MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Iskierka nadziei dla jeleniogórskich koszykarek

Wiadomości: Brzeg
Czwartek, 22 stycznia 2009, 20:59
Aktualizacja: Sobota, 24 stycznia 2009, 20:26
Autor: Mateusz Banaszak
Fot. R.Ignaciak
Do ciekawego spotkania w ekstraklasie koszykówki kobiet dojdzie w sobotę. Zawodniczki jeleniogórskiego Finepharmu jadą do Brzegu, zmierzyć się z zespołem Cukierków.

Będzie to bardzo ciekawe widowisko, chociażby ze względu na to że obydwa zespołu sąsiadują ze sobą w tabeli. Głównym powodem ciekawego spotkania powinien być fakt, że w zespole gospodyń wystąpi była jeleniogórska zawodniczka Magdalena Gawrońska, która ma już za sobą występ w szeregach Cukierków.

Była rozgrywająca Finepharmu w debiucie spędziła na parkiecie prawie 30 minut zdobywając 18 punktów i wraz z Amber Pettilon była najlepszą zawodniczką w swojej drużynie, a jedną z wyróżniających się zawodniczek podczas spotkania przeciwko Inei AZS Poznań. M. Gawrońska powoli zdobywa zaufanie trenera Jarosława Zyskowskiego, a w meczu przeciwko swoim byłym klubowym koleżankom będzie chciała udowodnić , że stać ją na więcej. Sobotni rywal z 21 punktami w tabeli plasuje się tuż za jeleniogórskim zespołem i w ostatnich trzech spotkaniach odnotował trzy porażki.

W naszej drużynie po wysokiej przegranej nie dzieje się najlepiej, choć jest iskierka nadziei na to że sobotnie spotkanie można wygrać. W najgorszym czasie dla jeleniogórskiego zespołu, okupionym stratą trzech kluczowych zawodniczek, walcząc o prawo gry w play – offach w końcu jest dobra wiadomość. W sobotnim spotkaniu na parkiecie prawdopodobnie pojawi się nowa rozgrywająca – Maxann Resse, która pojawiła się na meczu z Dudą, lecz swój czas spędziła tylko na oglądaniu w akcji swoich przyszłych klubowych koleżanek. Po zdobyciu ważnego uprawnienia do gry, czarnoskóra zawodniczka będzie mogła pokazać się na parkiecie.

Maxann Resse przybyła do Jeleniej Góry z Ameryki, ma 31 lat i 177 cm wzrostu, występowała min. w Sparcie Praga, Iowa City, Michigan State, gdzie była gwiazdą swojej drużyny. „Flashy” („rzucająca się w oczy”), bo taki przydomek nosi Maxann w swojej karierze najwięcej sukcesów odniosła jako juniorka, zaskakując swoją grą podczas ważnych spotkań ligowych, zdobywając imponującą liczbę punktów.

Trenerka Michigan Karen Lengeland w trakcie pracy z Maxann mówiła : „Chcąc wygrywać spotkania, potrzebujemy punktującej Maxann, tylko dzięki niej jesteśmy w stanie rywalizować z najlepszymi drużynami”
Jej sposobem na skuteczną grę jest ogromna mobilizacja podczas każdego spotkania oraz umiejętność gry na najwyższych obrotach, przez co zawodniczka z meczu na mecz staje się co raz lepsza. Miejmy nadzieję, że gra Maxann równie dobrze będzie wyglądać w spotkaniach polskiej ekstraklasy.

Sobotnie spotkanie będzie kolejnym sprawdzianem dla nowego szkoleniowca Miodraga Gajicia. W poprzednim spotkaniu jego drużyna przegrała różnicą 36 punktów w stylu który daleko odbiegał od ideału. Tym razem Miodrag Gajic już na sto procent będzie mógł skorzystać gry zawodniczek, na co dzień występujących w I lidze - Olga Zygman, Monika Krawczyszyn-Samiec , które są świeżo po otrzymaniu uprawnień do gry w Ekstraklasie. Miejmy nadzieję, że pomoże to jeleniogórskim koszykarkom w odniesieniu pierwszego zwycięstwa w tym roku.

Cukierki Odra - Finepharm AZS KK
24.01.09 godz. 18:30 - Brzeg

Ogłoszenia

Czytaj również

Studium na początek

Trwa remont Krakowskiej

Jeleniogórzanka z szansą na tytuł Miss Polski

Komentarze (9) Dodaj komentarz

~Mietek 22-01-2009 22:05
Dobry zakup,chyba lepsza niż te co odeszły.
~kbk 22-01-2009 22:14
Oby tak było,że tym razem się uda.Widać jeleniogórska koszykówka nie może istnieć bez amerykanek. Jednak szanse są nikłe na wygranie kolejnych meczy ale zobaczymy czy trener cos wymyśli.
~pokemon Gawrońska 23-01-2009 15:17
i inne jej podobne pseudo-koszykarki niszczą swoją postawą piękno sportu grają tylko dla kasy mają gdzieś kibiców i ludzi którzy jak Czarnecki próbują coś działac takie zawodniczki powinny byc wykluczane z rozgrywek przez związek koszykówki do końca sezonu jak można odchodzic z drużyny w takim momencie dla mnie to zachowanie na granicy korupcji sprzedaży meczu lub podkupowania zawodników trzeba ograniczyc ten proceder
~do pokemon Gawrońska 23-01-2009 17:12
Zrozum kolego jedno,ze gra w koszykowke jest dla niej sposobem na zycie.To dzieki niej moze realizowc swoje marzenia.A co takiego Czarnecki zrobil dla koszykowki?Byl trener Szewczyk,ktory naprawde dobrze prowadzil ten zespol,ale jedna niefortunna wypowiedz pod adresem Czarneckiego i doktor wielce obrazony wyrzuca go z klubu czym zepsul dobra atmosfere w zespole.Poza tym o ile sie dobre orientuje to Gawronska,Ristic i Babicka odeszly z klubu wykorzystujac zapis w kontrakcie mowiacy o tym,ze jezeli beda jakiekolwiek wobec nich zaleglosci finansowe to moga odejsc bez zadnych konsekwencji.I one skrzetnie z tego prawa skorzystaly.I brawo dla nich!
~Euzebiusz 23-01-2009 17:36
Czy wreszczie autorzy tego serwisu naucza sie podawac dobre nazwisko tej zawodniczki? Nie Resse tylko REESE!
~do "pokemona" 23-01-2009 18:46
Piękno sportu niszczą niesolidni sponsorzy jak pan.Cz., ktorzy probują zamazać prawdziwy obraz zaistniałej sytuacji i odgrywają się na trenerze i zawodniczkach nie chcąc się przyznać że przeliczyli się ze swoimi możliwościami finansowymi. Odejście zawodniczek to nie ich złośliwość tylko konieczność w tym czasie, bo jak wiadomo kończy się okienko transferowe - zobacz ruchy transferowe w innych klubach. Poza tym dziewczyny chcą być traktowane z szacunkiem, a nie jak gówniary!!! Gratuluje im zdecydowanej postawy.
~beszczelna Gawrońska 23-01-2009 20:04
wróciła do gry po długim leczeniu kontuzji zatrudnianie takiej zawodniczki niesie duże ryzyko tak się odwdzięczyła za szansę jaką dostała , do do pokemon Gawrońska powiem tak nikt do końca nie wie co zaszło między Czarneckim a Szewczykiem ale jeżeli koleś któremu płacę który dla mnie pracuje wypowiadałby się krytycznie na temat mojej osoby też bym go pogonił a zawodniczki które odchodzą w trakcie trwania sezonu powinny miec zakaz gry do końca rozgrywek
~do do "pokemona" 24-01-2009 10:27
niesolidni sponsorzy co ty piszesz facet robi wszystko aby ratowac sport w Jeleniej Górze a ty go opluwasz sam nie jest w stanie tego pociągnąc zgadza się ale jak ma przyciągnąc do klubu potencjalnych inwestorów skoro po paru tygodniach skład się wykrusza Kolegium to nie drużyna na miarę Lotosu czy Wisły gdzie jest tradycja,prestiż i odpowiedni poziom nie tylko sportowy ale i moralny my jesteśmy na początku drogi budowania stabilnej drużyny jak mamy to zrobic z zawodniczkami które nie czują więzi z klubem przecież taka rotacja składu jest bez sensu na miejscu Czarneckiego pogoniłbym wszystkich a kasę zainwestował w młodzież pokierował ich sportowo i moralnie i za parę lat zaczął budowac drużynę na miarę ekstraklasy
~jw. 24-01-2009 17:55
Jakoś zarząd klubu z Rybnika potrafi się przyznać że nie mają kasy i zwalniają amerykanki, a w jelonce sie dalej zatrudnia i brnie w coraz wieksze długi, pogrążając tym samym innych - czy to w porządku?

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Gimbasket pokonany

Gwardia bez szans

"Grupa śmierci" Licealiady w koszykówce

Mają w nosie pieszych

O rozpadających się górach

Sonda

Wypalenie zawodowe należy uznać za chorobę?

Oddanych
głosów
984
Tak
65%
Nie
28%
Nie wiem
7%