE 100% przebitki w stosunku do ceny w szklarskiej porębie... szkoda gadać, miasto na następny rok powinno pytac co ludzie chcą sporzedawać bo staroci coraz mniej a za to jakieś chińskie guana... no poza tym fajne `sprezynki` gdzie za prażonego ziemniaka ludzie placa po 7zł...
~blablabla 25-09-2010 18:50
sądze że jutro będzie wiele więcej luzi, jedzenia jest od groma... OSCYPKI PO 2ZŁ... rozumiem 1,50zł... ALE 100% przebitki w stosunku do ceny w szklarskiej porębie... szkoda gadać, miasto na następny rok powinno pytac co ludzie chcą sporzedawać bo staroci coraz mniej a za to jakieś chińskie guana... no poza tym fajne `sprezynki` gdzie za prażonego ziemniaka ludzie placa po 7zł...
~Kogil 25-09-2010 19:20
PADAKA! Lepiej miasto zorganizowało by jakiś koncert, coś takiego jak dawno dawno dawno albo jeszcze dawniej temu na lotnisku czy na szybowcowej było, a nie takie zjazdy fajansiarzy. KTO JEST ZA!!??
~ema 25-09-2010 19:30
Byłam, widziałam i ... poległam. Jarmark staroci i osobliwości, jednakowoż z przewagą tych drugich. :(
~... 25-09-2010 20:17
naściągali tandety,złomu i szukają frajerów..........a takich tam niemało.
~ 25-09-2010 20:47
Artykuł naprawdę dobry (w przeciwieństwie do postów). Było jak było- więcej pustych miejsc niż przed rokiem, towaru nie wiele po latach szabrowania wsi i miasteczek przez rzeczonych handlarzy.Trochę lepsze meble niż ostatnio, bo Niemcy już się nasycili, a Polacy (podobno) dopiero zaczynają.
~stanleyowsky 25-09-2010 20:55
A mi nawet "osobliwości" brakuje. Czegoś co nie jest przedmiotem antycznym, ale ciekawym i niespotykanym. Współczesne piękne butelki o niesamowitych kształtach. Zwykłe albumy z fotografiami (warunek - sprzedawane niedrogo), lub książka typu: "jak robić sztuczki magiczne". Części do kolejek elektrycznych. Pocztówki z Jeleniej Góry z lat 50/60-tych (no coś tam się z trudem wygrzebie). I milion innych przedmiotów. Trzy lata temu wpadła Pani z naprawdę ładnymi podróbkami obrazów Nikifora. Odpowiednio stare podróbki sprzedawała jako oryginały, ale za śmieszne pieniądze. Żałuję, że nie wziąłem. Dzisiaj nie byłem na Placu, a jutro ma byc brzydka pogoda. Zawsze w ten weekend była ładna. Po raz pierwszy od kilkunastu lat chyba zrezygnuję w ogóle z porannego polowania, lub wybiorę giełdę w Cieplicach. Tylko te stare pocztówki mnie kuszą... Ale tak naprawdę, to ten tegoroczny Wrzesień... to cieniutkiiiii.
~ja 25-09-2010 21:18
A na środku placu ratuszowego tandeta z Chin ...... brawo STAROĆ I OSOBLIWOŚĆ JAK SIE PATRZY!!!!
~prawda na100 25-09-2010 21:29
a wszystko zrabowane po Niemcach z opuszczonych domów po wojnie
~RRRUDA 25-09-2010 22:24
Opamiętajcie się! Bo lada moment do Jeleniej Góry nikt nie zechce przyjechać. Stracilśmy wspaniałe Teatry Uliczne - wiem, wiem, coś tam się działo, ale porównania do lat minionych nie ma... A ten Jarmark?? Zawsze zdarzały się stoiska z rupieciami, ale... balony, zjeżdżalnie, zewsząd smród kiełbasy. Jestem zdruzgotana...
~grr 26-09-2010 1:55
z ust mi to wyjeliscie :) jestem tu perwszy raz od 6 lat i mi sie podoba!
~Zyta 26-09-2010 4:11
Widzę po postach, że chyba nic nie straciłam zostając w domu. Co roku chodziłam ale faktycznie wieje nudą i wilczymi lampami zerkającymi tylko na portfele przechodniów. Cieszę się, że spędziłam ten czas jednak w domku ze znajomymi. Życzę wszystkim miłej niedzieli :-)
~clown 26-09-2010 8:54
W sobotę późnym popołudniem, kiedy wystawcy zbierali swoje rzeczy- widać było jaki bałagan został na deptaku. Kartony, papiery, papierki, niedopałki... Wstyd, że żeby zarobić parę złotych- ludzie zrobią wszystko, ale żeby zostawić po sobie porządek- nic...
~ 26-09-2010 9:42
znowu z tymi śmieciami się porozkładali
~z jeleniej 26-09-2010 10:12
I znów się odezwali jęczący na wszystko... Nie chcecie, nie chodżcie. Lepiej żeby pustką i nudą wialo?
~ 26-09-2010 10:14
i ceny z kosmosu,porazka
~Order 26-09-2010 13:59
Festyn, nie Jarmark. Przychodzę co roku od 13 lat. Tek źle nie było jeszcze nigdy! Ceny-z kosmosu Staroci-Mało Tandety-duuuużo Straszne!
~dd 26-09-2010 20:13
Przychodzę na Jarmark od kiedy pamiętam. Lubię i będę przychodzić. Mnie się podoba. Tylko po raz pierwszy, od niepamiętnych czasów, podczas Jarmarku PADAŁ DESZCZ!!!!
~achorn 26-09-2010 21:40
Lubię narzekać na wszystko. Ale w sprawie "Jarmarku staroci", uczciwie, można narzekać tylko na pogodę. Że starocie się kończą? - A ileż ich może być tyle lat po wojnie? Narzekanie na ceny wysokie też nie na miejscu, bo przecież wszystko drożeje. No i były też tanie rzeczy, jak chociażby laski z nabitymi blaszkami - reklamówkami atrakcji turystycznych po 20 zł. Bo na jarmarku trzeba się targować! Podsumowując: - tegoroczny "Jarmark" należy uznać za udany. I śmieci po wystawcach szybko uprzątnięto. A że pachniało grilowanymi potrawami to chyba nic złego. "Toytoyki" poustawiane chociażby przy szkolnej były bezwonne. No i dobrze.
~bu3las 26-09-2010 23:17
Jarmark to jarmark. Lubię bezpośredni kontakt ze sprzedawcą. Jaki klient taki towar, ja trafiam na same wyszukane rzeczy - trzeba umieć szukać. Hołota trafia do tojtoja, czyli do sracza, czyli tam gdzie lubi i jest jej miejsce - ja w tym nie gustuję - no cóż... Więcej takich imprez i z większym rozmachem, Panie Prezydencie!
~bu3las 26-09-2010 23:33
Jarmark to jarmark. Lubię bezpośredni kontakt ze sprzedawcą. Jaki klient taki towar, ja trafiam na same wyszukane rzeczy - trzeba umieć szukać. Hołota trafia do tojtoja, czyli do sracza, czyli tam gdzie lubi i jest jej miejsce - ja w tym nie gustuję - no cóż... Więcej takich imprez i z większym rozmachem, Panie Prezydencie!
~Edek 27-09-2010 9:03
Kto nie chce- niech nie chodzi! i przestanie narzekać. Ja osobiście mam nadzieję, że jarmark staroci będzie zawsze!
~JG2 28-09-2010 11:35
Ciekawe co robiły londyńskie, angielskie pamiątki na targu Staroci hehe!!!

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Pociągiem do Pragi

Koniec z infokioskami

Uważajmy na tojady

Zamknięcie szlaków w Rudawach Janowickich

W obronie zwierząt

Sonda

Czy poprzez budżet obywatelski mieszkańcy powinni mieć coraz większy wpływ na miejskie inwestycje?

Oddanych
głosów
404
Tak
87%
Nie
9%
Nie mam zdania
4%