MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Jak cieplickie ptaki odfrunęły na zawsze

Wiadomości: Jelenia Góra
Poniedziałek, 26 listopada 2018, 6:05
Aktualizacja: Wtorek, 27 listopada 2018, 7:55
Autor: Stanisław Firszt
Muzeum w Cieplicach w Długim Domu
Fot. Archiwum S. Firszta
Po 1945 roku, tak się złożyło, że większość dawnych zbiorów Schaffgotschów (biblioteka, zbiory muzealne) znalazło się ,,pod opieką’’ Uzdrowiska Cieplice, a pośrednio pod kuratelą Dyrekcji Uzdrowisk na Dolnym Śląsku. O ich losie decydowali ludzie nie mający żadnego pojęcia o zbiorach muzealnych i muzealnictwie.

Dodatkowym elementem braku ochrony ich znacznej części był fakt, że zbiory historyczne podlegały wówczas Ministerstwu Kultury i Sztuki, które jako tako było nimi zainteresowane. Natomiast zbiory przyrodnicze podlegały Ministerstwu Oświaty, które ,,swoją częścią” mało się interesowało chyba, że w kontekście przekazywania niektórych obiektów w formie pomocy dydaktycznych szkołom różnych szczebli.

Nie dziwi więc fakt, że kiedy w Szczawnie Zdroju (wówczas miejscowość ta nosiła nazwę Solice) tworzono muzeum, pracownicy tamtejszego Uzdrowiska zwrócili się z prośbą do Naczelnej Dyrekcji Uzdrowisk o zgodę na wypożyczenie z Cieplic Śląskich Zdroju, z Uzdrowiska „niewielkiej” (biorąc pod uwagę całość zbiorów) części eksponatów. Wyraził na to zgodę naczelny dyrektor, obywatel Lengi. Na mocy tej decyzji 10 grudnia 1947 roku, wg spisu i protokołu p.o. kierownika Biura Komisji Zdrojowej, Witold Ogiński wraz z kierowniczką cieplickiego Muzeum przy Zespole Państwowych Uzdrowisk Cieplice Śląskie Zdrój, Marią Langdo i pracującym tam konserwatorem – preparatorem Kurtem Martinim, przekazali (a właściwie wypożyczyli) kierownikowi Muzeum w Solicach Zdroju (dzisiaj Szczawnie Zdroju), Franciszkowi Lipowskiemu i kierownikowowi Biura tamtejszej Komisji Zdrojowej Aleksandrowi Poznańskiemu: 498 ptaków, 752 motyli, 66 innych owadów i 4 gąsienice.

Sprawa byłby zakończona, ale 11 marca 1951 roku w Cieplicach Śląskich Zdroju odbyło się ważne spotkanie przedstawicieli ministerstw i polskich muzealników w sprawie podziału tutejszych zbiorów (broni i kolekcji przyrodniczych). Broń (wg ustaleń) miała trafić do Poznania, Krakowa i Warszawy, a zbiory przyrodnicze do Państwowego Muzeum Zoologicznego w Warszawie i Instytutu Zoologii i Antropologii w Warszawie. W związku z tym, kierowniczka cieplickiego Muzeum Maria Langdo w dniu 23 lutego 1952 roku poprosiła Uzdrowisko Szczawno Zdrój o zwrot muzealiów przekazanych w 1947 roku, aby mogła przekazać je z tysiącami innych do Warszawy.

Adresat nie mógł do końca wyjaśnić co się z nimi stało, twierdząc, że jeszcze w 1950 roku przejęła je szkoła Podstawowa w Szczawnie, a w 1951 roku trafiły one na wystawę inauguracyjną otwieranego tam właśnie Domu Kultury.

Jak się okazało nie była to prawda, bowiem w tej sprawie wypowiedziało się 20 marca 1952 roku Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Wałbrzychu. Według złożonych wyjaśnień, nie udało się utworzenie Muzeum w Szczawnie Zdroju, więc pożyczone z Cieplic muzealia w 1948 roku złożono w budynku przy ul. Armii Czerwonej, w skrzynkach wyściełanych słomą. W związku z tym, kiedy z czasem, skrzynki były rozłamane a przez wyłamane deski sterczała słoma, głowy i ogony ptaków’’, zabrała je stamtąd Milicja i ,,zabezpieczyła’’. I dalej, wg relacji Prezydium: ,, W schyłku 1950 roku Przewodniczący Komisji Ob. Kobyliński Bolesław spotkał na ulicy w Szczawnie chłopaka z ptakiem w rękach i zapytał skąd on go posiada i czy może sprzedać ( w celu ujawnienia źródła pochodzenia ptaka). Chłopak odpowiedział, że nie ma potrzeby kupować, gdyż w parku, za wybitą szybą jest dużo ptaków w skrzynkach i można sobie wybrać co się podoba”.

Można przypuszczać, że przechowywane w takich warunkach preparaty, modele dermoplastyczne ptaków już wtedy mogły ulec znacznej destrukcji. W dalszej części wyjaśnień Prezydium, cieplickie muzealia trafiły następnie do Szkoły Podstawowej w Szczawnie, ponieważ „ptaki były poniszczone i źle przechowywane, straciły kolory”. Ze szkoły trafiły do Domu Kultury w Szczawnie Zdroju i tam uzupełniono je o inne okazy - modeli ptaków, przekazanych przez mieszkańców tamtego Uzdrowiska.

Na tym sprawa się skończyła. Warszawa nie upierała się o te obiekty, a Muzeum w Cieplicach, które i tak musiałoby je przekazać do Muzeum i Instytutu Zoologii w Warszawie, nie miało żadnego interesu, aby sprawę tę wyjaśnić zakończyć.

I tak decyzje ,,odgórne” niektórych nieodpowiedzialnych, nie znających się na rzeczy i nie mających pojęcia o muzealnictwie decydentów, doprowadziły do zniszczenia setek cennych obiektów dolnośląskiego, polskiego i europejskiego i światowego dziedzictwa przyrodniczego.

Twoja reakcja na artykuł?

2
4%
Cieszy
1
2%
Dziwi
0
0%
Nudzi
1
2%
Smuci
17
35%
Złości
27
56%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Cieplice w czasach hr. L. Schaffgotscha

Rozrywki tu nie będzie, powstanie market

Obserwatorium na szczycie Śnieżki

Komentarze (20) Dodaj komentarz

~Real 26-11-2018 8:25
...A wszystko dlatego, że po II WŚ przybyli na te tereny Apacze i Komancze, a Indiańce jak to Indiańce, dzikie to to było ;)
~Rallyaction 26-11-2018 8:40
Łatwo oceniać ludzi którzy dopiero co przeżyli wojnę?
~xiz 26-11-2018 12:48
do: ~Rallyaction (8:40)
To ma być usprawiedliwienie dla zaprzepaszczenia bezcennych eksponatów muzealnych?
~fabio 26-11-2018 13:05
do: ~xiz (12:48)
Nie usprawiedliwiam ludzi z tamtych lata, ale rozumiem ich poczynania. Dopiero co się skończyła straszna wojna, sami zapewne stracili dużo jeśli nawet nie wszystko. Teraz tutaj na obcej ziemi, nie wiadomo jak długo mającej należeć do Polski stykają się z obcą, znienawidzoną przez wojnę kulturą niemiecką. I ta ludność przybyła widzi niemieckie pomniki, niemiecki napisy i inne rzeczy. Część niszczy z zemsty, część bierze sobie, bo uważa że się należy. Nie dbają, bo dlaczego mieliby dbać? Postaw się w realiach tamtych czasów. Powtarzam, nie usprawiedliwiam niszczenia poniemieckiego mienia, ale rozumiem tych ludzi.
~Real 26-11-2018 18:12
do: ~fabio (13:05)
A co mają do tego zwykli ludzie? Zawsze, ale to zawsze władze odpowiadają za dopuszczenie do dewastacji, za dopuszczenie do wandalizmu, za przyzwolenie na niszczenie dorobku kulturalnego.... Władze PRL za to odpowiadają, komuchy!
~xiz 27-11-2018 9:01
do: ~fabio (13:05)
Tyle że tu nie chodzi o frustracje i urazy szarych obywateli, a o skandaliczne podejście do obowiązków ze strony ludzi, którzy mieli dbać o stan tych zbiorów.
~hal 29-11-2018 8:49
do: ~Rallyaction (8:40)
Łatwo, nie łatwo, tyle że jak komuś słoma robotniczo-chłopska, jak z tych skrzynek, wystawała z butów, to po co się "uwznioślał" zarządzaniem muzealiami i czymkolwiek. Po co było się odrywać od pługa i udawać zarządcę i przeżywać awans społeczy trenując go w niewłaściwym sobie - w aspekcie intelektualnym - zakresie? A tak w ogóle, co mają przeżycia wojenne do mentalności, albo się jest ignorantem, chamem, albo nie jest, w każdym czasie i w każdym miejscu. Po prostu barbarzyństwo i wstyd opowiadać komukolwiek o tych faktach, tak samo oczywiście powinni wstydzić się Niemcy paląc Warszawę i Szwedzi w okresie tzw. potopu szwedzkiego. Przykładów można by mnożyć, co nie zmienia tezy głównej. Szkoda :(
~Juliusz 26-11-2018 9:57
Pamiętam te zbiory ptaków z czasów, gdy jako mały chłopiec z rodzicami i bratem zwiedzaliśmy muzeum. Utkwiły mi w pamięci ogromne ilości egzotycznych, kolorowych ptaszków - kolibrów. No i oczywiście zbroje rycerskie. Szkoda, że prawie nic z tego w Cieplicach nie zostało.
~Anonim+ 26-11-2018 10:25
do: ~Juliusz (9:57)
Podobnie było mi dane w dzieciństwie oglądać te zbiory - był tam nieprawdopodobny ogrom fantastycznych eksponatów i równie wielki bałagan...
~zaboberek 26-11-2018 10:12
Podnosimy wielkie larum(i słusznie!),że Sowieci rozkradali i wywozili do Sojuza,co tylko udało im się ukraść.Czy nasi rodacy nie robili tego samego we własnym kraju?Być może było to następstwem tego,że tereny przyznane po II wojnie,Polsce,jeszcze do późnych lat sześćdziesiątych były uważane za tymczasowo należące do Polski.Nie prowadzono żadnych inwestycji,bo nie było pewności co do dalszych losów tych ziem.
~Arnar 26-11-2018 11:52
Fajny był ten koliberek stojący przy strusiu😃 piękne muzeum było w pięknym domu teraz też będą np.kaczki tylko na talerzu za 300zl..
~tom 26-11-2018 13:23
No a po przenosinach z Parku do tego nowego muzeum też z 50% eksponatów wyparowało:). Jeszcze 2 razy zmienią budynek i się okaże ze w jednym pokoju zmieszczą te kilka eksponatów które pozostaną. Bardziej mnie ciekawi co się stało z eksponatami, które zostały nie wystawione po zmianie muzeum. Poza tym od 89 r. minęło trochę lat i można co jakiś czas podjąć działania aby ziwększyć kolekcję tylko trzeba chcieć.
~Real 26-11-2018 13:31
Admin usuwa linki, dlatego wpisać w Google ' Hannibal Smoke: Cicha Apokalipsa '. Film ma już sześć lat, ale niestety jest nadal aktualny, komentarz... prawie wszystko stało się już po II WŚ.
~Ali 26-11-2018 14:07
Witam.Czy posiada ktoś stare zdjęcia ulicy Cieplickiej od szkoły nr6 do szkoły rzemiosł ?Interesuje mnie okres przedwojenny ewentualnie widok zaraz po 1945 r. Dziękuję.
~do tom-a 26-11-2018 15:36
Nic nie zginęło po ostatniej przeprowadzce. Kto Ci powiedział , że coś zginęło ? Pomyliłeś lata ! Część eksponatów "zabrali sobie " ciepliccy uczniowie , kiedy przenosili zbiory z Długiego Domu do Pawilonu Norweskiego w 1967 roku . Do dzisiaj zbiory muzeum poważnie zwiększyły się , szczególnie jeśli chodzi o historię.Żadne muzeum na świecie nie pokazuje wszystkiego co posiada. Jeśli tak by się stało , to byłby straszny bałagan i zamieszanie.Muzea to nie tylko wystawy ! To skarbce kultury narodowej i dziedzictwa , w tym przyrodniczego.
~ 26-11-2018 18:09
A może część zbiorów jest w Gerlitz?
~D.G 26-11-2018 20:26
Nic tak nie , wynagrodzi człowiekowi , jak inny świat , za trzymanie w zagrodzie zwierzątek , turyści znosili z całych Karkonoszy. Dary z książek , wszystkie na wyginięciu i pod ochroną , opowieści z Narni to bajka przy tym , skarby o których można tylko pomarzyć i których dziś już nie ma .
~krzyk 28-11-2018 12:51
Gadu, gadu. Pytanie jest proste. Kiedy wszystkie eksponaty wrócą do Cieplic? I te z Poznania i te z Krakowa i Wrocławia. Wszystkie!
~Gość 3-12-2018 9:28
Ciepliczanie kto sprzedał restaurację Zdrój tym ludziom,serce się kraje jak człowiek widzi jaka to ruina a było takie piękne i kultowe miejsce.Zróbmy z tym coś.
~anonim 12-09-2019 20:48
Masz swieta racje Gosciu. Dawniej Zdroj restauracja to byla perelka Cieplic. Dancingi caly tydzien, sylwestry, andrzejki, sledziki itd. Mozna bylo zdrowo i tanio zjesc cos dobrego i bawic sie tanio. Wstep 10 zl. Teraz mozna tylko wypic herbatke, piwko i zjesc "paluszka" W "Zdroju " pachnialo, a teraz smierdzi. Sala lustrzana, gastronomiczna i dancingowa byly czyste, zadbane, sliczne. Szkoda, ze to zostalo zmarnowane.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Rok niespełnionych obietnic

O prawosławiu w Jeleniej Górze

W Żeromie z... Żeromskim!

O jeleniogórskim rynku

Herbert Kopton i Włodzimierz Puchalski

Sonda

Czy coraz więcej przepowiedni o zbliżającym się końcu świata należy traktować poważnie?

Oddanych
głosów
793
Tak
21%
Nie
70%
Nie wiem
9%