MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Jak sobie radzić z trudnym wykonawcą

Wiadomości: Jelenia Góra
Środa, 5 grudnia 2018, 6:05
Aktualizacja: Czwartek, 6 grudnia 2018, 7:29
Autor: Angelika Grzywacz– Dudek
Fot. Angelika Grzywacz- Dudek
Zleciłeś zrobienie mebli czy prace remontowe, wykonawca wziął zaliczkę lub całe wynagrodzenie, ale spóźnia się z wykonaniem usługi? Osób oszukanych w taki właśnie sposób w Jeleniej Górze jest wiele. O tym, jak uniknąć takich przykrych sytuacji, jak walczyć o swoje prawa i odzyskać pieniądze informuje Dominika Jagielska, Miejski Rzecznik Konsumentów w Jeleniej Górze.
- W ostatnim czasie zgłosiło się do mnie wielu konsumentów, którzy zlecili zrobienie mebli (najczęściej kuchennych) czy wykonanie prac remontowych (remont łazienki, malowanie, a czasem remont całego mieszkania) – mówi rzecznik konsumentów Dominika Jagielska. – Te osoby często zapłaciły zaliczkę lub całość wynagrodzenia i niestety nie mają na to żadnego potwierdzenia, bo pieniądze przekazywały „do ręki”. Tymczasem wykonawca nie wywiązuje się z terminu usługi i spóźnia się z wykonaniem prac. Co więcej, konsumenci często dysponują jedynie imieniem i numerem telefonu osoby, która miała podjąć u nich prace – dodaje rzecznik.

Co wtedy? Trzeba pamiętać, że rzecznik konsumentów może podejmować interwencje jedynie u przedsiębiorców, a zatem jeśli jest to umowa pomiędzy dwoma osobami fizycznymi, nie ma ona charakteru umowy konsumenckiej i rzecznik nie będzie mógł podjąć działań.

Pamiętajmy o umowie pisemnej!

Jak informuje Dominika Jagielska, prawo nie wprowadza wymogu spisywania na takie usługi umowy w formie pisemnej, a ustne ustalenia są również wiążące. Jednak zawarcie umowy na piśmie pozwala uniknąć późniejszych problemów i ułatwia dochodzenie roszczeń.

- W razie ewentualnego sporu możemy mieć bowiem spore trudności dowodowe w wykazaniu faktycznych ustaleń z wykonawcą, np. co do ustalonego zakresu prac, terminu wykonania czy umówionego wynagrodzenia – mówi Dominika Jagielska. - Jest to tzw. „słowo przeciwko słowu”. Konsument mówi jedno, przedsiębiorca zupełnie coś innego, a żaden z nich nie ma dowodów na potwierdzenie swoich słów – dodaje.

Dobrze jest więc unikać „fachowców”, którzy opierają się podpisaniu umowy.

- Podpisanie umowy jest w interesie obu stron, zabezpiecza zarówno konsumenta, jak i przedsiębiorcę – wyjaśnia miejski rzecznik konsumentów. - Podpisując umowę powinniśmy zwrócić uwagę na: dokładne określenie zakresu prac, termin wykonania prac, terminy płatności oraz klauzule niedozwolone czy też po prostu dla konsumenta niekorzystne (np. pozwalające przedsiębiorcy na jednostronne przedłużanie terminu bez żadnych konsekwencji, czy podwyższenie wynagrodzenia) – wymienia.

Uwaga na klauzule niedozwolone

Zdarza się, że umowa jest spisana, ale przewiduje liczne kary dla zlecającego (np. za nieprzygotowanie lokalu do prac czy za niewpłacenie w terminie należnych kwot), ale nie porusza kwestii odpowiedzialności sprzedawcy usługi za niewywiązanie się z umowy czy przekroczenie terminu prac.

- Pamiętać należy, że bez względu na to, czy spisaliśmy umowę, czy łączy nas z przedsiębiorcą umowa ustna przekroczenie terminu przez wykonawcę nie czyni nas zdanymi na jego łaskę – wyjaśnia D. Jagielska. - W sytuacji nieterminowego wykonania umowy możemy od umowy odstąpić. Ogólnym przepisem, który pozwala odstąpić od umowy wzajemnej w przypadku, gdy druga strona jest w zwłoce z wykonaniem swoich obowiązków, jest art. 491 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (t.j. Dz. U. z 2018 r. poz. 1025 z późn. zm.). Wynika z niego, że jeżeli jedna ze stron dopuszcza się zwłoki w wykonaniu zobowiązania z umowy wzajemnej, druga strona może wyznaczyć jej odpowiedni dodatkowy termin do wykonania, z zagrożeniem, że w razie bezskutecznego upływu wyznaczonego terminu będzie uprawniona do odstąpienia od umowy. Jeśli termin ten upłynie, a przedsiębiorca nie wywiąże się z umowy, można złożyć oświadczenie o odstąpieniu od umowy. Można również nie odstępować od umowy i domagać się od kontrahenta wykonania jego obowiązków, a gdy zwłoka spowodowała powstanie szkody - żądać odszkodowania – wyjaśnia D. Jagielska.

Możliwe jest też odstąpienie od umowy bez ostrzeżenia w momencie, gdy konsument wcześniej wyraźnie zastrzegł termin wykonania usługi.

Odszkodowanie

Należy również pamiętać, że za niewykonanie lub nienależyte wykonanie usługi możemy domagać się odszkodowania.

- Dobrym sposobem na zdopingowanie kontrahenta do dotrzymania terminu wykonania umowy jest wprowadzenie kar umownych za każdy dzień zwłoki w wykonaniu umowy – podpowiada rzecznik konsumentów. - Kary umowne mogą dotyczyć tylko zobowiązań niepieniężnych (np. dostarczenia towaru, wykonania robót budowlanych). Dochodzenie kar umownych nie wymaga wykazywania, czy faktycznie w związku ze zwłoką została poniesiona szkoda ani w jakiej wysokości – dodaje Dominika Jagielska.

Twoja reakcja na artykuł?

0
0%
Cieszy
1
25%
Dziwi
0
0%
Nudzi
2
50%
Smuci
0
0%
Złości
1
25%
Przeraża

Czytaj również

Prace zgodnie z planem

Wszyscy za strajkiem

Karty tak, kolory nie

Komentarze (11) Dodaj komentarz

~gość 5-12-2018 8:43
Oczywiście najlepiej szkalować tych co coś robią pracują na własny rachunek a nie ustawiają w kolejce po zasiłki i nie protestują bo chcą mieć trzy miesiące urlopu i 100 peocent płatne zwolnienia lekarskie ,firmy nieuczciwe to ułamek procenta a kolega kolegi znajomego robiący fuchy na czarno to nie firma tylko przestępca druga sprawa nie wszyscy klienci są uczciwi wszystko działa w dwie strony prowadzę firmę ponad 15 lat nie ma czegoś takiego klient nasz pan jak się niektórym idiotom wydaje jest umowa i strony umowy które mają swoje prawa a interes ma być zabezpieczony po dwóch stronach wszystko można ustalić oczekiwania klienta i warunki wykonawcy jeżeli na tym etapie są wątpliwości nie biorę zlecenia i klient też może się wycofać z moich doświadczeń wiem że klientom wydaje się że są panami a wykonawca to chłopiec na posyłki pracujący od świtu do nocy ,ludzie bierzcie wykonawców z zarejestrowanymi firmami z zatrudnionymi legalnie pracownikami piszcie umowy a będzie dobrze
~do gość 5-12-2018 9:00
Wszystko się zgadza proszę Pana. Tylko proszę się zastanowić czy wszystkich stać na firmę z zatrudnionymi pracownikami i jakie są wtedy koszty takiego remontu. Niestety jest duża różnica w cenie i nie każdy sobie może pozwolić na firmę.
~ 5-12-2018 10:59
Jak sobie radzić?Tylko guma i wąskie drzwi.Innego sposobu na oszusta nie wymyślono.
~ 5-12-2018 12:12
Spisuje się umowę bez żadnej pożyczki bo nie wiadomo jacy fachowcy będą wykonywać ,po wykonaniu wypłata umowy się likwiduje obie strony zadowolone i nie trzeba płacić podatku jak jest solidny to zawsze znajdzie robotę
~ 5-12-2018 12:23
Niech lepiej Dominika doradzi dla miasta żeby przetargi na budowę i remonty były wykonywane w terminie jak nie to wtedy potężne kary a nie czepiacie się drobnych wykonawców
~gość 5-12-2018 13:10
do: ~ (12:23)
Idealnie w samo sedno sprawy szukanie problemu tam gdzie ludzie się nie dogadali a unikanie tematu wielomilionowych nadużyć fuszerki kosztorysów jak guma od majtek opoźnień po kilka lat ciekawe co dzieje się w Teatrze na polanie jak tam muzeum KPN cieknące fontanny rewitalizacje parków temat tabu
~Przedsiębiorca 5-12-2018 14:09
Ciekawe co mają zrobić małe firmy jak wykonają pracę a pieniędzy za nią nie otrzymają lub czekają po parę mc na pieniądze.
~jelegorzanin🃏 5-12-2018 14:39
Moi mili. Jak sie rozliczac? Kapitalizm to kombinacje, machloje i ect. Znaczy sie wykonales prace dostaniesz pieniadze a jak nie to wyp............ dalaj. Polaka sie nie wierzy.Tak on ten wykonawca tez, musi ciebie sprawdzic ze masz pieniadze i to depozyt w banku. On i ty po zrobionej robocie pojdziecie do banku i obaj otworzycje konto i wyplacicie pieniadze na pokrycje kosztow. Polakowi sie nie wierzy. Polacy lubia " walki"
~ 5-12-2018 15:35
do 14;39 jesteś frajer może bączkowi który otworzył firmę pod sklepem mam mu jeszcze nr. konta dać jest umowa i koniec a nie dam dziadowi zaliczkę boczki do pracy nie przyjdą i robota stoi ,jak się umawiam z tirówką to wiem że nie spartaczy roboty bo się boi żeby konkurencja nie weszła a tu bez umowy sonduj się z palantem
~GośćJG 6-12-2018 6:58
Wbrew pozorom nieuczciwych naciągaczy jest sporo. Sam zleciłem wykonanie robót budowlanych firmie. Narobili większych szkód w domu niż wartość prac, które mieli zrobić. Skończyło się w sądzie, rzecznik nic nie wskórał. Mimo wyroku sądowego firmie można przysłowiowo naskoczyć. Nawet adres działalności jest lewy, właściciel ma wszystko przepisane na córki, matki i kochanki. Komornik nic nie może... Tak to niestety działa. Czyli nawet mając umowę nie zdziałamy za wiele.
~Wytyk 6-12-2018 8:17
Nigdy nie daje zaliczek. Zawsze spisuję umowę. Wykonawca usługi nawet materiał musi kupić. Rozliczam się po zakończeniu prac

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

W trosce o zwierzęta złamał prawo?

Miłośnicy zabytków na swoim kolejnym zlocie

Zbiórka krwi u Franciszkanów

Zmiany w PKW  

Brakuje rodzin zastępczych

Sonda

Czy wszyscy młodzi do 26. roku życia powinni być zwolnieni z podatku PIT?

Oddanych
głosów
1091
Tak
38%
Nie
54%
Nie mam zdania
8%