MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Horror z happy endem przeżyły juniorki młodsze Finepharmu

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Piątek, 11 kwietnia 2008, 23:38
Aktualizacja: Poniedziałek, 14 kwietnia 2008, 12:31
Autor: Benny
Fot. Benny
Świetnie rozpoczął się turniej półfinowałowy dla jeleniogórzanek, które po trudnym meczu wygrały z Wilanowią Warszawa 24:23. Gospodynie pokazały charakter, wolę walki, zaangażowanie, a kibicom dostarczyły niesamowitych emocji.

Od początku spotkania w zespole Finepharmu wyróżniała się Paulina Rabczyńska, która napsuła sporo krwi rywalkom, rzucała celnie, a w całym meczu zdobyła aż 11 bramek.
Do 15 min. grała była dosyć wyrównana, utrzymywał się remis 6:6, pózniej gospodynie nieco przysnęły i schodziły do szatni przegrywając 11:13.

Dramaturgia zaczęła się w drugiej odsłonie. Najpierw w 35 min. kibicom zaparło dech w piersiach, gdy na parkiet upadła i długo się nie podnosiła najlepsza na boisku Rabczyńska, na szczęście obyło się bez kontuzji.
Później, dzięki dobrej grze całego zespołu Finepharm doprowadził do remisu - 14: 14. Od tego momentu toczyła się gra na zsadzie: bramka za bramkę. Jednak wówczas najpierw karę dwuminutową dostała Latuszek i jakby tego było mało po chwili czerwoną kartkę otrzymała Murczak, a na 10 minut prze końcem kontuzji nabawiła się wspomniana Rabczyńska, która musiała zejść z parkietu.

Był to bardzo niekorzystny obrót spraw dla jeleniogórzanek, ale na szczęście pokazały charakter i w osłabieniu potrafiły walczyć z rywalkami jak równy z równym, były bardzo skuteczne i na 5 min. przed końcem meczu nadal remisowały z Wilanowią.

W tym momencie trener zrobił zmianę i niespodziewanie na boisku pojawiła się znów Rabczyńska, która nie zostawiła zespołu, trafiała w ważnych momentach spotkania na krótko przed końcową syreną, tym samym rozstrzygając o losach spotkania. Ponadto, na szczęście rywalki zmarnowały kilka dobrych okazji.

Na pochwałę w tym meczu zasługuje nie tylko cały zespół Finepharmu, ale również kibice, którzy żywiołym dopingiem pomogli swoim naszym dziewczynom w odniesieniu zwycięstwa. Był to szczęsliwy dzień dla juniorek młodszych, które jutro (sobota) zagrają z ChKS Łodź.

MKS MOS Finepharm Jelenia Góra - UKS Wilanowia Warszawa 24:23 (11:13)
Finepharm: Pałysa - Różańska 1, Pawliszak 1, Latuszek 1, Sawicka 1, Murczak 2, Bieńko 2, Konarzewska 5, Rabczyńska 11, Oreszczuk, Bielecka, Dmochowska, Kosmala, Szczepańska

W pierwszym meczu turnieju MTS Kwidzyn gładko pokonał ChKS Łodź 31:21.

Spotkanie tylko w pierwszej połowie było wyrównane, zawodniczki z Łodzi robiły co mogły, aby sprostać dobrze spisującym się tego dnia rywalkom. Było dużo kar indwidualnych i walki o każdą piłkę, a pierwsza odsłona zakończyła się nieznaczną przewagą kwidzynianek. Druga połowa to już popis zespołu z Kwidzyna. Skuteczne akcje i szybkie tempo rozbiły łodzianki, które nie wytrzymały kondycyjnie i ostatecznie wysoko przegrały z MTS Kwidzyn.
MTS Kwidzyn – ChKS Łódź 31:21 (14:13)

sobota 12 kwietnia -hala przy ulicy Złotniczej
wstęp: wolny
MTS Kwidzyn - UKS Wilanowia (godz 10)
ChKS Łódź - MKS MOS Finepharm Jelenia Góra(godz 12)

Ogłoszenia

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Studium na początek

Karkonoskie witraże

Artystycznie na rzecz czystego powietrza

Radni KO przeciw kupcom?

Jeleniogórzanka z szansą na tytuł Miss Polski

O rozpadających się górach

"Na luzie jedną"

Stoi kolej na Kopę

Sonda

Wypalenie zawodowe należy uznać za chorobę?

Oddanych
głosów
904
Tak
64%
Nie
29%
Nie wiem
7%