MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Jan Paweł II – (nie) pamiętamy?

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Czwartek, 2 kwietnia 2009, 20:20
Aktualizacja: Piątek, 3 kwietnia 2009, 7:13
Autor: TEJO
Fot. TEJO
W czwartą rocznicę śmierci papieża Polaka wierni modlili się w kościołach, ale i nie zabrakło tych, którzy zupełnie o rocznicy zapomnieli. Dlaczego po gorliwości z przeżywania poprzednich rocznic odejścia Ojca Świętego niewiele zostało?

W Sanktuarium Podwyższenia Krzyża Świętego po wieczornej mszy świętej zaśpiewała sopranistka Marzenna Wojak przy akompaniamencie Marka Fronca (organy). Jednak koncertu wysłuchało stosunkowo niewielu wiernych. Kilka osób modliło się przed popiersiem Papieża przy wejściu do świątyni. Nie brakowało także tych, którzy zapalili znicze przy pomniku Pamięć i Niepodległość oraz przy krzyżu. W tym samym miejscu, w którym cztery lata temu opłakiwano Jana Pawła II.

– Ta rocznica jest bardzo ważna dla Polaków – mówi ks. prałat Józef Stec, proboszcz kościoła pw. Matki Bożej Miłosierdzia z Cieplic. – Osobiście przeżywam ten dzień szczególnie, bo mam w indeksie ze studiów doktoranckich wpisy ks. Karola Wojtyły. Papież był naszym przewodnikiem i największym z Polaków, który rozsławił nasz kraj na cały świat – powiedział cieplicki proboszcz podczas spotkania w Empiku poświęconego tradycjom wielkanocnym.

Ale w samym śródmieściu próżno było szukać choćby cienia atmosfery powagi. Na skwerku przy kościele św. Piotra i Pawła zebrała się młodzież korzystająca z ciepłego, wiosennego wieczoru. Uwagę przechodniów zwracały dziewczęta dość głośno używające słów powszechnie uważanych za obelżywe.

O godz. 21. 37, czyli dokładnie o tej porze, kiedy Papież wrócił do Domu Ojca, przed świątyniami zapłoną znicze. Oddalenie w czasie sprawia, że obchody rocznicy śmierci Jana Pawła II każdego roku są mniej przeżywane przez tych, którzy cztery lata temu opłakiwali Papieża jak najbliższą sobie osobę. Przypomnijmy sobie choćby Marsz Papieski w rok po 2 kwietnia 2005 roku. Każda następna rocznica niosła ze sobą coraz mniej zaangażowania. Atmosfera tamtych dni, pełna nie tylko żalu, lecz także pokoju i zrozumienia, raczej już nie powróci.

Ogłoszenia

Czytaj również

Udany Piknik Strzelecki

Spotkanie z historią

Chwile wzruszenia podczas Złotych Godów  

Komentarze (28) Dodaj komentarz

_Dag 2-04-2009 20:24
Po prostu nastała normalność. Wtedy zadziałała psychologia tłumu - inni płaczą, to ja też popłaczę. A teraz się okazało, ile warte było to "pokolenie JP2".
~TOMWOJ 2-04-2009 20:44
Ja pamiętam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
~destinatiOn 2-04-2009 20:45
Tak... to akurat prawda. Nie wiem jak w innych kościolach ale w 'Krzyzu' pozostalo bardzo duzo wolnych ławek. To co najgorsze to prawie ze nieobecna mlodziez, na ktorej papiezowi tak bardzo zalezało. Smutne...
~20latka 2-04-2009 21:03
Ja tez pamiętam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
~Ja 2-04-2009 21:05
Ja pamiętam i jestem młody nie okazuje tego, pamiętam i napewno o godzinie 21:37 pomysle o tym i to napewno w każdą rocznice... Mówcie sami za Siebie!!!
~środki masowego 2-04-2009 21:08
To nie oddalenie w czasie. To zbydlęcenie młodego pokolenia. A starsi boją się napadów i wyszydzania ich wiary przez to właśnie pokolenie. A kto do tego doprowadził to już sami sobie odpowiedzcie.
~Minsc 2-04-2009 21:09
Jak pisze W. Szymborska obecnie ludzie żyją dłużej ale mniej dokładnie i krótszymi zdaniami... Nikt już nie zamierza sie oglądać na to co wydarzyło się 4 , 3 czy 2 lata temu. Nie ma czasu na refleksję , wogóle co to jest refleksja dla pokolenia tvn24 ?
~keyno 2-04-2009 21:37
Pamiętamy [*]
krkonos 2-04-2009 21:43
Czy bluźnić będę, jeśli stwierdzę, że nie widzę potrzeby pamiętania "w godzinę Jego śmierci". O wiele bardziej przekonują mnie ludzie, którzy pamiętają Jego nauki na co dzień. A tych najmniej (procentowo) jest ich - moim zdaniem - pośród owych 'żarliwych wyznawców' godziny 21.37, każdego roku drugiego kwietnia. Takie to... swojskie, te "czyny (myśli) na szczególną okazję", a potem - wsio rawno. Nie bluźnię, widzę...
~zVOrnik 2-04-2009 21:48
~szu 2-04-2009 21:48
zwłaszcza do ~środki masowego Bez przesady! Co to za narzucanie żalu? Ja żalu nie czuję i nie zamierzam nic udawać. I właśnie wolę korzystać z wiosennego wieczoru niż chwiać się w jakimś kościele i na siłę kultywować rocznicę śmierci Karola Wojtyły. Ci co chcą, proszę bardzo, ja nikomu nie zamierzam zabraniać. Ale takie obłudne ubolewanie, że młodzież coś robi albo czegoś nie robi niezmiernie mnie irytuje.
~Anna 2-04-2009 21:50
Ja i moi bliscy też pamiętamy !!!
~ja?? 2-04-2009 22:01
~Nikk 2-04-2009 22:29
O 21.37 niewiele osób było pod krzyżem w Mysłakowicach koło Jg.
~baba 2-04-2009 22:30
ja też pamiętam i się bardzo zmieniłam od tamtego czasu:(
~ago od kosmosu 2-04-2009 22:31
Ja pamiętam, a modlić się można wszędzie, nie tylko w kościele. To nie była psychologia tłumu, Dag, ja płakałam wcale nie w tłumie. I to przygnębienie było w tamtych dniach dla mnie przez cały czas wszechogarniające. A takich jak ja były przecież miliony. Bo wtedy skończyła się dla nas wszystkich jakaś epoka, która trwała długo. Przecież Jan Paweł II był papieżem przez 25 lat. I to On nas prowadził i dawał nadzieję. Był dla nas przez cały ten czas najwyższym moralnym autorytetem. Teraz NIKOGO takiego nie mamy. Ale ludzie pamiętają. Co do tego jestem pewna.
~jelgór 2-04-2009 22:37
normalka, pokolenie JP2 przeszło w pokolenie MP3
~fbp 2-04-2009 23:00
ja pamietam na swoj sposob...nie musze palic zniczy,czy siedziec w kosciele...pokazowka jest niepotrzebna...liczy sie to co czlowiek czuje sercem,a nie to co nam nakazuja,badz pokazuja...
~[*] 2-04-2009 23:32
A ja się pytam - dlaczego nie organizuje się już białego marszu pod krzyż milenijny? Na pewno poszłyby tłumy... [*] "Musicie wymagać od siebie, nawet gdyby inni od Was nie wymagali" - JPII... niech każdy sobie przemyśli te słowa i rozliczy się z własnym sumieniem...
~mewa 3-04-2009 0:04
Dziś wieczorem w kościele Św.Erazma i Pankracego było przepiękne wspomnienie Papierza,który odszedł do domu Pana...dla mnie to wyjątkowe chwile,kiedy ludzie modlą sie wspólnie,kiedy czasami wspólnie płaczą..i to nie są pokazówki..to jedność i wspólnie spędzone chwile nad modlitwą.Nikt nie nakazywał bym przyszła tego wieczora do kościoła.. ale poszłam,bo było mi lżej cierpieć czując Jego nieobecność.Dziękuje wszystkim za wspólna modlitwę.
~prawda 3-04-2009 0:22
nie ma już naszego papieża . . .
~do ago 3-04-2009 1:33
a konkretnie to dokąd cie prowadził i dawał nadzieje na co? bo nie rozumiem tych sformulowań
~kama 3-04-2009 7:29
odszedł do domu ojca i zaczeło robić się normalnie [szkoda że tak póżno]
~ago od kosmosu 3-04-2009 7:38
Do internauty z godziny 01:33 03.04.2009 - Jeśli chcesz wiedzieć więcej, a jesteś w wieku gimnazjalnym to proponuję zapytać o to swoich bliskich - starszych od Ciebie, którzy pamiętają tamte czasy, a jeśli i Oni Tobie tego nie przekażą, to - sorki - ale ja także nie będę w stanie, więc nawet się tego nie podejmuję. Jeśli zaś jesteś w średnim wieku - a Jan Paweł II nie miał na Ciebie ŻADNEGO wpływu - to wybacz, ale ja też rozumiem, że KAŻDY ma prawo do własnych poglądów i nie mam najmniejszego zamiaru wciskać Tobie na siłę czegoś, do czego nie jesteś przekonany, a jeżeli zadajesz takie pytania, to rozumiem, że tak właśnie jest w Twoim przypadku i ja to szanuję. KAŻDY MA PRAWO MIEĆ WŁASNY OSĄD I NIE MOŻNA NIKOMU NICZEGO NARZUCIĆ. FAJNIE, ŻE SIĘ DO TEGO PRZYZNAJESZ. Pozdrawiam! ago
~ 3-04-2009 7:46
Obłuda, obłuda i jeszcze raz obłuda! Tak jak kibole którzy się w Krakowie "pogodzili" z okazji "zmiany miejsca zamieszkania (cyt. K.Kononowicz)" Karola W. Pogodzili się i co? Za parę dni naparzanka:))) I większość "katolików" tak samo - niedziela, święto, rocznica - pędzimy do kościółka. Normalny dzień tygodnia - chlejemy, lejemy, klniemy, a co! Wyspowiadamy się i konto czyste!
~ehhh 3-04-2009 8:00
przeciez to jest samo zycie ja tez jak mama mi umarla najpierw plakalam plakalam.... człowiek nauczyl sie poprostu godzic z tym co go spotkalo i nie bede po 10 latach plakala bo mama mi umarla tak ?? tak samo jest z JPII po 4 latach ... czego sie spodziewaliscie ?? placzu po ulicach ???????
~wie39 3-04-2009 8:01
To był wielki człowiek i wielki Polak-po prostu Jan Paweł Wielki.Na zawsze zostanie w naszych sercach.
~chriss 3-04-2009 20:01
Popieram krkonosa! A ciekawe kto bedzie pamietał o tych wypalonych zniczach przy Alei Jana Pawła?

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Stoi kolej na Kopę

Wypadek przy baniakach  

Teraz lepiej widać

Remiza jak nowa

Groźnie na szlakach

Sonda

Miejscowości turystyczne bez zakazu handlu w niedziele?

Oddanych
głosów
97
Tak
65%
Nie
34%
Nie wiem
1%