MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Idą wakacje – Chiny hitem

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Sobota, 14 czerwca 2008, 8:22
Aktualizacja: 9:37
Autor: TEJO
Fot. TEJO
Barwną opowieścią o Dachu Świata Stanisław Dąbrowski zachęcał w piątek jeleniogórzan do odwiedzenia państwa środka. Chiny otwierają się na ludzi i nie są komunistycznym skansenem. Podróżnik podzielił się swoimi wrażeniami, między innymi, z Tybetu.

Eskapada do Chin nie jest tania, ale mimo wszystko warto tam lecieć – mówi Stanisław Dąbrowski, podróżnik, przewodnik i fotografik. Świat przed nim nie ma tajemnic. Zwiedził już 60 krajów. W Chinach był 10 razy, dwa w tym roku. – Jeszcze mnie czekają kolejne dwa wyjazdy – zapowiada.

Przyjemność zobaczenia Wielkiego Muru kosztuje około siedmiu tysięcy złotych. O około dwa tysięce więcej trzeba zapłacić, jeśli do wycieczki wliczony jest Tybet. Czas wycieczki to dwa tygodnie. Lot do Pekinu trwa 16 godzin.

Suma nie na każdą kieszeń? – Jednym z moich turystów był emeryt, który na tę wyprawę odkładał ze swojej mizernej emerytury przez 10 lat – mówił S. Dąbrowski. – Był bardzo skromny i chłonął to, co zobaczył. W przeciwieństwie do nowobogackich turystów, którzy Chińczyków traktowali z pogardą – dodał.

Podczas prelekcji „Stachu na Dachu (Świata)”, na którą Stanisław Dąbrowski zaprosił chętnych do Muzeum Karkonoskiego, barwnie i dowcipnie opowiadał o codzienności w Chinach i swoich wrażeniach. Zgromadzeni usłyszeli, między innymi, o misiu panda, chińskim symbolu, wręczanym jako nietypowy prezent VIP-om, którzy odwiedzają Chiny. Każdy z nich za dar musi zapłacić milion dolarów, ale czynią to chętnie, bo pandy są rzadkim gatunkiem.

Dąbrowski opowiedział o kuchni, podzielił się swoimi przeżyciami z Tybetu, mówił o mnichach, w tym – uwaga – oszustach, którzy przebierają się w habity i naciągają turystów na jałmużnę. Swoją gawędę ilustrował pokazem slajdów. – Zawsze zabieram ze sobą aparat i uwieczniam chwile – mówił podróżnik.

Tych, którzy chcieliby się do Chin wybrać, Stanisław Dąbrowski ostrzega, że lepiej nie robić tego teraz. Jest za gorąco i w równie gorączkowym tempie trwają przygotowania do olimpiady. Do państwa środka lepiej lecieć wiosną lub jesienią, kiedy pogoda jest bardziej przychylna.

Podróżnik obala mity. – Wielu z nas uważa, że Chiny to komunistyczny skansen Mao Tse-Tunga, a to nieprawda – dementuje S. Dąbrowski. Podkreśla, że nie spotkał się ani razu z nieprzychylną postawą gospodarzy. Są zawsze bardzo mili, a w Chinach nie ma tzw. stref turystycznych i zamkniętych dla gości obszarów (poza terenami zmilitaryzowanymi). – Jeśli tam jestem, staram się chodzić wszędzie i moim turystom radzę to samo – usłyszeliśmy.

Czytaj również

Głosy za strajkiem?

Mali szachiści przed Pucharem Polski

Jeszcze o Ptasiej

Komentarze (12) Dodaj komentarz

~kd 14-06-2008 9:24
<i> dziękuję i przepraszam </i>
~Metamer 14-06-2008 11:32
Ciekawe skąd podróżnicy mają pieniądze na te wyprawy. Pewnie mają spore firmy w Polsce tak jak Cejrowski.
Patol 14-06-2008 11:56
Ciekawe skąd jeleniogórzanin pracujący w kabelkach albo innym zakładzie wyzyskiwaczy znajdzie środki aby wybrać się tam na wakacje. Podróżnik ze sponsorem nie musi ludzi zachęcać bo oni sami bardzo chętnie by się tam udali. Ale pytam ponownie: SKĄD MAJĄ MIEĆ PIENIĄDZE?? Z tego miasta to ciężko gdziekolwiek na wakacje pojechać ;/
~boliniak 14-06-2008 15:50
Pan Dąbrowski naprawde fajnie opowiada o swoich wyjazdach. Zazdroszcze mu ze tyle zwiedzil, ale przynajmniej dzieli sie tym co przezyl, z innymi ludzmi. Oby czesciej odwiedzal nasza szkole;-).
~taka prawda 14-06-2008 16:15
po co jechać do chin, chiny przyjadą do nas:)
zloty666 14-06-2008 16:21
Ludków z zapadłej dziury stać jeno na jednorazowy wyskok do Liberca do aquaparku, a co dopiero do Chin . . .
~piipi. 14-06-2008 18:16
A piipi dużo po świecie... FRUWA...Poznaje nowe kraje i ludzi... Ciekawe KWIATKI przywozi do domu, którymi ozdabia swój balkonik... Byłam w Azji, afryce, Ameryce Południowej i Północnej, a w tym roku na wakację na australijskie antypody się wybieram... I też jestem z jelonkowej dziury zapadłej...
~piipi. 14-06-2008 18:24
cd. W Chinach rzecz jasna piipi też była... 3 razy nawet... Po murze chińskim chodziła... TYBET zwiedzała... Polecam wszystkim Jelonkowiczom na wakacje...
Hava Nagila 14-06-2008 21:41
do -piipi -hahahahahaahahahahahh masz fantazje ............hahahaahaha
piipi 14-06-2008 23:30
..do - [~Hava Nagila..]..fajnie,ze jestes!!.~Pisze do Ciebie tak "z ukrycia".~Obecnie mysle o tym,co mi napisales,bo mam czasu jeszcze..~Pozdrawiam Ciebie.*piipi. ---(post z godz.18:16,a takze zgodz.18:24 moj prywatny seketarz napisal.~Rozumiesz on dopiero sie uczy i mam maly problem,bo on zakochal sie we mnie..a taki zakochany mezczyzna to pisze i pisze "SWOJE"fantazje..
~piipi. 14-06-2008 23:52
I jeszcze dodam... że na wakacje do Australii mego RUMCAJSIKA... ZABIORĘ..A jak nie zechce, to LICZYRZEPCIĘ z Karkonoszów... I CYPISKA oczywiście...Bo piipi bardzo LUBI CHLOPCÓW...nawet takich ŁOTRZYKÓW !...żyć bez nich nie może...
~Do piipi 15-06-2008 13:05
Jak widać jest to milość odwzajemniona..

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Szukają odznaczonych orderem Virtuti Militari

Śladami jeleniogórskiej wyprawy na Annapurnę

Podróż przez dzieje

Młodzież z Lema dzieciom

Prezesi spółek miejskich o cenach energii

Sonda

Czy wszyscy młodzi do 26. roku życia powinni być zwolnieni z podatku PIT?

Oddanych
głosów
992
Tak
38%
Nie
54%
Nie mam zdania
8%