MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Jak Wieża Bramy Zamkowej stała się widokową

Wiadomości: Jelenia Góra
Poniedziałek, 16 grudnia 2013, 6:55
Aktualizacja: Wtorek, 17 grudnia 2013, 7:58
Autor: Mea
Fot. Mea
Na początku XV w. Jelenia Góra była siódmym co do wielkości miastem księstwa świdnicko–jaworskiego i liczyła ok. tysiąc mieszkańców. Świdnica (8–9 tys. mieszkańców, czy Strzegom (3–4 tys.) były wówczas dużo większymi ośrodkami, leżały bowiem na głównych szlakach komunikacyjnych.

- Jelenia Góra w XIV w i miała rynek, ratusz oraz umocnienia. Pierwsza wzmianka o murach miejskich pochodzi z 1341 r. Były solidne, bo zbudowane z kamienia i miały ok. 7 m wysokości. Ponieważ mury otaczały całe miasto, wchodziło się do niego przez trzy bramy: Wojanowską (obok dzisiejszej Kaplicy św. Anny, która prowadziła do Wojanowa), bramę Długą (w miejscu, gdzie kończy się obecna ul. Długa przy Placu Wyszyńskiego i prowadząca niegdyś w kierunku Cieplic) oraz trzecia brama zwana Zamkową (przez nią szło się w kierunku Wzgórza Krzywoustego, gdzie niegdyś stał zamek) - opowiada Stanisław Firszt, dyrektor Muzeum Przyrodniczego w Jeleniej Górze.

Wzdłuż murów było 36 baszt i półbaszt co ok. 25 m, które dodatkowo broniły dostępu do murów. Jedną z nich jest dzisiejsza Baszta Grodzka. Na zewnątrz muru znajdowała się sucha fosa. Pierwsza próba dla murów miała miejsce podczas najazdu husytów, kiedy to trzy razy próbowali oni zdobyć Jelenią Górę. Było to 13, 17 i 19 kwietnia 1427 r. Nie udało im się to jednak. W 1506 r. wraz z rozwojem broni palnej wybudowano na zewnątrz miasta drugi ciąg zewnętrznych murów. Od tego czasu miasto otoczone było dwoma pasmami kamiennych umocnień. Starszymi wewnętrznymi i niższymi zewnętrznymi.

- Jeleniogórzanin Pankracy Geier, inaczej zwany Vulturinus, napisał utwór o mieście, w którym zachwycał się jego murami: „Warowne twoje mury oczy me radowały, wolą Marsa potężne, wałami otoczone”.
Kolejny sprawdzian dla umocnień miał miejsce podczas wojny 30-letniej. Dzięki murom kilka razy miasto odparło oblężenia. Zbudowano wówczas także dodatkowo umocnienia ziemne tzw. Szańce. W 1622 r. 10 tys. lisowszczyków, walczących po stronie cesarstwa, przebywało pod Jelenią Górą. Próbowali wejść do miasta, ale ich nie wpuszczono. W 1627 r. oddziały protestantów pojawiły się pod murami. W 1629 r. przybyły wojska cesarskie, które powróciły tu w 1634 r. i próbowały dokonać szturmu na miasto. Nie udało się im wedrzeć do centrum miasta, ale spalili przedmieścia i podpalili zabudowania wewnątrz murów pociskami zapalającymi. Wojska pod Jelenią Górą pojawiały się jeszcze w 1642 r. 1645 r. i 1646 r. Mury wytrzymały wszystkie te oblężenia – mówi dyrektor.

Apogeum rozwoju urządzeń obronnych Jelenia Góra osiągnęła w pierwszej połowie XVIII w. Bramy były bardzo solidne. Żeby wejść do miasta trzeba było najpierw przejść przez most nad fosą, potem wejść w kamienną „gardziel”, która ciągnęła się aż do murów. W niej był kolejny most, tym razem zwodzony, a na końcu były brony, czyli spuszczane kraty i wrota.

Brama miała 17 m długości, 6 m szerokości, a grubość jej murów dochodziła do 1,5 m. Nad nią znajdowały się pomieszczenia, w których przebywali strażnicy, rażący z góry wszystkich próbujących wedrzeć się do miasta. By jeszcze bardziej wzmocnić obronność bram, wzniesiono przy nich wieże, które przylegały do murów. Służyły do obrony miasta i do obserwacji okolicznych terenów. Gromadzono w nich uzbrojenie, proch, armaty, itp. Ponadto służyły jako więzienie (kara wieżą). Strażnicy odpowiadali nie tylko za obronę miasta, ale również musieli codziennie otwierać i zamykać bramy. Brama Zamkowa była zamykana najpóźniej, bo o godz. 24.00. Jeśli ktoś nie zdążył wejść do miasta, musiał czekać do rana.

- Pierwsza wzmianka o Wieży Zamkowej pochodzi z 18 maja 1549 r., kiedy to wybuchł wielki pożar i spaleniu uległa m.in. właśnie ta wieża. Naruszona została jej konstrukcja. Świadczy o tym druga wzmianka z 13 lutego 1550 r. Jest w niej informacja o trzech murarzach, którzy zginęli podczas remontu tego obiektu. Odbudowa wieży zakończyła się dopiero 1584 r. Nie wiadomo, jak wyglądała wcześniejsza wieża oraz ta po odbudowie. Wiadomo jedynie, że przy okazji tego remontu została zadaszona i pokryta dachówką. Z dokumentu z 1742 r. wiadomo, że na stałe przebywało w niej sześciu strażników – twierdzi Stanisław Firszt.

W XVIII, przez coraz skuteczniejszą broń palną, mury nie zapewniały już obrony, a na dodatek te dodatkowe zajmowały zbyt dużo miejsca i blokowały rozwój miasta. Dlatego postanowiono je rozebrać. Od 1755 r. zaczęto sprzedawać teren np. po fosach prywatnym osobom, które urządzały tam ogródki, a nawet powstał ogród zoologiczny.

Od 1787 r. zaczęto systematycznie rozbierać umocnienia. Część baszt sprzedano, a ich nowi właściciele dobudowywali do nich ściany dla własnych celów. W 1759 r. aż 14 na 30 baszt była już w rękach prywatnych. W 1763 r. z rozkazu królewskiego zniwelowano umocnienia ziemne. Bramę Zamkową zlikwidowano w 1833 r. Zostawiono jednak furtę celną, która istniała do 1862 r., bo za wejście do miasta pobierano opłaty. Zlikwidowano ją dopiero w 1889 r. to samo dotyczyło innych bram miejskich.

- Kronikarz Johann Dawid Hansel pisał o konieczności rozbioru umocnień, bo miasto było nimi ściśnięte jak gorsetem, a ciągle się rozbudowywało: „Należy sobie życzyć, aby było to kontynuowane, żeby w końcu nieatrakcyjny, obecnie zupełnie niepotrzebny mur obronny został rozebrany, a na jego miejscu powstałyby ładne ulice lub ścieżki spacerowe”.

Część umocnień przetrwała do wojen napoleońskich. Nadal były sukcesywnie rozbierane. Jednak w latach 30’ XIX w. mieszkańcy sprzeciwili się dalszym rozbiórkom murów. Chciano uratować część tych zabytków. W 1836 r. zaczęli odbudowywać Wieżę Bramy Zamkowej. W 1862 r. władze konserwatorskie z Berlina nakazały władzom miasta, by zachować to, co zostało po średniowiecznych murach obronnych.

- Dzięki temu do dzisiaj zachowało się część murów od ul. Pijarskiej, przy kościele Św. Erazma i Pankracego, wieża przy kaplicy Św. Anny, która była wieżą Bramy Wojanowskiej, na Podwalu ściana muru przy schodkach oraz Baszta Grodzka i Wieża Bramy Zamkowej. Niegdyś wchodzono do nich z poziomu korony murów, czyli mniej więcej pierwszego piętra. Po odbudowie Wieży Bramy Zamkowej pełniła ona funkcję wieży widokowej. Wtedy wybito do niej wejście od poziomu ulicy. Jako wieża widokowa dobrze spełniała swoją funkcję ok. 100 lat. W 1911 r. wybudowano nową wieżę widokową na Wzgórzu Krzywoustego, z której był lepszy widok na Karkonosze – podkreśla Stanisław Firszt.

W latach 80’ XX w. Wieża Zamkowa została zdewastowana, nie była bowiem zamykana. Działania Muzeum Okręgowego w Jeleniej Górze sprawiły, że obiekt ten został wpisany na plan miasta, wydzielono dla niego specjalną działkę. Narodził się pomysł (w 1995 r.), by odbudować wieżę, jako widokową i stworzyć w niej oddział muzeum. Wystawy historyczne od piętra do szczytu wieży miały prezentować kolejno Jelenią Górę od średniowiecza po czasy najnowsze, a punktem kulminacyjnym miał być szczyt wieży, z którego osoba zwiedzająca mogła zobaczyć panoramę współczesnego miasta. Powstał projekt odbudowy, który uwzględniał m.in. by znów wchodziło się do wieży, jak dawniej, z wysokości pierwszego piętra. Tomasz Pasławski wykonał inwentaryzację wieży, a architekt Marek Wroński wykonał projekt jej remontu i adaptacji wieży na cele muzealne. Z braku środków projektu tego nie zrealizowano.

- W 1984 r. obok Wieży Zamkowej, podczas prac budowlanych, przy znaleziono kości ludzkie. Okazało się, na podstawie znalezisk im towarzyszących, że były to kości z XVII w. trzech mężczyzn w wieku od 20 do 30 lat. Najwyższy z nich miał 167 cm. Prawdopodobnie ich ciała rozerwał wybuch i stąd fragmentaryczność ich szkieletów. Możliwe, że byli to wrodzy żołnierze zdobywający szturmem mury miejskie (szczątki swoich by pochowano na cmentarzu). W latach 1985 – 1986 Muzeum Okręgowe Jeleniej Górze prowadziło w wieży wykopaliska archeologiczne. Znaleziono m.in. fragmenty naczyń średniowiecznych, najstarsze z XIV w. oraz późniejsze, - kulę armatnią oraz „imacz” (uchwyt) do armaty – mówi dyrektor.

Na początku XXI r. powrócono do projektu Marka Wrońskiego, by przystosować Wieżę Zamkową do celów widokowych.

Ogłoszenia

Czytaj również

Fryderyk Wilhelm III "przyjaciel" Polaków

Dwaj Johannowie z rodu Schaffgotschów

Rozrywki tu nie będzie, powstanie market

Komentarze (12) Dodaj komentarz

~Schengen 16-12-2013 7:29
"Na początku XV w. Jelenia Góra była siódmym co do wielkości miastem księstwa świdnicko–jaworskiego i liczyła ok. tysiąc mieszkańców. Świdnica (8–9 tys. mieszkańców, czy Strzegom (3–4 tys.) były wówczas dużo większymi ośrodkami, leżały bowiem na głównych szlakach komunikacyjnych." - JESZCZE CHWILKA I DEJA'VU :(((
~TEJOo 16-12-2013 8:13
O której i gdzie dzisiaj przywiozą donalda tuska do Jeleniej Góry?
~Grześ 16-12-2013 8:54
Wydaje mi się gdy sięgam pamięcią do wczesnych lat 60-tych, że starówka jeleniogórska miała tych murów więcej szczególnie od strony ul Fortecznej i Podwala i dopiero "planowa" odbudowa miasta polegającą na zburzeniu go i postawieniu na nowo spowodowała że teraz są jedynie relikty i to jak w przypadku zdjęcia nr16 wybudowane co prawda na miejscu starych obwarowań, ale niedawno temu.
~pan buk 16-12-2013 9:01
po prawej stronie przy schodkach prowadzących z ul.fortecznej do pijarskiej jest murowane wejście "do podziemi". co tam jest/było?
~embees 16-12-2013 9:55
do panbuk.Nic.schron przeciwlotniczy.Drugie wejście było w skarpę, tam gdzie stoi parking.
~HP 16-12-2013 12:59
Jak wieża bramy Zamkowej została widokową? Odpowiedź nie jest zawiła, bo to sprawa projektu unijnego przygotowanego i wdrożonego przez zespół Obrębalskiego. Wielkie dzięki Panie Marku
~Eksplorator 16-12-2013 15:40
Mozna by było ten schron udostępnic do zwiedzania jak w Kamiennej Górze....
~do HP 16-12-2013 15:52
Obrębalski bez pamięci, ładu i składu brał pieniądze unijne, zadłużył miasto i teraz na znacznie potrzebniejsze projekty brakuje pieniędzy.
~kokospoko 16-12-2013 18:07
Bardzo fajny artykuł, czyta sie z zapartym tchem, oby wiecej takich zamiast o pani co to pana nozem po żebrach albo dachowanie BMW z DLW.
~Mik 16-12-2013 20:07
Fajnie by było gdyby ktoś zdolny , stworzył makietę miasta z tamtych czasów. Eksperci archeolodzy i zdolni ludzie z Parku Miniatur i było by co podziwiać.
~mieszk. 17-12-2013 19:43
A wieża na Górze Strzeleckiej popada w ruinę! Remontuje się wieże, z których poza kilkoma najbliższymi budynkami nic nie widać, a wspaniałe punkty widokowe są zapomniane i nikt do nich się nie przyznaje. Paranoja! Tak w Polsce wywala się pieniądze na bzdety.
~dragon38 11-02-2014 13:19
zgadzam sie z MIK ta makieta naszego miasta,to bybylo cos super

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Nasze morskie sprawy

W Żeromie z... Żeromskim!

Magiczny wieczór z Cleo i Pectus

Chcą powtórki wyborów!

Mikołaj nie zawiódł

Sonda

Czy coraz więcej przepowiedni o zbliżającym się końcu świata należy traktować poważnie?

Oddanych
głosów
778
Tak
22%
Nie
70%
Nie wiem
9%