MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Gorgany i Czarnohora – blisko i daleko

Wiadomości: Szklarska Poręba
Piątek, 14 października 2016, 7:52
Autor: Krzysztof Tęcza
Fot. Użyczone/Krzysztof Tęcza
W Chacie Izerskiej w Szklarskiej Porębie, w ramach spotkań Terra Incognita, miało miejsce spotkanie z Przemkiem Wiaterem, który opowiadał o tym co go spotkało podczas wędrówki w Gorganach i Czarnohorze. Słowo wstępne i prowadzenie przypadło, jak zwykle, Sandrze Nejranowskiej.

Celem podróży został jeden z wybranych cudów. Było to małe jeziorko, piękne na prospekcie, nieco mniej ciekawe w rzeczywistości. Ponieważ w całym przedsięwzięciu chodziło o to, by podróż była niskobudżetowa pierwszym środkiem transportu został pociąg jadący do Przemyśla. Kolejnym bus jadący do Medyki. Dzięki skorzystaniu z granicznego przejścia dla pieszych można było zaoszczędzić sporo czasu. Podjechanie zaś „marszrutką”, niby busem, niby autobusem, pozwala dotrzeć naprawdę w dzikie strony.
I tak oto nasz podróżnik znalazł się we Lwowie, gdzie skorzystał z usług schroniska młodzieżowego położonego w ścisłym centrum miasta. Mógł tam, za całkiem skromną sumkę, rozkoszować się widokiem z balkonu. Oczywiście wykorzystał czas by zwiedzić Lwów.

Ponieważ nie to było jednak jego celem, szybko znalazł odpowiedni autobus i znalazł się w Gorganach. Ktoś kiedyś powiedział, że Gorgany to najdziksze góry Europy. I nie pomylił się. Zajmujące obszar mniej więcej 90 na 40 kilometrów góry są zamieszkałe tylko na obrzeżach. Pośrodku w zasadzie nie ma żadnych ludzkich osad. Nie można zatem liczyć na przyzwoity nocleg czy inne wygody. Nie ma nawet dokładnych map tego terenu. Najlepsza ma skalę 1:50000. Zaznaczona na mapach sieć szlaków turystycznych to najczęściej teoria, w rzeczywistości ich oznaczenia dawno już przestały istnieć. Za czasów Rzeczypospolitej znajdowało się tam kilkanaście schronisk, teraz nie ma ani jednego. Znajduje się tam jednak małe jeziorko, do którego ściągają turyści.

Na terenie Gorganów znajdują się, tak jak w naszych górach, małe chatki i schrony. Można z nich korzystać, nikt nie będzie miał o to pretensji. Najczęściej wygląda to tak, że część pomieszczeń zajmują pracownicy leśni, którym po prostu nie opłaca się codziennie wracać do domu. Za nocleg w takich warunkach najczęściej wystarczy podziękować.

Jeśli chodzi o Czarnohorę, to góry te wcale nie są bardziej cywilizowane od wspomnianych powyżej. Tym razem Przemek miał szczęście gdyż spotkał grupę wędrujących ludzi, którzy pozwolili mu się przyłączyć do nich. Ruszyli w kierunku Białego Słonia czyli obserwatorium astronomiczno-meteorologicznego, najwyżej położonego w przedwojennej Polsce. Było ono także najbardziej nowoczesne, no i niesamowicie drogie w budowie. Powszechnie uważano, że jego budowa to zbędny wydatek. Stąd też jego nazwa. Obserwatorium to mieści się na szczycie o nazwie Pop Iwan.

Aby dotrzeć tutaj Przemek, tak jak w poprzednim wypadku, skorzystał z komunikacji publicznej. Tym razem ze Lwowa przyjechał pociągiem, którego prędkość marszowa to około 30 km/godz. Przynajmniej herbata się nie rozleje podczas jazdy.

W Czarnohorach najlepiej jest orientować się po znajdujących się tam kamiennych słupkach wyznaczających dawną granicę. Cały teren został podzielony na 40 sektorów, a w każdym z nich umieszczono do 20 słupków. Aby jednak ustalić właściwy kierunek najlepiej patrzeć na nie z góry gdzie oprócz krzyżyka znajdują się dwie kreski wyznaczające go. Drugim celem wyprawy była najwyższa góra Ukrainy – Howernia. Może nie bez wysiłku ale udało się na nią wejść.

Ogłoszenia

Czytaj również

Barbórkowa feta

Rozrywki tu nie będzie, powstanie market

Karpacz już w świątecznej szacie

Komentarze (2) Dodaj komentarz

PanBuk 14-10-2016 9:11
Howerla a nie Howernia to najwyższy szczyt Ukrainy, panie autorze KT
~marek11 14-10-2016 18:30
Howerla 2061 najwyższy szczyt Beskidów wschodnich

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Rok niespełnionych obietnic

Na roboczo o partnerstwie

Magiczny wieczór z Cleo i Pectus

W Żeromie z... Żeromskim!

„Rzemiosła” razem z MZK

Sonda

Czy coraz więcej przepowiedni o zbliżającym się końcu świata należy traktować poważnie?

Oddanych
głosów
783
Tak
21%
Nie
70%
Nie wiem
9%