MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Izba przyjęć salą tortur

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Niedziela, 21 grudnia 2008, 8:22
Aktualizacja: Czwartek, 25 grudnia 2008, 15:17
Autor: Angela
Fot. Angela
Po kilka godzin pacjenci czekają na korytarzu na lekarza nawet z obciętym palcem, roztrzaskaną głową, napuchniętą nogą czy podbitym okiem. Nierzadko płaczą z bólu i błagają o pomoc. Taka jest rzeczywistość szpitalnej izby przyjęć w Jeleniej Górze. Dyrekcja szpitala zapewnia, że dotychczas nic o tym nie wiedziała, i że zajmie się sprawą.

Izba przyjęć to miejsce szczególne, gdzie przyjmowani są ludzie w nagłych przypadkach. Często od poziomu zaangażowania medyków i czasu ich działania zależy ludzkie życie. Powinny tu panować szczegółowo ustalone zasady działania. Tymczasem jak mówią pacjenci, którzy zmuszeni byli zgłosić się na izbę przyjęć do Szpitala Wojewódzkiego w Jeleniej Górze, lekarzy nie obowiązują tu żadne zasady. Medycy tworzą tu własne państwa w państwach i pacjentów traktują jak swoich poddanych.

– Przyjmują pacjentów kiedy chcą i jak chcą – mówi pani Danuta Szreniak. – Skazują ludzi na kilkugodzinne cierpienie i narażają ich życie. Diagnozy często wystawiają na korytarzu. Z powodu mojej przewlekłej choroby kilka razy czekałam już na korytarzu szpitalnym w oczekiwaniu na lekarza przyjmującego tak zwane nagłe przypadki. Czasami przyjmował przez cały czas i trzeba było poczekać na wizytę co najwyżej dwie godziny, ale innym razem czekałam nawet pół dnia, lub co gorsze, nocy – opowiada pani Danuta.

Raz doktor powiedział jej wprost, że robi sobie przerwę na kawę, po czym wyszedł i zniknął. Przy jednej z takich wizyt spotkała mężczyznę, który siedział w poczekalni i płakał z bólu. Do szpitala przyjechał ze zwisającym palcem, który wcześniej podłożył przez nieuwagę pod piłę elektryczną. Prosił czekających by znaleźli lekarza. Mówił, że może dostać zakażenia. Po długich poszukiwaniach medyka, ten w końcu przyszedł, ale dramatem tego człowieka wcale się nie przejął. Zachowywał się jakby nic się nie stało

O swoich niemiłych przeżyciach z wizyty na izbie przyjęć jeszcze długo będzie pamiętać Ewelina Gorzec. Trafiła tam ze swoim 16-letnim synem, który roztrzaskał sobie głowę i rozciął oko. – Adam wywrócił się na rowerze – opowiada pani Ewelina. – Głowa zaczęła puchnąć. Syn dostał gorączki i majaczył. Byłam przerażona, poprosiłam znajomych, żeby dowieźli nas do szpitala, bo sama nie mam auta, na karetkę trzeba byłoby zapewne czekać godzinami.

Przyjechali na izbę przyjęć, a tam okazało się, że nie ma lekarza, bo gdzieś sobie poszedł. Kobieta miała już czarne myśli. Pani w rejestracji kazała czekać. – Kiedy zaczęłam płakać, nakazano mi się uspokoić, bo to i tak nic nie da – usłyszałam. – Nie jest pani dzieckiem – powiedziano – jak trzeba czekać, to proszę czekać – rzucono na koniec. Lekarz łaskawie zjawił się po godzinie, która dla mnie była wiecznością. Tłumaczył, że musiał wyjść gdzieś na oddział. Przeżyłam wtedy prawdziwy horror. Gdyby coś stało się wówczas mojemu synowi… strach pomyśleć.
O „pomocnej” dłoni lekarzy i funkcjonowaniu służby zdrowia w Jeleniej Górze przekonała się również Anna Kumik z Zabobrza. Do niedawna sądziła, że w zarówno w szpitalu, jak i ośrodku zdrowia przy ulicy Różyckiego istnieje możliwość zgłoszenia się w nagłych przypadkach i otrzymania tam pomocy. Ale to okazało się fikcją.

– W niedzielę wieczorem poszłam do szpitala na izbę przyjęć z przyjacielem (był na przepustce z wojska), którego zaczęła bardzo boleć noga w kostce – opowiada. – Powoli pojawiała się opuchlizna. Sprawa była o tyle niepokojąca, że chłopak ani się nie przewrócił, ani nie potknął, a ból nasilał się od popołudnia. W szpitalu zarejestrowaliśmy się i pani z rejestracji kazała czekać w kolejce. Po 40 minutach, co jest i tak bardzo krótkim czasem oczekiwania na wizytę, Łukasz wszedł do gabinetu.
Jednak pacjent wyszedł po dwóch minutach, bo lekarz stwierdził, że nie było urazu więc nie będzie go prześwietlał ani badał.

– Nie obejrzał nawet nogi i widząc, że Łukasz ledwo chodzi odesłał go na ulicę Różyckiego. W ośrodku na Różyckiego jakaś pani posadziła nas w ciemnym korytarzu i kazała czekać na lekarza. Ten pojawił się po chwili, ale nie zabrał nas nawet do gabinetu tylko w ciemnym korytarzu pisząc sms-y kazał mówić, z czym przyszliśmy – mówi pani Anna.

Całą historię opowiedzieli od początku, a lekarz stwierdził, że ich tu nie przyjmie, ponieważ nie ma tu rentgena i żadnych możliwości zbadania. Ponownie odesłano jeleniogórzan do szpitala. – Kiedy powiedzieliśmy, że właśnie stamtąd wracamy, bo nas tutaj odesłali, lekarz stwierdził, że nie mieli takiego prawa. Widzieliśmy jednak, że nie chciało mu się za bardzo z nami rozmawiać, więc wycofał się do gabinetu i polecił tylko żeby nogę posmarować voltarenem na noc, to może przejdzie, a jak nie to kazał nam iść po skierowanie do chirurga od lekarza ogólnego.

Jeleniogórzanie jednak nie odpuścili i próbowali tłumaczyć lekarzowi, że nie mają na to czasu bo we wtorek rano pan Łukasz wraca do wojska. Wówczas lekarz stwierdził, że w takim razie, może zbadają go w wojsku.
– Widocznie osobom, które powinny "służyć" pomocą lekarską nie chce się za bardzo pracować – mówi Anna Kumik. Taka historia mogła spotkać człowieka, który ma zawał, a jedynym objawem jest silny ból rozchodzący się od ramienia. Też nie ma urazu, więc lekarze stwierdzą, że to nic takiego...

Zajmie się tym dyrekcja
Po zgłoszeniu się do nas w ten sposób potraktowanych pacjentów, zadzwoniliśmy do Szpitala Wojewódzkiego z prośbą o połączenie nas z dyrektorem placówki. Zamiast tego usłyszeliśmy od pani sekretarki pytanie, w jakiej sprawie dzwonimy. Nasz dziennikarz nakreślił sprawę i podał pytania do dyrekcji, „czy do dyrekcji dochodzą sygnały, że coś nagannego dzieje się w szpitalnej izbie przyjęć?”. Wówczas dostaliśmy natychmiastowa odpowiedź, że nigdy żadne pismo w tej sprawie do szpitala nie wpłynęło, bo pani sekretarka wiedziałaby o tym pierwsza. Dziennikarz jednak nalegał z prośbą o połączenie go z dyrekcją, po czym również nie usłyszał od dyrektora odpowiedzi na zadane pytanie. – Obiecuję, że sam zajmę się tą sprawą i będę się przyglądał pracy na izbie przyjęć – zapewnił nas Zbigniew Markiewicz.

Zdaniem eksperta
Małgorzata Sadowy-Piątek, dolnośląski rzecznik praw pacjenta przy NFZ we Wrocławiu:
Czasami zdarzają się sytuacje, kiedy lekarz musi nagle wyjść na oddział, żeby w czymś pomóc, ale niedopuszczalną rzeczą jest, by wychodził sobie na kilkugodzinną czy nawet godzinną kawę. Izba przyjęć jest specyficznym miejscem gdzie nie ma czasu na inne zajęcia poza pomocą pacjentom. Nie może też stać się normą fakt, że lekarz jest niemiły dla chorych i niestaranny w tym co robi. Takie sytuacje mogą bowiem zburzyć autorytet lekarzy, na jaki pracują inni medycy latami. Inną kwestia jest jednak fakt, że sami pacjenci również muszą zdawać sobie sprawę z tego, że lekarz też jest człowiekiem, że czasami musi się czegoś napić, lub że może być zmęczony i w pojedynczych sytuacjach się zdenerwuje. Na izbie przyjęć pacjenci przyjmowani są też w pewnej kolejności, najpierw do gabinetu trafiają przywiezieni karetką pogotowia. Warto więc w poważnych sytuacjach nie przyjeżdżać do szpitala samemu, ale czekać na karetkę.

Lekarz zaniedbuje obowiązki. Co robić?
Małgorzata Sadowy-Piątek: Najpierw należy kontaktować się z dyrektorem szpitala i to jemu należy zgłaszać problem. Jeśli to nie pomaga, sprawę można przekazać kierownikowi jeleniogórskiej delegatury Narodowego Funduszu Zdrowia, który mieści się przy ulicy Groszowej, tel. (075) 6458709, a następnie do mnie, dolnośląskiego rzecznika praw pacjenta przy NFZ we Wrocławiu, ulica Dawida 2, pokój 15, 50-525 Wrocław, tel. (71) 797-91-49, mail: rzecznikpp@nfz-wroclaw.pl.
mailto:rzecznikpp@nfz-wroclaw.pl

Istnieje również Biuro Praw Pacjenta przy Ministrze Zdrowia, dyrektor biura: Krystyna Barbara Kozłowska, ul. Długa 38/40, 00-238 Warszawa
tel./faks: (22) 635-75-78, mail: sekreteriat@bpp.waw.pl , Bezpłatna infolinia: 0-800-190-590 (pn. - pt. w godz. 9.00 - 21.00)

Czytaj również

Kładka wciąż zamknięta

Prezydent wezwany przez prokuratora

Objazd do Wrocławia

Komentarze (203) Dodaj komentarz

~ 21-12-2008 8:43
Lekarz z izby przyjęć jeleniogórskiego szpitala nie potrafił zdiagnozować zapalenia płuc mojego dziecka, mimo, że miał do dyspozycji zdjęcie rendgenowskie! Dziecko skierował na chirurgię!!! PRZYTOMNE PIELĘGNIARKI Z CHIRURGII zawołały Panią lekarz dyżurną z pediatrii, która natychmiast zdiagnozowała zapalenie płuc!
~bart 21-12-2008 9:32
bardzo dobrze,że ludzie odważyli się mówić o tym co dzieje się w tej placówce.Najwyższy czas dobrać się im do tyłka.Ja po prostu brałem ich na strach,zachowywałem się stanowczo i zdecydowanie,pani przy okienku kazałem dzwonić do skutku i powiedzieć,ze pacjęci czekają a na oddziale ludzie maja opiekę. Nad nimi nie można się litować i dać się spławić i cierpliwie czekać,pewnego razu po prostu poprosiłem o numer do gabinetu doktorka,że ja sobie zadzwonię do niego z komórki skoro telefony pielęgniarki są nieskuteczne-doktorek za 3 minuty był na dole.
~Dino 21-12-2008 9:34
TA IZBA PRZYJĘC TO JAK YKANCZALNIA POSADZĄ CZŁOWIEKA I KAŻĄ CZEKAC CHYBA NA ŚMIERC A JAK DOTRWA TO MOŻE POMOGĄ SAM SIEDZIAŁEM T5AM PARE RAZY PO KILKA GODZIN TRAKTOWANY JAK PRZYSŁOWIOWY WRZUD NA DU... TEN CAŁY SZPITAL OD CHWILI GO WYBUDOWANIA TO JDNO SKUPISKO BAŁAGANU PERSONALNEGO I TAM KAŻDY JEST SAM SWOIM DYREKTOREMA PRAWDZIWY DYREKTOR JEST ODIZOLOWANY OD RZECZYWISTOŚCI I WRAZIE CO TO NIGDY NIC NIE WPŁYNEŁO A JUZ KIEDYS TEZ BYŁ ARTYKUŁ O IZBIE PRZYJĘC I TO NIE JEDEN A PAMIĘC MNIE NIE ZAWODZI
~;-( 21-12-2008 9:36
To prawda jak nie stracisz przytomności to nikt się tobą nie zainteresuje. Możesz wyć , krzyczeć słaniać się z bólu oni maja to w nosie!! Sama doświadczyłam tego w Jeleniogórskiej izbie przyjęć. Pacjenci traktowani są jak bydło.
~nusia 21-12-2008 9:41
"Dyrekcja nic o tym nie wiedziała" hahahahahahahaha! Po prostu w tej jeleniogórskiej szambiarni zwanej szpitalem rączka rączkę myje, a lekarz to prawie Bóg, który może pacjentowi bezkarnie odebrać życie. W dodatku te patafiany nigdy nic nie wiedzą nie umieją odczytywać zdjęć rentgenowskich ani wyników badań! WSTYD!
~qqqqqqqq 21-12-2008 9:59
Znajomemu z Katowic tak poskładali rękę ze gips ciągnął kość na dół i zamiast zrastać się to złamanie się rozszerzyło
~magi 21-12-2008 10:03
Tego rodzaju sytuacje powtarzają się od lat i wydaje się że problem jest złożony,ale napewno na pierwszym miejscu jest brak organizacji i nieprzestrzeganie standardów.Lekarze powinni pełnić odrębny dyżur na izbie przyjęć a nie dochodzić z oddziałów,mam na .myśli szczególnie chirugów
~Locke 21-12-2008 10:05
No jak ma być? Jak "doktorki" są cały czas w stresie? Nie wiedzą w którym momencie im przyjdzie wiać przed Policją.
~gość niedzielny 21-12-2008 10:06
w Służbie Zdrowia można rozróżnić 3 rodzaje lekarzy: pasjonaci i altruiści, lewusy i kombinatorzy, oraz niedouki i niedorajdy życiowe, na którego lekarza mieliście szczęście trafić, odpowiedzcie sobie sami.
~ 21-12-2008 10:09
Jak zwykle dyrekcja o niczym nie wie śmieszna dyrekcja może by wymienić?
~sto13krotka 21-12-2008 10:15
i co ja nie mam racji, ktoś mi napisze, pogotowie mnie przywiozło z przychodni z zawałem serca, wjechało do śluzy wyprowadzili , posadzili na poczekalni na krzesełkach o godz.11.00 siedziałam tam do godz. 17 .00 dopiero zszedł lekarz, posaadzili mnie w wózku i nie kazali mi się nawet ruszać, a czy wolno mi się było ruszać przez tyle godz. oczekując na lekarza, w między czasie byli porzywożeni ludzie po alkoholu i narkomani, byli przyjeci od razu, a ja nadal siedziałam z zawałem na krzesełkach oczekując na lekarza i ktoś mi bedzie pisał że nie mam racji, że nie powinnam takiego przypadku rozgłaśniać, a może w końcu coś się zmieni na tej izbie przyjęc może zacznie ktoś tam myśleć, że jak karetka przywozi pacjenta na sygnale to na prawde coś się z nim dzieje i potrzebuje pomocy, im więcej osob pracuje tam na izbie jest większy bałagan , niestety
~kgb 21-12-2008 10:17
To jest jedna wielka Sitwa! Robią z pacjentem co im się żywnie podoba! Po prostu olewają nas! Tylko w filmach są tacy opiekuńczy!Jak nie posmarujesz lub nie narobisz dymu to zdechniesz na korytarzu!Myślę, że winny jest kompletny brak organizacji i jakiegokolwiek nadzoru !
~Zły 21-12-2008 10:27
ja jak sobie skręciłem noge musiałem zostawić dowód osobisty za wynajęcie wózka inwalickiego
~a to ciekawe 21-12-2008 10:40
moze trzeba się tym zainteresować??? http://wiadomosci.onet.pl/1884881,11,item.html
~ZABOBRZANIN 21-12-2008 10:58
Tam zawsze tak było... Nic sie nie zmieniło ! Pryncypały ze szpitala niezwracaja na to uwagi i ogólnie jest przyjete że to standard... Takie motto jest : jaka płaca taka płaca w krew weszła... i juz ! Obywatelu lecz sie sam ! Nie zatruwaj życia lekarzom.
~ 21-12-2008 11:14
ludzie jak zwykle przesadzają, normalne jest to, że jak 20 starszych pań przyjdzie ze złamanym paznokciem to robi się kolejka. Ja pół roku temu obciąłem sobie palca na pile tarczowej, po czym zostałem natychmiastowo przyjęty i w tej kwestii nie mam nic do zarzucenia, lekarz był bardzo miły. Taka jest prawda, że ludzie ze zwichnięciami i opuchnięciami przychodzą na izbę przyjęć a później robi się aferę, że ci umierający muszą czekać.
~DeerHunter 21-12-2008 11:21
Czyli ten preceder trwa i trwa ... przed wakacjami zdarzył mi się wypadek, cała noga została mi przygnieciona 300 kg blokiem, zdarzyło sie to sobotnim wieczorem, do szpitala zgłosiłem się w niedziele ponieważ noga stała sie koloru sinego, na piszczelu była duza opuchlizna doczłapałem się do izby przyjeć po czym dowiedziałem się , że nie zostanie mi udzielona pomoc ponieważ wypadek zdarzył się w sobote i jak wytrzymałem tyle, to wytrzymam do poniedziałku bo nie ma radiologa i nie ma kto zrobic mi przeswietlenia... w tym momencie podwinałem nogawke i kobieta zobaczyla noge , nerwowo złapała za telefon, wykonała dwa telefony po ktorych stwierdziła "tak jak mowiłam prosze przyjsc w poniedziałek, noge ogłożyć lodem i jej nie nadwyrezac - nie ma radiologa" ...
~sumienie narodu 21-12-2008 11:28
Moja żona dwa lata temu złamała rekę. O 6:25 rano. Taksówką ja zawiozłem na izbę. Raoptem 400 m. Było przed siódmą, więc zmiana lekarzy. Jakieś z izby na górę (po wyraźnym napieraniu z mojej strony) telefony i ciagłe powtarzanie, że lekarz już idzie. Złamanie paskudne, obie kości przedramienia przy samych główkach, z wyraźnym przemieszczeniem. Ból, spuchlizna, ręka czernieje. Cały czas słyszymy pieprzenie: LEKARZ JUŻ SCHODZI. Potem, okazało się, że ten co kończył dyżur uznał, że to robota tego co przyszedł, a tego z kolei nikt nie zawiadomił o sytuacji. Kiedy wreszcie koło 10-tej pojawił się jakiś, trzeba było rozcinać nową odzież, bo spuchlizna była już taka, że klekajcie narody. Żadnego środka przeciwbólowego, żadnego przemyslanego działania. PROSZE CZEKAĆ - oto stała odpowiedź. Długo by jeszcze opowiadać. Rękę składano w pełnej narkozie tak "pospiesznie", że wyjechaliśmy ze szpitala po 16-tej. Żona była skrajnie wyczerpana, a ręka... No cóż: po kilku tygodniach okazało się, że jest źle złożona, przesunięcie kości ok 7 mm. Decyzja : ŁAMAĆ! Oszczędzę dalszego ciagu. To, co sie dzieje w tym szpitalu to horror.
~do ~` 21-12-2008 11:30
czasami to te nasze pięlegniarki lepiej zdiagnozują chorobę niż lekarz po kilku latach studiów medycznych !!!
~lekarz 21-12-2008 11:45
a dlaczego nikt z tych ludzi nie wezwał karetki? W mieście są karetki i należy po nie dzwonić jeśli coś się dzieje ze zdrowiem, nie zastanawiać się !!! Karetka zawsze musi przyjechać i nikt nie ma prawa odmówić przyjazdu wezwanej pomocy.
andrzejjg 21-12-2008 12:01
Najlepsza jest ta Pani która do syna z roztrzaskaną głową nie wezwała karetki. Jakby mu rękę urwało to też by poszła do sąsiadów. Niektórzy ludzie to porażka. A co do karetek to chyba nie ma co narzekać bo do takich przypadków przyjeżdżają bardzo szybko o czym miałem okazje sam się przekonać. Chociaż wiem, że zaraz jakaś starsza Pani mi odpisze, że kiedyś w nocy chciała z kimś porozmawiać i czekała na karetkę aż pół godziny.
~natalia 21-12-2008 12:03
A ja rok temu czekałam z dziadkiem ponad 4 godziny bo lekarze robili sobie już w piątek wspólną Wigilię!!!! i Dyrektor udaje, ze nic nie wie:)) nie no świetnie!!!!
~ 21-12-2008 12:06
Mój pobyt 5,5 godziny w tym 3 czekanie na lekarza, a tylko 3 osoby w poczekalni, i zmanierowane pielegniarki/ odemnie podwyżki to by nie dostały/
~sgoo 21-12-2008 12:08
Do szpitala prtzyszedłem z dzieckiem ,które złamało rękę o 19.00 gips założono mu o pierwszej w nocy w dodatku sam musiałem w nocy chodzić zdzieckiem po szpitalu i szukać rentgena.
~Antonio 21-12-2008 12:09
Jak nie chcą pracowac to wynocha. Nie chcemy takich lekarzy, Ci lepsi pojechali na zachod zostaly cymbaly i miernoty. Trzeba zaczac przyjmowac ruskich, ukraincow i hindusow oni do Polski chetnie przyjada i to beda najlepsi specjalisci. Jak nie podoba sie praca w szpitalu to idz glabie pracowac do sklepu i nie zajmuj miejsca komus kto wykona twoja prace 1000 razy lepiej. Won!
~BC 21-12-2008 12:14
W niedzielę miałam wypadek. Na przyjęcie czekałam ponad trzy godziny! Na krzesełkach siedzieli również: chłopak z otwartą, krwawiącą raną ręki (biedny dbał tylko o to, żeby krew nie kapała na posadzkę, miał całą reklamówkę zakrwawionych chusteczek); mocno starszy Pan, cierpiący na prostatę (nie oddawał moczu od kilkunastu godzin, był siny z bólu); kobieta z małym dzieckiem, które już nie miało siły płakać; kilka osób ze spuchniętą nogą (w reklamówce bo do buta się nie zmieściła); i inni. Moja wizyta trwała ponad 40 minut!!! z czego 5 minut było zainteresowaniem pacjentem a reszta czasu to tzw. "strajk włoski". Dyrekcja niech nie udaje, że nic nie wie! W poniedziałek rano zadzwoniłam i powiedziałam jak wygląda przyjmowanie w nagłych przypadkach! Inne osoby również sygnalizowały wiele razy swoje uwagi! Przeraża mnie znieczulica lekarzy!
~123 21-12-2008 12:30
Co prawda ja ostatnio dwukrotnie zostałem expresowo obsłużony jednak powiedzmy sobie szczerze, było tak tylko dlatego że przyjechałem z kolegą który ma tam znajomości. Gdy kiedyś zgłosiłem się normalnie, sam, z opiłkami o oku to czekałem na okulistkę ok. 2 godzin. Wszystko to były nagłe wypadki do szycia czy gipsu.
~leo 21-12-2008 12:56
Dalej jestescie przeciw prywatyzacji sluzby zdrowia?????
~Zdzichu 21-12-2008 13:11
<i> użytkownik zabanowany </i>
~Kubal 21-12-2008 13:19
Brak dyscypliny i fachowcow to jedna sprawa a druga sprawa - dlaczego sie trzyma na dyzurach jakis ulomkow lekarskich którzy kpią sobie z obowiązkow! i jeszcze im sie grubo buli za to że są statystami w szpitalu a walściwie to szkodzią ludziom. Czy ktos sprawdza aktywnośc i dzialanie takiego medyka na dyzurze i jak ich sie rozlicza z przebuwania w szpitalu- czy tez liczy sie z opinią pacjentow ? Jle dostaje miesięcznie taki miernota lekarzyna z tzw. dyżurami - ponoć do 15 tys. zl ! I za co ? W zakladzie produkcyjnym prywatnym taki pracownik nie zagrzal by miejsca przez miesiąc , z wyjątkiem posad na budżetowkach.
Riposta 21-12-2008 13:25
"21-12-2008 10:40 | ~a to ciekawe | IP: *.gprs.plus.pl moze trzeba się tym zainteresować??? http://wiadomosci.onet.pl/1884881,11,item.html - jesteś kierowcą autobusu???..................... O tej Izbie to można horrory pisać... a co na to dyrekcja???? A poczytajcie kartki, które wyszą na szybie w rejestracji - tam jest odpowiedź! Tym, którzy jednak będą zmuszeni skorzystać z tego przybytku mogę poradzić: po pierwsze nie dawać się zbyć, po drugie walczyć o swoje nawet narażając się na chamskie odzywki personelu... niestety najczęściej lekarskiego! I na koniec najważniejsze: ZAWSZE ale to ZAWSZE sprawdzić przed wyjściem do domu co napisali w karcie informacyjnej!!!!!
~xem 21-12-2008 13:49
ja bylam swiadkiem jak pani w starszym wieku siedziala zaplakana ze zlamana reka (zlamanie z przemieszczeniem kawalek kosci jej wystawal... przepraszam za ten opis) a lekarz czy sanitariusz nie wiem dokladnie kto na pytanie czy moglaby dostac cos przeciwbolowego odpowiedzial, ze nie bo szpitala nie stac na srodki przeciwbolowe... PARANOJA strach chorowac najlepiej nie wychodzic z domu, a w domu to tylko miekkie sciany i drzwi bez klamek bo do szpitala w JG to tak jak do piekla...
~Krycha 21-12-2008 13:57
A co do tortur i wyjazdów na święta: patrzę w rozkład dla Zgorzelca i okolic i mnie bierze, jak tragicznie ułożono obiegi składów: SA 70121 z JG do Zgorzelca przyjazd 9.o7 70122 ze Zgorzelca do JG odjazd 1o.32 SA stoi w Zgorzelcu 85 min. SU46 + dwie bonanzy 5541 z Węglińca do Zgorzelca, przyjazd 7.36 (tym pociągiem jeździ mnóstwo młodzieży szkolnej) 5540 ze Zgorzelca do Węglińca, odjazd 9.15 99 min. postoju! SA 70123 z JG do Zgorzelca, przyjazd 16.47 70124, ze Zgorzelca do JG, odjazd 18.54 127 min. w bezruchu Tobor stoi bezużytecznie, a zwłaszcza SA. Robiłem małą symulację z rozkładem i śmiem twierdzić, że szynobus mógłby w tym czasie wykonać kurs ze Zgorzelca do Węglińca i z powrotem - w ten sposób można by zyskać nawet trzy skomunikowania z Wrocławiem! Wyniki postaram się pokazać jutro.
~mieszkaniec lubania 21-12-2008 14:18
po pierwsze tekst o tym ze dyrekcja nic nie wie to bardzo dobry dowcip pytanie drugie do radnego POKOJA/ojca nowej dyrekcjii/ czy dobrze wybral nowa kadre dyrekcyjna pytanie trzecie dlaczego duzo dobrych lekarzy wyjechalo do pracy do zgorzelca..i dlaczego tam mozna i jest bardzo malo skarg a szpital jest przyjazny/bylem i tu i tu i wiem...ze zgorzelec to raj przy jeleniej/ wniosek dobierajac dyrektora szpitala nalezy wybrac kogos kto potrafi a nie tego ktory chce..brawo platforma
~MATTTTTTT 21-12-2008 14:45
TEN SZPITAL JEST CHORY!!!JAK KTOS SIE WYBIERA NA IZBE PRZYJEC TO NIECH WEZMIE ZE SOBA FLASZKE TO LEKARZ SIE SZYBKO ZNAJDZIE... :-)))))))
~bla 21-12-2008 14:50
ja trafiłam na izbę z krwawieniem w ciąży, a lekarz zbadał mnie po ok 2 godzinach i to dopiero po stanowczej interwencji rodziny...szkoda gadać...
~mrówa 21-12-2008 14:59
W ubiegłym roku miałem przykrą konieczność skorzystania z usług naszego szpitala. Po wizycie lekarza pierwszego kontaktu dostałem skierowanie do przyjęcia na oddział neurologiczny z podejrzeniem wylewu. Zgłosiłem się na izbę przyjęć o godzinie 9.30 o godzinie 17.30 powiedziałem że mam wszystko w d... i idę do domu i dopiero wtedy znalazł się lekarz który mógł mnie przyjąć. To co widziałem na izbie przyjęć przechodzi ludzkie pojęcie. To jest umieralnia i wykańczalnia ludzi. Brak szacunku, wszyscy ruszają się jak muchy w smole. W miesiącu kwietniu miałem operację ale na szczęście w szpitalu we Wrocławiu, na przyjęcie do oddziału czekałem wraz z wywiadem 10 minut, obsługa lekarzy i pielęgniarek może posłużyć jako wzór.
~Cień 21-12-2008 16:09
Ludzie jedźcie na zachód zobaczycie ile tam się czeka na lekarza, we łbach się wam powywracało, jak się któremu nie podoba niech sobie prywatnego lekarza zatrudni, ruskich, ukraincow i hindusow chcecie zatrudniać to pokażcie jednego chętnego który chciałby tu pracować, zachód wam się marzy to czemu wszyscy z Irlandii czy z Niemiec tutaj przyjeżdżają się leczyć? Dlatego, że tam specjalisty długo nie zobaczą, bo wszystko może załatwić rodzinny, bo tam są określone procedury i nikt nie będzie latał na sygnale, bo jeden idiota złamał rękę, a drugi ma opiłki w oku. Spieszy ci się to sam sobie wyciągnij, a jak nie umiesz to czekaj i nie marudź. Komuna we łbach wam poprzewracała i cuda wam się marzą. Nic z tego, wszędzie na świecie w państwowej służbie zdrowia długo czekasz na swoją kolejkę, a jak się nie podoba to do spadaj prywatnej kliniki.
~Maja1rok 21-12-2008 16:13
A ja miałam to szczęście i wczoraj o godz 14.30 byłam na izbie przyjęć z roczną córeczką,zostałam przyjęta po 10 min przez okulistę doktora Szuszkiewicza Dziękujemy za szybką i fachową pomoc
~Do Cień 21-12-2008 16:24
ty chlopie sie zastanow , nad soba! po to placimy te podatki , by jakis mlody fraj.. na izbie podrywal pielegniarki , a dziecko w tym czasie cierpalo z bolu bo reke zlamalo , nie zycze ci takiej sytuacji!
~Radzio 21-12-2008 16:31
Też się kiedyś tam nasiedziałem 4 godziny ze złamanym palcem - nikomu tego nie życzę ;)
~zibi68 21-12-2008 16:33
Nie przesadzajcie !!! nie jest tak źle w końcu czasami przyjmują i czasami coś wiedzą - chyba ! Ja myślę, że za mało zarabiają, nikt tam nie daje łapówki to co chcecie. Moim zdaniem za mało zarabiają a na dodatek zajęci są budowaniem kolejnych domków i gabinetów a My śmiemy im przeszkadzać ! Zrozumcie ich to też \"ludzie\" Ja i moja rodzina spędziliśmy tam kilkadziesiąt godzin w tym 90% na czekanie na lekarza który zniknął w czasoprzestrzeni. A tak poważnie tam powinien być zawsze lekarz, który pełni dyżur na odziale pomocy a nie na innym oddziale, który zawsze może powiedzieć że był gdzieś tam.
~zibi68 21-12-2008 16:35
Nie przesadzajcie !!! nie jest tak źle w końcu czasami przyjmują i czasami coś wiedzą - chyba ! Ja myślę, że za mało zarabiają, nikt tam nie daje łapówki to co chcecie. Moim zdaniem za mało zarabiają a na dodatek zajęci są budowaniem kolejnych domków i gabinetów a My śmiemy im przeszkadzać ! Zrozumcie ich to też \"ludzie\" Ja i moja rodzina spędziliśmy tam kilkadziesiąt godzin w tym 90% na czekanie na lekarza który zniknął w czasoprzestrzeni. A tak poważnie tam powinien być zawsze lekarz, który pełni dyżur na odziale pomocy a nie na innym oddziale, który zawsze może powiedzieć że był gdzieś tam.
~Ja_nosik 21-12-2008 16:42
LUDZIE SŁUCHAJCIE!!! Jest na to sposób następujący: po przybyciu na IZBĘ należy zawiadomić profilakrycznie dyżurującego prokuratora i Policję. Następnie co 10 minut zawiadamiać te instytucje o kolejnych postępach lekarskich lub ich braku. Najlepiej mieć przy sobie 2 telefony komórkowe, aby rejestrować zdarzenie kamerą, rozmowy z lekarzami i ich paniczne krzyki, rozmowy telefoniczne, no i oczywiście schodzącego obywatela trzymającego ważne RMUA lub ksiązeczkę ubezpieczeniową.
~polix 21-12-2008 16:43
ludzie, jak macie konkretne fakty to piszcie na kontakt@tvn24.pl, wiem że redakcja TVNu wyrazila zainteresowanie tematem, być może upublicznienie tego co sie tu dzieje w ogólnopolskich mediach tę sytuację zmieni. Liczę na to że redakcja jelonki.pl równiez zaangażuje się w pomoc przy powstaniu reportażu, taka współpraca byłaby korzystna dla obu stron a przede wszystkim dla pacjentów szpitala. W tym wyraża się m.in. społeczna rola mediów lokalnych i ogólnopolskich, które nie powinny konkurować ale współpracować dla dobra społeczeństwa. Opisujcie swoje przypadki w mailach do KONTAKT@TVN24.PL
~ 21-12-2008 16:46
, jakby ktos z rodzinki dyrektora nagle potrzebowal pomocy, pewnie szybciutko by sie znalazla.... Siedzialem na izbie z rocznym dzieckiem i nikt nie byl w stanie szybko zainterweniowac i nam pomoc----- oszołomy i nieroby! Co chwile jakas akcja na tej izbie przyjęć!!! A to to, a to tamto... A dyrekcja sie temu przyląda i palą głupków, ze nic nie wiedzą... Pozwalniac wszystkich z tej izby!!! I dyrekcje razem z nimi, jak nic nie widzą!!!!!
~kasz1389 21-12-2008 16:54
Lekarze nie tak dawno dostali podwyżki. Może niepotrzebnie? A może uważają że znowu za mało zarabiają? Kto tak naprawdę ocenia pracę lekarza ? Dlaczego jest tyle krytycznych uwag. Oni czują się bezkarnie i w nosie mają to czy pacjent jest godnie traktowany.
HAVA_NAGILA 21-12-2008 17:25
napisze HAHAHAHAHA i wystarczy
~j.f.op 21-12-2008 17:49
może w końcu ktoś się tym zajmie. Moja 88 matka, która chodzi o kuli, przewróciła się w domu i złamała rękę. Przyjechałam z pracy i taksówką zawiozłam ją do izby przyjęć. Ręka była spuchnięta i bardzo bolała. W poczekalni dowiedziałam się, że jedna pacjentka czeka od ósmej rano (było około 13). W końcu doczekałyśmy się i około godz. 16 przyjął nas lekarz. Zapytał co się stało więc odpowiedziałam, że mama przewróciła się i złamała rękę. W odpowiedzi usłyszałam: diagnoza postawiona, to może pani tez sama gips założy. Gips w końcu założono, ale tak, że po niecałym tygodniu trzeba było go założyć na nowo - niestety za 170 zł w KCM, ale chociaż grzecznie i bez czekania. Rozwalić tę Izbę i przywrócić Pogotowie Ratunkowe.
~do Cień 21-12-2008 18:02
jesteś Debilem!!!!!!
~ 21-12-2008 18:23
a to dalej hula... zbanowany? IP: *.wroclaw.mm.pl
~NIE NA TEMAT 21-12-2008 18:55
MOŻE PAŃSTWO REDAKTORZY NAPISZECIE ARTYKUŁ NA TEMAT NIECZYNNEJ W DNIU DZISIEJSZYM ANI JEDNEJ PLACÓWKI POCZTOWEJ OD ZABOBRZA DO CIEPLIC WŁĄCZNIE /NAJBLIŻSZA POCZTA CZYNNA CAŁĄ DOBĘ WE WROCŁAWIU/.
~Ed 21-12-2008 19:13
Pojęcie "służba zdrowia" to jakiś relikt przeszłości, jaka to służba? przecież oni normalnie pracują i zarabiają więc te określenie to jakiś wyeksploatowany bzdet. Kolejna sprawa do momentu gdy wszystko będzie prywatne, wszystko będzie stało na głowie jak to jest teraz. Jesteśmy regularni okradani przez ZUS, ministerstwo zdrowia, a na końcu przez NFZ, a przecież przez całe życie płacimy, lekarze żalą się na niskie zarobki, bo przychodnie szpitale dostają stosunkowo mało z tego co przekazujemy w składce do ZUS`u. Przecież budynki NFZ kosztują, w każdym jest mnóstwo etatów, komputerów itd i tam są nasze pieniądze. Przecież sami możemy zarządzać naszymi pieniędzmi. Obecnie czymś normalnym jest to, że jeśli chcesz się zarejestrować do specjalisty to czasem trzeba czekać kilka miesięcy, przychodzisz do lekarza a on traktuje Cię jak śmiecia, bo nie widzi od Ciebie pieniędzy. Najgorsze jest to gdy emeryt płacący przez całe życie składki jest znieważany przez młodego lekarza wykształconego za pieniądze społeczeństwa .... . To wszystko powinno być zwykłą usługą ... . Izba przyjęć to kpina, po wypadku czekasz cierpiąc w kolejce przez kilka godzin, to jest naprawdę absurd. PRYWATYZACJA TO JEDYNA DROGA DO NORMALNOŚCI, wiem że nie da się tego zrobić w jednej chwili, ale od czegoś trzeba zacząć.
~bravka4 21-12-2008 19:20
oni nigdy nie wiedza o co chdzi,zawsze po fakcie zajmą sie sprawa,jak by chdzilo o stołki albo o kase to byli by pierwsi,zawsze lekarz jest nie wiadomo gdzie ale do strajkow to pierwsi,a wnocy przychodzi zaspany,nie wiadomo jaki?! i zanim się obudzi to juz czas miną....
~abade3 21-12-2008 19:34
dyrekcia nic nie wiedziala ale smieszne dwa lata temu czekalem na izbie 6godzin i wszyscy maja cie w du... a lekarze chcą podwyrzek zalosne
~hsdfsdfsfsfs 21-12-2008 19:40
dyrekcja nic nie wie ha ha ha ha zalosne
~Do Cien 21-12-2008 20:02
Facet, zachod to ty tylko w telewizji widziales.
~bibil 21-12-2008 20:14
Słuchajcie, Wam wszystkim się wydaje że Oni tam tam siedza i nic nie robia, spójrzcie na sprawę z drugiej strony na izbie dyżuruje JEDEN lekarz a pacjentów jest zwykle kilku, każdy coś potzrebuje, każdy coś chce, ten zdjecie , ten szycie, ten konsultacje ten badanie specjalistyczne, niestety nie da się jak w hipermarkecie podejśc wrzucic do koszyka i tyle. W koncu ten lekarz odpowiada za trafna diagnoze a nie chodzi tylko o zaliczenie pacjentów i juz, pomyslcie troche nad tym
~sto13krotka 21-12-2008 20:26
do cień zycze ci byś jak najszybciej trafił na izbę przyjęć ,bedziesz inaczej wtedy myślał i pisał
~sumienie narodu 21-12-2008 20:32
Miałem okazję kilka miesiecy temu zetrzeć się z ówczesnym p.o. ordynatora interny w omawianym szpitalu. Powiedziałem, że ma w dużej części denny i wręcz głupi, niedouczony personel. I to zarówno średni, jak i wyższy. Oburzył się, ale nie za bardzo. Stwierdził tylko, że jestem pierwszym który coś takiego mu mówi. Odparłem na to, że skoro wszyscy się boją i nikt z obawy o komfort swoich bliskich w szpitalu nie mówi jakie jaja robi sobie z nich część podległych mu nieuków i ignorantów, to nie oznacza, że ich tam nie ma. Ludzie sie boją, bo taka jedna z drugą potrafi się odegrać kiedy tylko bedzie okazja. Nie poda np. basenu na czas, a potem, drze mordę, że pacjent sie porobił... Albo inne takie. Bezczelność niektórych pielęgniarek jest porażająca. Potrafią siedzieć i pieprzyć o pierdołach, a pacjent jak ta upodlona nędza stoi pokornie, czekając na drobną usługę. I nie proście o fakty, bo mam ich wiele. Prędzej czy później skończy sie to wielkim skandalem. Wiem, że do tego dojdzie. LUDZIE! ZDAJMY SOBIE SPRAWĘ, ŻE SAMI SRAMY SOBIE WE WŁASNE GACIE. IDIOTOM NALEŻY MÓWIĆ, ŻE SĄ IDIOTAMI, BO BĘDĄ MYŚLELI, ŻE SA EINSTEINAMI. GÓWNU NALEZY DAĆ WYRAZ OBRZYDZENIA, BO BĘDZIE SADZIŁO, ŻE PACHNIE. PRECZ Z TEORIĄ, ŻE "MĄDRY GŁUPIEMU USTEPUJE". GŁUPCY MAJĄ WIEDZIEĆ GDZIE ICH MIEJSCE. Mądry głupiemu ustepuje, i dlatego głupcy rządzą. Tymi mądrymi, ale idiotycznie pokornymi baranami!
~wie39 21-12-2008 20:35
wywalić lekarzy którym nie chce sie pracować na zbity pysk-wziąć lekarzy ze wschodu-to dobrzy spejaliści.A te cwaniaczki niech wszyscy jadą do Irlandii-tam za łapówkarstwo od razu wylecą
~bibil 21-12-2008 20:37
~Iza 21-12-2008 21:06
Akurat rozumiem, że pacjent z karetki może mieć pierwszeństwo przed tym, który przyszedł sam. Tyle, że służba zdrowia powinna być ludziom wdzięczna, że oszczędzają pogotowiu wydatków na paliwo i przyjeżdżają sami - to po pierwsze. A po drugie, jeśli liczy się czas, a dojazd ze szpitala to pół godziny i drugie tyle powrót, to tylko idiota czekałby na karetkę i dokładał te pół godziny dojazdu w jedną stronę - przy optymistycznym założeniu, że ta karetka może od razu wyjechać, a nie zabiera właśnie kogoś innego na przeciwległym końcu miasta. Gdyby wszyscy połamańcy zaczęli dzwonić po karetkę tak, jak ktoś we władzach służby zdrowia sobie to wyobraził, to 1. musiałoby tych karetek być 4x więcej, a 2. kasa na paliwo by im się skończyła koło dziesiątego, a przez resztę miesiąca chyba musieliby pedałować. Więc może ten pan doktor, co się na pierwszej stronie wpisał, zastanowi się przez chwilę zamiast chrzanić? Jeśli kogoś nie trzeba wieźć na leżąco pod kroplówką, to ma tyle rozsądku, żeby nie blokować karetki tym, którzy takiego przewozu potrzebują. I ci leżący owszem, powinni mieć pierwszeństwo na izbie. Ale pitolenie, że ktoś z otwartym złamaniem może sobie poczekać... Może pan doktor taki twardziel i sobie może w tym stanie czekać parę godzin, ale większość ludzi nie może. Serdecznie niektórym lekarzom życzę częstego trenowania tego hartu ducha. Głównie tym, którzy głoszą potrzebę posiadania takowego. Chcą, niech mają.
~ 21-12-2008 21:24
Mój mąż przeciął sobie palca dość mocno no i był zmuszony udać się do szpitala.... Lekarz z wielką łaską przyjmował pacjentów no to mąż mu powiedział z irytacją "ale Pan miły..." to mu tak tego palca znieczulił, że go 3 doby trzymało.... Raz jak córka przedziurkowała sobie palec to też musieliśmy b. długo czekać, bo policja jakiegoś pijaczka do szycia przywiozła no i oczywiście pijaczek miał pierszeństwo... a jak już weszła z płaczem do gabinetu to lekarz z łasą ją zbadał, a ze dziecko płakało to kazał iśc z nią do psychologa - brak słów - sam powinien się najpierw nauczyć dobrego wychowania i podejścia do pacjentów....
~makro 21-12-2008 21:30
o tez miałem doczynienia z izba przyjęć przywieźli tutaj moja prababcię najpierw siostra w izbie przyjęć z tipsami na 1km wklepywała nazwisko 7 minut oby przypadkiem tipsów sobie nie złamać a potem stwierdzono że jest na prześwietleniu i kazali czekać. po 5 godzinach czekania okazało się że tam jej nigdy nie było i leży już na oddziale.Niby mają komputery a w nich zero synchronizacji i po co wklepywać pacjenta do kompa jak i tak lekarz każe wszystkie dokumenty przebiegu historii przynosić ze sobą, bo nie rejestruje się ich na komputerach.
~antylekarz 21-12-2008 21:31
Banda i tyle i jeszcze strajkować im się zachciewa.
~x. 21-12-2008 21:47
Dyrekcja doskonale wie o tym co sie dzieje na izbie przyjeć, to jest jedno wielkie skó.........o jak traktuje sie tam potrzebujacych pomocy ludzi. Ja również całkiem niedawno miałem okazje sie przekonać, jak to PIĘCIU pacjentów obsługiwanych jest w ciagu prawie 7 godzin !!! Bo taki lekarz co chwile wychodzi, albo nagle przez 40 min. nikt nie jest wpuszczany. O co tam do cholery chodzi. Osobiscie składałem skarge do dyrekcji szpitala w tej sprawie, a konkretnie do PANI sekretarki, a tu prosze - dyrekcja nic nie wiedziała. BANDA GNOI, UWARZAJĄCYCH SIĘ ZA PANÓW I WŁADCÓW NASZEGO ZDROWIA I ZYCIA !!! A co do lekarza tu wypowiadającego się to guzik prawda - karetka NIE przyjedzie, np. : do opuchnietej nogi, czy złamanego palca itp. Też to przerabialismy w rodzinie. Dobrze, że w koncu temat został nadany do prasy, chetnie podam redakcji swoje dane i przedstawie swoja przykrą historie spotkania z "Izbą Przyjęć" z przed dwóch miesięcy.
~Jasiek 21-12-2008 22:04
Te wasze dyskusje nie mają sensu. Ludziom wydaje się, że kolejka przed gabinetem na oddziale ratunkowym powinna postępować w tempie kolejki w supermarkecie. Śmieszy mnie jak ktoś pisze, że czekał z bolącą ręką na poczekalni kilka godzin, przecież w tym czasie chorzy są przywożeni przez Pogotowie Ratunkowe w stanach zagrożenia życia i to właśnie nimi należy zająć się w pierwszej kolejności. Poza tym jeden lekarz nie jest w stanie przyjąć 10 pacjentów naraz. Potrzebny jest wywiad, rozmowa z pacjetem, diagnostyka, badanie krwi, czas oczekiwania na wyniki badań laboratoryjnych to ok 2 - 3 godzin, zdjęcia rtg, konsultacje lekarzy specjalistów, którzy schodzą z oddziałów etc, na to potrzeba czasu, nie da się tego zrobić w 15 minut. Lekarz nie jest jasnowidzem, który widząc pacjenta od razu jest w stanie powiedzieć co mu dolega. Najlepiej to winę od razu zrzucić na lekarzy i cały personel, tak bardzo narzekacie na naszą sluzbe zdrowia, a jakbyscie zobaczyli w jaki sposob pacjent jest traktowany na zachodzie to byscie od razu spokornieli ...
~iiiiiiiiii 21-12-2008 22:11
Na własnej skórze poczułam \\\\\\\\\\\\\\\"fachowość\\\\\\\\\\\\\\\" naszego szpitala, a czytając te komentarze jeszcze bardziej utwierdziłam się w swoich przekonaniach. Kilka lat temu złamałam rękę z przemieszczeniem, po operacji, prawie miesięcznym pobycie w szpitalu i trzech tygodniach noszenia gipsu, okazało się, że ręka została źle złożona, a że kość pękła przed stawem łokciowym, do dziś nie zginam ręki... Brak słów.
~polix 21-12-2008 22:15
powtarzam apel: opisujcie swoje przypadki na kontakt@tvn24.pl - jak sie telewizja za to weźmie to szybko zrobią porządek
~xxx 21-12-2008 22:18
jak moze byc inaczej jak pielegniarki maja byc nie zmeczone jak pracuja na 3 - 4 etatach w szpitalu na oddzialach na pogotowiu w innych szpitalach i przychodniach czy te panie faktycznie nic nie robia w pracy ze maja tyle sily a te cala izbe przyjec wysadzic w powietrze ale lekarze prywatnie na izbie to szybko przyjmuja tyl;ko tych pacjentow chorych na kase to nie trzeba czekac po kilka godzin a pan derektor twierdzi ze nic nie wie on je z nimi z jednej miski
~brrrr 21-12-2008 22:48
Ja kiedyś siedziałem na Izbie okolo 2 godzin z podejrzeniem zawału choć mam 20 lat dopiero, powoli traciłem przytomność, nie doczekałem się przyjęcia, pojechałem taksówką z Tatą do domu i wezwaliśmy pogotowie, dopiero to pomogło, wcześniej chcieliśmy wezwać karetkę ale powiedziano nam, ze mamy jechać na "Izbę Przyjęć", no i po wycieczce dopiero ktoś z karetki udzielił mi pomocy. W tym samym czasie widziałem na Izbie przyjęć młodą dziewczynę która można powiedzieć nie była przytomna bo czekała aż lekarz łaskawie wyjdzie i poda jej lek który miała ze sobą, jej matka z płaczem błagała aby ktoś to zrobił no ale bez skutku... nie wiem jak to dalej się toczyło. Wiem jedno, nie trzeba popełniać samobójstw, nasza "Służba Zdrowia" skutecznie stara się zmniejszyć populację... Przyłączam się do tego aby nagłośnić tą sprawę na skalę krajową!!!!!!!!
~xyz 21-12-2008 22:51
JAK SIE KOMUS NIE PODOBA PRACA W SZPITALU TO PO CO TAM PRZYCHODZA!!!!KAZDY TYLKO MA WONTY I NIE DOCENIA PRACY PERSONELU SZPITALA! CIAGLE SAME SKARGI!!! JUZ TEGO SIE NIEDA SLUCHAC!!! NAJLEPIEJ NIECH JADA DO WROCKA I NIE PISZA TAKICH BZDURNYCH TEKSTOW!!!!!
~rada 21-12-2008 23:02
zainteresować posłów i radnych wojewódzkich
~Majka 21-12-2008 23:26
To prawda ! W zeszłym roku latem o godzinie 18.00 przywiozłam do Szpitala Wojewódzkiego w Jel. Górze na oddział Pogotowia izbę przyjęć znajomego, który strasznie potłukł się w lesie, pośliznął się na liściach i spadł plecami na wystające konary drzew. W kolejce było nas tylko 5 osób, ale przychodzili znajomi Czekaliśmy do godziny 21.00 na lekarza. Znajomy konał z bólu siedząc na niewygodnym krześle, nie mógł się ruszać, stać, siedzieć... To było okropne, tak patrzeć na ludzi konających z bólu, w cierpieniach. Porobili lekarze prześwietlenia całego kręgosłupa oraz potrzymali chorego na obserwacji do 24.00. Biedny był taki głodny i obolały, mimo przeciwbólowych medykamentów. To prawda - trzeba mieć końskie zdrowie, żeby doczekać się na lekarza w tym okropnym miejscu. To jest skandal na skalę powiatową !!!
~Ja_87 21-12-2008 23:59
Hm... Izba przyjęć... Tak, pamiętam aż za dobrze. Przyjechałam około godziny 10. Z tego co się dowiedziałam od ludzi już tam przebywających (część już od 8:00) lekarz pojawić się miał o godzinie 11:00. Przyszedłł, owszem, ale o 11:40. Wszedł do gabinetu i po 10 minutach krzątaniny stwierdził, że musi wyjść na kawę. Jak powiedział tak i zrobił... Pamiętam dość dobrze jedną parę z dzieckiem, które mdlało im na rękach. (czekali od 8...) Ojciec chłopca co chwilę chodził się dowiedzieć, kiedy lekarz się łaskawie pojawi. W końcu udało mu się ubłagac (ubłagać... czy tak to ma wyglądać?!) jakąś pielęgniarkę która poszła po tego lekarza... Wrócił bardzo zniesmaczony, po czym usłyszał parę słów prawdy od tamtego faceta... Lekarze. Mają po kila dyżurów, ok. Są zarobieni, pielęgniarki tak samo. Ale to nie daje im prawa traktowania w ten sposób ludzi! We wcześniejszych komentarzach ktoś napisał, że potrezbny jest szczegółowy wywiad , że badanie nie zajmuje 10 minut... To niech ta osoba mi odpowie, dlaczego jeśli już komuś się uda dostać do gabinetu, wychodzi zdiagnozowany po 5-10 minutach...
~lukas do Jasiek 22-12-2008 0:01
Słuchaj g...u, zyczę ci z całego serca, żebyś trzymał kiedyś swoje malutkie dziecko, czy wnuka, które traci co chwile przytomnosci i stał przed tym ku...skim okienkiem na izbie przyjeć i słyszał - że musisz jeszcze C H W I L E poczekac, bo ten biedny lekarz pije kawke i przeprowadza wywiad, jak to ładnie nazwałes. Tak własnie miałem pare miesiecy temu. Napisałem skargę do tych wszystkim instytucji, wymienionych w artykule i co ?! I nic ! Nawet nie otrzymałem odpowiedzi na moje pisma. Była niedziela, godzina 16.30, tłum ludzi na korytarzu , trzymajac swoją pociechę na rekach, prosiłem panią z recepcji, że to pilna sprawa, że dziecko co chwile słabnie. Kazała cierpliwie czekać. Musiałem posunąc sie do tego, że z buta otworzyłem drzwi oddziału ratunkowego, za którymi niestety leżeli ludzie i wrzasnąć na tego lekarza, żeby z łaską pomógł mojemu synkowi. Dziecko zostało odrazu przewiezione na oddział i musiało zostać w szpitalu, a ten skur...l groził mi jeszcze, że zadzwoni zaraz po policje, jak sie nie uspokoję. Uwierzcie mi ludzie, ze powstrzymywałem sie resztkami sił, żeby mu nie je.... w kły. Kawał chama z zadartym nosem. Jak znajde kartę informacyjną z jego nazwiskiem to podam w następnej opinii.
~szuster 22-12-2008 0:01
Tak? To jedzcie do szpitala do Irlandii :P
~oper.....01 22-12-2008 0:08
Lekarze w Szpitalu W Jeleniej Górze w ogóle nie interesują się pacjentami, aby lekarz stwierdził jakąkolwiek diagnozę trzeba czekać najmniej 8 godzin, i zazwyczaj okazuje się że nic nie dolega. Gdy pacjent trafi na oddział nie ma żadnej opieki, pielęgniarki nie zwracają uwagi czy kroplówka się kończy,czy coś potrzeba pacjentowi, tylko siedzą na kawce i kręcą się po szpitalu albo jak coś im nie pasuje to powiedzą parę nieprzyjemnych słów i idą sobie. Kto dostaje się do Jeleniogórskiego szpitala zwykle jest w gorszym stanie niż tam trafił albo umiera(szczególnie dotyczy to osób starszych). To co się tam dzieje to tylko wziąć i puścić w powietrze.!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
~do xyz 22-12-2008 0:09
Użyj czasami obrońco potencjalnych zabójców polskich znaków .Lepiej się czyta.Nie słuchaj ,a w zasadzie nie czytaj tych skarg.Ja rozumiem ,że pracownikowi tzw.służby zdrowia niefajnie się czyta co ludzie mają do powiedzenia na wasz temat.Niestety prawdą jest że SOR w jeleniogórskim szpitalu urąga wszelkim zasadom.Szczyt braku profesjonalizmu,niegrzeczny personel i jak się okazuje alkoholizm to wasze cechy.Ta nieprofesjonalna tłuszcza niestety wyrabia opinię wszystkim pracownikom tej placówki.PANIE PROKURATORZE DO ROBOTY
~ELi 22-12-2008 0:41
TU się z jelonką zgodzę...trzeba czekać godzinami...na okuliste z corka która miala opuchniete powieki musialam czekac z poltorej godizny
Riposta 22-12-2008 0:45
Koleżko ~xyz, nie musisz "krzyczeć". Tekst i komentarze są o Oddziale Ratunkowym! Jeżeli personel nie potrafi sobie poradzić z pacjentami - oddzielić tych potrzebujących natychmiastowej pomocy od tych, którzy powinni udać się do lekarza rodzinnnego, to powinni zmienić pracę!!!! Za darmo biorą po kilkanaście tysięcy złotych!!! Albo po prostu niech wykonują to co do nich należy i tak, jak uczono ich na studiach! A ty myślisz, że gdzie jeździmy do lekarza???!!!! Tak, "doktorku" do Wrocławia, do Dzierżoniowa, czasami do Poznania. Jeździmy tam do specjalistów, których w zapyziałej Jeleniej Górze nie uświadczysz! A tak nawiasem, to trzeba podziękować naszym pożal się Boże politykom, że tak skutecznie obalili wszystkie autorytety i skłócili cały naród! Wesołych i ZDROWYCH Świąt ;/
~_bezznaczenia___ 22-12-2008 1:19
Oczekiwałem z półprzytomnym dzieckiem, z rozbitą, krwawiącą głową ponad 40 minut na pediatrę. Interweniowaliśmy przez dyżurkę. Po kilku interwencjach dr R. przyszedł wyraźnie zdenerwowany naszą nachalnością i natychmiast chciał zabrać się za szycie. Nie zrobił prześwietlenia, ani żadnych badań mimo, że dziecko wykazywało objawy wstrząśnienia mózgu. Był gwałtowny i spotęgował strach dziecka. W pewnym momencie stwierdził, że dziecko jest niegrzeczne i on "..nie będzie szarpał się z bachorem". Kazał się wynosić. Zostaliśmy po prostu wyrzuceni z gabinetu. Zareagowały jednak pielęgniarki z "okienka" i po cichu wezwały lekarza zupełnie innej specjalności. On udzielił pomocy, założył szwy. Chciałem mu oficjalnie podziękować, lecz prosił, aby nie informować nikogo o tym fakcie, gdyż doktor R. ma bardzo mocne układy z dyrekcją. Resztę badań załatwiliśmy prywatnie. Rada 1: zawsze dzwonić po karetkę, nawet jeśli macie wypadek pod szpitalem. Rada 2: nigdy nie dać się posadzić na krzesełkach izby przyjęć = zawsze mieć przy sobie gotówkę.
~jelinek 22-12-2008 1:45
To prawda, z autopsji jako pacjent mogę potwierdzić tylko, że z dnia na dzień pogarsza się opieka lekarska w Jeleniej Górze. Z jednej strony brak lekarzy którzy są merytorycznie przygotowani do zawodu i nie mają ambicji do dalszego kształcenia się w zakresie teoretycznym i praktycznym , a z drugiej strony szerzy się coraz większa arogancja z ich strony będąca sygnałem frustracji z wyboru zawodu. Wprowadzenie corocznych egzaminów weryfkacyjnych dla lekarzy i personelu medycznego może uzdrowić tę sytuację. Z roku na rok idą ogromne pieniądze z naszej kieszeni na ochroę zdrowia a efekt jest taki, że jest coraz gorzej. Wzrost wynagrodzeń zatrudnionych w służbie zdrowia bez wzrostu merytorycznego przygotowania personelu medycznego może objawiać się ich zachowaniem jakie doświadczają przykrości pacjenci na codzień.
karolekjg 22-12-2008 7:55
To jakaś wielka prowokacja najpierw robi się plebiscyt na najlepszego lekarza a potem taki artykulik.Co prawda to prawda optymistycznie to na tej izbie nigdy nie było.A w niedzielę po południu to pewnie wszyscy oglądają "Na dobre i na złe" OBY SIĘ CZEGOŚ NAUCZYLI I WYSZŁO IM TO NA DOBRE A NIE NA ZŁE...
~Zabobrzanka 22-12-2008 7:57
Ciesze się ,że wreszcie ktoś zajął sie tym problemem....osobiście wraz z rodziną miałam juz niewątpliwą przyjemność korzystania z usług izby przyjęć,mimo że zwijałam się z bólu musiałam czekać 2 godziny na zejście lekarza...może to krótko,,,ale w przypadku bólu w klatce piersiowej lub brzucha czekanie może oznaczać śmierć...ja przeżyłam ,ale stwierdziliśmy ,że następnym razem trzeba wezwać pogotowie....bo z pacjentami ,którzy sami docierają wogóle się nie liczą...
~sebo 22-12-2008 8:06
Pamiętajcie, że takiemu Konowałowi, który zaniedba swoje obowiązki wobec pacjenta i narazi go na utratę zdrowia można wytoczyć sprawę w sądzie. Wymaga to trochę Zachodu (koniecznie muszą być świadkowie i przyzwoity prawnik), ale napewno poszkodowanemu już nie zaszkodzi, a lekarzowi, który myśli jakby zarobić i się nie narobić już może.
~iwona29 22-12-2008 8:48
Zgadzam się w 100 % ja z mężem też zostałam potraktowana tak jak w opisanym wyżej artykule. Przebił sobie palca jak zakładał zlewozmywak, aż po kości zgrzytnęło, baliśmy się zakażenia,pojechaliśmy najpierw na Różyckiego, był późny wieczór i dzień wolny od pracy, w dodatku z małym dzieckiem, bo nie było go z kim zostawić, a tam w ciemnościach na korytarzu jakaś Pani poinformowała mojego męża że niech przemyje wodą utlenioną i do domu (jakiś lekarz przewinął się przez korytarz, ale nawet nie zapytał o co chodzi). Pojechaliśmy więc na izbę przyjęć, ponad pół godziny siedziałam z dzieckiem w samochodzie, gdyż zasnęło, aż zaczęłam się niepokoić o męża, czy coś się nie stało. W końcu jednak przyszedł, dostał zastrzyk przeciw tężcowi i miało być szycie, ale się nie zgodził, bo na żywca już raz go szyli i drugi raz nie chciał przechodzić tortur.Całe szczęście wszystko dobrze się skończyło.
~Ula 22-12-2008 10:21
Nie dawać im podwyżek!!! Oni i tak nie pomagają potrzebującym, przysięgę Hipokratesa mają gdzieś! Niech się sami zwolnią! Niech idą kopać rowy. A szpital sprywatyzować! Kilkakrotnie szukałam pomocy, niestety w tym szpitalu jej znaleźć nie można. Ten szpital nie powinien istnieć z obecną obsadą. Pacjentka pozostawiona bez pomocy.
~didi 22-12-2008 10:33
LUDZIE ZA TAKIE KOMENTARZE WYZYWANIE OD ZABÓJCÓW ITP. MOŻECIE SIĘ ZDZIWIĆ JAK DO WASZYCH DOMÓW ZAPUKA POLICJA>OCZERNIACIE LUDZI PRACUJĄCYCH NA SORZE DLACZEGO NIKT WCZESNIEJ Z WAS NIE ZGŁOSIŁ TEJ SPRAWY DO DYREKCJI SZPITALA DO NFZ ? TO JEST WŁAŚNIE POLSKA
~Fido 22-12-2008 10:34
A mnie, gdy wycinali "boloka", załatwili elegancko. W poniedziałek dostałem skierowanie do szpitala, we wtorek przyjeli o 10.00, a o 12.00 wychodziłem do domu po zabiegu.
~ 22-12-2008 10:47
zapomnieliście już o dawnej przychodni na wprost starego szpitala ?do rentgena trzeba było przejść na drugą stronę ulicy i nikt was tam nie przewoził.to nie jest przychodnia ani izba przyjęć.to jest oddział ratunkowy dla ludzi z zagrożeniem życia.silna duszność,zawał,udar...w pierwszej kolejności załatwiamy pacjentów przywiezionych przez pogotowie a nie skaleczony paluszek.zrozumcie to.nawet nie wiecie ilu pacjentów trafia do nas teraz ze względów socjalnych,bo nie mają z kim być na święta.nie ma kto im ugotować,poprać.takie dzieci kochane jak wy wszyscy co tu wypisujecie bzdury.siedzicie godzinami,skoro wam się nie podoba to droga wolna..są inne szpitale i przychodnie w okolicy.nie wy wolicie przyjść w środku nocy bo żonę boli gardło od kilku dni i nie była jeszcze u lekarza.i myślicie wtedy,że wszyscy zostawią starszą panią z bolącym sercem i będą usługiwać żonce.niewdzięcznicy.
~dr.Marek 22-12-2008 11:17
Do STRAJKU TO PIERWSI a do wykonania swoich obowiązków ostatni.
~Ja_nosik 22-12-2008 11:25
Duże jest społeczne zainteresowanie tym artykułem. Zwracam się z prośbą do redakcji, czy nie mogłaby wydzielić oddzilny link na kilka miesięcy
~alex 22-12-2008 12:30
z autopsji moge stwierdzic ze "nawaleni niczym pershing" i wulgarni maja absolutne pierwszenstwo na izbie przyjec tego szpitala. Nieporozumieniem tez jest dyzur lekarza pediatry do wszystkich przypadkow, na specjaliste chirurga czy tez ortopede trzeba czekac godzinami.W razie potrzeby sluze data, godzina i "kwitem historii choroby" z podpisem lekarza.
~alicja 22-12-2008 12:47
czy tam pracują nadal "lekarze" , którzy 2 lata temu odesłali chorego z sepsą do domu? Jestem za prywatyzacją służby zdrowia, zapłacimy tym,którzy ślubowali pomoc a nie frustratom, którzy nie powinni używać tytułu "lekarz"
~do 10:47 22-12-2008 12:53
Z zagrożeniem życia, powiadasz? A czy gorączka 40 st. u niemowlaka to nie jest przypadkiem zagrożenie życia? Poza tym, pisali tu wyżej ludzie, że z zawałem też siedzi się po parę godzin i czeka, więc dla kogo w końcu ten SOR jest? A jesliś taki/a madry/a, to poinformuj nas tu uprzejmie, co ma zrobić człowiek, który złamie nogę o 22:00, jeżeli według Ciebie SOR nie jest dla niego? Gdzie indziej ma się z tą nogą udać, tak KONKRETNIE? Kto mu zrobi Rtg, w razie potrzeby poskłada go do kupy i założy gips? No kto inny, konkretnie? Ma z wystającą z rany kością zrobić sobie herbatkę i pójść spać? Tak to widzisz? To życzę tego samego...
~do Cień, do xyz 22-12-2008 12:56
Pewnie wasi tatusiowie sa jednymi z tych pseudo lekarzy i trzesiecie portkami na mysli ze po tym artykule zamiast dwoch kartonow przyniosa tylko jeden karton koniakow do domciu na swieta...
~... 22-12-2008 14:30
A ja mam taką prośbę. Napiszcie też co dzieje się na Różyckiego! Bo i szpital i Różyckiego to - SKANDAL. I prośba do internautów. Nie piszcie na maila tvn24. Zgłośmy to do UWAGI! Na pewno większy odzew - przyjadą, zobaczą co się dzieje (Uwagi bądź Interwencji) Tu link do Uwagi:http://uwaga.onet.pl/kontakt.html
~gość123 22-12-2008 15:28
nie oddać pod zarząd prywatyzacyjny po.
~sto13krotka 22-12-2008 15:32
brawo lukas takich ludzi jak ty trzeba wiecej , może ktoś zacznie w końcu się nas bać , brawo i pozdrawiam
~dady 22-12-2008 16:23
Czy uwazacie, ze po prywatyzacji tego szpitala cos sie zmieni? Przeciez beda tu pracowali ci sami ludzie. Moze jeszcze w mniejszej obsadzie bo bedzie musialo sie komus oplacac to leczenie. Trzeba bedzie zarabiac na pacjentach. Na pewno ciezkie przypadki nie beda przyjmowane, a odsylane ewentualnie karetka do pozostalych szpitali jeszcze nie sprywatyzowanych. Dopoki ludzie sie nie zmienia i rozliczenia z NFZ, a takze bedzie profesjonalne zarzadzanie nic sie nie zmieni. Do tego nie trzeba zadnej prywatyzacji. Tam wszystkim kaza doplacac do wszystkiego bo i tak beda za male stawki NFZ. Tylko skad to wezmiemy przy naszych wyplatach? Moze najpierw zarabiajmy tak jak np. w Niemczech i bedziemy mogli dodatkowo sie doubezpieczyc. Inaczej nasza reka zostanie w tym nocniku. Zycze wszystkim Wesolych Swiat i lepszego, szczesliwszego Nowego Roku.
~Archanioł ploteczka 22-12-2008 16:25
Zanim udasz się do lekarza zastanów się czy Ci jest on potrzebny może znachor wystarczy. Lekarz, adwokat urzędnik to przecież elita bez załącznika lepiej nie licz na jakąkolwiek pomoc. No chyba, że jesteś miłośnikiem horrorów jak w łódzkim pogotowiu. To samo jest w jelonce. Szkoda, że nie wywiało mnie z panującym tamże przeciągiem.
~ritz 22-12-2008 16:51
ja tam byłem z bólem nerki,po oczekiwaniu 30min lekarz mnie zawołał ,jak wszedłem to są tam 3 łóżka szpitalne i wszystkie były zajęte,ja usiadłem na krześle ,dostałem lek przeciwbólowy w kroplówce i po godzinie wyszedłem ,jak wyszedłem było już 5 osób,była 22.30,jeden lekarz i pielęgniarka i 3 osoby w gabinecie leżały ,wiec troche wyrozumiałości,wiem że każdego boli ,mnie tez bolało,może poprostu za mało jest wieczorem lekarzy
~burczymucha 22-12-2008 17:06
Bardzo przykro czytać i słuchać tak negatywnych opinii o naszym szpitalu, ale niestety i ja przyłączam się do grona niezadowolonych. To czego miałam okazję kilkukrotnie doświadczyć w SOR wola o pomstę do nieba. Takiej ignorancji, lekceważenia bólu i cierpienia człowieka w tak ogromnej skali nie spotyka się w innych publicznych placówkach ochrony zdrowia. Tutaj nawet nikt nie udaje, że pacjent go cokolwiek obchodzi.
~kk 22-12-2008 18:19
ja sobie rozwaliliam palca w ponidzialek i pojechalam pierw na rozyckiego tam mnie nie przyjeto kazano jechac na izbe przyjec do szpitala a tam mi powiedziano ze mam malo rane i mam isc sobie czekac w kolejce do chirurga Skandal
~:D 22-12-2008 18:28
Aleee fota na wejscie, pewno teraz bedzie na nasza klase ;-)
~z zabobrza 22-12-2008 18:43
po widac wielkim odzewie tematu proponuje z racji wagi problemu bo chyba 95% ocen złych lub bardzo złych wiec cos w tym jest zainteresowac tym wladze miasta /wiem ze to nie ich zadanie/ ale ich mieszkancy..i zrobic z tego rozmowe z decydentami /tymi ktorzy powolali bez konkursu dyrekcje obecna...bo bez dobrego dyrektora nic sie tu nie zmieni..ale miasto choc moze nie umorzyc tak latwo podatku..za nic
~sumienie narodu 22-12-2008 18:59
Czy panowie z dyrekcji szpitala czytają to co piszą LUDZIE? Może ich jakoś zmusić, do poczytania jak oceniaja ich Hpiokr(y)tyczną postawę sami pacjenci, lub ich bliscy, co przeżywaja często jeszcze więcej niz Ci leżący bez czucia? Telefonem, jakimś ponagleniem... Jelonko, czyń DOBRE I SŁUSZNE, a nie pieprz, że jest źle i z tego się cieszysz, bo masz NEWSA! Proszę ZATEM PUBLICZNIE pana dyrektora Markiewicza o wypowiedź. jAK TO JEST, JAK TO BĘDZIE, JAK TO WIDZI DALEJ. A może po prostu gościu ma to wszystko" w TYLE" jak mówi znana piosenka?
Janko Emigrant 22-12-2008 19:19
Polecam wszystkim aby nie byli biernymi w tym temacie. Dobrym sposobem bedzie pisanie pism wprost do dyrektora szpitala,na temat KAZDEGO (!) zaniedbanego przypadku,oraz wysylanie tych pism najlepiej listem poleconym,za potwierdzeniem. SPZOZ Szpital Wojewódzki w Jeleniej Górze ul. Ogińskiego 6 58-506 Jelenia Góra Dobrym pomyslem jest takze reakcja na komentarz z "22-12-2008 14:30" ,czyli napisac do programu (w tym wypadku) "UWAGA!" Jesli zostana zasypani spora iloscia formularzy (samych komentarzy w tym temacie na jelonka.com jest ponad 100) od mieszkancow naszego miasta w tej konkretnej sprawie,to najprawdopodobniej zareaguja a tym samym u dyrektora tejze placowki zaswieci sie kontrolka ostrzegawcza i bedzie mial swiadomosc,ze choc jest to male miasto,to jego mieszkancy nie sa bierni w temaciei i nie bedzie w naszym miescie samowolki! Era "swietych krow" juz za nami,teraz mozemy reagowac i do tego namawiam. Jelonka.com zareagowala wprost u dyrektora a nawet dalej,bo i u rzecznika praw pacjenta przy NFZ we Wrocławiu.Daje to doskonaly przyklad jak wyjsc z prowincjonalnosci.Zaprzestac narzekania a zaczac dzialac! Dokladnie jak to ma miejsce teraz,za posrednictwem Jelonka.com! Zobaczcie jak ucieszyliscie sie,ze ktos sie w koncu zajal tym tematem. I jeszcze tylko pare slow do komentarza "21-12-2008 16:09 | ~Cień |" . Bylem i widzialem prace w szpitalach na "emergency" w wielu krajach. Zastanawia mnie tylko dlaczego sie nimi podpierasz.Zawsze mozna lepiej a jesli nie jestes tego swiadom,to niestety oznacza twoja nieswiadomosc ogolna a takze kompletny brak kreatywnosci.
Janko Emigrant 22-12-2008 19:33
Jeszcze slowo do "prawdziwych lekarzy z powolania",bo i takich nie brakuje! Z calym do was szacunkiem Panowie i Panie,te komentarze,jak i ta interwencja jest takze po to aby oddzielic od Was tych,ktorzy sponiewierali dobre imie waszego zawodu. A do calej reszty "lekarzy" chce powiedziec,ze jesli mieszkancy oducza sie pozornej bezsilnosci a w zamian naucza odpowiednio reagowac,to i wy sila rzeczy,bedziecie musieli sie w koncu zmienic..a uwierzcie mi,to nie boli. I wtedy nie zapomnijcie tylko podziekowac,iz uwolnilismy w was czlowieka.
~ 22-12-2008 20:38
A faktycznie ta pomoc świąteczna na Różyckiego to też jedna wielka pomyłka!!! Jeszcze nikomu tam chyba nie pomogli.... Tam to chyba nawet nie lekarze przyjmują, a weterynarze!!! I powiem Wam, że lepiej jest przemęczyć się z chorobą do poniedziałku niż iść na Różyckiego! Kto tam był chociaż raz to wie o co chodzi!
~JanekWP 22-12-2008 22:00
Stokrotka czytajac twoje posty zastanawiam sie czy aby przypadkiem nie jestes chora psychicznie ...Taka jest moja refleksja
~piotrek do ritz 22-12-2008 22:13
Chłopie jaka wyrozumiałość ?!!!! To jest jedyny w naszym miescie punkt, gdzie można przyjsc z prośba o pomoc !!! Skad ty sie urwałeś ?!!! Co to kogo obchodzi, ze jest tam tylko jeden lekarz i jedna pielęgniarka ?!! Ma być ich tyle, żeby ten oddział był oddziałem nie tylko z nazwy !!!! Przecież na to jest artykuł w prawie karnym i dziwi mnie to, że nikt z tych ludzi, tak potraktowanych przez tych chamów z izby przyjęć, nie złożył jeszcze doniesienia do prokuratury. Przecież oni żyją z naszych podatków, a my rzekomo żyjemy w cywilizowanym państwie. Boże, kiedy ten koszmar się w końcu skończy ?! A może my jesteśmy krajem 4- go świata ?!
~jan 22-12-2008 22:31
to co sie tam wyprawia stawia w osłupienie nie jedną osobe _jak widac w komentarzach;teraz Riposta-lekarze traktują swoją prace tak jak ty czyli zło konieczne i tak bedzie zawsze pamietajcie(liczcie na siebie)
~jan 22-12-2008 22:37
jeszce raz cosik rzekne brać ze sobą kamerke dokumentować a potem tylko wyciagać konsekwencje (nawet straż miejska ma mominotoring wprowadzmy to w naszym szpitalu zobaczymy jaka jest efektywność naszych specjalistów.Pozdrowienia dla służby zdrowia w szczególności dla naszych kochanych lekarzy.
~KIKI 22-12-2008 23:33
powiedzcie dlaczego lekarze i pielegniarki z Lubania sa innymi,bardziej zyczliwymi ludzmi jak w naszym szpitalu?jaki jest powód?nie wiem?ale oddział ginekologiczny w Lubaniu jezeli chodzi o personel na 6!!!swietni fachowi lekarze i miłe pielegniarki!a u nas w J.G niestety RZEZNIA
~zulusowsky 23-12-2008 0:38
Moje wyniki na Izbie to...: zerwane więzadła w kolanie - czas oczekiwania na lekarza 2h. Wbite w oko opiłki metalu - czas oczekiwania 30 minut (szybko, brawo!! Interwencja wieczorem w środku tygodnia). Roczne niemowlę z gorączką 39 stopni - 2,5 h oczekiwania. Więcej grzechów nie pamiętam, za wszystkie serdecznie żałuję.
~yo 23-12-2008 0:40
Jaka dyrekcja (lekarze) taki personel (lekarze)
~Jan 23-12-2008 1:11
Pojechałem z ojcem zony do tego szpitala. Przez nieuwage rozciał sobie reke piłą mechaniczna. Pani na recepcji kazała czekac. Była godzina około 18 sobota. Nikt nie zobaczył w jakim stanie była ręka. Nikt nie spytał jak sie czuje. Lekarza nie było poniewaz był sam na oddziale. udało się dorwac jakąś siostre na korytarzu która oświadczyła że pani dokotor ma tyle pracy ze musi wreszcie cos zjeść. Kiedy poprosiłem ze nie wiem w jakim stanie jest reka ojca i nie wiem czy nie trzeba podjąc interwencji usłyszałem ze trzeba czekać. I czekaliśmy. Do 23.30. na szczęście rana nie była smiertelan i ojciec jakoś przerzył. W miedzy czasie kiedy czekałem na lekarza poznałem dokladnie izbe przyjeć. Rzuciło mi sie dwie sprawy. Po pierwsze oddział ratunkowy jest dokładnie zabezpieczony przed pacjentami wszystkie drzwi prowadzące do lekarza sa dokładnie zamkniete. i istnieje mozliwośc tylko otworzenia od strony szpitala. Na slupie wsród reklam leków znalazłem informacje która mi się rzuciła w oczy ze lekarz to funkcjonariusz publiczny i jego obrazanie to przestepstwo. Byłem juz w kilku szpuitalach na izbach przyjeć i pierwszy raz widziałem takie podejscie do pacjenta. To juz jest bardziej chyba zadanie dla prokuratora najlepiej spoza jeleniej góry bo to co opisujecie wyżej i czego sam doswiadczylem to jawne igranie z zyciem ludzkim. Ten szpital powinien byc jak najszybciej zamkniety i do starych murów wprowadzony powinnien byc nowy personel. Najlepsze w tym wszystkim jest to że mam dwie przypadłości które musze zoperowac i lekarze specjalisci zasugerowali mi zebym lepiej spróbował we Wrocławiu poniewaz w Jelenij górze to jak to okresliła jedna pani laryngolog nie jest najlepsze miejsce. Takie podejscie to kpina z pacjęta. I niech dyrekcja się nie tłumaczy że nic nie wiedziała. Bo jak nie wie co sie w szp[italu dzieje to znaczy ze nie powinna byc dyrekcja. Jeden Wielki Skandal. I chyba nie da się tego załatwic na tym forum moze ktoś ma siłei cza sżeby pociagnac to dalej i uruchomic kogoś we wrocławiu lub Warszawie. Nasza słuzba zdrowia jest chora ale nie az tak. Szpital w Jelenij górze to czysta patologia .
~gość niedzielny 23-12-2008 6:43
do ~KIKI ooooch pan doktor prywatnie całą ciążę prowadził w Jeleniej Górze, a potem w "swoim" oddziale na ginekologii w Lubaniu przyjął poród... no to jak miało być źle i niemiło ??? co do Jeleniej Góry - Hint: gdybyś wcześniej chodziła prywatnie do ginekologa, który potem ma dyżury w szpitalu w Jeleniej, też miałabyś pięknie, niepotrzebny jest wtedy Lubań...
~sto13krotka 23-12-2008 7:41
do janka WP... ciekawe czego ty się mnie czepiasz jaka chora psychicznie a może to ty, co ja prawdy nie pisze, znlazłam się w takiej sytuacji więc ją opisuję i życzę ci aby ciebie pogotowie przywiozło na sygnale na izbę przyjęć z zawałem i ciebie posadziło na kszesełkach przed drzwiami do gabinetu i posiedzisz sobie 8 godz. w takim stanie to dopiero możemy sobie podyskutować p......
~PiSiorek 23-12-2008 8:51
MIAŁEM OSTATNIO OKAZJĘ PIERWSZY RAZ OD LAT KORZYSTAĆ Z PAŃSTWOWEJ SŁUŻBY ZDROWIA (SZCZĘŚLIWIE NIE CHOROWAŁEM WCZEŚNIEJ). BŁĄKAŁEM SIE PÓŁ GODZINY PO SZPITALU W POSZUKIWANIU GABINETU, DO KTÓREGO MIAŁEM SKIEROWANIE. POMIMO WYWIESZONYCH W HOLU PLANÓW I MAPEK, A DEBILEM - MAM NADZIEJĘ - NIE JESTEM, NIE UDAŁO MI SIE ZORIENTOWAĆ, DOKĄD WŁAŚCIWIE MAM SIE UDAĆ. W KOŃCU, KTÓRAŚ Z ZACZEPIONYCH PIELĘGNIAREK LITOŚCIWIE WSKAZAŁA MI DROGĘ. CO JEDNAK, GDY ZAMIAST MNIE BĘDZIE STARSZA, ZBOLAŁA, CZY CIĘŻKO CHORA OSOBA? CZEKA JĄ KURSOWANIE PO SCHODACH, A POTEM WYCZEKIWANIE GODZINAMI POD DRZWIAMI GABINETU. WIEMY, ŻE W SZPITALACH NIE JEST WESOŁO, CO JEDNAKŻE NIE ZWALNIA DYREKCJI OD SENSOWNEJ ORGANIZACJI I JAK NAJLEPSZEGO ZARZĄDZANIA TYM, CO POSIADA. WYGLADA JEDNAK, ŻE WSKAŹNIKI PŁYNNOŚCI FINANSOWEJ STAŁY SIĘ WAŻNIEJSZE OD LUDZKIEGO CIERPIENIA.
~casia 23-12-2008 11:07
jestem kolejną osobą z negatywna opinia o szpitalu w jeleniej.będąc w ciąży na usg zostałam potraktowana przez młoda pania doktor z góry a moj maz nie został wpuszczony bo miała taki kaprys.dziś jeżdże do bukowca,może warunki kiepskie bo to stary szpital ale personel godny naśladowania :)
~Seen 23-12-2008 11:34
do dady: W prywatnych zakładach, w przeciwieństwie do państwowych, trzeba pracować by zarabiać pieniądze, a jak nie chcesz pracować to out. Dyrekcja powinna być od razu do wymiany, co to za dyrekcja, która nie wie co się dzieje w szpitalu, a jak wiedzą to tym bardziej won.
~xo 23-12-2008 13:22
Wszystko co jest w tym artykule to prawda ..... po wypadku samochodowym pojechaliśmy z Dziewczyną na oddział "Ratunkowy " aby sprawdzić czy wszystko w porządku (trochę ją bolała głowa i szyja ) ...... kazano nam usiąść i czekać na lekarza .... bo lekarz ma przerwę na kawę ....!!!!! i tak czekaliśmy 3 bite godziny pod drzwiami na Łaskawego Pana Doktora !!! skandal !!!! ..... !!!!!!!!!!!
Riposta 23-12-2008 14:35
Do ~jan (22-12-2008 22:31) - tylko jedna osoba znak to jest tu pod nickiem "Riposta"! Tym bardziej jest mi przykro, że to właśnieTY piszesz, że traktuję pracę jako zło konieczne :( .... chociaż z drugiej strony to już dawno skończyły się czasy, kiedy praca uszlachetniała.... A wracając do tematu, to SOR nie spełnia wymogów ani technicznych ani personalnych, a "służba" zdrowia skończyła się wiele lat temu. Prywatyzacja - owszem (polecam śledzenie losów Bukowca!), ale niech nie potącają nam składek! No to na tyle, żegnam i lecę przygotować dietetyczną Wigilię... i wznosić modły, żeby żadna kolka mnie nie dopadła. Zdrowych i spokojnych Świąt. Tobie też ~janie....
~Kornoholio 23-12-2008 15:21
Stokrotka znasz sie na medycynie jak swinia na gwiazdach, wiec nie wypowiadaj sie wiecej, bo to nie ma sensu ...
~EwcCiaaa 23-12-2008 15:30
Patol 23-12-2008 15:34
Może jelonka napisze jak składać skargi na tych oszołomów?? To co tam się dzieje jest nie do opisania. Bez skargi u dyrekcji nic tam nie idzie załatwić!!
~jukos 23-12-2008 15:50
pewnie po śmierci tez oskarżycie lekarza ,że nie potrafił was uratować lub wyleczyć
~clown 23-12-2008 17:50
niestety, Izba Przyjęć faktycznie funkcjonuje w zalezności od tego, kto akurat ma dyżur. Pół roku temu trafiłam ze znajomym, który fatalnie się czuł, a pech chciał, że była to niedziela. W gabinecie był pan doktor i pielęgniarki, które oznajmiły, że pan doktor przyjmie, jak będzie miał czas, a byliśmy pierwsi w kolejce! Czekaliśmy ok. godziny...
~KIKI 23-12-2008 21:29
do gość niedzielny-widzę gościu drogi,ze jasnowidzem jesteś?otóż nie chodzi o ciąże to po pierwsze,to ze lakarze w Lubaniu sa poprostu sympatyczni to jest FAKT!!!!a i w Jeleniej miałam okazje niestety być i dlatego po raz kolejny wolałam udac sie do innego szpitala i nie pomogło drogi mój gościu ze chodze do lekarza który pracuje w tym właśnie szpitalu!!!?co Ty na to?a i przy okazji napatrzyłam sie i nasłuchałam jak miłe sa pielegniarki i lekarze w J.G. na oddział trafiła cieżarna która leczy sie u jakigos lekarza który nie pracuje w J.G na to pani pielagniarka do cięzarnej-trzeba było sobie do Bukowca jechać!!!to jest ok?RZEŻNIA zero poszanowania dal pacjentów!!!!piszesz drogi gościu ze gdybym chodziła wczesniej do lekarza który pracuje w szpitalu to tez mialabym miło?!właśnie problem jest taki ze sa na tym oddziale kategorie na pacjentki na te które maja swojego lekarza który właśnie pracuje w szpitalu i na te które nie maja takowego lekarza i róznica w "obsłudze"jest porażająco inna!a w Lubaniu nic takiego nie zauważyłam.i co Ty na to gościu niedzielny??
Janko Emigrant 23-12-2008 22:01
Widac,ze artykul podzialal tak jak kij wlozony w mrowisko. W zwiazku z tym mam pytanie: ilu z was zareagowalo od czasu ukazania sie tego artykulu,badz wczesniej wysylajas skarge do dyrekcji szpitala z opisanym przypadkiem,badz tez jak sugeruje komentarz z "22-12-2008 14:30" weszli na strone programu TVN UWAGA! i wypelnili formularz aby zainteresowac ogolnopolskich dziennikarzy? Ale tak szczerze,prosze.
~sto13krotka 23-12-2008 22:34
do Kornoholio mądrzejszy głupszemu ustępuje, gadaj se p..........e
~Paranoja 23-12-2008 23:57
Sam kiedys czekalem na Izbie z rozcietym lukiem brwiowym bylo cos kolo 18-19 , przede mna bylo kilka osob , m.in. pani ze złamaną reką (jakies powazniejsze złamanie) , pan z rozwalonoą głową z ktorego lała sie krew i ledwo co nadązali mu chusteczki zmieniac i wiele innych osob potrzebujacych natychmiastowej pomocy i to co sie tam dzialo to po prostu skandal ! po kolejnych pacjentach nastepowała 5-10 min przerwa... dopiero po tym czase wzywali nastepnych a miara sie przebrała kiedy to lekarz wyszedl, zamknał gabinet i udal sie Bog wie gdzie ! nie wytrzymalem juz nerwowo ! krzyknąłem ze to jakas paranoja !!!! ludzie umierają a wy kur**** lazicie bog wie gdzie ! i z tego wszystkiego zapomnialem o krwawiacym oku i bolu bardziej zalezalo mi na tym zeby pomogli tym bardziej potrzebującym ! po tych słowach wyszedlem z tej chorej placówki slad na luku brwiowym pozostał do dzis ale nie to jest najwazniejsze :)
~ 24-12-2008 12:03
do paranoja.cepie jeden każdy pacjent,który wchodzi do gabinetu musi być wpisany do książki i do systemu komputerowego.bada pacjenta lekarz,pisze zlecenia w karcie zleceń.pisze skierowanie na odpowiednie badanie.jeśli jest to pobranie krwi,podanie leku to trwa kilka minut.potem wchodzi następny pacjent.jeśli jest rana do szycia trzeba przyszykować zestaw doszycia i zszyć to kilka następnych minut.potem lekarz pisze kartę informacyjną.trzeba też pacjenta wypisać w systemie komputerowym to są następne minuty.lekarz jest jeden wię nie pisz,ze nic nie robi.
~reiffeisen 24-12-2008 13:48
cień- jest pewnie młodym gniewnym lekarzem lub tak mu sie zdaje bo jeszcze, pewnie, nikogo nie wyleczył. cały ten tytuł i wpisy ludzi poniżej napawa zgrozą.najgorsze że nie przyniesie to zadnych zmian lub jakiejkolwiek reakcji ze strony osób władnych. sztuka dla sztuki,niestety
~popo 24-12-2008 15:50
bzdury wypisujecie które świadczą o egoizmie pacjentów moja choroba mój przypadek jest najcięższy mój uraz najbardziej bolesny taka przewlekle chora pani Danusia wymieniona w artykule 6 godzin siedzi w poczekalni to zdrowy człowiek by się przekręcił na takiej nasiadówce,puchnąca kostka ma byc ważniejsza od umierającego gdzieś na oddziale pacjenta czy planowego zabiegu ludzie myślą że w szpitalu jest tylu lekarzy co pacjentów, na izbie przyjęc jest selekcja pacjentów od najcięższych przypadków do mniej groźnych ludzie z reguły dostają się tam o własnych siłach w tym czasie przywożone są również ciężkie przypadki z zagrożeniem życia karetkami lekarze często wzywani są na inne odziały na konsultację bywa tak że pacjent po zawale ma urazy wymagające interwencji chirurga ,każdego trzeba zrozumiec
~nico do popo 25-12-2008 1:52
Szkoda, że w takim czasie jak noc wigilijna, musze nazwac cie po imieniu - jestes poprostu albo jednym z tych chamów bez uczuć ludzkich z izby przyjęć albo rodziną któregoś z nich. CO TO KOGO INTERESUJE, ZE W TYM CZASIE NA ODDZIALE JEST POWAŻNIEJSZY PRZYPADEK, ALBO, ZE KARETKA WŁASNIE KOGOŚ PRZYWIOZŁA ????!!!! To jest jedyny, specjalnie stworzony oddział, własnie do przyjmowania nas, LUDZI, z potrzebami, jakich nie można zaspokoić w innym miejscu. Ja sie pytam : Gdzie mam iść i do kogo ze złamaną reką, czy ogromnym bólem brzucha, czy rozciętym łukiem brwiowym ?! Właśnie tu, w tym miejscu - na izbie przyjęć przy ulicy Ogińskiego w Jeleniej Górze, jest stworzony jedyny punkt, gdzie człowiek ma otrzymać tą POMOC i to bez łaski, czy czekania po kilka godzin bo pan doktor czyni pani doktor potrzebuje zrobić sobie przerwę. SKANDAL !!!
~maniek55 25-12-2008 8:37
Sprawa jest bardzo poważna,lekarze płaczą że nie mają pieniędzy gdzie 90% ma swoje gabinety prywatne. Po kilku godzinnym przyjmowaniu pacjentów w swoich gabinetach idą na dyżur do szpitala (gdzieś muszą odpocząć) w następstwie w wielką łaską przyjmują pacjentów gdzie DAJĄ SKIEROWANIA DO SWOICH PRYWATNYCH GOBINETÓW, gdzie stawka jednarozowego przyjęci ksztłtyje się od 50 do 200... zł-----tylko pogratulować...................
~do maniek55 25-12-2008 13:30
Maniek55 a jak mają nie narzekać skoro w gabinecie prywatnym w ciągu 5 godzin wyrabia się miesięczną pensję szpitalną? Jaka płaca taka praca.
~Iza 25-12-2008 13:57
No właśnie, jeśli NIE MA innego miejsca, gdzie można by się udać ze złamana wieczorem nogą czy ostro gorączkującym niemowlęciem, to zwyczajnie powinien być odrębny dyżur na SOR - co najmniej chirurga i pediatry. Dla przyjemności naprawdę nikt w nocy nie udaje się na SOR zamiast do łóżka. Jeśli dyrekcja szpitala o tym nie wie, nie widzi tych kolejek, to zwyczajnie nie nadaje się na swoje stanowisko. A jeśli wie, tylko nie ma ochoty zapłacić lekarzom za dyżur po to, żeby pacjenci byli traktowani jak ludzie, to nie kwalifikuje się do miana człowieka. Dlaczego pacjenta, któremu leje się z ręki krew na posadzkę, ma obchodzić fakt, że jedyny chirurg na dyżurze właśnie operuje kogoś innego? To sprawa dyrekcji, żeby szybki dostęp do lekarza zapewnić obu pacjentom.
Riposta 25-12-2008 14:30
Czas świąteczny to czas wybaczania i nadziei. Mam więc nadzieję, że lekarze choć na chwilę zastanowią się nad tym co tu przeczytali o sobie i zapamiętają, że to właśnie do NICH zwaraca się o pomoc CZŁOWIEK cierpiący. CZŁOWIEK, a nie debilny rozcięty palec, czy wku**** kolka nerkowa. I wtedy z pewnością my-cierpiący nie będziemy widzieć w was potworów i wiecznie zmęczonych frustratów w kitlach... Wesołych Świąt!!!
~ 25-12-2008 17:57
Te wszystkie opisane sytuacje powinny miec finał w sądach,ci pseudo lekarze powinni byc surowo karani,nawet pod grozba wieloletnigo więzienia.
~riposta 25-12-2008 18:35
Czym jest życie jeżeli nie wyższą formą upakowania energii, zatrzymaniem wzrostu entropii, odwróceniem praw wszechświata? a czymże jest człowiek jeżeli nie tylko kilkoma sprzęzeniami i programowalnymi zespołami prymitywnych warunków. Minie lat dziesiąt i wątły, wadliwy system człowieczy zastąpi maszyna. "Wiersz Godfrieda Benna o cuchnącej sali szpitalnej, pełnej pacjentów, których brzuchy toczy rak, przypomniał mi się kiedyś, kiedy jechaliśmy wieczorem z Filadelfii do jednejz podmiejskich farm. Samochód prowadził Dick - starszy Amerykanin, emeryt. Z tyłu siedziała jego żona - drobna, skurczona, siwa pani. Kilka miesięcy wcześniej przeszła operację anus, z którego lekarze usunęli raka. Razem z rakiem usunęli też zwieracz odbytu. Zapach, jaki panował w tym samochodzie, był nie do zniesienia. Jazda - naprawdę trudnym, obezwładniającym doświadczeniem. Kilkakrotnie chciałem prosić Dicka, żeby zatrzymał się, żeby można było zaczerpnąć powietrza, żeby nie zwymiotować, ale opanowywałem się za wszelką cenę, ponieważ uważałem, że byłby to wielki nietakt, że mógłbym tym ludziom sprawić przykrość. W czasie tej jazdy uświadomiłem sobie, jak straszne rzeczy dzieją się w nas, w środku, w każdej chwili. Jaką odrażającą fabrykę chemii nosimy w naszych wnętrznościach. W jak okropnym rynsztoku nurza się proces życia! A dodać do tego wszystkie potworności naszego psychicznego podziemia, wszystkie manie, obłędy, fobie i szaleństwa opisane przez de Sade'a, Dostojewskiego, Freuda i Celine'a? Wszystkie sadyzmy, okrucieństwa i zboczenia? Brr!" Ryszard Kapuściński, Lapidaria
~D 25-12-2008 22:23
wkońcu ktoś poruszył ta sprawe!!! prawie dwa lata temu mój mąż potrącony przez samochód, został odwieziony przez tego kierowce do szpitala, wiadomo szok więc postanowił go odwiezc zeby zaoszczedzić tez czas na przyjazd karetki, dołaczyłam do niego a tam? na izbie przyjec pielęgniarka z lekarzem sie pytają czy ma on skierowanie? Matko Boska! czy to juz nie można pomóc człowiekowi zeby jeszcze od innego usłyszeć takie słowa??? Jazda z tą IZBA która jest śmiechu warte!!!
~emil 26-12-2008 4:34
ludzie wy wszyscy tak nagle chorzy czy wy nie mylicie izby przyjec z gabinetem lekarskim ? tam sie faktycznie przyjmuje ludzi na odzialy szpitala.ale celem nadrzednym jest pomoc w przypadkach naglych,i wiem o tym ze bardzo czesto pacjenci z bolacym palcem robia awanture dlaczego karetka z zawalem wjezdza pierwsza skoro on tu juz czeka dwie godziny.ten odzial jest do ratowania zycia a nie do usuwania pryszczy.Jesli masz wypadek w sobote to idz w ten dzien a nie dopiero w niedziele jak juz wytrzezwiejesz i zastanow sie czy jestes tak chory ?czy nie chce ci sie stac w kolejce do gabinetu w godzinach pracy przychodni bo tak jest bardzo czesto.ps.nie pracuje ani w szpitalu ani tym bardziej na izbie przyjec
~emil 26-12-2008 5:05
to znowu ja po przeczytaniu wszystkich wypowiedzi prosze wszystkich rozżalonych o policzenie ilu ludzi pisze byłam byłem kilkakrotnie jako pacjent na izbie przyjeć ,to musza być straszni pechowcy trafić pare razy na odział ratujacy życie.tacy ludzi właśnie robia sztuczny tłok i zamieszanie bo boli paluszek i główka.Jeszcze raz powtarzam to jest odział ratunkowy a nie gabinet w przychodni.
~andrzej do emil 26-12-2008 12:52
widzisz chłopcze, boli cie ta sprawa, co tatus pracuje, czy żona czy moze sam jestes jednym z tych bezczelnych chamów z izby przyjeć ?! Ja nie jestem pechowcem i nie podejrzewam też, żeby Ci wszyscy ktorzy wyrazlili tu swoje opinie tez byli. W moim przypadku to wyglada tak, że jestem jedynym facetem w rodzinie, ktory ma prawko i samochód i jesli ktos z moich bliskich potrzebuje fachowej pomocy lekarskiej, akurat w niedziele czy w sobote, czy w takich godzinach, że przychodnia jest zamknieta to własnie ja jade i jestem naocznym swiadkiem tego co sie robi z ludzmi na tej izbie przyjec. I nie chodzi o ból paluszka czy o ból głowy po mocno zakrapianej imprezie. Widzialem, nie raz tych wszystkich ludzi w poczekalni, ze złamana noga, z krwotokiem z nosa, czy z rozciętą twarzą, wijących się z bólu i proszących, żeby ktoś sie nimi zainteresował. Dyrekcja tego szpitala może sie spodziewać w najbiższym czasie kilku dziennikarzy z POZA Jeleniej Góry, z różnych programów, m.in. "Uwaga", TVN24, TVP3. Z kilkoma osobami opisaliśmy wszystko co widzimy, co tam sie dzieje, sa nawet 2 osoby z personelu, które z wiadomych powodów, chcą pozostać anonimowe, a które bardzo nam pomogły, przekazując pewne informacje. Każdy, kto ma ochote coś jeszcze dodać proszę dzwonic na nr - 022 324 24 24, lub 022 453 63 81. Trzeba w koncu coś z tym zrobić, a nie stać tylko biernie z boku. Albo my ich albo oni nas...
~popo do emil 26-12-2008 13:27
sto procent racji ludzie myślą że to przychodnia jak napisałem w swoim komentarzu przychodzą o własnych siłach wypisują że siedzą godzinami że wszyscy ich olewają nie zdają sobie sprawy że tam za drzwiami z klamką od środka trwa walka o życie a nie picie kawy TO JEST LUDZIE ODDZIAŁ RATUNKOWY
~popo do nico 26-12-2008 13:28
nie rozumiesz tego co czytasz to nie ripostuj
Riposta 26-12-2008 13:51
Ze służbą zdrowia to lepiej nie zadzierać. Niestety bywa, że to "naród" mściwy, a nie ma nic gorszego niż wściekły na pacjenta lekarz... rzekłam! Teraz pytanie do Admina: dlaczego jest tu taka możliwość, żeby ktoś obcy uzywał nicka zarejestrowanego użytkownika?????! Vide "25-12-2008 18:35 | ~riposta | IP: *.adsl.tpnet.pl"
~nico do popo 26-12-2008 14:06
Ja bardzo dobrze rozumie co czytam, a jeszcze lepiej rozumie dlaczego jest tak wiele negatywnych komentarzy. Tak jak piszesz - to jest oddział ratunkowy, tyle, ze tylko z nazwy. Bo wogole nie jest przygotowany na przyjmowanie jednoczesnie karetek i ludzi, ktorzy przyjechali tam sami np. taxi, A mało tego to Ci sami lekarze, ktorzy powinni pełnić tam dyzur, pełnią go jednoczesnie na oddzialach. Albo idą na pól godzinki sie zdrzemnać na kozetce, a w tym czasie zasuwaja młodzi ratownicy medyczni z pielęgniarkami. Nie jest to wyssane z palca niestety.
~kris 46 b 26-12-2008 16:27
Małgorzata Sadowy-Piątek: Najpierw należy kontaktować się z dyrektorem szpitala i to jemu należy zgłaszać problem. Jeśli to nie pomaga, sprawę można przekazać kierownikowi jeleniogórskiej delegatury Narodowego Funduszu Zdrowia,...koniec cytatu...jest to nieprawda poniewaz jak mi przekazano w jeleniogorskim NFZ na sprawy inne niz finansowe nie ma NFZ wpływu...
~do lekarz 26-12-2008 19:24
karetka zawsze musi przyjechać...ciekawe... wczoraj w nocy bratu była potrzebna pomoc medyczna,karetka przyjechała dopiero po moim telefonie na policje gdyż dyspozytorka odłożyła słuchawkę...
~karl 26-12-2008 20:05
dupa a nie oddział jak powie Ferdek Kiepski do swojej żonki Halinki i tak to właśnie wygląda w naszym mieście.
~enedue 27-12-2008 12:03
do sto13krotka- zaskarzyc pogotowie, ze z zawalem posadzili na krzeselku na poczekalni, bo z zawalem to od razu powinni na lozko. A skoro posadzili to znakiem, ze zawalu nie bylo... Smiechu wart ten caly artykul i te komentarze goraczkujacych sie rodakow, jak zwykle czytelnicy jelonki "poczuli magie tych swiat" :)
~dorqua69 27-12-2008 12:13
ją gotową receptę na uzdrowienie jeleniogórskiego SOR, całej służby zdrowia i do tego błyskawicznie i bezbłędnie stawiają diagnozy. Przy tym potrafią funkcjonować na najwyższych obrotach kilkanaście godzin beż picia jedzenia i siusiania.
~kasica 27-12-2008 14:38
99% mieszkańców Jeleniej Góry z pewnośćią choć w minimalnym stopniu odetchnęło by z ulgą gdyby media w końcu zainteresowały sie tą sprawą i choćby minimalnie sytuacja w naszym pięknym szpitalu zmieniła sie na lepsze,nie tylko izbą przyjęć ale także pracownikami (bo ciężko nazwać niektórych z nich LEKARZAMI) poszczególnych oddziałów,którzy pacjentów traktują ''z góry'' -pewnie dlatego że ludzie coraz rzadziej wręczają im ''drobne upominki'' w białych kopertach hehehe ŚMIECHU WARTA polska służba zdrowia...95% negatywnych komentarzy,pozostałe 5% pozytywnych to chyba właśnie ci ''pracownicy'' próbujący chronić resztki swojego honoru...skoro znaczna więkrzość wypowiada sie negatywnie to nie nazwałabym tego przewrażliwieniem pacjentów tylko RZECZYWISTOŚCIĄ
~papa 27-12-2008 16:10
wszystkich pracujacych tam powinni zwolnic i wywalic na bruk. To co sie tam dzieje to przechodzi pojecie. Mam nadzieje ze ten artykol cos zmieni. powodzenia.
~TW401 27-12-2008 18:21
Zetknęłm się kilkakrotnie z izbą przyjęć(złamania, urazy), czekanie zawsze ok.3-4 godzniny(TO KONIECZNIE TRZEBA ZMIENIĆ!!!!!!) ale potem zawsze była szybka, profesjonalna pomoc.
nico 27-12-2008 21:33
Do "enedue" - smiechu warty/a jestes ty, odrazu widac, ze z tego gnoju o ktorym jest artykuł pochodzisz. Pomyśl sobie jaka jest FAKTYCZNIE liczba tak potraktowanych nieludzko pacjentów. Tu wypowiadają się tylko Ci co maja dostęp do internetu i co czytali ten artykuł. Na krzesełku nieraz posadzili kogoś kto miał zawał lub stan przedzawałowy i dopiero w momencie utraty świadomości przez taką osobę ( zasłabnięcia ) biegają jak ze sraczką.
~polokolo 27-12-2008 23:46
diagnoza - stan ciężki - żadna prywatyzacja nic nie pomoże - pracowałem w państwowej i prywatnej służbie zdrowia wszystko zależy od ludzi - katastrofa organizacyjna - i skandalem jest tłumaczenie dyrekcji że o niczym nie wiedziała - wszyscy wiedzieli i wiedzą - ale dla mnie najwięszy dramat to to że personel głównie lekarze są tacy cyniczni i nieludzcy - rzeczywiście powinni zmienić pracę - prawdą jest również że kiedy już delikwent dostanie się na oddział to opieka jest w porządku - tj mają przypadek ale dalej nie ma człowieka pacjenta to następny dramat - bezduszność i tumiwisizm jest powszechny szczególnie personelu średniego to kolejny dramat i tym paniom też juz dziękujemy - ciekawe czy oni czytają te posty - może to coś pomoże - ostanio też miałem ochotę zadzwonić do prokuratora -zagrożenie życia a może mała prowokacja - Boże to mój kraj i moi rodacy ----- ręce opadają ----
~erg 28-12-2008 10:02
Do polokolo - Ty,polokolo,może daj sobie spokój z prowokacjami.Poradzę Ci : idź sobie kiedyś na SOR,posiedź tam,z drugiej strony drzwi,przez parę godzin,poobserwuj - wtedy będziesz pisać komentarze.Jak ,oczywiście,odpoczniesz - bo gwarantuję Ci,że jak tylko popatrzysz jak wygląda praca lekarza i pielęgniarek przez patrę godzin,bez siusiania,kupkania i jedzenia - będziesz baaardzo zmęczony. Daj znać jak poznasz to z autopsji - polokolo,pajacyku.. Wtedy może takie enuncjacje,jak panny Anny K. i jej przyjaciela z wojska okażą sie dla ciebie także nie do przyjęcia...Na oddzialł ratunkowy w nocy ,z nóżką,która boli od popołudnia i rzekomo puchnie....Na to są okłady w domu,a rano do poradni chirurgicznej najwyżej,a nie na oddział ratunkowy....
~erg 28-12-2008 10:07
Panią Eweliną powinien zająć się Rzecznik Praw Dziecka,w najlepszym razie. Narażała jego życie,nie tylko zdrowie.Skoro majaczył i tracił przytomność - to nikt normalny nie wiezie takiego osobnika samochodem sąsiadów,tylko wzywa karetkę.Roztrzaskana głowa,rozcięte oko....jakaś "potłuczona" matka tak się zachowuje.Przypuszczalnie głowa nie była roztrzaskana,a oko nie było rozcięte.
~więcej seriali oglądajcie 28-12-2008 11:41
oglądajcie seriale Na dobre i na złe, Ostry dyżur z kategorii s-f gdzie używa się respiratorów przy zatrzymaniu akcji serca to wy jesteście palantami nie mającymi pojęcia o tym co się dzieje w szpitalach wasze opinie opowieści są przerysowane a nawet wyssane z palca napędzane sieczką którą serwują wam media robiąc z kilku przypadków problem całego systemu opieki zdrowotnej wam potrzebni są psychiatrzy a nie chirurdzy czy kardiolodzy
Riposta 28-12-2008 12:46
~więcej seriali oglądajcie i inni piszący podobnie - nie odbierajcie nadziei, że coś się zmieni w relacjach pacjent-lekarz! To, że nie mamy wykształcenia lekarskiego nie oznacza, że jesteśmy palantami! To, że domagamy się po 3 godzinach siedzenia już po drugiej stronie SOR-u choćby PRZEMYCIA!!!! rany obejmującej połowę twarzy nie czyni z nas pieniaczy szkodzących szlachetnej idei ratowania życia ludzkiego! Są wspaniali lekarze, pełny poświęcenia i kompetentny personel średni, są też zakały tolerowane przez własne środowisko - i jak to się nie zmieni, to NIC się nie zmieni. Nadal będzie walka między MY i ONI :( PS, owszem bywa tak potrzeba, żeby zasięgnąć rady psychiatry (i co w tym złego???!) - jedzie się wtedy do Poznania...
~kacperek 28-12-2008 14:22
Panie Konradzie -redaktorze gdzie są pozytywnie napisane komentarze o izbie przyjęć i podziękowania o udzieleniu pomocy .Wiem dobrze z rozmow z ludzmi,ktorzy korzystali z pomocy lekarzy pracujących na izbie,że miło i szybko udzielono im pomoc za co serdecznie dziękują.
~kacperek 28-12-2008 15:42
Dziwi mnie podstawa dwóch osob anonimowych z personelu,ktore pomogły napisać informacje o Izbie,jeżeli tak jest żle to dlaczego nie zgłosiły w/w sprawy do dyrekcji myślę ,że był to ich obowiązek a druga sprawa skoro tak żle na Izbie to powinne się zwolnić a nie robić świnstwa w Swoim gnieżdzie.Jeśli nie zgłosiły to może jest to zagrywka kub walka o stanowiska pracy jak to się dzieje po innych zakładach.
TEJO 28-12-2008 16:33
do kacperka - Panie Kacperek, strasznie mi przykro, ale rozmowy z ludźmi - na które Pan się enigmatycznie powołuje - nie znalazły odzwierciedlenia we wpisach do komentarzy dotyczących powyższego artykułu. Po prostu takich wpisów nie było. Czekamy z utęsknieniem na każdy głos, w tym pozytywny i nie zawierający treści niezgodnych z regulaminem. Z pozdrowieniami Konrad Przezdzięk
~do Riposta 28-12-2008 16:45
człowieku zrozum to nie chodzi o odbieranie nadziei w relacji pacjent-lekarz tylko o to że są różne charaktery i czasami na izbie pojawiają się pieniacze którzy robią szopkę wyzywają personel bulwersują się pozbawieni są tolerancji i jakiegokolwiek zrozumienia sytuacji im jest bez różnicy czy to szpital czy market gdzie można nakrzyczec na kasjerkę która nie może odblokowac kasy ,tak na marginesie z drugiej strony barykady popytajcie tych ludzi w kitlach ile razy płakali mieli dośc wszystkiego
Riposta 28-12-2008 18:20
Toteż piszę, że są też wspaniali lekarze i średni personel, ślepa nie jestem. Niestety, 2-3 razy w roku zdarza mi się być obserwatorem pracy SOR-u... powiadasz "barykada", rzeczywiście tak to wygląda. Zauważ też, że między wierszami piszesz o braku zaufania do Policji - przecież do awanturnika wzywa się Policję! I bez różnicy czy to jest w markecie czy szpitalu! Wiem z DOŚWIADCZENIA jedno - jeżeli panie na recepcji miło i profesjonalnie przyjmą i udzielą informacji, to i pacjent wykaże większe zrozumienie i cierpliwość. Niestety na SOR-ze zdarzają się też chamskie zachowania ludzi w bieli i to dopiero wprowadza nerwową atmosferę! Może rzeczywiście naoglądaliśmy się zagranicznych filmów, ale tak z ręką na sercu proszę mi powiedzieć, czy SOR jest przygotowany organizacyjnie i personalnie do roli oddziału "ratunkowego"????! ... no, właśnie... Doskonale wiem, że ludzie w kitlach mają wiele powodów, żeby płakać z bezsilności, wściekłości... tylko czy to coś dla mnie, osoby ciepiącej i oczekującej szybkiej i fachowej pomocy coś zmieni???!
~alik 48 28-12-2008 19:38
Ja z kolei nie moge narzekać na okazaną pomoc i to bardzo wczesnie rano i następnym razem póznym wieczorem.Okulista udzielił właściwejj pomocy,uszkodzenie rogówki.Troche trzeba było poczekać bo lekarka była na oddziale ale bylo wszystko spokojnie zdiagnozowane i pomoc udzielona,wypisano receptę.
~qw~~ag 29-12-2008 9:06
sama miałam doczynienia z lekarzem i pielęgniarkami w izbie przyjęć, dziwie się że walczą o podwyżki, niech najpierw się wykażą że są lekarzami z powołania a nie z żyrowania na cudzym życiu. Lekarzom i siostrzyczkom z izby przyjęć z Zabobrza życzymy więcej inteligencji, wiedzy i rozwagi. A sobie życzmy wymiany personelu dla przykładu. Połowa ludzi tam pracujaca jest zbędna, co oni tam robią??? widziałam ... nic !!!!!!!!!!!!!!!
~dorqua69 29-12-2008 17:17
parę dni temu zamieściłam tutaj swoją opinię na temat SOR. Dziś jestem pewna, że ukazują się tylko opinie skrajnie negatywne innych w tym mojej nie zamieszczono. A może sami wypisujecie te bzdury?
~REB 29-12-2008 18:21
W dawnym pogotowiu nje było takich problemów. Ludzie odpisujcie sobie 1 procent podatku i dajcie szpitalowi bo im mało za taką prace!Dlaczego p.dyrektor tylko siedzi w gabinecie a nie ruszy tyłka i nie robi obchodów swojego stada?Napewno część personelu zasługuje na podwyżki,ale nie wszyscy!Są przykłady.Panie z izby przyjęć powinny zapisywać godziny zgłaszania się pacjętów i godziny ich przyjęć a pan dyrektor może to sprawdzić!
~aaaaaa 30-12-2008 12:58
Tak, połowa zasługuje na podwyżki, ale ja wiem jak je dać :) Zwolnić tę niepotrzebną połowę i wtedy uczciwie pracujący dostaną podwójnie :) A tak poważnie to jak się nic nie robi, to wynagrodzenie się nie należy. No i proste wytłumaczenie zarobków nierobów w białych kitlach.
~do popo i emil 30-12-2008 13:08
TO JEST LUDZIE ODDZIAŁ RATUNKOWY a personel uważa, że kawiarenka internetowa!!!
~nikol1 30-12-2008 13:53
oni tylko czekają na wyższe płace albo żeby tylko dać im w łapę to by odrazu skakali koło ciebie.
~nikol1 30-12-2008 14:01
~bebi 30-12-2008 22:20
do ~aaaaaa a co Ty robisz w cywilu?
~J23 31-12-2008 13:02
A ja złamałam w sobotę rękę w nadgarstku z przemieszczeniem. Przed gabinetem chirurga w Izbie Przyjęć było kilka osób i w gabinecie też, ale mąż powiedział pielęgniarce, że mam STRASZNE bóle i od razu zostałam przyjęta i wysłana na RTG. Po wykonaniu zdjęcia i diagnozie szybko dostałam znieczulenie i w rękę i w pośladek. Musiała trochę poczekać na składanie, bo chirurg zszywał komuś rozciętą nogę, ale miłe pielęgniarki często pytały mnie jak się czuję, czy nie jest mi zimno, itp. Potem po ustawieniu połamanych kości, znowu RTG dla sprawdzenia czy wszystko jest dobrze złożone, zastrzyk przeciwbólowy, poinformowanie co dalej robić i do domu. Trafiłam naprawdę na miłych, kompetentnych, nie obijających się lekarzy i pielęgniarzy i dziękuję im za profesjonalną, szybką pomoc.
~ed 31-12-2008 14:03
no widać że artykul i dziesiątki komentarzy już przynoszą pożądany efekt, byleby tylko nie jednorazowy, albo do następnej zmiany
nico 31-12-2008 20:18
do J23 - To gratuluję Pani i wszystkim tym, którzy wyrazli tu swoja opinie, być może to jest jednym z powodów takiej szybkiej i fachowej obsługi jakiej Pani doświadczyła.
~do emil 2-01-2009 13:53
Ty się lepiej zainteresuj co robi Twoja żona na dyżurze, kiedy pacjenci czekają pozostawieni sami sobie.
~do cień 2-01-2009 14:16
z Ciebie to już tylko cień z tego zachodu został.Prawda jest taka ,że lekarz na izbie powinien być cały czas .To ,że poszedł na oddział to tylko przykrywka -z atakiem astmy bardzo długo czekałam aby ktoś udzielił mi pomocy,dopiero jak syn zaczął bluźnić to łaskawie zwrócili na mnie uwagę.
~Big Ben 2-01-2009 17:43
do - andrzej - jakaś chorowita ta twoja rodzina,skoro stale kogoś na oddział ratunkowy wozisz.Twoje zaangażowanie jest warte większej sprawy...Wyluzuj facet,bo jak dostaniesz wylewu,to Ciebie nie będzie miał kto zawieźć.I pamiętaj : oddział ratunkowy /izba przyjęć,jak niektórzy jeszcze mówią / nie jest tym miejscem gdzie ty wozisz sam delikwenta.Przypadki,które tam powinny trafić wozi pogotowie - zakoduj to sobie! Od lżejszych spraw jest pomoc na Różyckiego! I nie wydłużaj,pajacyku kolejki i nie przeszkadzaj tym,którzy nie powinni długo czekać,a przez takich jak ty ich czas oczekiwania się przedłuża. A już kuriozum jest już to co jakaś młoda dziewucha z facetem z wojska wyczynia.Kopytko zabolało wojaka i wstętni lekarze na oddziale ratunkowym nie przyjęli...Ciekaw jestem,czy na drugi dzień,lub w ogóle, ta ciura wojskowa gdzieś poszła,a może w wojsku położyli na izbie chorych,uznając faceta za obłożnie chorego? Pewnie koleś chciał sobie przepustkę do świat wydłużyć i się nie udało...Z takim czymś do prasy lecieć,uf......,ręce opadają.....Warto się przyjrzeć,presonelu medyczny,tej facetce na fotce pod szpitalem...
~archimedes 2-01-2009 17:47
" z Ciebie to już tylko cień z tego zachodu został.Prawda jest taka ,że lekarz na izbie powinien być cały czas .To ,że poszedł na oddział to tylko przykrywka -z atakiem astmy bardzo długo czekałam aby ktoś udzielił mi pomocy,dopiero jak syn zaczął bluźnić to łaskawie zwrócili na mnie uwagę". A na siusianie może wyjść ??? A jak potrzebny jest na oddziale ,to ma się rozdwoić??? Bardzo źle wychowałaś syna,jak bluźni.Kulturalny człowiek umie inaczej się zachować.
~do Big Ben 2-01-2009 21:20
na Różyckiego nie robią nic bo zawsze "nie mają odpowiedniego sprzętu". Więc gdzie iść ze skręconą nogą, złamaną ręką skoro w szpitalu przyjmuje się tylko ciężkie przypadki a na Różyckiego nie ma RTG ?? Gdyby na Różyckiego był cały potrzebny sprzęt to wtedy ludzie by sie tam zjawiali.
~label 3-01-2009 20:09
W ubiegłym roku będąc w maju na rehabilitacji przewróciłam się i doznałam kilku obrażeń, ale trafiłam na wspaniałą lekarkę chirurga, nie dośc, że zrobiono mi usg (pani radiolog akurat była niezadowolona z tego i dała temu upust), to w dodatku na dobę położono mnie na obserwację na chirurgii. Nie jestem z jeleniej, natomiast jestem zadowolona z tego, jak zostałam potraktowana.
~Bejbi 3-01-2009 22:38
Ja też nie mam lepszego zdania o Jeleniogórskiej izbie przyjęć ja gdy mocno skręciłam nogę to obsłużyli mnie z wielką łaską ,i zamiast włożyć w gips to kazali leżeć z nogą do góry i lodem obkładac i dali tylko jakiś zasztrzyk przeciw bólowy .I zaraz po zastrzyku kazali skakać o jednej nodze z 1 piętra na parter i nikt sie nie zainteresował jak ja to zrobie ,kto miał złamaną nogę lub skręconą to wie ile to siły kosztuje.W pewnym momencie zrobiło mi się ciemno w oczach dobrze że dałam rade doskikać do okna i miałam siłe je otworzyć .Pielęgniarki i lekarze chodzili po korytarzu i nikt się mną nie zainteresował tym że bym zemdlała to pewnie bym tak leżała .Jestem bardzo wdzięczna jednej z pacjentek która przechodziła obok i spytała mnie czy coś trzeba pomóc a ja ją poprosiłam o szklanke wody i ona poszła kupiła mi butelke wody i przyniosła za chwilkWielkie dzięki dla tej pani która mi pomogla,i oby więcej było takich ludzi pośród nas:):)
~Jula 3-01-2009 22:48
Pod koniec marca złamałam paskudnie rękę. Nie wzywałam karetki, bo uznałam, że nie ma takiej potrzeby skoro może mnie do szpitala zawieźć znajomy. Później tego żałowałam, bo przez 5 i pół godziny czekałam na swoją kolejkę ustępując "połamańcom" przywiezionym karetkami. Ale jednocześnie czekała ze mną starsza pani, też ze złamaną ręką, której odmówiono karetki, bo mieszkała na Różyckiego i uznano, że może dotrzeć do szpitala samodzielnie.
~jajaja 7-01-2009 15:03
przez tych szmaciazy a szczegolnie lekarzy z interny moja biedna babcia zmarla bo jej lekarz nie chcial przyjc nawet wtedy kiedy umierala!!!!!!!!!!!!!pedal
~do cień 10-01-2009 9:04
pod ten cień to może podszył sie lekarz-komuch?
~mantha 10-01-2009 9:06
nasze narzekanie nic tu nie da - lepiej by znalazł się ktoś, kto podpowie gdzie wysłać pisama i jak skutecznie wyplewić to plemie.. a tak a propos ...przecież musi mieć kontrolę nad szpitalem?
~orto 12-01-2009 20:31
czytam te komentarze i.. no tak, racja. jestem lekarzem, pracuje w SOR. przepraszam bardzo wszystkich byłych i obecnych klientów, którzy musieli czekać podczas załatwiania moich potrzeb fizjologicznych takich jak np oddawanie moczu czy uzupełnianie płynów czy - nie daj boże - spożywanie batonika cichcem w dyżurce pielęgniarek. obiecuję, że od następnego dyżuru obiecuję na 24 godziny założyć sobie cewnik, żywienie pozajelitowe oraz podaż dożołądkową kofeiny przez zgłębnik, żeby pacjenci, którzy \\\"upadłem 3 tygodnie temu, ale myślałem, że mi przejdzie\\\" mieli natychmiast, profesjonalnie i za darmo ;-p
~do orto 13-01-2009 13:04
no i mamy milosciwego lekarza, który robi łaskę że udzieli pomocy, a do tego jeszcze nie rozumie słowa pisanego. gdybyś uwaznie przeczytał wpisy to byś zauwazył że ignorowani byli ludzie z groźnymi urazami, którzy nie czakali 3 tygodnie, ba nawet nie czekali 30 minut na karetkę tylko sami własnymi siłami dotarli na SOR żeby było szybciej, a wy fundujecie im wielogodzinne czekanie na zmiłowanie i jeszcze z łaską przyjmujecie. jasne potrzeby fizjologiczne są ważne ale praca na oddziale powinna być tak zorganizowana żeby pacjent nie czekal kilku godzin z cieknącą z ręki krwią bo lekarz musi się wysikać, powinno być klku lekarzy na sor i tylko na sor, a nie jedną nogą na oddziale a jedną na sor. Miej więc pretensje do swoich przełożonych, że nie masz kiedy się wysikać, a nie do pacjentów, którzy tylko oczekują szybkiej pomocy i nie obchodzi ich jak ta pomoc będzie zorganizowana. bezczelnosc środowiska lekarskiego sięgnęła granic. niestety spoleczeństwo jest waszym zakładnikiem, a wy to ordynarnie wykorzystujecie.
~andrzejjj 17-01-2009 20:08
macie racje tam powinny byc wywieszone telefony dyrekcji i dzwonic 24h na dobe jak tylko niema lekarza
~Jeleniogórzanka 19-01-2009 10:57
Na centrali bardzo często jest zajęte. Nie rozumiem dlaczego taka placówka nie posiada automatycznej centralki.
~theend 19-01-2009 19:05
Zamknąć sor i tak nie spełnia swojej roli. A na dodatek szkodzi na pęcherz ;]
~kot 20-01-2009 13:02
Zgadzam się ze wszystkimi wypowiedziami
~daniel 16-02-2009 17:37
ja w tamtym roku,pojechałem z chorym dzieckiem o 3 w nocy do szpitala,a tam co żywej duszy!chodziłem 20min.w koło i nikogo nie było,dopiero jak zaczełem się wydzierać to wstała pielęgniarka zaspana z tapirem na głowie,bardzo niezadowolona że ją się obudziło,a później co? zamiast lekarz zająć się chorym dzieckiem to pretensja jak się tam dostałem bo drzwi były zamknięte,dopiero jak dostała zjeby to się opamiętała,a później było nawet sympatycznie,ale czy to wszystko było potrzebne?!najważniejsze że dziecko dostało pomoc,ale co nerw straciłem to już moje,doszło jeszcze do tego że zadzwoniłem na pogotowie i wezwałem karetkę pod szpital:)a tam druga baba pyta dlaczego chcę karetkę pod szpitalem,to jej mówię że dziecko ma gorączkę 40st a w szpitalu nikogo nie ma,na to baba że może mi się pomyliło i że może nie stoję pod szpitalem (może myślała że że jestem w tesco),zjebałem i drugą babę:)! szok,jaki tam burdel i niekompetencja!lepiej nie chorować w tej jeleniej

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Ogołocili drzewa

To nie koniec ustawek?

Giełda tonie w błocie

Wiosna Biedronia sprawdza i zapowiada

Miłośnicy zabytków na swoim kolejnym zlocie

Sonda

Czy wszyscy młodzi do 26. roku życia powinni być zwolnieni z podatku PIT?

Oddanych
głosów
959
Tak
38%
Nie
54%
Nie mam zdania
8%