MenuZamknijRaport
Koronawirus

WIADOMOŚCI

SPORT

Czwartek, 2 lipca
im. Marii, Urbana

Jak strasznie mieć sąsiada

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Poniedziałek, 15 września 2008, 7:54
Aktualizacja: 14:30
Autor: Angela
Fot. Angela
Małgorzata i Michał Murak z dziećmi od sześciu lat walczą o spokojne życie, które systematycznie zakłóca im sąsiad, Jan S. Mężczyzna dużo pije i awanturuje się, a administracja nie pali się z pomocą dla lokatorów.

Murakowie mieszkają na parterze budynku przy al. Wojska Polskiego 52, w trzech pokojach oddzielonym od reszty wspólnym korytarzem, który dzielą z sąsiadem pijakiem. Mężczyzna sprasza na libacje kolegów i jest agresywny. Z jego mieszkania wydobywa się odrażający smród, bo całe towarzystwo nie uznaje ubikacji i załatwia się w pokojach. Pani Małgorzata z mężem prosi Zakład Gospodarki Gospodarki Lokalowej „Południe” o pomoc.

– W takim smrodzie nie da się dłużej żyć – rozkłada bezradnie ręce pani Małgorzata. Czuć nawet przez zamknięte drzwi jego mieszkania. A gdy je otworzy, to nie da się tego opisać. Musimy wychodzić z zatkanymi nosami – mówi.

Kobieta boi się o zdrowie rodziny, bo opary wraz z robactwem i muchami przedostają się z mieszkania Jana S. wprost do kuchni, gdzie przygotowywane i spożywane są posiłki. – Dzieci już zaczynają chorować na górne drogi oddechowe, a ja ciągle się martwię, że z tego smrodu pojawią się jakieś wirusy czy epidemie – mówi lokatorka.

A co na to ZGL „Południe”? – Byłam w tym budynku już w ubiegłym tygodniu i chciałam skontrolować mieszkanie z zaskoczenia, ale nikogo nie zastałam – tłumaczy Renata Janicka z działu eksploatacji administratora. Dodaje, że wysłała zawiadomienie: wróci do kamienicy przy Wojska Polskiego. Podkreśla, że jeżeli rzeczywiście Jan M. nie stosuje się do zasad współżycia sąsiedzkiego, grozi mu nawet eksmisja. Problem w tym, że takich upomnień przez sześć lat do Jana S. trafiło już kilka. Żadne z nich nie przyniosło rezultatu.

A smród to jeszcze małe piwo w porównaniu do innych „atrakcji”, jakie Jan S. funduje sąsiadom. Upija się, zasypia i zostawia jedzenie na włączonej kuchence. Już kilkakrotnie interweniowała staż pożarna, bo uciążliwy mężczyzna spalił obiad. Lokatorzy boją się, że do podobnego zdarzenia dojdzie kiedyś w nocy i nie zdążą wezwać na czas strażaków.

Na nic się zdają też prośby ani próby rozmowy z M. Jego kompani, którym pan domu raz zwrócił uwagę, kiedy pijani rozrabiali w korytarzu, pobili go i złamali mu nos. Choć sąd skazał sprawców na karę więzienia w zawieszeniu, nie wyciągnęli lekcji. W dalszym ciągu przez hol przechodzą pielgrzymki spitych kolegów Jana S.

A lokatorzy jak na zbawienie czekają na pomoc. Cztery lata temu były szef Zakładu Gospodarki Lokalowej „Południe” Jan Wójcik, obiecał, że jeśli sąsiad pijus dalej będzie rozrabiał, administrator skieruje do sądu wniosek o eksmisję. Obietnicy nigdy nie zrealizowano. Zmieniły się władze ZGL, a samorządowcy zasłaniają się obowiązującym prawem i nie mogą wyrzucić pasożyta na bruk. Mówią, że w mieście brakuje lokali socjalnych i umywają ręce. A gehenna Muraków trwa dalej.

Ogłoszenia

Czytaj również

Nieczynne place zabaw

Plaża nad Bobrem otwarta

Rondo – czy w tym roku się uda?

Komentarze (15) Dodaj komentarz

~milkiway 15-09-2008 8:20
mamy podobną sytuację na szymanowskiego, pijaczka sprasza kolesi pijaków i balują całe noce, wzywana policja reaguje ale to pomaga na krótki okres czasu potem znów to samo, brak instrumentów aby takie sytuacje rozwiązywać prawnie, ludzie biedni nie maja gdzie sie podziać tułają się po noclegowniach a te byki chleją i mają w d.... resztę , za mordę na bruk
~wiadomo 15-09-2008 8:35
Zamiast prosić należy wzywać POLICJĘ, żeby uciszyli sąsiada będzie dowód do dalszego działania w celu pozbycia się niebezpiecznego pijaka
~007 15-09-2008 10:07
też miałem podobny problem, pisma do ZGL g...dały :/ trzeba do SANEPIDU napisać, można uderzyć do Rady Miejskiej i Prezydenta...wszędzie gdzie się da
~sto13krotka 15-09-2008 10:16
wszędzie tak jest, zawsze jakieś pasożyty się zalęgną w budunkach. np na Padarewskiego po 12 niejacy państo B ze wszystkimi lokatorami sa skłóceni, wyzywają , okładaja pięściami i też nikt na to nic nie może zrobić ale jak ja bym ich uszkodziła to na pewno bym odpowiadała za g że potrąciłam
Patol 15-09-2008 10:21
z moim sąsiadem była krótka piłka - przyszedł z żalami że jest głośno... powiedziałem mu żeby wy... i od tamtej pory jest spokoj ;-)
piipi 15-09-2008 10:34
..moj sasiad jest mezczyzna-alkoholikiem.Matka tego pijaka,a takze sasiedzi maja spokoj...ten mezczyzna-alkoholik "siedzi".
HankaOdRumcajsa 15-09-2008 10:43
...dać mu skrzynke flaszek... może sie zapije i bedzie spokój...
~jolka 15-09-2008 11:17
eksmisja sądowa apsolutnie nic nie da.Moj sąsiad taką posiada już ok 6 lat,i dalej mieszka i nic sobie z tego nie robi.... Brak lokali socjalnych i kółko sie zamyka- niestety,a tez mysleliśmy ze sie go pozbedziemy.Interwencje SM,Policji i innych słóżb nic nie dają.Każdy mówi ze współczuje i rozkłada ręce.Prawo jest niestety nie egzekfowane i to jest problem lokatorów
~_ojdiridirachciach___ 15-09-2008 12:58
Moja sąsiadka jest wporzo, tylko bardzo się nudzi jak stary wyjeżdża w zagraniczne delegacje. Wtedy staje się trochę namolna ;)
~Łowca byków 15-09-2008 13:38
Jan S. czy Jan M., bo za dużo tych Janów? A z drugiej strony to nasze władzunie boją się g...a ruszać, bo wiadomo śmierdzi, no i można w ryj zaliczyć podczas interwencji. Łatwiej i szybciej gnębi się normalnych ludzi, któym czasami się dyscyplina obluzuje ;-) Wtedy to od razu są i wiedzą jak działać, i jak zgnoić człowieka.
~Aron 15-09-2008 18:35
Na takich buraków są sposoby, ale nie podam żadnego bo pewnie Jelonka by nie wemitoała mojego komentarza............
piipi 15-09-2008 19:06
..do - (~Ojdiridirachciach..]..mysle,ze jestes orginalnym Ojdiridirachciach.,, ..bo moj nosek juz NIE dziala.~Rozumiem tutaj Twoja sasiadke,bo majac takiego Fajnego za sciana...potrzeba sama przychodzi.~Fajnie,ze jestes dobrym sasiadem.Bedzie wszystko Tobie wynagrodzone....sasiad wroci !!. ~Teraz juz rozumiem...DLACZEGO nie masz czasu na inna "korespondencje".~PA.*piipi.
~Sabath 15-09-2008 20:54
u mnie obok codziennie są głośne imprezy,picie,smrody,ćpanie,krzyki,śpiewanie,skakanierobactwa,zwracanie,załatwianie,plucie po całej klatce schodowej a potem wszyscy się biją a ja wtedy muszę zamknąć i zabezpieczyć dobrze drzwi bo inaczej by do mnie weszli i mnie okradli,pobili a później głośno chrapią a jak wracają to uwalają się po schodach przez co cała chata się trzęsie i nie nawidzę smrodu ale jakoś z nim żyję
~Sabath 15-09-2008 20:56
codziennie przeładowują podwórko i niema jak przejść aby wyrzucić śmieci z klatki schodowej aby można było normalnie przejść po ich imprezie
~jelgór 15-09-2008 22:58
kiedyś była taka reklama: weź kredyt- zmień sąsiada

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Rusza Budżet Obywatelski 2021 w Jeleniej Górze

Oficjalne wyniki wyborów – Jelenia Góra i powiat jeleniogórski

Spotkali się z Beatą Kempą

Synoptycy: spodziewane burze, deszcz i silny wiatr

Jest absolutorium, czy będzie referendum?

Sonda

Przed nami II tura wyborów prezydenckich w Polsce. Kto ma większe szanse na wygraną?

Oddanych
głosów
953
Andrzej Duda
41%
Rafał Trzaskowski
54%
Nie wiem
5%